05.07.12, 20:15
gdyby choć upał przyszedł z ogrodu i zamieszkał w pokojach...
ale nie.
on przychodzi już Skądinądu i nie można się ruszyć.
z jedną taką Redą na spacery łażę, zabieram wodę we flaszce, by jej futerko schłodzić.
ale Reda daje radę, mimo futra, a ja nie.
a zawsze gadałam, że z upałami, to ja poradzę, ale z mrozami nie.
dziś jednako, to już mam i, zwyczajowo zimne stopy, ręce - też opakowane w upał.
tylko nos się wciąż trzyma hardo i chłodny jest.
może chojrakowałam w sprawie upałów, bo nad morzem czy rzeką mieszkając, można się było stawiać.
ale tu w mieście - nie.



Obserwuj wątek
    • trusiaa Re: Upał 05.07.12, 20:32
      Upał wlazł w termometr zaokienny, przeciągnął się rozkosznie i fru! rtęć wypchnął.
      52 stopni C nie wystarczyło.
      • olga_w_ogrodzie Re: Upał 05.07.12, 21:19
        Trusiuu,
        poratuj.
        juz 21.18 i nic nie lepiej.
        daj lodu czy co.
        Nikola na tej szafie, co ma z niej nawiew.
        a ja na dole rozebrana.
        no tak nie było w ciepłych krajach nawet.
        masakryczność.
        • trusiaa Re: Upał 06.07.12, 05:41
          Tak serio serio to tylko wentylator na noc włączony uratować może.
    • damakier1 Macie - pośpiewajcie sobie na ochłodę ;) 05.07.12, 23:12
    • tojajurek Re: Upał 05.07.12, 23:14
      Właśnie...
      forum.gazeta.pl/forum/w,89226,119015417,137183252,Re_Przeczytalabym_jaki_wiersz_Kiciusia.html
      • olga_w_ogrodzie Re: Upał 06.07.12, 00:58
        żem poleciała, przeczytała i dziękuję, ale jak te kwiacinki z poezji Pani Kiciuś,
        obumieram.
        nie miałam takiego stanu nigdy - w ciepłych krajach też nie.
        chyba idzie o to, że co innego, gdy jest morze w pobliżu.
    • man_sapiens Re: Upał 06.07.12, 09:04
      Ja podszedłem do sprawy naukowo (w końcu nick do czegoś zobowiązuje). Mam
      dwa termometry, jeden na zewnątrz, drugi w domu. Umieszczone tak, że mierzą temperaturę powietrza, a nie promieniowania słonecznego. Kiedy temperatura na zewnątrz jest niższa niż w domu - otwieram wszystkie okna a w kuchni nawet ustawiam a oknie wentylator. Kiedy zewnątrz jest cieplej niż w domu (czyli tak około od ósmej do dwudziestej pierwszej) wszystkie okna są szczelnie zamknięte a od strony południowej zasłonięte -konsekwentnie i bez przerwy. Skutek: w domu nie mam nigdy temperatury wyższej niż 23 stopnie czyli bardzo przyjemnie przy 36 stopniach na dworze. Bez klimatyzatora.
      Gdyby tak w oknach zamontować na zewnątrz żaluzje i wszystko zautomatyzować to pewnie zeszedłbym poniżej 21 stopni. Niezłe jest też posadzenie od południowej strony domu brzóz. Rosną szybko i latem ocieniają dom, zimą są bez liści i nie zasłaniają słońca a cały rok są piękne.
      https://www.brzoza.pl/mediac/400_0/media/DIR_3201/fe584ff428388769ffff812effffffe1.jpg
      • ave.duce Re: Upał 06.07.12, 12:22
        Mam w domu (przy otwartym bez przerwy jednym oknie i bez klimatyzacji) 21 stopni.
        Brzozy też mam od S, ale za daleko, żeby rzucały cień na dom. Ale rzuca - w zależności od pory - co innego, np. różne iglaste.
        • ave.duce Re: Upał ps. 06.07.12, 12:23
          Okna - w zasadzie - mam bez zasłon.
        • man_sapiens Re: Upał 06.07.12, 14:19
          Jeżeli na dworze jest 36 stopni, a w pokoju przy otwartym oknie 21 stopni, to albo któryś termometr jest źle wyskalowany, albo zapowiada się rewolucja w fizyce w porównaniu z którą potwierdzenie istnienia bozonu Higgsa to drobiazg.
          • ave.duce Re: Upał 06.07.12, 16:09
            Jest tak, jak napisałam. Dla porządku zmierzyłam temperaturę na piętrze - o dwa stopnie wyższa. Takie mam ściany.
    • dupetek Uuuffff....! 06.07.12, 14:40
      Szkoda gadać i resztek wilgoci, co to się traci przy poruszaniu paluchem po klawiaturze, też szkoda.
    • gat45 Aż mi głupio Was drażnić :) 06.07.12, 14:53
      Ale ja właśnie zmieniłam tiszerta na sweterek, bo temperejczer spadł mi poniżej 20 stopni. Wczoraj było jeszcze 22-23. Czyli słusznie się ewakuowałam dwa dni temu. No, trzy dni temu. Konkretnie we fffffffffffffffffftorek dojechałam do Świecka, a w środę wykonałam resztę w dzikim upale pod czterdziestkę, przerywanym tylko tropikalnymi opadami typu "ściana deszczu", co to wycieraczki nie nadążają zbierać i trzeba jechać 10 na godzinę. Grad tylko dwa razy mnie dopadł. Jednym słowem - wymarzone warunki. To, co kierowca lubi najbardziej. W środę więc pokonałam 1222 km, w tym ostatnie 22 już w ludzkiej temperaturze :) i tak już trwa.
      • dupetek Re: Aż mi głupio Was drażnić :) 06.07.12, 15:04
        Się nie ciesz zbyt wcześnie, bo na Pomorze upały, również na dniach mają dotrzeć. Może nie takie jak w centrum, ale sobie trochę pozipiesz:)
        • gat45 Re: Aż mi głupio Was drażnić :) 06.07.12, 16:36
          Ale dlaczemuż Ty mnię zapodajesz prognoz na Pomorze, o szlachetny Dupetku ? U mnie do 15 lipca nie widać więcej niż 23 przewidywaniach. A o :

          france.meteofrance.com/france/meteo?PREVISIONS_PORTLET.path=previsionsville/452080
          Do Prusiech ja się nie wybieram.

          Ale lato dopiero się zaczyna, jeszcze i mnie kanikuła dopaść może. Chociaż zdecydowanie wolę ją w ogrodzie swem pod magnolią cienistą, jak już muszę. Ostatni week-end w Warszawie to była parszywa parówka, a brudne powietrze jeszcze duchotę potęgowało. Ale najbardziej dał mi się we znaki blisko godzinny korek w okolicach Mainzu. Temperejczer w okolicach 40 st, a było zaraz po ulewie, więc łaźnia turecka. Dama nie tylko ma rację, ale na dodatek jest jasnowidząca, bo na ostatnim tchu śpiewałam sobie łagiernyje piosenki z Kołymy, a zakończyłam wesolutkim "U-ha, nasza zima zła", chociaż to futro i ten sweterek ledwie mi przez gadło przeszły.
          • dupetek Re: Aż mi głupio Was drażnić :) 06.07.12, 16:50
            Sorr! Tym Świeckiem mnie rozkojarzyłaś, noo... i ten upał pieprzony:(
    • ave.duce Upał > do mnie idzie burz ze Wschodu - 06.07.12, 16:11
      prund mi już ukradli, baterii resztki, 3majcie się, dobrzy ludzie!
      • inna57 Re: Upał > do mnie idzie burz ze Wschodu - 06.07.12, 16:29
        Uważaj Ave, ten burz bezwodny wielce ale za to grzmiący przeokropnie. W Józefowie pioruny waliły jak oszalałe ale kropla wody póki co nie spadła.

        Macie moi mili przedsmak tropików. Ja tego miałam bite trzy tygodnie tylko temperatura była lekko wyższa i tak około 38 - 42 oscylowała. A burz jeno jeden się zdarzył i to też tradycyjnie trwa równo 1 godzinę i wraca upał. A tedy można jak dziecko skakać po kałużach z gorącą wodą.
        Tym razem upał był taki że nawet myśli mi się pociły i to wcale nie od kanału "edukacyjnego" z króliczkiem ;)
      • dupetek ? 06.07.12, 16:51
        Potrzebny drugi lodołamacz?

        ave.duce napisała:
        > prund mi już ukradli, baterii resztki, 3majcie się, dobrzy ludzie!<
    • olga_w_ogrodzie Re: Upał 27.07.12, 17:06
      a moja Ś.P. Babcia mówiła "kawon", a nie "arbuz".
      i że "hadko", a nie że "obrzydliwie".
      i jeszcze pełno innych powiedzonek miała ciekawych, bo mieszkała najpierw w Rydze, ale przegonili, to potem w Wilnie i też przegonili i w końcu w Kołobrzegu się znalazła była.
      a imię moje zdrabniała najładniej na świecie.

      tak się mi przypomniało, bom wyszła do Muzeum Powstania Warszawskiego sprawdzić coś i się ugięłam byłam pod upału ciężarem.
      wracając wlazłam zatem do carrefoura, by polecieć do części nabiałowo-mrożonkowej i się tam ochłodzić.
      i napotkałam w sklepie arbuzy - gr 79 za kg.
      kupiłam ćwiartkę arbuza dużego i na upał w domu zrobiłam tak, że okna otwarte z obu stron chaty i drzwi pootwierane, by był choć mały przeciąg.
      i w misce woda zimna i po łydki nogi nurzam, a cały kupiony arbuz już wszamałam jako obiad.
      no i już upału nie czuję tego.
      czego i Państwu życzę.
    • trusiaa Upał - a jednak wrócił. 31.05.18, 19:42
      Jaka wiosna? Jest jeszcze maj, praffda? A tu truskawkowe żniwa w pełni, szpaki przeżarte czereśniami, po bzach nie ma już śladu, jaśminy wściekle pachną i tylko patrzeć, a przekwitną piwonie.

      I ten żar...
      • smutas13 Re: Upał - a jednak wrócił. 03.06.18, 05:43
        ...i lipy, zamiast w lipcu, kwitną już w czerwcu.
        • trusiaa Re: Upał - a jednak wrócił. 03.06.18, 06:32
          A akacje co to, gdy kwitną akacje to znak, że już niedługo wakacje? Przekwitły w połowie maja.
          Teraz jest cudnie, ale w lipcu co będzie - spadnie śnieżek niebieski?
          • yoma Re: Upał - a jednak wrócił. 03.06.18, 12:58
            Uprzejmnie donaszam, że w Gdyni akacje jeszcze kwitną, czereśnie się zaczynają i jeszcze są drogie jak czort, o 22 jest jeszcze względnie jasno, a woda w morzu cieplejsza niż na Teneryfie i wcale nie żartuję ani nie ubarwiam.
            • yoma Re: Upał - a jednak wrócił. 03.06.18, 14:08
              A w miejscowości Mechelinki plaża kwitnie. Kurcze, zakwit glonów na początku czerwca...
              • eulalija Re: Upał - a jednak wrócił. 03.06.18, 16:43
                Głupi rok.
                W Jastarni kwitły jakieś 10 dni temu.
                W Kołobrzegu tydzień temu.
                Nie, nie byłam.
                Na kamerkach internetowych widać było.
                • yoma Re: Upał - a jednak wrócił. 03.06.18, 22:19
                  A w Gdyni czyściutko :) Kocham Gdynię. Jedno z najprzyjemniejszych miast do życia imho.

                  Chociaż w rankingach niezmiennie wygrywa Melbourne. Nie wiem, nie znam, nie widziałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka