inna57
22.03.12, 15:08
Jako dziecko klawiatury, wcześniej maszyny do pisania teraz komputera mam zwyczaj swoje emocje właśnie w ten sposób wyrażać.
Zdarza mi się czy to pod wpływem pozytywnych emocji czy też pod wpływem jak to poetycko Tojajurek określił wkurwienia pisywać e-maile do różnych ludzi w tym również naszych wybrańców, posłów. Dotąd żaden z posłów nie raczył mi odpowiedzieć, nawet te ich sekretariaty nie raczyły wysłać choćby jakiegoś sztampowego e-maila.
Aż dziś nagle zdarzył się cud. Zgadnijcie proszę od kogo dostałam odpowiedź na e-mail który był wyrażeniem moich emocji.