trzecikot
13.11.11, 09:38
Po prostu i zwyczajnie sobie radzi z resortem
d07.utnij.net
Moim zdaniem poradziłby sobie równie dobrze w MON, MSZ czy w resorcie zdrowia (który de facto jest resortem chorób). Facet wie, czego nie wie, umie dobrać pragmatycznych, politycznie bezpłciowych fachowców, nie ma parcia na szkło i sitko, a przede wszystkim nie brudzi się doraźnym politykierstwem. No i ma w sobie tę pasję lokalnego samorządowca - nie górnolotne koncepcje odziane w przestwór, tylko konkretne projekty.