Norge

25.07.11, 00:38
Niedawno wróciłam z Norwegii urzeczona pięknem kraju i życzliwością ludzi. Zbierałam się do przedstawienia Wam krótkiego reportażu. Po ostatnich wypadkach nie mogę się do tego zebrać...
W podziękowaniu za ogromną życzliwość, niespotykaną gościnność, z szacunku dla gospodarzy i w solidarności z ich bólem chcę pokazać Wam ich piękną Ojczyznę, której surową urodę starałam się złapać obiektywem ( poprosiłam ave o wklejenie tu kilku fotek, bo sama sobie z wlepianiem nie radzę).
Ave wlepiaj :)
    • dupetek Re: Norge 25.07.11, 00:52
      Jak znam Ave, to już chrapie:) Musimy poczekać do rana!

      W Norwegii nigdy nie byłem, a z Norwegami miałem sporadyczne kontakty. Bywałem za to w Danii i Szwecji. Również bardzo pozytywne wrażenia stamtąd wywiozłem. Sądzę, że Twoją opinię o Norwegach można spokojnie uogólnić na Skandynawów.
      • tojajurek Re: Norge 25.07.11, 01:32
        Mnie się bardzo spodobał ich luźny stosunek do siebie samych, w dowcipie, który sami opowiadali cudzoziemcom - wiedząc o tym, że ich naród nie uchodzi za zbyt lotny:
        - Dlaczego Norwegowie uwielbiają chodzić na komediowe filmy z serii "Gang Olsena", choć to przecież duńskie filmy?
        - Dlatego, że są to filmy tak prymitywne i głupie, że nawet Norwegowie chwytają o co chodzi i wiedzą kiedy się śmiać.
        • dupetek Re: Norge 25.07.11, 02:02
          W Dani cykl o Gangu Olsena jest traktowany jak dzieło narodowe! Tego się nie da przełożyć na polskie pojmowanie. Skandynawowie tak mają! Nasz Bareja mógłby konkurować jedynie, ale u nas sztuka eksportowa musi być martyrologiczna i koniecznie z zadęciem:(

          Mnie "oszołomił" ich stosunek do pracy! Bez przerwy muszą mieć ręce zajęte. Często nocowałem w domach prywatnych i zawsze byłem zapraszany z samotni swojego pokoju do wspólnej nasiadówy z gadaniem i jakąś dłubaniną ręczną. Czy to ozdóbki choinkowe, czy jakieś prace z posiłkiem (nawet jutrzejszym) związane, zawsze coś do robienia było!
          Praca jak modlitwa, jak Kapuściński napisał o narodach protestanckich.
          • ta Re: Norge 25.07.11, 11:23
            dupetek napisał:
            > Mnie "oszołomił" ich stosunek do pracy! Bez przerwy muszą mieć ręce zajęte.

            O to to! i nigdy nie są zmęczeni :)
            Większość prac w domach, chatach, przy swoim sprzęcie pływającym itp wykonują sami i są w tym bardzo sprawni. Skrzykują sie w kilku przyjaciół/znajomych, gdy praca wymaga większej liczby rąk. Faktycznie, bez przerwy się krzątają. Co bardzo miłe, nie ma zajęcia, które przynosiłoby "ujmę" mężczyżnie. Partnerstwo prawdziwe, niewymuszone, radosne.
            Niezależnie od wykonywanego zawodu bardzo dbają o kondycję fizyczną i kontakt z przyrodą, jest to tam tak naturalne, jak oddychanie.
            Pracę wykonuje się w godzinach zatrudnienia i zamyka za nią drzwi. Pozostała część doby jest bez reszty dla siebie, rodziny i przyjaciół.
            W tym kraju zwyciężającym od lat w rankingach na najwyższy status życia obywateli nie wykłuwa się nikomu oczu bogactwem. Żyją skromnie, spokojnie, życzliwie, są dyskretni, ale nie "zimni". Ech...

            P.S Na ulicach kup psich nie uświadczysz. Na spacer chodzi się z pieskiem oraz rękawiczką foliową i woreczkiem. U nas może tak będzie za 50 lat.


            • man_sapiens Re: Norge 25.07.11, 14:37
              Ja pamiętam Norwegię - z dala od Oslo - jako kraj pustych ulic, pustych knajpek i sklepów, w dzień i w nocy - czyli w dzień, bo to było latem i nie było nocy. Ale kiedy tylko znajdowaliśmy się w potrzebie - wcale nie jakiejś wielkiej - jak spod ziemi zjawiał się jakiś Norweg, o każdej porze dnia i nocy, i naprawdę nie szczędząc wysiłku bez proszenia pomagał, właściwie z narzucał się z pomocą. To było dla nich oczywiste, żeby o drugiej nad ranem wyciągnąć z łóżka właściciela stacji paliwowej (bo po co macie czekać do rana na tankowanie) albo żeby tracąc kilka godzin objechać samochodem okoliczne sklepy w poszukiwaniu części potrzebnej do jachtu.
              Było dużo imigrantów, tak na oko, ale wszyscy robili wrażenie w 100% zintegrowanych - mówili po norwesku (chyba dobrze, sam nie znam), zachowywali się i nosili po europejsku. Zupełnie inaczej niż Turcy w Niemczech czy Arabowie we Francji.
              Krajobrazy i przyroda przepiękne aż do bólu albo mdłości, ale życie tam, dopóki nie znaleźli ropy, musiało być niewyobrażalnie ciężkie. Bardzo skromne domki i w ogóle wszyscy żyją skromnie. Nie wiem, jak oni znoszą noce polarne. Ja nie mogłem wytrzymać braku nocy, a co się dzieje z człowiekiem, kiedy to noc trwa tygodniami?
              W czasie wojny do Norwegii (Quislinga) byli zwożeni Polacy - niemieccy jeńcy i robotnicy przymusowi. Po wojnie wielu z nich zostało w Norwegii - wielu jak na tak nieliczny naród, stąd wziął się np. Jan Garbarek (jak on nudzi, ale sławny).
    • ave.duce Norge? Proszsz... 25.07.11, 06:51
      https://images40.fotosik.pl/988/f095659514eea7a3gen.jpg

      >>>

      https://images47.fotosik.pl/996/562c42f4a76952ddgen.jpg

      >>>

      https://images47.fotosik.pl/996/e3775c86536594fcgen.jpg
      • ave.duce Re: Norge? Proszsz...cd. 25.07.11, 06:53
        https://images41.fotosik.pl/979/48875c6eceed2d13gen.jpg

        >>>

        https://images50.fotosik.pl/1006/a20bc3481c5b9d11gen.jpg

        ps. a teraz zmywam się - si ju ... Środa?
    • tw_wielgus Re: Norge 25.07.11, 16:14
      Slicznie jest na Twoich fotografiach. Dziko i surowo.
      Teraz jeszcze na dodatek smutno.
      • tojajurek Re: Norge 25.07.11, 16:28
        Wśród wielu fajnych widoków w Norwegii jeden, bardzo często spotykany, ujął mnie szczególnie. Stoi na wygwizdowie niedaleko szosy samotna chałupina ze stodołą. Oczywiście obramowania okien i węgły budynków pomalowane na biało. A na środku podwórka co stoi? Wysoki maszt, a na nim powiewa norweska flaga. I to wcale nie z powodu jakiegoś święta. Oni po prostu dumni są ze swojej niepodległości i dają temu wyraz w ten sposób, sami z siebie.
        • tw_wielgus Re: Norge 25.07.11, 16:41
          Nikt ich nie zmusza? Nikt nie prowadzi jedynej słusznej polityki historycznej?
          Zadziwiające....
        • dupetek Re: Norge 25.07.11, 17:33
          Flaga w narodowa w całej Skandynawii ma zastosowanie codzienne. Mnie kiedyś objaśniono, że tradycja flagi na przydomowym maszcie sięga daleko wstecz historii. Była sygnałem, że gospodarz jest w domu, bo gdy wyjeżdżał to flagę ściągał. Zważywszy, że tradycja zamykania domów na klucz pojawiła się w tamtym regionie wraz z imigrantami, taki sygnał flagowy miał sens. Ja zetknąłem się z niezamykaniem domów na prowincji Duńskiej i Szwedzkiej jeszcze pod koniec lat 90-tych. Dla Polaka, to był szok gdy wspólnie z gospodarzami rano wyjeżdżaliśmy i dom został otwarty. Na moje pytanie, usłyszałem: po co?
        • ta Re: Norge 25.07.11, 19:23
          Tak, przy niemal każdym domu, nawet najskromniejszym maszt i flaga, z tym, że nieco inna niż oficjalna, tzn bez pionowej szafirowej belki, jest tylko pozioma.
          Jeszcze nie rozgryzłam, dlaczego, czy to taka mniej oficjalna wersja? Tyle było wrażeń, że zapomniałam dopytać.
          • tojajurek Re: Norge 25.07.11, 19:49
            Przypomniało mi się jak kiedyś na norweskim zadupiu zatrzymaliśmy się przy maleńkim przydrożnym barze w pobliżu przeprawy promowej przez jakąś odnogę fiordu. Po drugiej stronie szosy stał na poboczu stół, a na nim w tekturowych pudełkach jakieś dość biedniutkie owoce - maliny, śliwki, jabłka. Na pudełeczkach były ceny, a z tyłu stał słoik z pieniążkami w środku. I nikogo. Ktoś z baru objaśnił nas, że właściciel tego towaru ma dom na szczycie pagóra pół kilometra stąd (widać było tylko powiewającą daleko flagę), a że jest starszym facetem, to schodzi tylko dwa razy dziennie - rano stawia owoce, a wieczorem zabiera utarg i to co zostało. Na pytanie - czy nie obawia się, że ktoś weźmie owoce i nie zapłaci, albo nawet gwizdnie utarg - tylko popatrzył na nas z politowaniem jak na jakichś leśnych głupków. A my tylko mrugnęliśmy do siebie porozumiewawczo, że widocznie nasi rodacy rzadko tędy przejeżdżali...
      • ta Re: Norge 25.07.11, 19:43
        man_sapiens napisał:
        >Krajobrazy i przyroda przepiękne aż do bólu albo mdłości

        Przyroda zachwycająca, można chodzić z zapartym tchem aż do niedotlenienia :), niewiarygodnie pięknie. Chodziłam po górach białą nocą, traciło się poczucie czasu, słońce cały czas nad horyzontem, światło cudne, kiedyś zeszłam z gór o 2.00 w nocy i myślałam, że z zachwytu odlecę. Żadne zdjęcie tego nie odda.

        > ale życie tam, dopóki nie znaleźli ropy, musiało być niewyobrażalnie ciężkie. Bardzo skromne >domki i w ogóle wszyscy żyją skromnie.

        Mnie się bardzo podoba ta ich skromność, już o tym napisałam. Nikt się swoją zamożnością nie pyszni.

        >Nie wiem, jak oni znoszą noce polarne. Ja nie mogłem wytrzymać braku nocy, a co się dzieje z człowiekiem, kiedy to noc trwa tygodniami?

        To są bardzo twardzi, bardzo cierpliwi i odporni na przeciwności ludzie. Nie narzekają, radzą sobie. Sądzę, że bardzo pomaga im to, że są stale aktywni. Działając nie skupiają się na warunkach zewnętrznych, im sprawia frajdę pokonywanie przeciwności. To przecież są potomkowie Wikingow :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja