damakier1
05.09.11, 14:02
jest Nieistnienie Boga?
Jestem ateistką. Nie wierzę w Boga, ale moja niewiara jest taka zwykła – nie mam potrzeby udowadniać wierzącym, że się mylą ; nie mam oporów przed uczestnictwem w różnego rodzaju obrządkach religijnych, bo nie uważam bym zdradzała w ten sposób mą niewiarę. Żyję w kraju, w jakim żyję, wśród ludzi, którzy w większości mienią się katolikami i przy różnych okazjach to manifestują. Biorą kościelne śluby, wyprawiają chrzciny, kościelne pogrzeby. W wielu takich ceremoniach uczestniczę (przeważnie katolickich, ale nie zawsze). Robię to z sympatii, szacunku, a nieraz nawet mej miłości do osób, które tych uroczystości są powodem. Rzadko bardzo bywam w kościele i słabo pamiętam cały obrządek i słowa modlitw, ale te, które zapamiętałam zdarza mi się wypowiadać razem z innymi. A czasem po prostu milczę.
Oprócz ceremonii katolickich, zdarzyło mi się być na ślubie prawosławnym i na pogrzebie świadka Jehowy.
Moja niewiara od tego nie osłabła i nie miałam poczucia, że dokonuje jakiejś zdrady wobec swych przekonań.
Skąd mi się wzięło na te wynurzenia? Chyba z powodu tych licznych głosów oburzenia, głównie na FK, ale i w innych miejscach – na słowa prezydenta Komorowskiego wypowiedziane podczas Ogólnopolskich Dożynek Jasnogórskich oraz na premiera Tuska, który w kościele na Litwie modlił się „żarliwie”.