Dodaj do ulubionych

forumowo filmowo 7

06.05.12, 09:25
poprzedni wątek
Obserwuj wątek
    • scoutek wydmuszka 06.05.12, 09:29
      Jak twórca filmu chce wzruszyć widownię to wie, że wystarczy by na ekranie pojawiło się jakieś zwierzę. Zwierzę najbardziej poruszające serca widzów to jakieś maleństwo: kot, pies, może źrebak.... im bardziej nieporadny tym bardziej rozczulający. I jeśli do tego reżyser (do tego bardzo doświadczony reżyser) mówi, że chciał stworzyć obraz, który można obejrzeć z całą rodziną to prawie wiemy, co nas czeka.......
      • ave.duce Re: wydmuszka 06.05.12, 09:53
        Nie widziałam, więc skomentowałam po swojemu ;)
      • scoutek kasa, kasa 12.05.12, 20:12
        To pierwszy film tego reżysera i już nominacja do Oscara. Nieźle się zapowiada ..........oby tylko nie spoczął na laurach. A film jest trudny, ale znakomicie zrobiony. ......
        • scoutek nadzieja, marzenia i przyjaźń 20.05.12, 17:45
          To film, który trwa dwie godziny i dwadzieścia minut, a zostaje z widzem na zawsze. Zrealizowany w 1994 roku przez .............a na podstawie zaledwie 100 stronicowego opowiadania mistrza ................., jest jednym z najlepszych filmów opowiadających o nadziei, przyjaźni i przemożnym pragnieniu wolności......
          • scoutek rodzinnie......? 25.05.12, 12:17
            To niebanalny film rodzinny, zrealizowany w 2010 roku przez .......
            Mamy zwykłą z pozoru rodzinę.........
            • scoutek też rodzinnie ;) 31.05.12, 20:33
              Dawno nie widziałam tak przewrotnego i zabawnego filmu, a już na pewno nie był to film tego reżysera. To pierwszy taki obraz ....................., bo wprawdzie nakręcił już komedię .......
              • scoutek kryminalnie 07.06.12, 09:41
                Już pisałam przy okazji ................, że ........ ma talent do pisania prawie gotowych scenariuszy i że ma szczęście do ludzi, którzy mu te opowieści filmują. Za pierwszą, najbardziej znaną powieść ............, wziął się, z właściwym sobie wdziękiem i talentem, sam .......
                • scoutek bardzo kobieco ale..... 13.06.12, 19:04
                  Właśnie skończyłam oglądać ostatni już odcinek ostatniego, ósmego sezonu jednego z najlepszych seriali telewizyjnych sieci ABC. Cała historia rozgrywa się przy .........
                  • ploniekocica Re: bardzo kobieco ale..... 13.06.12, 19:22
                    BUUUUUUU :(
                    Bez zaglądania na bloga polały się łzy me czyste, rzęsiste....
                    Jak teraz żyć, pani Scoutek, jak żyć?
                    • scoutek Re: bardzo kobieco ale..... 13.06.12, 19:46
                      nadzieją, Kocico Najmilsza, nadzieją......
                      kończy się znakomicie, moim zdaniem, ale rzeczywiście żal wielki .....
                      • ploniekocica Re: bardzo kobieco ale..... 13.06.12, 19:55
                        Nie dość, że znakomicie to jeszcze z nadzieją na jakiś sequel albo spin-off.

                        Ja Desperatek (też tak mówimy) nie oglądałam programowo do zeszłych wakacji, bo myślałyśmy (z moim współoglądającym dzieckiem), że to jakiś Sex in the city w wersji podmiejskiej, albo jakieś inne nudziarstwo w stylu L-word . I w końcu w zeszłe wakacje siadłyśmy do netu i szał nas ogarnął dziki i zachwyt przeogromny. Serial to jest mojego życia i jusz!
                        • scoutek Re: bardzo kobieco ale..... 13.06.12, 19:59
                          chyba jestem walnięta i to mocno, bo ja w ogóle uwielbiam seriale i takich swojego życia to mam kilka...
                          chyba po prostu kocham długie filmy, bo bardzo zżywam się z bohaterami;))
                          • ploniekocica Re: bardzo kobieco ale..... 13.06.12, 20:21
                            Od pewnego czasu oglądam niemal wyłącznie seriale w dwóch segmentach - dobre i przygłupie ( w tym polskie) z dzieckiem w celach prześmiewczo- komentatorskich. Z tym, że nie przepadam za współczesnymi serialami stricte obyczajowymi, wolę, jak warstwa obyczajowa się toczy obok np. kryminalnej, albo nawet medycznej.
                            Zawsze jak zaczynam grzebać po archiwach, żeby znaleźć jakiś film kończy się na serialu! U mnie to wynika dodatkowo z tego, że najczęściej coś robię podczas oglądania - serial jednak nie wymaga takiego skupienia podczas oglądania.
                  • scoutek delikatnie o uczuciach 19.06.12, 22:03
                    Na podstawie świetnej książki ......, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie, jeden z moich ulubionych aktorów zrobił w ....... bardzo dobry film. Ze sobą w roli tytułowej zresztą. Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie to, że sam się sobą tak zachwycił, że przy oglądaniu miałam chwilami uczucie, że .......
                    • scoutek w obłokach .... 26.06.12, 19:17
                      Akcja tego filmu, powolna i bardzo spokojna, skupia się w jednym małym ........nowojorskiego Brooklynu. Właściciel,............. ma bardzo nietypowe hobby. ......
                      • scoutek Nora Ephron 27.06.12, 19:52
                        w Nowym Jorku, w wieku 71 lat zmarła Nora Ephron, scenarzystka i reżyserka wielu znakomitych komedii romantycznych, m.in. Bezsenności w Seattle, Masz wiadomość, Zgaga, Julie i Julia......
                        • ave.duce Re: Nora Ephron 27.06.12, 19:57
                          To może coś z tego TAM?
                          • scoutek Re: Nora Ephron 27.06.12, 20:41
                            może, ale najważniejsze czyli Bezsenność w Seattle, Zgaga czy Kiedy Harry spotkał Sally już tam są.....
                            • ave.duce Re: Nora Ephron 29.06.12, 09:18
                              Wiem ;)
                      • scoutek duchy..... 03.07.12, 20:43
                        Nie jestem wielbicielką horrorów, właściwie wcale ich nie oglądam. W upalne popołudnie, w temperaturze przekraczającej 30 stopni C poddałam się jednak nastrojowi książki ........, którą w 2007 roku zekranizował szwedzki reżyser ........ Przyznam szczerze, że głównym wabikiem był aktor odtwarzający rolę główną, facet z wielkim chłopięcym wdziękiem, .......
                        • ploniekocica Re: duchy..... 03.07.12, 20:48
                          Znowu zgadłam :( Proszę o trudniejsze zagadki.
                          • scoutek Re: duchy..... 03.07.12, 21:31

                            ploniekocica napisała:

                            > Znowu zgadłam :(

                            a co Ci najbardziej pomogło?
                            pewnie ten facet z chłopięcym wdziękiem?
                            • ploniekocica Re: duchy..... 05.07.12, 08:50
                              Chłopca wewogle nie pamiętałam i nawet poleciałam sprawdzać któż on zacz. Szwedzki reżyser! Ja z kolei teoretycznie lubię klasyczne horrory i chociaż nie oglądam oczywiście tych z pająkami, larwami i innymi takimi oraz lejącą się krwią to ciągle poszukuję klimatu z "Nie oglądaj się teraz" Roega (czy jak się go pisze). I tu mnie skusił King i Hallstrom. No i nie było źle aczkolwiek jak na moje potrzeby za mało gotycko.
                              • scoutek Re: duchy..... 05.07.12, 09:06
                                Kocico, ich jest dwóch: Hall i Haf strom ;))
                                ten drugi zrobił ten, o którym napisałam
                                a ten pierwszy jest bardziej znany:)
                                • ploniekocica Re: duchy..... 05.07.12, 09:10
                                  No widzisz to się nabrałam. Ale ponieważ oglądałam w domu, w locie to niewiele straciłam :)
                                  • ploniekocica Re: duchy..... 05.07.12, 09:13
                                    Aczkolwiek Haf to jest ten od "Złego" czy też "Wykolejonego" to bardzo dobry film był i szwedzki w klimacie, a nie holiłódzki, a ja lubię skandynawskie kino.
                                    I skandynawskie kryminały (oprócz Larssona, który mnie nudzi)
                        • ave.duce Re: duchy..... 03.07.12, 20:59
                          духи зависают в воздухе?

                          ps. u mnie zaczyna się burz jak chorera! Spadam na dŻewo.
                          • scoutek Re: duchy..... 03.07.12, 21:32
                            u mnie burz dzisiaj mniejszy niż dwa dni temu, ale za to w Pszczynie grad wielkości męskiej pięści....
                            • ave.duce Re: duchy..... 05.07.12, 06:50
                              W Pszczynie niezłe naleśniki u Telemanna ;)
                              • scoutek Re: duchy..... 05.07.12, 08:58
                                Ave, Ty byś tylko jadła.... a to pierogi a to naleśniki;))))
                                Wszystkie miejscowości masz podporządkowane jedzeniu?;)))
                                • ave.duce Re: duchy..... 05.07.12, 09:17
                                  Bez przesady ;)
                        • scoutek melodramat 08.07.12, 19:15
                          Melodramat, ale jaki .... zachwyca przede wszystkim zdjęciami (Oscar dla............) i cudownie dobranymi aktorami, zwłaszcza do ról męskich. Ale nie jest to czysty romans, do tego dochodzi wiele elementów, które wzbogacają obraz i historię. ........... zrealizował ten film w ..........roku i od tego czasu widziałam go już kilka razy, za każdym razem dostrzegając coś innego. ......
                          • ave.duce Re: melodramat 08.07.12, 23:22
                            Postawiłam i wygrałam :)
                            • scoutek Re: melodramat 09.07.12, 15:14
                              No!
                          • ploniekocica Re: melodramat 09.07.12, 15:51
                            hehehe :) ZnoFFFFu.

                            Wszyscy moi znajomi faceci twierdzą, że to straszliwa szmira i wewogle beeeeeeeeeee.
                            • ploniekocica Będzie zagadka 09.07.12, 15:57
                              Drugim filmem, który jest też beeee i wewogle (wg tych samych facetów) jest też melodramat też historyczny i też z bardzo znanymi aktorami (tu bardziej znane są aktorki, przynajmniej w momencie realizacji filmu były).
                              Nie ma happy endu.
                              • scoutek Re: Będzie zagadka 11.07.12, 20:55
                                Kocico kochana, do głowy przychodzą mi tylko "Niebezpieczne związki", chyba upał zrobił mi coś z mózgiem....
                                • ploniekocica Re: Będzie zagadka 11.07.12, 21:01
                                  Nie, faceci ci Niebezpieczne związki kochają :)

                                  Chodzi o Cold mountain, jak po polsku nie pamiętam.
                                  Nie muszę Ci chyba mówić, że ze mnie się śmiali.
                                  • scoutek Re: Będzie zagadka 11.07.12, 21:57
                                    jaaaaaasne, po polsku Wzgórze nadziei
                                    raz widziałam, ale nie utkwiło mi zbytnio, choć pamiętam reklamę, że to takie Przeminęło z wiatrem
                                    właśnie, tego faceci też nie za zbytnio, pamiętam mój wtedy nie mąż, w kinie pytał, kiedy Przeminęło się skończy na co ja, że jeszcze dwóch mężów musi wytrzymać;))

                                    widać upał zelżał, zaczynam myśleć;)))
                                    • ploniekocica Re: Będzie zagadka 11.07.12, 22:12
                                      Ja oczywiście ryczałam jak bawół, bo ja ryczę na filmach notorycznie. Nawet na najgłupszych.
                                      Aczkolwiek nie bardzo rozumiałam pasję Jude'a Lawa do Nicole Kidman, bo ona się mnie wewogle nie podoba.


                                      Apropo romansów historycznych widziałaś Ciemnoniebieski świat?
                                      • scoutek Re: Będzie zagadka 12.07.12, 19:44
                                        nie, nie znam tego filmu.... to Ty powinnaś pisać blog;))

                                        a Nicole lubię, choć najbardziej podobała mi się za jej wczesnych występów, np. w "Martwej ciszy" czy "Za horyzontem" z tym kurduplem, który dopiero został jej mężem
                                        • scoutek zabawnie 15.07.12, 18:45
                                          Takie filmy lubię najbardziej. Lekkie, zabawne, z dobrą intrygą i świetnie zagrane. Z przyjemnością w upalny letni wieczór obejrzałam film z .......
                                          • scoutek .... niesamowicie..... 22.07.12, 22:43
                                            Dosyć długo zbierałam się do tego filmu, bo amerykańska trauma po wydarzeniach z 11 września 2001 średnio mnie interesuje. Same wydarzenia owszem, ale filmowe rozliczanie się z przeżyciami nie za zbytnio.......
                                            • ave.duce Re: .... niesamowicie..... 22.07.12, 23:03
                                              Znowu o filmie, którego nie widziałam ;)
                                              • scoutek Re: .... niesamowicie..... 23.07.12, 09:26
                                                mało kto widział.....

                                                • ave.duce Re: .... niesamowicie..... 23.07.12, 11:10
                                                  No to kto ma komętować?!
                                                  • scoutek Re: .... niesamowicie..... 23.07.12, 22:28
                                                    może zdecyduje, że chce obejrzeć....?
                                            • scoutek wszyscy widzieli.... 27.07.12, 18:05
                                              Denerwuje mnie nadużywanie słowa „kultowy” w odniesieniu do filmu, którego premiera miała miejsce przed laty, cieszy się nadal ogromnym powodzeniem a cytaty weszły do potocznego języka. Jednakże w stosunku do tego filmu stwierdzenie „kultowy” jest jak najbardziej uprawnione, bo jest to historia, która w dużym stopniu charakteryzuje ........
                                              • ave.duce Re: wszyscy widzieli.... 27.07.12, 18:30
                                                ... ale nie fszyscy sie zachwycają.
                                                Zwłaszcza, kiedy nie lubi się takich typów jak Misiek Koterski.
                                                • scoutek Re: wszyscy widzieli.... 27.07.12, 19:14
                                                  Misiek jest w tym wydaniu najmniejszym problemem, jeszcze nie rozwinął swoich możliwości wkurzania ogółu...
                                                  ale to nie jest mój ulubiony film....
                                                  • ave.duce Re: wszyscy widzieli.... 27.07.12, 19:31
                                                    A nie możesz napisać znowu o takim filmie, który na bank wszyscy (ja też, ale za Gat nie ręczę ani, ani) widzieli i jest Twoim ulubionym? Nie daj się prosić.
                                                  • scoutek Re: wszyscy widzieli.... 28.07.12, 13:21
                                                    a mogę po powrocie z emigracji?;))
                                                  • ave.duce Re: wszyscy widzieli.... 28.07.12, 18:01
                                                    Możesz, ruch będzie wahadłowy ;)
                                                  • scoutek lubią i widzieli 03.08.12, 12:08
                                                    To jedna z ostatnich zabawnych i bardzo ciepłych komedii romantycznych ......


                                                    nie mogę więcej, bo i tak szybko zgadniecie;)))
                                                  • ploniekocica Re: lubią i widzieli 03.08.12, 12:18
                                                    Nie zgadłam :(
                                                    Ale skoro już wiem to polecam "luźny" pierwowzór czyli The shop around the corner z rewelacyjnym Jimmym Stewardem z 1940 roku.
                                                  • scoutek Re: lubią i widzieli 03.08.12, 13:34
                                                    Kocico, nie wierzę..... miałaś to pod powiekami, ostatnio pisaliśmy o Norze....
                                                  • ave.duce Re: lubią i widzieli 03.08.12, 16:30
                                                    Na mnie nie licz ;)
                                                  • scoutek nowojorskie spaghetti 09.08.12, 13:32
                                                    Bardzo lubię aktorów występujących w tym filmie. Cher, już z pięknym nosem i sylwetką, oraz Nicolas Cage, jeszcze bez pięknego holywoodzkiego uśmiechu, zachwycają swoją grą w finezyjnej, włoskiej w klimacie, historii miłosnej rozgrywającej się w Nowym Jorku. Norman Jewison zrealizował ten film w naturalnych plenerach w 1987 roku, widzimy więc dwie wieże WTC w tle i księżyc, który ma na koleje losu bohaterów wielki wpływ. Owdowiała przedwcześnie Loretta przyjmuje oświadczyny ciapowatego Cosmo, który leci do matki umierającej w Palermo na Sycylii. Prosi Lorettę, aby zajęła się ślubem i żeby zawiadomiła jego brata, Ronny’ego o szczęściu, jaki ich spotyka. Loretta odszukuje brata, z którym Cosmo zerwał kontakt przed kilkoma laty i ... właśnie tak, między nimi rodzi się wielka namiętność. Film jest bardzo ciepły, bardzo zabawny i trafnie pokazuje życie włoskich emigrantów w społeczeństwie amerykańskim. Gra aktorów jest znakomita, Amerykańska Akademia Filmowa doceniła dwie aktorki: Cher (Loretta) dostała nagrodę za pierwszoplanową, a Olimpia Dukakis (zagrała matkę Loretty) za drugoplanową rolę żeńską. W pozostałych rolach, poza wspomnianym na początku Nicolasem Cage’em, wystąpili Vincent Gardenia (Cosmo), Danny Aielo (Johnny) czy John Mahoney (Perry).
                                                  • scoutek Re: nowojorskie spaghetti 09.08.12, 13:33
                                                    pomyłka!!!, ale trudno
                                                    wszystko podałam oprócz tytułu, a na blogu na razie nic.....
                                                  • ploniekocica Re: nowojorskie spaghetti 09.08.12, 13:47
                                                    WIEM!
                                                    Też lubię bardzo ten film. Kojarzy mi się z pierwszą ciążą. Z drugą natomiast najstraszniejszy horror jaki kiedykolwiek widziałam. Nadal się go boję. De Niro grał tam szatana, mordowali drób, a najstraszniejsze dla mnie były wentylatory.

                                                    Notabene na charakterach dzieci te filmy się nie odbiły. Pierwsze jest małe i wściekłe, a drugie wielkie i łagodne.
                                                  • scoutek Re: nowojorskie spaghetti 09.08.12, 14:10
                                                    oj, Kocico najmilsza, Ty mi zawsze dowalisz:)))))))))

                                                    szatana???? drób???? i te wentylatory......
                                                  • ploniekocica Re: nowojorskie spaghetti 09.08.12, 14:34
                                                    Ach, ten stary Niemiec na A.
                                                    Fszystko prawda znaczy szatan, drób i wentylatory, ale to też było w czasie ( a nawet pod koniec) pierwszej, a nie drugiej ciąży. Rzecz miała miejsce w śp. kinie Moskwa. Z racji mojej zaawansowanej ciąży usiedliśmy z ojcem moich przyszłych dzieci w ostatnim kompletnie pustym rzędzie koło wentylatora. Dwa razy w życiu w miarę dorosłym przeżyłam podobny strach a powodów artystycznych - ten drugi to był "Smętarz dla zwierzaków" w wydaniu li i jedynie literackim.
                                                    Ojciec moich przyszłych dzieci też się zresztą bał, a może udzielił się mój paniczny strach. Seans był popołudniowy, ale był listopad albo grudzień więc wracaliśmy po ciemku, a w każdej bramie czaiło się zuo. Jak w końcu dotarliśmy do domu to się okazało, że trzeba wyjść z psem i ja nie pozwoliłam OMPD wyjść samemu i mnie zostawić w domu więc poszliśmy razem i zuo czaiło się za każdym krzaczkiem. A wentylatorów bałam się jeszcze parę lat.
                                                    Później ten film był wiele razy w TV, a na divixie mam go już z dziesięć lat, ale się nie odważyłam. Przeczytałam za to książkę, która stanowiła podstawę scenariusza, ale ona nie jest w ogóle straszna, a poza tym to jest wyjątkowy wypadek kiedy to film jest zdecydowanie lepszy od książki.

                                                    "Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby". Stefan Kisielewski
                                                  • scoutek zupełnie nie wakacyjnie 14.08.12, 13:22
                                                    Pytanie po wyjściu z kina czy mi się ten film podoba jest pozbawione sensu. Ten film się generalnie nie podoba, ten film robi wrażenie, myślę, że na większości widzów. Bo tu nie ma się co podobać. To opowiedziany fragment historii Polaków, taki, o którym do tej pory nikt nie wspominał, a jeśli to tylko ......
                                                  • scoutek saga rodzinna 21.08.12, 19:02
                                                    To jest jeden z tych filmów, który wprawdzie świetny, znakomicie zrealizowany i fantastycznie zagrany, niestety nie umywa się do książki, na podstawie której powstał. Billie August wziął w roku 1993 na warsztat cudowną w klimacie książkę ..........
                                                  • ave.duce Re: saga rodzinna 21.08.12, 20:00
                                                    A mnie sie podoba i juz ;)
                                                  • ave.duce Re: nowojorskie spaghetti 21.08.12, 20:03
                                                    Niezle ;)
    • damakier1 Re: forumowo filmowo 7 06.05.12, 10:34
      Zwierzę najbardziej poruszające serca widzów to jakieś maleństwo: kot, pies, może źrebak.... im bardziej nieporadny tym bardziej rozczulający. I jeśli do tego reżyser (do tego bardzo doświadczony reżyser) mówi, że chciał stworzyć obraz, który można obejrzeć z całą rodziną to prawie wiemy, co nas czeka....... - i dlatego własnie, od bardzo długiego juz czasu, jak tylko zorientuję się, że bohaterem filmu jest jakieś zwierze, spokojnie oddalam się do innych zajęć.
      • scoutek Re: forumowo filmowo 7 06.05.12, 12:00
        i jak zwykle, Damo, masz rację;))
    • ave.duce "Pokłosie" 12.05.12, 07:12
      ... Ten film próbuje o niej opowiedzieć przez zwykłych ludzi, z dala od polityki, przez ich elementarną uczciwość i prawość, nikczemność i kłamstwo.
      Zawsze mamy dane do wyboru. Wybór należy do nas. To jest film o takim wyborze
      ...
      • scoutek Re: "Pokłosie" 12.05.12, 10:58
        bardzo czekam na ten film i podziwiam Pasikowskiego, że się odważył....
        • ave.duce Re: "Pokłosie" 12.05.12, 20:18
          Tak samo i ja.
          Przypomina mi się "Do piachu" Różewicza, zrobione przez Kutza dla tv.
    • scoutek Re: forumowo filmowo 7 16.05.12, 14:07
      chciałam tylko zauważyć, że blog mój istnieje dokładnie rok .... wczoraj była pierwsza rocznica, a na blogu jest już 150 notek, każda o innym filmie....
        • scoutek Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 14:24
          :))))))))))))))))))))))))

          ale pod jednym warunkiem
          że z Wami:)
          • ave.duce Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 14:27
            No ba! :)))
            • ave.duce Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 17:23
              ave.duce napisała:

              > No ba! :)))

              ps. a ja wiem, co będzie jutro, ha, ha, ha, tralalalala!!!
              • scoutek Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 19:29
                ave.duce napisała:

                > ave.duce napisała:
                >
                > > No ba! :)))
                >
                > ps. a ja wiem, co będzie jutro, ha, ha, ha, tralalalala!!!

                w sensie, że jakiś film?
                • ave.duce Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 20:14
                  Pudło ;)
                  • scoutek ciiiiiiiiii 16.05.12, 20:47
                    wiem wiem
                    • ave.duce Re: ciiiiiiiiii 16.05.12, 20:53
                      ... ehmm ...
                      • scoutek Re: ciiiiiiiiii 16.05.12, 21:03
                        to się zmyje......
        • damakier1 Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.05.12, 22:07
          Scoutku! Gratulacje najserdeczniejsze!!!!
          A stoswny wniosek do Kapituły juz posłałam.

          https://static.swiatkwiatow.pl/user_galeria/201205/duze/konwalie_5321337099621.jpg

          A ja pojęcia nie mam, co będzie jutro...
          • magdolot Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.12, 01:55
            Filmów tyle opisz sama, co ta góra, Fudżijama
            Mieści w sobie i w swych jamach!

            Sto lat!!!


            https://tapety.joe.pl/tapeta/ziemia/drzewa/kwitnace-kwiatuszki-na-drzewie.jpg
          • trusiaa Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.12, 07:03
            forum.gazeta.pl/forum/w,89075,129468686,135934582,Komunikaty_trzynasty_b_pilny_.html
            Stoooo lat!!! :)

            https://stockfresh.com/files/g/graphit/m/21/1270056_stock-photo-film-strip-on-blue-background.jpg
            • gat45 Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.12, 07:09
              Gratulacje pełne podziwu, Scoutku ! Niech żyje Scoutkowy blog i niech rozwija się jak rolka filmowej taśmy ! I niech tych rolek będzie dużo*, dużo, bardzo dużo.

              Ale dlaczego Oskar na medalu jest DRUGI ??? Dla Scoutka powinien być PIERWSZY ! Najsampierwsiejszy wręcz.

              *sposób liczenia mojego znajomego trzylatka : jeden, dwa, trzy, bardzo trzy
              • scoutek Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.12, 10:10
                bosze, dzięki wielkie za wszystkie życzenia

                ps. a co będzie dziś to już wiecie, Ave nie wytrzymała:)

                • ave.duce Re: STO laaaaaaaaaaat !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.05.12, 10:15
                  Ave wytrzymała dokładnie tyle, ile trzeba :)
    • tojajurek O so tu chozi waściwie? 13.06.12, 20:33
      Czytam sporadycznie ten wątek i mam niemiłe poczucie, że się zgubiłem w lesie ukrytych znaczeń. W zasadzie jest to wątek filmowy. I na tym moje rozumienie się kończy, a to bardzo niemiłe uczucie, jakby ktoś trafił niechcący na przepisy kuchenne w języku suahili.
      I wcale nie uraża mnie, że na moje okazjonalne wpisy - gdy przypadkiem obejrzę jakiś film i przyjdzie mi do głowy popisać się tym wydarzeniem - nikt nawet nie machnie z wyższościa ogonem.
      Natomiast zupełnie nie rozumiem postów tego rodzaju: "Ten wybitny reżyser średniego pokolenia stworzył w tym filmie przejmujący obraz ludzkich namietności, pełen niedomówień i ukrytych znaczeń..." I tak dalej. I koniec.
      Ale kto? Co? Gdzie? Kiedy?
      Czy odpowiedź jest na końcu strony napisana do góry nogami?
      Może ktoś mi wyjaśni te kwestie, bo czuję się jak wiejski głupek.
      • ploniekocica Re: O so tu chozi waściwie? 13.06.12, 20:57
        tojajurek napisał:

        > Czytam sporadycznie ten wątek i mam niemiłe poczucie, że się zgubiłem w lesie u
        > krytych znaczeń. W zasadzie jest to wątek filmowy. I na tym moje rozumienie się
        > kończy, a to bardzo niemiłe uczucie, jakby ktoś trafił niechcący na przepisy k
        > uchenne w języku suahili.
        > I wcale nie uraża mnie, że na moje okazjonalne wpisy - gdy przypadkiem obejrzę
        > jakiś film i przyjdzie mi do głowy popisać się tym wydarzeniem - nikt nawet nie
        > machnie z wyższościa ogonem.
        > Natomiast zupełnie nie rozumiem postów tego rodzaju: "Ten wybitny reżyser średn
        > iego pokolenia stworzył w tym filmie przejmujący obraz ludzkich namietności, pe
        > łen niedomówień i ukrytych znaczeń..." I tak dalej. I koniec.
        > Ale kto? Co? Gdzie? Kiedy?
        > Czy odpowiedź jest na końcu strony napisana do góry nogami?
        > Może ktoś mi wyjaśni te kwestie, bo czuję się jak wiejski głupek.

        o TO chodzi. Tu są tylko zajawki zapraszające tam i informujące, że jest nowa notka.
        • tojajurek Re: O so tu chozi waściwie? 13.06.12, 21:05
          Odetchłem z ulgą, że to chodzi o wykwintną formę autoreklamy.
          Bo już zacząłem podejrzewć, że tracę kontakt z rzeczywistością.
          • ploniekocica Re: O so tu chozi waściwie? 13.06.12, 21:08
            Nie nazwałabym tego autoreklamą, bo Scoutek najpierw pisała swoje notki tu i dopiero namówiona przeniosła je na blog, informując tylko tu o nowym wpisie na wyraźną prośbę tubylców dworskich.
            • scoutek Re: O so tu chozi waściwie? 14.06.12, 07:39
              dzięki Kocico, za wyjaśnienie tego w moim imieniu:))

              też nie chcę tego nazywać autoreklamą, wykwintną czy nie, wsio ryba
              to jest zajawka postu na blogu, sam początek wpisu, który konstruuję tak, by był zagadką
              ci, którzy oglądają dużo nie mają problemu z odgadnięciem filmu
              ci, którzy nie oglądają, mogą zajrzeć na blog i wtedy wszystko jest jasne, bo tytuł filmu jest tytułem notki

              i początek był właśnie taki
              najpierw tu pisałam
              a potem przeniosłam na blog, chcąc jednak dotrzymywać słowa kontynuuję to właśnie tak

              a nie macham ogonem nad tym, co ktoś pisze o jakimś filmie w tym wątku, wnikliwie czytam i biorę pod uwagę, choć często rzeczywiście bez słowa
              się zdarza bowiem, że o tym (o którym ktoś inny napisze właśnie) filmie albo pisałam albo będę dopiero pisać, więc nie chcę filmu omawiać tutaj wcześniej
              chyba, że akurat ktoś dyskutuje o tym, o którym właśnie napisałam - jak Kocica wczoraj:)

              pozdrawiam
              • ploniekocica Re: O so tu chozi waściwie? 14.06.12, 13:09
                Sorewicz, że się wychyliłam, ale jakoś nie mogłam zdzierżyć, żeby wisiało bez odpowiedzi przez noc, a Ty byś się nie pojawiła osobiście.
                • scoutek Re: O so tu chozi waściwie? 14.06.12, 17:20
                  ploniekocica napisała:

                  > Sorewicz, że się wychyliłam, ale jakoś nie mogłam zdzierżyć, żeby wisiało bez o
                  > dpowiedzi przez noc, a Ty byś się nie pojawiła osobiście.

                  bardzo dobrze zrobiłaś, dygam z wdzięcznością
                  fcale a fcale nie uważam tego za wychylanie
              • tojajurek Re: O so tu chozi waściwie? 14.06.12, 14:55
                Dzięki wielkie za wyjaśnienie mi tej kwiprokwy, której nie rozumiałem, gdyż mój osobisty altzheimer gdzieś zapodział informację o istnieniu wzmiankowanego bloga.
                Wytłumaczę się przy okazji, że filmem interesuję się okazjonalnie. Jako dość typowego egzemplarza męskiego półgłówka - wciągaja mnie głównie westerny, Jamesy Bondy, filmy samurajskie i wojenne. No, czasem obejrzę jakąś "Casablancę" czy inny rzewny melodramat, żeby się posmęcić dla zdrowia. Dla zdrowia także nie chodzę od wielu lat do kina, bo mam bardzo wrażliwy słuch i ten łomot puszczany tamoj długo odchorowuję.
                Zatem marny byłby ze mnie pożytek na łamach scoutkowego blogu, czego trochę żałuję.
                No chyba, żeby - dla naprzykładu - rozwinęła się dyskusja o opowieści na temat historii pewnego zegarka z "Pulp fiction" lub cóś w podobie dla prostych umysłów.
                Pozdrawiam.
                J.
                • scoutek Re: O so tu chozi waściwie? 14.06.12, 17:23

                  tojajurek napisał:

                  > Zatem marny byłby ze mnie pożytek na łamach scoutkowego blogu, czego trochę żał
                  > uję.

                  zawsze możesz czytać, miło mi będzie, serdecznie zapraszam:)))
                  linka jest stale zawieszona na FzD, nad wątkami:)
                  • dzidzia_bojowa Re: O so tu chozi waściwie? 14.06.12, 18:11
                    Dyskusję o zegarku w "Pulp fiction" możemy rozwinąć gdyż to bardzo ciekawa historia i kluczowy przedmiot w jednym z wątków.:))
    • wlodekbar Re: forumowo filmowo 7 09.08.12, 18:09
      Ładne!
    • wlodekbar Re: forumowo filmowo 7 09.08.12, 18:09
      Ładne.
      • wlodekbar Przepraszam, ze dwa razy, ale cos... bt 09.08.12, 18:11

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka