Dodaj do ulubionych

Dwa lata temu odszedł Maciej Kuroń.

25.12.10, 20:52
jakoś mi się tym samym epoka kuroniowa zakończyła.
była Gajka, Jacek i Maciek.
ten ostatni, uwikłany w to samo, co Rodzice, choć większość młodzieży pewno kojarzyła Go głównie jako kucharza.
niebezpieczeństwo dla serca, które pompować musiało krew dla wysokiego pana z nadwagą
okazało się być większe, niż praca na rzecz krwioobiegu Jego Taty odpalającego papierosa od papierosa.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Dwa lata temu odszedł Maciej Kuroń. 25.12.10, 22:04
      Poznałam Maćka w 67, kiedy przyszedł razem z Gajką i właśnie zwolnionym z więzienia Jackiem do moich przyjaciół. Wtedy nic nie wskazywało, że aż taki wielki wyrośnie :) A ten Żoliborz taki malutki :)
      • olga_w_ogrodzie Re: Dwa lata temu odszedł Maciej Kuroń. 26.12.10, 12:09
        nie znałam Maćka.
        ale przyjechałam do Warszawy z prowincji i się denerwowałam, bo nieśmiała jestem,
        a Jacek przyszedł akurat do biura UD i od razu na "Ty".
        zależało Mu, by prowincja zgodziła się na wystawienie z listy krajowej późniejszej wiceminister pracy.
        całkowicie byłam sztywna ze z powodu zdenerwowania, a Jacek mnie natychmiastwo rozluźnił - już nie byłam z prowincji, tylko partnerką do gadek.
        i powiedziałam, że wszystko zrobię, ale niech on, Jacek, da wywiad dla lokalnej gazety.
        polityk odważny się zrobiłam i ugrać chciałam.
        i udzielił tego wywiadu.
        no i Jego minister wygrała.

        a potem mnie zauroczył tym niesamowitym szacunkiem dla ludzi.
        już wtedy był chory i biuro UD usiłowało nad nim zapanować : chcieli dokładnej rozpiski - czy Jacek, gdy przyjedzie, będzie miał czas na odpoczynek, co będzie jadł etc.
        no to wszystko było przygotowane - dla kierowcy i przyszłej minister jedzenie zwykłe, a dla Jacka inne - dieta, pokój u nas, by się przespał.
        a tu tymczasem, pewna pani ze Zduńskiej Woli, niczego nie uzgadniając, jeszcze jedno spotkanie zwołałala z mieszkańcami Sieradza.
        no to nakłamałam, że spotkanie w K. jest wcześniej, nie da rady i w ogóle - chodziło mi o to, by był czas dla niego, by się zdrzemnął, odpoczął, zjadł coś...
        a Jacek bystrym okiem wejrzał i mnie pyta : - A tak naprawdę, to o której to następne spotkanie ?
        no to wydukałam prawdę - że są zalecenia, by o niego dbać. że musi mieć przerwę, że...
        a Jacek : - No nie uzgodniła, ale czy ty to rozumiesz ?! Ludzie czekają ! Nie można zawieść.

        no i zrobił 3 wiece jednego dnia.
        w samochodzie jadącym z miasta do miasta zmienił koszulkę,
        poprosił raz, by się zatrzymać, bo w termosie nie miewał żadnego alkoholu,
        tylko mieszankę herbat - w przydrożnej knajpie pilnował, by mieszali, jak trza.
        jeśli pił nałogowo, to, jak dla mnie, był z tego gatunku, który sobie nie pozwala na picie,
        gdy uważa, że jest coś do zrobienia.
        on potem, na maksa z siebie dając, odreagowywał.
        i cała misternie przygotowana akcja, by mógł odpocząć, zjeść dietetycznie - w łeb wzięła.
        olał kurczaka gotowanego z ryżem, capnął schabowego z ogórkiem, a przy okazji nawtykał komplementów obecnym damom, że na stulecia starczy.

        miało być o Maćku - nie znałam, ale mocno się mi wydaje, że On jak Tata.
        • ave.duce Proszę, pamiętaj, że 26.12.10, 12:42
          Jacek kochał ludzi i kochał życie. Bez względu na okoliczności.

          Gajka też. Maciek był taki sam.

          ps. znałaś Jacka na pewno lepiej, bo ja niejako "przy okazji", towarzysko.
          Zazdroszczę Ci tej roboty :)
          • olga_w_ogrodzie Re: Proszę, pamiętaj, że 26.12.10, 14:58
            po latach zupełnej obojętności,
            tyle, że zapytałam ludzi z NSZ czy mogę pomóc i jak,
            ale nic ponadto, to wpadłam w wir zainteresowania i poleciałam całą sobą.
            nie sposób było Jacka nie lubić, bo ludzki ze wszech miar.
            czegoś, co posiadał, życzyłabym każdemu, kto się powołuje
            na katolicyzm.
            Jacek, po tych 3. spotkaniach, gdzie ja się umordowałam, dużo młodsza i tylko obserwator, a On jedna wielka energia, wziął oddech, zmienił koszulkę i tę herbatę uzupełnił.
            i dalej do boju.
            no doprawdy - się wkurwiałam, że atakują. że rozgoryczeni lecą po Nim akurat, a On cierpliwy tłumaczył, tłumaczył i jeszcze raz tłumaczył.
            w końcu się udało go zawlec do domu, a On stanął na podeście schodów i do mojej teściowej :
            - Śliczności, jaka jesteś cudna Danusiu.
            i Danusia przeze mnie pouczona, z tym kurczakiem dietetycznym wyjeżdża, a Jacek w dupie ma - kurczak szczegół, a my najważniejsi.
            nikt się nie czuł przy Nim leśnym głupkiem.
            od razu się czuło bliskość.
            to taki Człowiek, że się wierzyć nie chciało, iż polityk też.
            i jedna, wielka energia.

            i jeszcze połączenie temperamentu - Tadeusz Mazowiecki i On - nigdy nie było agresji i obrażania przeciwników.
            klasa nad klasy.
            druga żona też.- super klasa.
            jestem pewna, że i Maciek.

            a wszystko to, to, dodatkowy powód, by, choć obcą w Warszawie, lubić Żoliborz.
            • ave.duce Re: Proszę, pamiętaj, że 26.12.10, 20:34
              Co do Jacka > był zawsze sobą (no, może nie był w tych nieszczęsnych garniturach "prezydenckich") i u siebie. CZŁOWIEK.
              Dobrze, że nie został się do końca sam (po śmierci Gajki).
              Maciek nie miał lekko...
    • ave.duce 9 lat i 3 dni temu odszedł Grzegorz Ciechowski. 25.12.10, 22:15
      Dla tych, co nie lubią zimy :)
      • olga_w_ogrodzie Re: 9 lat i 3 dni temu odszedł Grzegorz Ciechowsk 26.12.10, 15:03
        a Grześ, to jeszcze inna para kaloszy.
        muzyka to jedno, ale do tego jeszcze TAKIE teksty.

        www.youtube.com/watch?v=02pzDk4d6T0
        • ploniekocica Re: 9 lat i 3 dni temu odszedł Grzegorz Ciechowsk 26.12.10, 19:50
          Musi być w tym wątku
          • olga_w_ogrodzie Re: 9 lat i 3 dni temu odszedł Grzegorz Ciechowsk 26.12.10, 20:32
            tak.
            • blind_as_a_bat Re: 9 lat i 3 dni temu odszedł Grzegorz Ciechowski 27.12.10, 08:36
              tak.tak.
    • jola.iza1 Re: Synowie 26.12.10, 20:12
      Mają fajny program, podobają się moim córkom, w szczególności wnuczkom:)
      www.poomoc.pl/
      • ave.duce Re: Synowie 26.12.10, 20:35
        Jaki?
        • jola.iza1 Re: Synowie 26.12.10, 21:43
          www.kuchnia.tv/program/?full/kuroniowie-rozgryzaja_32061
          www.poomoc.pl/
          • ave.duce Re: Synowie 26.12.10, 21:57
            Nie mam tego kanału, ale dzięki za info ;)

            ps. zajrzyj do wątku z L. w tytule, pliz.
            • jola.iza1 Re: Synowie 26.12.10, 22:06
              obejrzyj przepisy , video w kompie chyba masz??
              Psyt. lecę:)
              www.poomoc.pl/
              • ave.duce Re: Synowie 26.12.10, 22:58
                Już się szykuję na Pożarskiego.
                • lackzadek Re: Zupa 29.12.10, 15:30
                  I zupa "bujabez" ( nie umiem po francusku ) :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka