tojajurek
15.11.11, 21:37
Właśnie skończyłem pichcić ogromny sagan kapusty, a w nią nawaliłem żeberek, schabu, wędzonki, cebuli, grzybów suszonych i co tam jeszcze znalazłem, nie licząc pieprzu i mnóstwa kminku. Mówię Wam - pychota. Ciekawe tylko kto to zeżre, bo ja jem wewogle mało, a Kiciuś podziobuje tylko jak jakiś, nie przymierzając, wróbelek elemelek.
Ale za to kapustą jedzie w całej okolicy.