16.03.11, 07:37
przeciwko elektrowniom atomowym.
I już.
Obserwuj wątek
    • trusiaa Re: Jestem 16.03.11, 08:14
      Jestem tu: naprzeciwko. Już!
    • inna57 Re: Jestem 16.03.11, 08:27
      A ja jestem za i nawet mogę to racjonalnie uzasadnić.
      • ave.duce Będę wdzięczną ... 16.03.11, 13:54
        • inna57 Re: Będę wdzięczną ... 16.03.11, 15:42
          Przy obecnym stanie cywilizacji bez prądu się nie da. Prąd umiemy produkować z różnych źródeł i na różne sposoby ale każdy z nich ma wady i zalety.

          Energia uzyskiwana z surowców kopalnych (węgiel, ropa, gaz)
          Drogo, nieefektywnie (niska sprawność), groźne dla środowiska, przyczyna wielu chorób cywilizacyjnych, w dłuższej perspektywie negatywny wpływ na genotyp organizmów żywych. Ilość surowca ograniczona zasobami naturalnymi planety, na odnowienie należy czekać od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów lat bez gwarancji że to nastąpi.

          Energia ze źródeł odnawialnych (wiatr, słońce, woda, pływy morskie)
          Drogo, koszt wiatraków i ogniw słonecznych niewspółmierny do sprawności systemu. Może mieć zastosowanie do zasilania jednostek, nie nadaje się do zasilania przemysłu który jest głównym odbiorcą energii elektrycznej. Wiem z autopsji bo miałam do czynienia z jedną z pierwszych elektrowni wiatrowych w Polsce. Pozyskiwanie energii z wiatru jest uzależnione od lokalnych warunków klimatycznych i ma bardzo negatywny wpływ na środowisko naturalne (kanały migracyjne ptaków). Dla tych którzy nie mieli kontaktu z wiatrakami - jak naprawdę mocno wieje wiatrak należy wyhamować ;). Pozyskiwanie energii słonecznej uzależnione od lokalnych warunków klimatycznych.

          Energia produkowana przez elektrownie atomowe

          Tanio. Większa sprawność niż elektrowni opartych o kopaliny. W normalnej eksploatacji bez negatywnego wpływu na środowisko. Problemem jest składowanie odpadów. Podstawową wadą jest moment potencjalnej totalnej awarii wtedy to jest problem i to głównie ze względu na zmiany które nastąpią (95% prawdopodobieństwa) w genotypie organizmów żywych.

          Inne fantastyczne źródła energii:
          wykorzystanie energii kosmicznej - fantastyka
          wykorzystanie antymaterii - fantastyka
          budowa elektrowni słonecznej na orbicie - fantastyka

          Dlatego też jeżeli nie chcemy płacić za energię coraz więcej tylko mniej, jeżeli nie chcemy napędzać naszego komputera przy pomocy dynama musimy zafundować sobie atomówkę, na początek przynajmniej jedną.
          Jeżeli zielonym takie myślenie nie odpowiada to zapraszam na golasa, bez żadnych narzędzi do najbliższej puszczy. Jak przeżyją miesiąc bez dobrodziejstw cywilizacji będą mieli prawo się wypowiadać i to też cichutko bo prawdziwym sprawdzianem dla nich będzie dopiero wychowanie nowego pokolenia "zielonych" bez pomocy tego wszystkiego z czego ci wątpliwej maści ekolodzy korzystają na co dzień.
          • humbak Re: Będę wdzięczną ... 16.03.11, 16:21
            Jeśli chodzi o odtworzenie złóż surowców kopalnych- węgla, ropopochodnych, konieczne byłoby odtworzenie warunków z okresu karbonu... stężenie CO2 w atmosferze kilkadziesiąt, czy kilkaset razy wyższe niż teraz i ziemia bez miejsca dla człowieka.
            • inna57 Re: Będę wdzięczną ... 16.03.11, 16:56
              Pełna zgoda. Ale przecież my jako gatunek jesteśmy tylko niewiele znaczącym epizodem w historii naszej planety. Z drugiej strony jesteśmy chyba najbardziej szkodliwym gatunkiem. Nie ma żadnej wątpliwości że kiedyś wyginiemy jak dinozaury.
              • humbak Re: Będę wdzięczną ... 16.03.11, 17:42
                No nie wiem. Biorać pod uwagę jak drastyczną zmianę przeszła planeta po wspomnianym karbonie na przykład, nasza działalność to pikuś:)
          • humbak Re: Będę wdzięczną ... 16.03.11, 16:25
            Jeśli chodzi o źródła potencjalne, to mówi się głównie o odtworzenie procesów zachodzących w gwiazdach- fuzji. Ale póki co to jest pieśń przyszłości nieokreślonej.
            W zachodniej Europie biorą się za budowę na dużą skalę elektrowni słonecznych w północnej Afryce, ale to ma swoje poważne minusy, które są dość oczywiste.
          • ave.duce Re: Będę wdzięczną ... 17.03.11, 10:00
            Nie potrafimy wciąż przewidzieć tego, co uczynią "siły przyrody".
            • inna57 Re: Będę wdzięczną ... 17.03.11, 10:08
              I nigdy nie będziemy umieli tego przewidzieć. Sami jesteśmy skromnym elementem tej układanki, staramy się coś zrozumieć ale z mizernym skutkiem. Zawsze górę bierze efekt motyla.
              • ave.duce Re: Będę wdzięczną ... 17.03.11, 11:56
                Ok, może mogłabym zmienić zdanie na "za", gdyby zastosowano tor jako paliwo.
            • humbak Re: Będę wdzięczną ... 17.03.11, 21:17
              W pewnych granicach wiemy.
              • ave.duce Re: Będę wdzięczną ... 18.03.11, 10:56
                Jak widać, te "pewne granice" pozostawiają spory margines.
    • man_sapiens Re: Jestem 16.03.11, 08:43
      Zgaś światło
      • ave.duce Nie strasz, nie strasz ;) 16.03.11, 13:55
        • man_sapiens Re: Nie strasz, nie strasz ;) 16.03.11, 14:25
          Niektóre dzieci myślą, że pieniądze powstają w bankomacie. Tobie chyba wydaje się, że prąd powstaje w gniazdku na ścianie. No dobra, w liczniku.
          • ave.duce Re: Nie strasz, nie strasz ;) 16.03.11, 15:39
            Dowcip Ci się wyostrzył.
            • humbak Re: Nie strasz, nie strasz ;) 16.03.11, 16:01
              Swoją drogą ciekawe jak się ostrzy dowcip... pocierając głową o kamień?
              • ave.duce Re: Nie strasz, nie strasz ;) 17.03.11, 10:02
                Języczkiem, języczkiem. O krzemień ;)
    • scoutek Re: Jestem 16.03.11, 09:37
      TERAZ!
      • ave.duce Re: Jestem 16.03.11, 13:56
        Ale będziesz i potem?
    • humbak Re: Jestem 16.03.11, 10:30
      A ja bym z chęcią załapał się na realizację:) I już.
      • ave.duce Materialista wyrachowany ;) 16.03.11, 13:58
        A serio > miałbyś szansę?
        Jesteś za?
        • humbak Re: Materialista wyrachowany ;) 16.03.11, 15:04
          Jestem za. A wykonywać bym chciał dla cennego doświadczenia zawodowego
          A jeśli chodzi o szanse na wykonastwo to nie sądzę. Moja firma chyba już odpuściła budownictwo przemysłowe... nie radzą sobie z ofertami jakoś:/
          • ave.duce Re: Materialista wyrachowany ;) 16.03.11, 15:41
            No to co budujesz, oprócz kopania dołów?
            • humbak Re: Materialista wyrachowany ;) 16.03.11, 15:48
              Ja tam nadal na elektrowni siedzę. Drogi trza skończyć, makroniwelacje i inne takie pierdółki.
              A większość robót w portfelu firmy to sieci:/
              • ave.duce Re: Materialista wyrachowany ;) 17.03.11, 10:03
                Czyli dałeś się złapać w sieci i jesteś w układzie.
    • dupetek Jestem ciekawy dlaczego? 16.03.11, 14:34
      Chyba nie dlatego, że nie, to nie:)
      • ave.duce Re: Jestem ciekawy dlaczego? 16.03.11, 15:41
        O, jaka jednoznaczna i zdecydowana odpowiedź.
        • dupetek Re: Jestem ciekawy dlaczego? 16.03.11, 16:01
          Staram się coś konkretnego dowiedzieć z Twojej bardzo ogólnej deklaracji:)
    • man_sapiens Re: Jestem 16.03.11, 14:59
      Droga Ave, o to parę argumentów, które może osłabią twoje wątpliwości
      1. Ocenia się, że ciągu ostatnich 50 w związku z produkcją energii elektrycznej w elektrowniach węglowych zginęło na świecie 250.000 górników. W samej Polsce tylko zeszłym roku zginęło ich 38. W katastrofach elektrowni atomowych było to 400 osób, w tym niemal wszyscy to ludzie, którzy zginęli w trakcie katastrofy w Czernobylu lub zmarli po niej i przypisano ich śmierć skutkom tej katastrofy.
      2. Reaktor w Czernobylu służył do produkcji plutonu do bomb atomowych i produkcja energii była tylko ubocznym efektem. To był niczym praktycznie nie osłonięty olbrzymi blok palnego grafitu poprzetykanego elementami paliwowymi. Taka konstrukcja gwarantuje olbrzymie emisje radioaktywnych świństw do atmosfery, co potwierdził wypadek (reaktor palił się, niczym nie osłonięty, przez tydzień i spaliny z węgla unosiły ze sobą szczątki topiącego się paliwa jądrowego). Współczesne reaktory są zamknięte w wytrzymałej obudowie ze stali, która nawet w razie stopienia rdzenia nie pozwoli na emisję większych ilości radioaktywnego syfu, nawet, gdyby ta osłona została uszkodzona. Skuteczność takich osłon widać w Fukushima - pomimo wybuchów wodoru i prawdopodobnie stopienia części rdzenia reaktora skażenie promieniotwórcze jest ograniczone do samego reaktora.
      3. Nawet Czernobyl wyemitował do atmosfery mniej niż 1% ilości substancji radioaktywnych, która znalazła się tam wcześniej w wyniku prób z bronią jądrową
      4. Niezbyt wielka elektrownia węglowa (1000MW) emituje do atmosfery w ciągu roku ponad 100ton substancji radioaktywnych, głównie uranu i toru. Elektrownia jądrowa - kilkaset kilogramów i to głównie krótkożyciowych izotopów. Węglowe emitują wielkie ilości innych zanieczyszczeń - rtęć, inne metale ciężkie, rakotwórcze węglowodory itd. Do tego wytwarzają miliony ton odpadów, których nie bardzo wiadomo jak się pozbyć. No i CO2, jeżeli jego emisje uważasz za problem.
      5. Dzisiaj konstruuje się reaktory jako "pasywnie bezpieczne". Oznacza to, ze pozostawione same sobie i odcięte od dopływu energii wyłączą się i wygasną samoczynnie. Reaktory w Fukushima pochodzą z lat 70 i nie mają takiej konstrukcji.
      6. W Czernobylu nie podjęto w porę ewakuacji ludzi z pobliża elektrowni, nawet strażaków gaszących reaktor nie ostrzeżono o niebezpieczeństwie. Stąd duża liczba ofiar.
      7. Według amerykańskich badań w otoczeniu elektrowni jądrowych śmiertelność z powodu raka jest niższa, niż gdzie indziej. Paradoks? Nie. Elektrownie nie powodują zwiększenia zachorowalności na nowotwory, a ludzie są tam bardziej świadomi i wyczuleni na problem.
      itp. itd.
      Z energetyką jądrową jest podobnie jak z komunikacją lotniczą. Każda katastrofa wywołuje sensację - bo jest spektakularna. W wypadkach samochodowych ginie, także w przeliczeniu na przebyty osobokilometr, bez porównania więcej ludzi. Czy z powodu Smoleńska jesteś przeciw lataniu do USA samolotem?
      Chciałbym, żebyśmy w Polsce poszli o krok dalej i zamiast olbrzymich elektrowni atomowych zbudowali rozproszoną sieć małych, pasywnie bezpiecznych i bezobsługowych reaktorów w rodzaju SSTAR czy Hyperion. Wtedy nie byłoby zagrożenia katastrofą wielkiego reaktora zawierającego ponad sto ton paliwa i nie byłyby potrzebne gigantyczne sieci do przesyłu energii.
      • mala200333 Re: Jestem 16.03.11, 15:43
        A ja nie wiem co juz mam o tym myslec...
      • ave.duce Re: Jestem 16.03.11, 15:43
        Przeczytam później uważnie i się ustosunkuję. Na razie - thnX.
      • ave.duce Re: Jestem 17.03.11, 18:17
        Możesz napisać coś więcej o torze?
        I podać jakieś linki do pkt. 7?

        man_sapiens napisał:

        > Chciałbym, żebyśmy w Polsce poszli o krok dalej i zamiast olbrzymich elektrowni
        > atomowych zbudowali rozproszoną sieć małych, pasywnie bezpiecznych i bezobsług
        > owych reaktorów w rodzaju SSTAR czy Hyperion. Wtedy nie byłoby zagrożenia katas
        > trofą wielkiego reaktora zawierającego ponad sto ton paliwa i nie byłyby potrze
        > bne gigantyczne sieci do przesyłu energii.

        Czy gdzieś na świecie są takie i gdzie?
        • trusiaa Re: Jestem 17.03.11, 19:43
          Tor jako taki i problemy z wdrożeniem. Cytuję jedynie - nie znam się.
        • man_sapiens Re: Jestem 17.03.11, 23:02
          Hyperion to prototyp, SSTAR jest budowany. W Polsce pierwsza elektrownia będzie za kilkanaście lat, to dosyć czasu, żeby te nowe technologie dopracować. Chyba, że uznamy się za zdolnych jedynie do budowania na cudzych licencjach: Fiat, Opel itd.
          • man_sapiens Re: Jestem 17.03.11, 23:07
            A ty jest o takich, co już pakują pieniądze w Hyperion www.alternateenergyholdings.com/news/press-releases-all-news/press-releases-hyperion-power-partnership.aspx
    • jola.iza1 Re: Jestem 16.03.11, 16:48
      W Przemyślu, zgadzam się z Tobą, szczególnie w Polsce:)
    • gat45 Byłam 16.03.11, 17:57
      przeciwko elektrowniom atomowym. Kiedy byłam idealistką i dowodziłam, że skażenie materiału genetycznego to groźba większa niż kataklizmy i katastrofy, pociągające za sobą śmierć nawet tysięcy jednostek, ale jednak tylko jedniostek, a nie przyszłych pokoleń.

      Potem zdałam sobie sprawę, żem przegrała (mieszkam w odległości 35 km od jednej i 45 km od drugiej elektrowni atomowej). A jeszcze później jakoś mniej cenny wydał mi się ten święty materiał genetyczny i mniej ważne jego przechowanie na wieki wieków w postaci niepokalanej :((((

      Teraz po prostu patrzę na sprawę obojętnie. Dixi.
      • magdolot Re: Byłam 16.03.11, 20:37
        Też byłam. Po Czarnobylu. Małżon fizyk skutecznie zmienił moje zdanie. Trochę doczytałam. Skutki Czarnobyla pięknie przereklamowały media, bo każde dwugłowe badziewie to news, a newsy się sprzedają.
        Małżon nie znosi zielonych, ale kartony już potrafi zgniatać i nawet kubki po jogurcie pomywa.
        • humbak Re: Byłam 16.03.11, 22:07
          W sumie to mnie zastanawia, czy w kraju który ma niewielkie zasoby wody pitnej zmywanie opakowań do recyklingu jest mniejszym złem.
          • trusiaa Re: Byłam 17.03.11, 06:22
            A czy słowa zlew kuchenny/woda pitna padły w kontekście pomywania tego?
            Nie.
            Zatem w kałuży pomywa. A to mu wolno.
            • humbak Re: Byłam 17.03.11, 08:46
              A to ciekawa koncepcja- brudne przetrzymywać i na ulewy na dach wystawiać.
              • trusiaa Re: Byłam 17.03.11, 09:19
                I jaka radość dla oczu - estetycznej uczty spragnionych.
              • gat45 Re: Byłam 17.03.11, 17:59
                O genialnym wynalazku myśli technicznej, czyli o beczce, w którą się łapie deszczówkę, nie słyszał ? Z takiej osobiście podlewam florę ogrodową, chociaż mam dwa przyłącza wodociągowe. Woda pitna i .... no właśnie, jaka ? W każdym razie dużo tańsza. Jest w spłuczkach wc i w kranach garażowo-ogrodowych.
                • ave.duce Re: Byłam 17.03.11, 18:13
                  Dwa przyłącza wody i dwie elektrownie atomowe nieopodal.
                  Dwa plus dwa?
                  • magdolot Re: Byłam 17.03.11, 18:50
                    No, dobra, przechwaliłam. On je wstawia w zlew, a ja pomywam w moczoncych się garnkach. Stoi taki syf rządkiem i czeka na gar.
                    Dziecko powinnam zarypać, bo ono moczy się w wannie nieustająco i na dodatek świateł nie gasi. A to ono miało ekolopropagandę we szkółce...

                    Gienialna ta Francja jesss! Ogród wodą pitną podlewam, kible takoż. Żeby beczkę na dzeszczufkę mieć, jako mój dziad miał na działce, bym musiała pół domu rozjebać, bo rynny som pienknie fpuszczone w gront i głównie dom namaczają... Nie my to budowali. My to zaizolowali, a na jesieni kopalim za chałupą rów pełen otoczaków z rurą na dnie na skarpę za domem wypuszczoną i już pifnica nie gnije!

                    Ale za to u nas we wsi dzwony recyklowe świadomość społeczną wywołały. Sąsiady, co odpady wypierdalają w las, na widok obcych, co syf swój niedzwonowy pchali pod nasze dzwony i robili nam syf, piany na usta dostali. Wtedy żem się napawał widząc obrazek rodzajowy taki - menele spod sklepu niedopite piwo porzucili, by takich opierdolić i strażą miejską postraszyć i wygonić precz. Potem dzwony zwinięto i każdy ma worek miesięczny swój. Ja psim swędem wypełniam 2-3, bo mam dwa wyjścia z domu, a sąsiady przez płot jeno tu daczują.
                    A gnoje, co okoliczną drogę na działki rok temu gruzem zasypały wiedzą już, że drugi raz ten numer nie przejdzie i w majestacie prawa po ryju oberwą. Działkowce wespół z władzą to uporządkowały. Idzie, kurna, nowe.
                • humbak Re: Byłam 17.03.11, 19:28
                  A cóże to za piekielne koncepty przed memi oczami przedstawiasz? Ekstraordynaryjne z pozoru naturę infernalną mieć muszą!!
                  • magdolot Re: Byłam 18.03.11, 01:42
                    Żeby tam zaraz infernalną?

                    Ja na tle populacji populistycznej ekologiczna jestem straśnie, a pieprzony kubek po jogurcie do worka być musi czysty. Tako rzecze MPO Zaratustra Krakuf, a my pono centusie ze Szkocji wyjebane za skąpstfo som. Albośmy to jacy tacy utracjusze, bo recyklujonc nie lubimy jak capi w pawie pióro nam? Nie wim, się ino stosuję.

                    W Hameryce się stosowałem grzecznie tyż, choć na początku zbieranie liści w wory, żeby je wypiździć na ulicę w określoną noc, mi się dziwne widziało. Jak przyjechało nad ranem wielkie auto ze ssawą i jezdnię wessało, to już nie.
                    • humbak Re: Byłam 18.03.11, 07:35
                      Ja jak mam dostęp do koszy recyclowujących to też korzystam. Problem w tym że ostatnio mam go raczej średnio.
                      A swoją drogą, czy ktoś wie czemu w okolycach Marsylii mogę nie przyjmować do przetwarzania pojemników wszelakich po śmietanie itp?
    • ave.duce Re: Jestem 21.03.11, 14:10
      ave.duce napisała:

      > przeciwko elektrowniom atomowym.
      > I już.

      I co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka