olga_w_ogrodzie
12.12.11, 20:28
wiem, że już o tym było, ale naprawdę muszę to powiedzieć - całe lata ja nie znałam p. Danuty Wałęsy.
sądziłam, że ona taka szara myszka i za wiele nie ma do powiedzenia.
od czasu napisania książki jednak, gdy widzę ją to tu, to ówdzie - a to z p. Pieńkowską, a to z p. Lisem czy dziś rozmawiającą z M. Olejnik, to słucham jej z ogromną przyjemnością i zaskoczeniem, że ona ma tyle mądrych rzeczy do powiedzenia, ale nie przestaje być skromną, nie wywyższającą się kobietą.
no doprawdy, prawdziwa z niej Dama nie ujmując naszej Damie.
przeciwnie.