22.01.13, 01:17
Ktoś rzucił linkiem do spotu, a raczej jego resztek:
www.youtube.com/watch?v=_an_QfL-HJI&feature=youtu.be
A we mnie wyrosło mściwe "nu, pagadi", wlazłam i podpisałam, a teraz kolportuję:
obywateledecyduja.pl/
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Fspieram. 22.01.13, 08:02
      Uczucia mam mięszane, choć niewstrząśnięte. Tak jakoś.
      • ewa9717 Re: Fspieram. 22.01.13, 09:37
        A ja łbem do przodu za.
        Podpisałam.
      • magdolot Re: Fspieram. 22.01.13, 11:10
        ave.duce napisała:

        > Uczucia mam mięszane, choć niewstrząśnięte. Tak jakoś.

        To jess nieocenzurowana wersja spotu. I prawdę mówiąc nie szukałam oficjalnej fcale. Bo ta mi trafiła w nastroje społeczne po przeczytaniu bloga Kolarskiej-Bobińskiej o tym, że Gowin już bałaka że ustawę o przemocy w rodzinie sejm może zatwierdzi w następnej kadencji... i jej nawoływania, żeby lewicy i kobietom nie dawać brzytwy do rąk na kampanię wyborczą [to ma być, kurwa, powód do jej zatwierdzenia]. Wezbrała we mnie chęć podbicia oka burakom, co wzuli buty z emporio, wsiedli w lima i dalej słuchają proboszcza, a ja im za to płacę. Już ja im załatwię limo! I kurwa. I chuj. Polonia Bytom!!!
      • inna57 Też mieszane uczucia mam. 22.01.13, 14:01
        Też mi się miesza bez wstrząsania. Do demokracji bezpośredniej trzeba dorosnąć albo mieć tradycje jak Szwajcarzy którzy kobiety dopuścili do głosu dopiero wtedy gdy trochę zmądrzały w masie a nie w jednostkach.
        Nasze społeczeństwo do demokracji referendalnej się nie nadaje. A to że ci którzy dorywają się u nas do władzy też się do tego nie nadają to już zupełnie inna sprawa.
        Limitowana kadencyjność i okręgi jednomandatowe to może być remedium ale aby to wprowadzić potrzebna byłaby kolejna rEwolucja.
    • damakier1 Nie Fspieram 22.01.13, 10:57
      Na pierwszy rzut oka ładnie brzmi. Ale nie po to się wybiera przedstawicielstwa obywateli, żeby potem przedstawicielstwa te olawszy, obywatele bezpośrednio uchwalali ustawy i w referendach ustalali, co tam komu do łba przyjdzie.
      Tak referendum, jak i ustawy wnoszone przez "inicjatywę obywatelską" są potrzebne, ale powinny być stosowane rozważnie i oszczędnie.
      Inicjatywa obywatelska owszem, rzecz cenna, ale masowo niech się raczej obywatele skupią na wyborze mądrych i sensownych swych przedstawicieli.
      • dorola13 I tu się mylisz 22.01.13, 11:52
        Tacy obywatele se mogą wybierać, niby tam świadomie i wewogóle, a tu nagle Gowinem jeb- znienacka. Więc trzeba mieć narzędzie, które w ramach takich hopsztosów może działać jak zimny prysznic. Zresztą- obywatele to se mogą, 3/4 deali pod stołem się dzieje, ostatnio czytałam artykuł Moniki Płatek, niestety, jakoś go nie mogę wyguglać teraz, o tym, jak to państwo zdaje sprawozdanie przed KK ze swoich poczynań.... To oficjalny dokument sejmowy, zgroza. Kto wiedział? Akuku?
        • gat45 Re: I tu się mylisz 22.01.13, 12:16
          Ja tego nie czytałam, za to słyszałam panią prof. Płatek w TOK FM na ten sam temat. Niestety nie znajduję audycji na stronie podcastów.
        • l_zaraza_l Re: I tu się mylisz 24.01.13, 16:28
          Tak to właśnie jest, że obywatele głosują najlepiej jak mogą a potem decyduje sejmowa arytmetyka.
          Dlatego też fsparłam oraz przekazałam dalej.
      • man_sapiens Re: Nie Fspieram 22.01.13, 11:59
        Fspieram Damękier. W gospodarce w różnych krajach były eksperymenty z zarządzaniem firmami przez tzw. załogę. U nas też. Kończyło się zawsze fatalnie. Po to wynajmuje się fachowców od zarządzania firmą czy krajem, żeby robili to porządnie. Reszta to populizm, tak samo jak okręgi jednomandatowe.
        Gdyby to ogół obywateli decydował o prawach, to mielibyśmy w Polsce w krótkim czasie karę śmierci, zerowe mandaty za przekraczanie szybkości, vat 0% na wszystko.
        Bardzo wątpię, czy konwencja o zapobieganiu przemocy miałaby wielkie poparcie w tzw. społeczeństwie. A przy następnych wyborach należy pokarać PO za Gowina.
        --
        Wolę siebie lubiącą ludzi niż siebie kochającą ludzkość Wisława Szymborska
        • gat45 Chwieczkę, bo ja zowu tracę wątek 22.01.13, 12:14
          i orientację.

          Czy tym ze spotu chodzi o inicjatywę ustawodawczą, czy o decydowanie referendalne ?
          Ja zrozumiałam, że o inicjatywę, więc nie rozumiem zastrzeżeń Damy K. ani Mana S. Chyba dobrze, żeby sejm - nawet najlepiej wybrany - zajmował się tym, co sto tysięcy wyborców uznało za godne obradowania ?

          • damakier1 Re: Chwieczkę, bo ja zowu tracę wątek 22.01.13, 14:05
            Tak, w spocie rzeczywiście jest mowa o inicjatywie ustawodawczej. Wspomniałam w swoim poście dodatkowio o referendum, bo to podobny przykład, jak coś, co ma słuzyć dobrej sprawie, w praktyce niekoniecznie okazuje się pozyteczne. Dobrze, jesli Sejm będzie zajmował sie tym, co obywatele uznaja za stosowne. Ale przy dzisiejszych mozliwościach komunikowania się, zarzucenie sejmu stosami najbardziej odjechanych projektów ustaw tak, żeby juz zupełnie nie maiał głowy do przeprowadzenia takiej dla naprzykładu reformy emerytalnej - jest banalnie proste.
            Może i by warto się zastanowić nad tym obywatelskiem projektem, ale po przeczytaniu już w pierwszym zdaniu, że komitet wnoszący projekt ustawy ma być zwolniony z obowiązku przedstawienia jej skutków finansowych, można całość spokojnie wrzucić do kosza.
      • magdolot Re: Nie Fspieram 22.01.13, 12:03
        > Ale nie po to się wybiera przedstawicielstwa obywateli, żeby potem przedstawicielstwa te >olawszy, obywatele bezpośrednio uchwalali ustawy i w referendach ustalali, co tam komu do >łba przyjdzie.

        Tylko, że po kampanii koledzy zmieniają front... i nagle głosują na przykład za zaostrzeniem prawa aborcyjnego.
        Referenda paskudne? Przez 20 lat było jedno, z Unią Ropejską. I chwatit? Mnie nie. Aborcyjnego nie było. I gdyby tak wyrwać z kontekstu i złośliwie sparafrazować Pani zdanie, Damo co masz zafsze rację, to mógłby z niego wyjść cytat o "przypadkowym narodzie"...

        Ostatnio poraziło mnie zdanie białoruskiego polityka ze partii chrześcijańskiej. Zaostrzono kryteria dla późnych skrobanek i ów chrześcijański polityk z tego cieszył się i mówił, że on by chętnie takie prawo jak u nas, ale lecz większość obywateli nie podziela jego poglądów, więc będą dokładali starań, by ograniczyć liczbę aborcji w kraju. I miał na myśli starania cywilizowane. I pozazdrościłam ja tej Białorusi i zamarzyłam ja, by poseł Żalek powiedział coś podobnego, bo u nas w takich sprawach się nagle robią wyścigi śfiętoszków o palmę proboszcza...

        Poza tym wiem jak przez lata moja pani sprzątaczka korzystała z prawa wyborczego... Ona nie lubi czytać, polityki nie śledzi, ale za to grzecznie zakreślała krzyżyk pod dyktando nawiedzonej szwagierki, co ją brała do urny i palcem pokazywała, gdzie. A w wielu sprawach ta pani zgadza się ze mną, bo zdrowy rozsądek posiada...
        I teraz tak, głosując na polityka głosuje się na pakiet, na dyscyplinę partyjną, a nie na konkretne sprawy.
        A ja na przykład chcę ustawy o testamencie życia i zupełnie mi nie pasuje to, że sejm ją wyrzuci do kosza przed pierwszym czytaniem pod gupim pretekstem, że Palikot wibrator miał. I z tego samego powodu pani Grodzka... w praktyce jess paprotką.

        I jeżeli przewalczenie podpisu internetowego ma jakiś sens, to właśnie taki, że obywatel przypomina tym śfiętoszkowatym misiom, że jest takim prawem żywotnie [chłe, chłe] zainteresowany i wibrator nie ma tu nic do rzeczy i nawet proboszcz też.

        Wszędy i coraz mocniej się mówi, że demokracja przedstawicielska zaczyna być przeżytkiem. Szczególnie w sytuacji, gdy rząd może niewiele, a globalna firma wiele. Patrz: ACTA.
        A i miejsca na listach robią swoje też...
        Zaś u nas politycy straszliwie są zbieszeni i ktoś ich musi odbiesić.
        • damakier1 Re: Nie Fspieram 22.01.13, 13:36
          > Referenda paskudne? Przez 20 lat było jedno, z Unią Ropejską. I chwatit? Mnie n
          > ie. Aborcyjnego nie było.

          I dziękuj Bogu. Gdyby było, mogłabyś się srodze zadziwić wynikiem.

          I gdyby tak wyrwać z kontekstu i złośliwie sparafrazo
          > wać Pani zdanie, Damo co masz zafsze rację, to mógłby z niego wyjść cytat o "pr
          > zypadkowym narodzie"...
          No, mógłby, mógłby, ale trzeb by było mocno wyrywać i mocno się złośliwie postarać.
          Nie wiem, czy nie łatwiej by było dość do cytatu tego wychodząc ze zdania takiego:

          > Poza tym wiem jak przez lata moja pani sprzątaczka korzystała z prawa wyborczeg
          > o... Ona nie lubi czytać, polityki nie śledzi, ale za to grzecznie zakreślała k
          > rzyżyk pod dyktando nawiedzonej szwagierki, co ją brała do urny i palcem pokazy
          > wała, gdzie.

          Magdolotko i wszyscy moi oponenci - ja nie mówię, że obecny sejm jest cud ani nie twierdzę, że wnoszenie pod obrady ustaw poprzez inicjatywę obywatelską należy zlikwidować. I nie chcę też zniesienia instytucji referendum. Ale czasem lekarstwo jest gorsze od choroby.
          A poza tym, nie ma PACANEUM na Fszystko.
        • ave.duce Re: Nie Fspieram 22.01.13, 13:58
          III Rzeczpospolita

          W okresie III RP odbyły się następujące referenda ogólnokrajowe:

          18 lutego 1996 - referendum na temat powszechnego uwłaszczenia
          18 lutego 1996 - referendum o niektórych kierunkach wykorzystania majątku państwowego
          25 maja 1997 - referendum nt. przyjęcia konstytucji
          7 czerwca-8 czerwca 2003 - referendum ws. akcesji Polski do Unii Europejskiej.

          (za "Wiki")
    • ave.duce A to czytałaś? 22.01.13, 13:23
      obywateledecyduja.pl/rekomendacje-komitetu-spolecznego-do-zmian-w-ustawie/
      • magdolot Re: A to czytałaś? 23.01.13, 02:34
        Póki co potwierdziłam podpis i ściągnęłam sobie ichniejszy raport napisany przez dwie konstytucjonalistyczne papugi i współfinansowany, Ineczko, przez Szwajcarię. I najpierw go przeczytam, a potem to odchoruję i dopiero przemyślę. Póki co wykończonam nabywaniem mikroskopu dla wnu oraz perkalu i koralikuf dla komandosiąt fśród śnieguf.

        Nad mikroskopem dumałam ja smętnie nad systemem szwajcarskim i pożądałam go strasznie, bo oni mają takie ordynację, że każda jedna partia wchodzi we skład rządu, co wszystkie opcje skazuje na fspółpracę dla dobra narodu.
        Wkurzają nas ci durni Amerykanie i ich kara śmierci... ale lecz to my, Ropejczyki, śmy są w gorącej wodzie kąpani w sprawie tej, zaś Amerykańce demokratycznie konsekwentne aż do bólu zęb, bo stany kolejne w referendach se karę śmierci kasują, a inne czekają aż większość się do idei przekona. Podziwiam ich.

        Ale te fszystkie pacany są skłonne na ulicę wyjść we śfiętym oburzeniu, a u nas lud się jeszcze nie nauczył... a już się zniechęcił... i nawet na wybory nie chodzi. Przeważnie dlatego, że wie że i tak gówno fskóra. Naród, jak moja pani sprzataczka, zapewne pojęcia o programach partyjnych nie ma i fcale nie chce mieć, jak ogólników dotyczą, pierdu,pierdu, pierdu. Natomiast w tzw. sprawach życiowych ma wyrobione zdanie, bo ... żyje w reality i wie, co mu doskwiera. Moja pani sprzątaczka w sprawie dopuszczalności aborcji ma wyrobione zdanie, choć z niej nie korzystała. Ma inne zdanie niż proboszcz, ale w Boga wierzy i nie będzie z tym wylatywała proboszczowi akurat. I teraz masz brak referendum w takiej sprawie [ostatnio gdzieś czytałam, że wtedy było 80% przeciwko ustawie; teraz po 20 latach braku dyskusji i prania mózg wynik by mnie rzeczywiście mógł zaskoczyć]. I masz kretyńską "ustawodawczą inicjatywę obywatelską"... Kościoła, ze zbieraniem podpisów za zaostrzeniem ustawy wśród wiernych... po mszy... księży przydupas zbiera... I pytanie w jakich okolicznościach przyrody obywatel wypowie się szczerze, we kruchcie podając księdzu nazwisko, czy przy urnie?!

        Moja sprzątaczka podbechtana przeze mnie wyłamała się szwagierce i już głosuje sama! To ja ją obywatelsko wychowałam, ja. I myślę, że nie głosuje na PiS, jak kazywała szwagierka. Zresztą szwagierka już chyba też nie głosuje, bo na pogrzebie wawelskim w telewizorze same Żydy widziała Kaczyńskie, co moją panią skonfundowało okrutnie, bo antysemitką ta pani nie jest... a ja rodzinie Kaczyńskich świadectwo aryjskości wystawiałam.

        I teraz mamy lud nieprzebudzony a już zniechęcony i do tego zero jakiejkolwiek debaty. Gazety po linii swoje wypisują, a w telewizorze napierdalanki kto komu mocniej po czaszce. W Sejmie napierdalanki, a w antraktach krygowanie się do kamery z najnowszym, maksymalnie knajackim bonmocikiem. Merytoryczni w tym cyrku nie tylko znikają, ale wręcz zanikają.
        Mamy publiczną telewizję, kurna. Najbardziej ze fszystkiego przypomina ona "dom publiczny"...
        I niech to się tak toczy?
        Nie.

        Jeżeli taka obywatelka jak Ave przemyśliwuje opcję nie brania udziału w wyborach, to dla mnie oznacza że poziom alarmowy został już przekroczony. Nie będę czekała na "wodę tysiąclecia" i chwytam worek z piaskiem.
        Bo mam nadzieję, że to takie same ludzie jak ja, co się czują dymane i nie mają na kogo głosować. I jestem bardzo za tym, żeby one się nie miotały od Tuska do Palikota i Millera tak długo aż wpadną w stupor i zażądają monarchii albo kumpletnej anarchii.

        Ja z panią sprzątaczką potrafię rozmawiać i czasem się nie zgadzamy, czasem ja ją do czegoś przekonam, a czasem ona mnie. Bo się szanujemy. Bo ona ma swój rozum i swoje życie, inne niż moje życie i z jej perspektywy sprawy wyglądają inaczej niż z mojej. Ma inne priorytety i bardziej naziemne, ale ślub cywilny pary gejów nie jest dla niej zamachem na chrześcijańskie wartości... i nie wpływa na wysokość jej zasiłku na dziecko, ani w przyszłości nie wpłynie, to ona im nie żałuje. A na "gejowskie" pierdoły Gowina przy ustawie o przemocy w rodzinie wkurwiła się. Małża ze wsi do równego podziału domowych obowiązków wychowała. Gowin jej nie jest do niczego potrzebny; sensowne przepisy o bezrobociu i wyjście ze szarej strefy - tak. Możliwość uściubolenia na emeryturę. Gdyby ci ludzie dostali głos, to by sprowadzili wiele paragrafów ze biurka na ziemię, a proboszcza do kruchty, żeby chrzcił, nie pierdolił. I ktoś by jeszcze musiał przetłumaczyć ich postulaty na paragrafy. Sensownie. By pomogli podzielić pieniądze. Te same z lepszym skutkiem, bo oni to robią codziennie, w złotówkach, nie miliardach.
        Odpowiedź Kamysza-Kosiniaka na list wkurzonego obywatela grzeje mi serce jako jaskółka czegoś w rodzaju normalności. Posty pod też czytałam i widzę, że może być z tego rozmowa, jak już agresja spłynie z dymanych, ale ktoś ją musi ciągnąć i tłumaczyć, dlaczego nie można się zwinąć z Afganistanu w tydzień etc. W normalnych krajach tak się właśnie robi.

        Drogi Sapiensie i Inko do demokracji się dorasta tak samo jak do odpowiedzialności, podejmując decyzje. Szwajcarzy zbierają ludzi do współtworzenia ustaw z ulicy, jak Amerykanie przysięgłych, i z ekspertami mieszają. I taki obywatel ma czas na zgłębienie tematu i przemyślenie go, a potem się gada i uciera i uciera. I on się nie tylko przykłada do sprawy, taki ludź, ale potem przekonuje do niej swoich bliskich i znajomych, tłumaczy im trudności, możliwe rozwiązania, wyjście. Jest taki stary belferski chwyt, chcesz żeby Kubuś przestał rozrabiać na lekcji - wyznacz mu odpowiedzialną rolę, to on ci uspokoi klasę, żeby się z niej wywiązać. I wyznacz mu ją najpóźniej w trzeciej klasie, bo potem będzie za późno.

        Ja nie wierzę, że nasz naród jest taki nieodpowiedzialny i głupi. To tylko to gupie państfo od lat przerzuca ciężar wychowania narodu i dyskutowania z nim... na klechów. Jak rodzic, co nie ma cierpliwości dla własnego dziecka i wszelkie rozmowy z nim powierza katechecie w trosce o jego moralność, a sam poprzestaje na "posiadaniu ałutorytetu". Dziecię [15] kiedyś powiedziało mi, że wyznało mamusi, że tej katechezy nie łyka i nie bardzo wierzy w tego Boga i... mamusia szybko wrzasnęła "idź, wyspowiadaj się księdzu!" i na tym poprzestała. Porozmawiałam z nim za mamusię. Uczciwie. Ostatnio kumple Szacia mi opowiadali [z przekąsem], czego dowiedzieli się w szkole w ramach wychowania seksualnego...
        By wprowadzili porządną biologię i ciut psychologii - by wystarczyło jak raz na laicyzację i bez wywalania katechezy... Bogobojni prawicowcy straszliwe mają dziury w tematach tych.

        Póki co wiele nie ryzykuję - najwyżej mój podpis spotka dokładnie to samo, co spotyka mój krzyżyk wyborczy, okaże się gówno wart. A przed wysłaniem kasiory, której ostatnio odmówiłam Grinpisom, przeczytam te ich raporty i odchoruję i nawet przemyślę je, czy z tego realna nadzieja być może na wodę tysiąclecia.

        aaa!
        aale mi się wylało zamias spać, mać.



        • ave.duce Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 23.01.13, 16:09
          państwie.
          • magdolot Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 02:55
            I mnie to smuci zwyczajnie, a może niezwyczajnie, może nawet niezwykle...
            Bo jeśli te odpowiedzialne i racjonalne resztki obywateli pasują, to zostaje tu jeno wybieg la pajacuf. I żeby to były stańczyki, psiakrew!

            To sobie Ty z Baśką Mozarta posłuchaj.

            A we mnie, jak posłuchałam tych młodych Szacia kumpli, jakaś odpowiedzialność za rzeczywistość którą im zostawiamy wezbrała maniacko. Bo mówili, czego nie rozumieją z rzeczywistości tej i ja się właściwie cieszę, że oni nie rozumieją. Bo nie rozumieją w takich miejscach, gdzie ta rzeczywistość idiotycznie się wybałusza w paranoję i to objaw normalności tudzież żywej inteligencji jest [jeszcze nie dobitej]. A z drugiej strony się martwię, że jednak pewnego dnia będą musieli coś z tego fszystkiego zrozumieć...

            Ty jeszcze chfilę czasu masz, zanim Cię Baśka wypytywać zacznie o co bardziej pogięte rzeczy. Moja wnu maniacko wygrzebuje żyjątka spod kamieni i po to jej mikroskop... i żeby zostać weterynarzem.
            Dama już swoje odsiedziała z nawiązką za wolność naszą i waszą, nasz dzielny narodzie, i niech sobie odpoczywa w cienistej zagrodzie....
            To teraz ja!
            Już dużo się nie da schromolić...
            Ruszam kosiakiem.
            Howgh.

            Zrozumiałam dzisiaj dogłębnie fakt, że mój naród uwielbia grillować. To zdrowe. Tylko trochę zimno ostatnio i śnieg się słabo jara.
            To ruszam kosiakiem do wyra, póki co, a jutro pajacom pokażę.




            • ave.duce Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 08:37
              magdolot napisała:

              > a jutro pajacom pokażę.

              Co pokażesz?
              • magdolot Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 12:04
                > Co pokażesz?

                Gdzie raki zimują.
            • damakier1 Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 11:15
              Dama już swoje odsiedziała z nawiązką za wolność naszą i waszą, nasz dzielny narodzie, i niech sobie odpoczywa w cienistej zagrodzie....

              Ty miĘ, Kochany Magdolocie, do cienistej zagrody jeszcze nie wysyłaj. Ja mam dopiero siedem i pół tysiąca lat i jeszcze nie spasowałam i nigdy w życiu nie powiem, że mnie to juz nie dotyczy ani nie obchodzi. Nie znaczy to, żebym na barykady zamiarowała wstępować, ale patrzeć bacznie będę, co mam do powiedzenia, mówić będę i choćby na czworakach, ze swoją kartka wyborczą do urny pójdę zawsze.
              • ave.duce Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 11:45
                I na kogo/co będziesz głosowała, ciekawam.
                • damakier1 Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 12:51
                  A żebyś wiedziała, jak ja ciekawam!
              • magdolot Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 12:00
                Gdzież bym śmiał Ulubioną Damę gdziekolwiek wysyłać?!

                Dama jak mój pradziadzia, o którym piał reżyser filmu, że jak się w 1928 w PPS multum patriotycznych kaczek narobiło, co postaw nieprzystojnie szarpać zaczęły i se pod dupska pchać, pradziadzia wziął i wystąpił. I to współczesnemu zaimponowało jak raz: sam z siebie od koryta!

                Nieraz się zastanawiałam jak strasznie to musi wkurzać człeka co złożył daninę na ołtarzu i obserwuje co się z nią porobiło... I brak załamki u Pani serdecznie podziwiam i mundrą decyzję oddalenia się od tivi wczoraj też, bo mię by szlag podwójnie, jakbym była Panią.
                • damakier1 Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 13:32
                  Bez przesady z tą daniną...!

                  No oczywiście, różne rzeczy wkurzają, jak szlag. Ale nie załamuje mnie to, bo uważam, że bilans jest na plus. A nawet powiem więcej, nigdy się wtedy nie spodziewałam, że będzie aż tak i aż tyle się zmieni. I gdy słucham różnych ówczesnych bojowników, że nie o taką Polskę walczyli, to myślę sobie, że chwała Bogu, że nie wywalczyli, czego chcieli. Bo najwyraźniej walczyli tylko o to, żeby teraz oni sami byli na górze. I ewentualnie, żeby obowiązkowe uczestnictwo w pochodzie 1.majowym zamienić na obowiązkowe uczestnictwo w procesji na Boże Ciało.
                  I nie uważam, żeby cokolwiek z mojego osobistego trudu zostało zmarnowane, bo dobry początek został zrobiony, a nigdy nie miałam złudzeń, że wystarczy wygrać z komuną i dalej będzie już tylko cudnie.

                  PS. Nie pisz Ty do mnie „pani”, bo mi od tego od razu z pięćset lat przybywa. Wystarczy bezpośrednie i bezpretensjonalne „damo”
                  • magdolot Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 21:49
                    Ależ Pani* grzejesz!
                    By były forumowe wybory na Pollyannę, albo choć na kaloryfer, byś Damo we cuglach wygrała.

                    * Pani - jess to u mnie skrót od "moja Pani Kochana", jak się od lat maniacko z jedną taką tytułujemy, a ponieważ obydwie bełkotane mamy jak fiks, to w mowie zajmuje nam tyle, co innym sylaby 3... a w piśmie kupę literek, stąd skrót.

                    ** Damo - ja tu się fpychać nie chcę pomiędzy Damę i zakąskę tak, lecz po babusi jestem na drugie Daniela, a źwierzaczek taki po acinie jess właśnie "Dama dama" i stąd ja jestem dama do kwadratu, chociaż wyglądam jak Giraffa camelopardalis...
                    • damakier1 Re: Nie interesuje mnie już, co się dzieje w tym 24.01.13, 23:00
                      Właściwie tak się już w tym konkursowaniu rozczmuchałam, że na kaloryfera chętnie bym wystartowała. Może nam Gospodynia konkursa urządzi?
                      Damę kwadratową po Danieli miło mi powitać. Ja tam damy, jak kukułka kuku, nie skąpię.
                      • magdolot Odszczek 16.03.13, 20:49
                        Dostałam list od tych pięknisiuf. Chciały 1%. Bo zamierzają robić za to listę obietnic i mierzyć ich niespełnienie.
                        Dostałam też maila o postępach działań. Aby połączyć siły i stworzyć dzielnie front spotkano się już z SP i PSL, a teraz się uderza do "Solidarności".
                        Bes komętarza.
                        Monitoruję dalej z łapami przy gorsie i paczę co tam im jeszcze zapiszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka