Dodaj do ulubionych

Płonacakocica do tablicy…;)

18.01.13, 11:33
Na poprzedniej lekcji postawiłaś tezę, że koncerny medialnie nie realizują misji, nie są zaangażowane społecznie, nie kształtują określonych światopoglądów i postaw społecznych, jako i również nie są zaangażowane w rozgrywki polityczne.
Koncerny medialne są jedynie źródłem zarabiania pieniędzy i są neutralne w sferze polityki i spraw społecznych. Zastrzegę sie: może źle zrozumiałem Twoją intencję, bo użyłaś przysłówka „głównie”?

forum.gazeta.pl/forum/w,28,141848496,141852987,Re_.html
Obserwuj wątek
    • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 11:41
      No i?
      • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 11:49
        Pragnąłbym abyś w formie rozprawki poparła swoją tezę, o ile tak jak napisałem źle nie odczytałem Twojego przekazu.
        • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 12:24
          Chyba dobrze odczytałeś. Rozprawek nie pisuję :)

          W Europie Zachodniej dwóch wydawców koncentruje około 57% , a czterech ponad 73%. Czy uważasz, że każdy z tych koncernów realizuje jednolitą misję w każdym ze swoich tytułów?

          Czy jeśli Axel Springer wydaje Fakt i Newsweek (że o Przeglądzie Sportowym, Auto Świecie, Komputerlandzie, Dziewczynie i innych takich nie wspomnę) to wpływa na treści i poglądy prezentowane przez oba te pisma i ujednolica je?
          A poglądy polityczne wyznawane przez Michnika wpływają zasadniczo na misję realizowaną w miesięczniku Cztery Kąty oraz portalu plotkarskim Plotek.pl?
          • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 13:34
            No dobrze. Pozostaniemy przy Twojej pierwotnej tezie.
            Koncerny są stworzone po to żeby zarabiać pieniądze.
            Żeby zarabiać pieniądze należy zmonopolizować rynek. To środek do osiągnięcia większych zysków. Wiadomo, jak nie ma konkurencji to można uzyskać maksymalną marżę na swoich produktach.
            Na razie odejdźmy na chwilkę od koncernów medialnych, bo one oferują swoim klientom dość specyficzny towar.

            Rozpatrzmy przykład koncernów zbrojeniowych. Te żyją z produkcji i sprzedaży broni.
            Broń kupują rządy za pieniądze zebrane od podatników. Podatnicy niechętnym okiem patrzą na rządzących, którzy ich zdaniem źle gospodarują pieniędzmi, które oddają w formie podatków. Trzeba ich, zatem przekonać, wpłynąć na ich opinię, że zbrojenie są konieczne.
            Szefowie koncernów zbrojeniowych frapią się w głowę patrzę w okno i zastanawiają jak wpłynąć na społeczeństwo żeby zaakceptowało zwiększenie budżetu zbrojeniowego. Hmmmm…. potrzebne są nam media, poprzez które uzyskamy wpływ na świadomość społeczeństwa. Trochę nastraszymy wyolbrzymimy zagrożenia, stworzymy atmosferę strachu i tym sposobem podskoczy nam słupek sprzedaży.
            • wydrwiwdowigrosz Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 14:09
              tojest bardzo dobrza koncepcja, szkoda, ze dziewietnastowieczna.
              • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 14:22
                Naprawdę..?!
                Hmmmm... no to jestem skonfundowany. Mentalnie tkwię w XIX wieku.
                Obecnie nie kształtuje się gustów odbiorców i nie próbuje wpłynąć na ich opinię, wybór i nie wykorzystuje się do tego celu mediów internetu itd..
                Nie wychowuje się konsumentów, bo wszyscy konsumenci dokonują swoich wyborów w sposób tak świadomy , że próba ich pozyskania poprzez wpływnie na ich opinię jest z góry skazana na porażkę.
                Na przykład koncerny zbrojeniowe, z poprzedniego postu, generalnie wydały b. dużo pieniędzy na przekonanie amerykanów i rządu USA, aby nie zaostrzał ustawy regulującej dostęp obywateli do broni. Obywateli nie trzeba było przekonywać ponieważ społeczeństwo amerykańskie jest świadomym konsumentem uzbrojenia produkowanego przez przemysł zbrojeniowy.
                Ostatnie wypadki jakie miały miejsce w jednej ze szkół przekonał amerykanów do koncepcji uzbrojenia w broń krótką uczniów szkół podstawowych ( żebyś się nie czepiał, tak na wszelki wypadek uprzedzę że to była ironia)
                • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 14:24
                  Wielgusie, a za tym wszystkim, o czym tak przekonująco piszesz, nie stoją przypadkiem pieniądze?
                  • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 14:55
                    Jak do tej pory tak. Ale przecież jeszcze nie zakończyłem wywodu. Na razie jesteśmy na ostatnim piętrze na którym zasiada zarząd korporacji. Powoli zjedziemy windą w dół żeby przyjrzeć się jak pewne strategie są realizowane w praktyce.
                    Na razie skoncentrowaliśmy się na jednym przykładzie, z którego można wyciągnąć wniosek: media, które jako przedsiębiorstwa, których misją jest dostarczanie informacji wcale niekoniecznie tą misję realizują. Ogromny wpływ na ich działanie mają pieniądze np. lobbystów.
                    • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 15:07
                      OK. Ale racz wziąć pod uwagę to, od czego się nasz spór zaczął. Otóż twierdziłeś na konkretnym przykładzie, że jedno z ogniw tzw. koncernu medialnego wpływa tak dobitnie na inne ogniwa, że za wszystkie treści ukazujące się we wszystkich ogniwach to jedno ogniwo ponosi odpowiedzialność. Co w praktyce przekłada się na to, że GW wpływa na misję miesięcznika zakupowego Avanti, a tenże tytuł został powołany do życia, żeby pomiędzy zdjęciami ciuchów realizować myśl polityczną Adama Michnika, a nie po to, aby koncern medialny zarabiał na tym tytule.
                      • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 15:25
                        Nieporozumienie.
                        Inny jest target Gazety Wyborczej inny Wysokich Obcasów czy pudelka.pl.
                        W tym kontekście nieco dziwnym tworem jest portal gazeta.pl bo skoro istneje gazetawyborcza.pl to po co tworzyć drugi internetowy twór, ale moża oczywiście znależć uzasadnienie.
                        • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 15:27
                          Poza tym Adam Michnik odcisnął pewne piętno na (,że użyję bardzo nieszczęśliwego określenia) kierunku Gazety Wyborczej, ale z tego co mi wiadomo ostatnimi laty wycofał się w cień.
                        • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 17:23
                          tw_wielgus napisał:

                          > Nieporozumienie.
                          > Inny jest target Gazety Wyborczej inny Wysokich Obcasów czy pudelka.pl.
                          > W tym kontekście nieco dziwnym tworem jest portal gazeta.pl bo skoro istneje ga
                          > zetawyborcza.pl to po co tworzyć drugi internetowy twór, ale moża oczywiście z
                          > należć uzasadnienie.

                          gazeta.pl jest tabloidowym portalem podobnym do onetu, czy innego wp. Zbiera linki do najrozmaitszych serwisów agorowych i serwuje wiadomości z różnych dziedzin od polityki aż po najróżniejsze plotki. Taka medialna papka dla przeciętnego internauty, który sobie kliknie w newsa, a za chwilę na tej samej stronie w linka do nowego lookbooka h&m, przepisu na zupę oraz sprawozdania z najnowszych wyczynów Dody. Jest redagowany niestarannie, co wynika po części z kretynizmu niektórych pismaków znanych szumnie dziennikarzami, a po części z tempa i sposobu pracy na tego typu portalach, który często polega na tym, że poszczególne tzw. artykuły pisane są bez żadnej korekty i redakcji bezpośrednio w necie.
                          Poklikaj we wszystkie linki na stronie gazeta.pl i zobaczysz do jakich kompletnie autonomicznych serwisów zostaniesz przekierowany.
                          • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 17:37
                            Zacytować Ci parę tytułów z dzisiejszej „papierowej” Wyborczej?
                            Generalnie niewiele się smakiem różnią od tego inkryminowanego ( wczorajszego) złowionego na gazeta.pl
                            Zakładamy, że zespół jest inny ( raczej zdecydowanie właśnie tak jest), że nie istnieje coś takiego jak linia redakcyjna i dobór materiałów jest zupełnie przypadkowy.
                            Otóż nie mogę się zgodzić z przypuszczeniem, które przedstawiłem powyżej.
                            Q przypadku prasy manipulacją są tendencyjny dobór materiałów, kolejność ich zamieszczania na stronach, tytuły sugerujące czytelnikowi, co powinien myśleć zanim jeszcze przeczyta artykuł and many, many, more…

                            Portal gazeta.pl niezwykle często użyję słowa wręcz obsesyjnie atakuje Rydzyka i tak zwane jego dzieła. Materiały o niecnych występkach sług Kk wiszą na portalu całymi dniami. Przypadek, czy celowe działanie?
                            • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 18:36
                              Zaraz, zaraz, jaka jest GW i jej linia programowa każdy widzi. Jednakowoż od portalu gazeta.pl różni ją poziom dziennikarstwa. Nawet jeśli tytuły są manipulacyjne i pod publikę to robione to jest świadomie i z premedytacją. Wczorajszy tytuł z gazeta.pl to była okrutna niedoróba. Jego autor nie dość, że nie doczytał treści linkowanego skrótu artykułu z GW to na dodatek zrobił błędy ortograficzne w tytule - piwnica Fritzla opatrzona jest zamknięciem cudzysłowia, które nie zostało otwarte.
                              Treści wrogie Rydzykowi wiszą na gazeta.pl. bo powołuje się ona na linki do agorowych wydawnictw, a więc także do GW, które jest otwarcie antyrydzykowe. Nie wynika to z nacisków koncernu prasowego tylko też z rachunku ekonomicznego - w dziedzinie mody też wiszą artykuły z luli, zeberki czy WO, anie pism konkurencyjnych.
                              • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 18:46
                                Zaproponowałaś wytłumaczenie - moda. Moda na antyklerykalnośc, moda na antymoheryzm.
                                Jest klientela, można zatem zarobić no to walimy w ten bęben.
                                Czysty rachunek ekonomiczny. Nie, bo gdyby się kierować gustami klientów to zdecydowanie lepiej można zarobić wykorzystując biznes plan zaprezentowany przez Magdę.
                                A jakby spojrzeć od drugiej strony? Kreowania pewnej mody?
                                Kwestia odwartej wojny środowiska GW (bo nie tylko samej GW) z środowiskiem prawicowym.
                                Rachunek ekonomiczny? Nie sadzę tutaj nie da się zarobić.

                                Hmmm przyszło mi do głowy pojecie "zmultiplexowany antymoheryzm" zgłoszę je do wątku czan-dry.
                                • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 18:58
                                  Ja mówiłam o modzie sensu stricte. :)
                                  GW jest jednym z tytułów koncernu Agora, podejrzewam, że niekoniecznie najbardziej strategicznym pod względem biznesowym. Nikt nigdzie, a już na pewno nie ja, nie mówi, że GW nie realizuje pewnej misji, ale misja realizowana przez GW wpływa li i jedynie pośrednio na niektóre inne tytuły Agory (np wspominaną gazetę.pl), a na niektóre nie ma żadnego wpływu oprócz biznesowego, bo wiele koncernów medialnych wydaje ten czy inny tytuł, żeby pozwolić sobie na wydawanie innego mniej dochodowego. Nie chce mi się sprawdzać, ale podejrzewam, ze najwięcej dla Agory zarabia miejsce, w którym jesteśmy. Uważasz, że nie ma tu wolności słowa i koncern medialny realizuje tu jakąś misję?
                                  A jak to Twoim zdaniem wygląda w przypadku wydawanego przez jeden koncern Faktu i Newsweeka? Albo w czasie, kiedy Tygodnik Powszechny należał do ITI?
                                  • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 19:14
                                    Również nie mam pojęcia, czy akurat Gazeta Wyborcza jest flagowym okrętem nabijającym kabzy udziałowcom koncernu Agora. Ale na rynku prasowym jest to ważny dziennik, od lat uważany za opiniotwórczy, a wiec taki, który kreuje a nie jedynie podąża za pewną modą.
                                    Bez wątpienia ilość wolności słowa mierzona ( w czym?) jest zdecydowanie większa niż chociażby na przeciwległym biegunie - "Nasz Dziennik" tutaj nie będziemy się spierać, ale to zupełnie nie przeszkadza w realizowaniu pewnych przedsięwzieć, o których rozmawiamy.

                                    "Fakt" pominmy, bo się zupełnie nie interesowałem tym pismem. Jak jest z "Newsweekiem"? Jest silnie zideologizowany. Świadczy o tym dobór materiałów, autorów itd.

                                    PS. Po zwróceniu uwagi na to, że pominiecie "cudzegosłowu" jest błędem oryograficznym b. się starałem...
                                    • ploniekocica Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 19:31
                                      O zamiast dodać otwarcie cudzysłowia w ogóle go zlikwidowali i to jeszcze gorzej wygląda. Wczoraj to było tak: "Tygodnik Lisickiego" jak piwnica u Fritzla"! , co sugerowało, że chodzi o "piwnicę u Fritzla" nie jako określenie miejsca, ale jako o nazwę własną w tym wypadku nazwę knajpy.
                                      Nawiasem mówiąc dlaczego tygodnik Lisickiego jest z wielkiej litery i w skowkach ?
                                      Ten tytuł jest coraz bardziej idiotyczny i coraz mniej się ma do zalinkowanego tekstu.

                                      Fakt też jest w pewien sposób zideologizowany, ale kompletnie inaczej niż Newsweek. Na przykładzie tych dwóch tytułów można absolutnie obalić tezę o wpływie koncernów medialnych na linię programową swoich tytułów.
                                      • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 19:55
                                        Oj to już o wiele cieżej rozkminić szczególnie, jak się wtłoczyło Tyskie po trzykroć.
                                        Opierając się na zdefiniowanym w socjalizmie pojeciu bazy i nadbudowy to bazą jest np. portal GW a nadbudową Agora.
                                        Udziałowcom zależy na zyskach, duża część akcjonariuszy ( szczególnie tych drobnych) w ogóle nie ma pojęcia, co i jak robi baza aby ich akcje nie traciły na wartości. Akcjonariusze zainwestowali w pewne przedsięwzięcie i generalnie całą politykę mają głęboko gdzieś.
                                        Akcjonariusze mają wpływ na zarząd, to oni ich powołują. A zarząd realizuje misję utrzymania się na stołkach i temu poświęca większość swojej dziennej aktywności.
                                        Z punktu widzenia zarządu raporty mają wyglądać dorze koszty mają być pod kontrolą a reszta to już nie ich zmartwienie.
                                        • tw_wielgus PS.. 18.01.13, 19:56
                                          kontrprzykładem może być koncern Lux Viercitas ( czy jak im tam...)
                          • magdolot Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 18:15
                            Wątek poboczny nieco o etyce biznesu i hipokryzji.
                            Media mają spełniać misję, państfo na misji trzyma dłoń koncesyjną...
                            [Misja mediuf Rydzyka wygląda na nie do ruszenia.]
                            A teraz obrazek:
                            firma Magdolot Entertainment występując o koncesję przedkłada kwitki na kass za koncesję i deklarację programową o treści: misją naszą jest zarabianie kass na ciemnym ludzie, który przyssiemy do odbiornikuf erotyką na granicy porno, niewybrednymi dofcipami o dupie Maryni, jarmarcznym blichtrem, wrzaskiem, rękoczynami, kaskadą krfi z ekranu i zenzacyjnie zmanipulowanym przekazem nieaktualnych treści. Albowiem misją naszą nie jest żadne krzewienie, wychowywanie i przynudzanie, ino dobra rozryfka i dużo, dużo kass na jachty, odrzutofce i kobity ostrej kondiuty.
                            Dostanie, czy jednak musi poudawać, że będzie kszewić te kszaki?

                            P.S.
                            wyborcza.pl/1,75248,13254167,Niemcy_buntuja_sie_przeciwko_abonamentowi_RTV.html
                            • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 18:29
                              Gdyby to ode mnie koncesję miałabyś w garści.
                              Ale byłbym pierwszym, który głosowałby za odebraniem Ci koncesji gdybym przyssany do odbiornika w oczekiwaniu na ostrą erotykę na granicy porno w wykonaniu kobit ostrej konduity został oszukany brakiem rękoczynów, kaskad krwi i seksistowskich dowcipów o dupie Maryni.
                              Rzecz nie w deklaracjach a w praktyce.

                              Pamiętasz "Dziennik" po prostu dziennik gdy startował na rynku w okresie mrocznego średniowiecza IV RP, jakże to była prorządowa gazeta.... Zmienił się rząd zmienił się numerek RP i jak była pro tak też pozostała.
                              • magdolot Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 18:51
                                Ale za to Cezarego M. ostatnio wywiad z Bartosiem dla Krytyki Politycznej czytałam... a "Dziennika" nie...
                                • tw_wielgus Re: Płonacakocica do tablicy…;) 18.01.13, 19:18
                                  Cezarego M. osobiście nie poważam może dlatego nie wiem, co mi chciałaś zakomunikować?
                                  • magdolot Re: Płonacakocica do tablicy…;) 19.01.13, 00:23
                                    Że obrobili Ratzingeru giezełko mereżką aże ksiądz Sowa ataku nerwowego dostał mimo, że lubi Owsiaka.
                                    Cezary M. dostarcza mi intelektualnych przeżyć.
                                    A "Dziennik" może mieć taką misję: gazeta prorządowa. Nie wolno mu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka