Dodaj do ulubionych

Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona

03.11.11, 14:11
deser.pl/deser/1,111857,10575364,_KAPITAN_WRONA__Pasazer____Mialem_ze_soba_relikwie.html
Tym sposobem kler lansuje "czary mary" dyskredytując fachowość i kompetencje! A swoją drogą, to ile już mamy tych relikwii JP2, że nawet przypadkowy mnich nosi takie w kieszeni? Ja nie słyszałem o ćwiartowaniu zwłok. Z dwa miesiące temu w mojej parafii była feta z okazji "przybycia" krwi papieża.
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 03.11.11, 15:32
      nie wiem, moze przemielili przez maszynke i strzepki porozdawali, a moze jest jak z napletkami Jezusa, podobno jest kilkadziesiąt i wszystkie autentyczne.
    • dystans4 Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 03.11.11, 15:45
      Loty bez relikwii odbywają się standardowo, bez wydarzeń nadzwyczajnych.
      Może relikwie wniosły do lotu dodatkowe elementy, z rozwiązaniem włącznie.
      bul.
    • yoma Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 03.11.11, 15:57
      Dupetku, błagam...
    • mariner4 A skąd wziął się "Cud nad Wisłą"? 03.11.11, 16:31
      Też kler przypisywał sobie zasługi.
      jak się coś nam uda, to zasługi przypisuje się Bogu.
      To jest jakaś paranoja.
      M.
      • ewa9717 Re: A skąd wziął się "Cud nad Wisłą"? 03.11.11, 16:41
        U nas za wszystkim ktoś musi stać. No cóż, przynajmniej za tym stojący był bardziej fachowy niż generał B. i jego przełożony...
    • ave.duce Ciekawe, że jak coś się uda, to Panu B., a jak coś 04.11.11, 08:17
      nie - to winny człowiek.
      • kanciasta To nie jest takie proste :-) 04.11.11, 08:49
        ave.duce napisała:

        > Ciekawe, że jak coś się uda, to Panu B., a jak nie - to winny człowiek.

        Nie ma przymusu wierzyć w boską interwencję, ale
        nikt z nas nie może być pewien swoich odczuć w takich
        sytuacjach, jak to awaryjne lądowanie. Nie każdy też chce/potrafi
        się tymi swoimi odczuciami dzielić.

        Jedno jest pewne: powinnam już być w pracy, a nie siedzieć na Forum ;-)
        • ave.duce Re: To nie jest takie proste :-) 04.11.11, 08:55
          Pewne jest, że znowu się mijamy :) Fatum.

          ps. hej ho, hej ho > www.youtube.com/watch?v=6T0hzPwwkoU &

          https://jenniferbarnett.edublogs.org/files/2010/06/friday.jpg
      • dupetek Re: Ciekawe, że jak coś się uda, to Panu B., a ja 04.11.11, 10:32
        To taka nasza narodowa metafizyka:)

        >Ciekawe, że jak coś się uda, to Panu B., a jak nie - to winny człowiek. <
        • ave.duce Re: Ciekawe, że jak coś się uda, to Panu B., a ja 04.11.11, 11:36
          Metabrednia.
    • tw_wielgus Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 04.11.11, 11:42
      Jestem pełen obaw. czy wystaczy relikwi aby zabezpieczyć całą flotę powietrzną i morską?
      Należy pamiętać że parę przydałoby się wysłać na misję do Afganistanu.
    • man_sapiens Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 04.11.11, 14:20
      O dzisiaj w checklistach do procedur startowych dopisano:
      345. Zarżnij czarną kurę.
    • man_sapiens Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 05.11.11, 19:06
      Właśnie Boeing ogłosił, że wszystkie samoloty ich produkcji będą miały zmienioną konstrukcję. Zamiast rezerwowego układu hydrauliki będą fabrycznie wbudowywane relikwie.
      • ewa9717 Re: Boeinga pilotował JP2, a nie kpt. Wrona 05.11.11, 22:40
        man_sapiens napisał:

        > Właśnie Boeing ogłosił, że wszystkie samoloty ich produkcji będą miały zmienion
        > ą konstrukcję. Zamiast rezerwowego układu hydrauliki będą fabrycznie wbudowywan
        > e relikwie.
        Znaczy Niemcy też ludzie ;)
    • ploniekocica Czy już wiadomo, 05.11.11, 21:34
      skąd się wzięły, ewentualnie co robiły te relikwie w USA?
      I czy te relikwie są towarem ścisłego zarachowania, czy jest ich dowolna ilość w dowolnych miejscach, a większość made in Taiwan?
      • tojajurek Re: Czy już wiadomo, 05.11.11, 22:33
        Łojeżu! To chiba proste jak robienie wody święconej. W wielkipiątek czy kiedyśtam ksiądz robi czary-mary nad beczułką zwykłej wody - i już jest święcona. Potem już wystarczy kroplę takiej wody wlać do wanny kranówki i już masz wannę wody święconej. Zapamiętałem to dobrze, bo mnie katechetka wypieprzyła z klasy gdy zapytałem czemu wobec tego nie wlać tej kropli do Wisły pod Baranią Górą, żeby cały rok leciała z kranu święcona.
        Więc myślę, że z relikwiami pewnie jest tak samo. Kropla jakiegoś płynu organicznego JP2 (np. "zabezpieczonego" w szpitalu) wlana do beczki pokolorowanej wody - daje beczkę świetości. I już tylko sprzedawać na ampułki.
        • man_sapiens Re: Czy już wiadomo, 05.11.11, 23:13
          > Więc myślę, że z relikwiami pewnie jest tak samo. Kropla jakiegoś płynu organic
          > znego JP2 (np. "zabezpieczonego" w szpitalu) wlana do beczki pokolorowanej wody
          > - daje beczkę świetości. I już tylko sprzedawać na ampułki.

          Jak się robi "leki" homeopatyczne to trzeba jeszcze stukać taką beczką o poduszkę obciągniętą skórą - 50 razy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka