Dodaj do ulubionych

Praworządność

06.03.13, 13:22
Nie wiem kto dziś był z red. Wróblem w Poranku radia TOK FM, ale usłyszałam taki kawałek rozmowy: rzecz dotyczyła podniesienia kwoty ukradzionych pieniędzy z 250. do 1000. złotych, aby uznać to za przestępstwo. Tłumaczone to jest kosztami postępowania karnego, które przy kwocie niższej niż 1000 zł. bywa droższe niż przedmiot dochodzenia. Rozmówcy komentowali to bardzo krytycznie i podnosili, jak bardzo źle wpłynie to na nasza praworządność. I wtedy jeden z gości Poranka, profesor uniwersytecki, jako przykład niszczenia praworządności podał takie wydarzenie z własnej praktyki nauczyciela akademickiego: jeden ze studentów, który egzamin napisał na niedostateczny, pisał egzamin poprawkowy. Profesor nabrał podejrzenia, że pracę poprawkową pisał ktoś inny i rzecz zgłosił władzom uczelni. I jakież było zdumienie pana profesora, gdy okazało się, że władze uniwersytetu zleciły ekspertyzę grafologiczną obu prac, podczas gdy on gołym okiem widział, że charaktery pisma są różne! Nikt nic na to nie powiedział i najwyraźniej wszyscy, łącznie z red. Wróblem, zdumienie profesora podzielali.
Z tym podniesieniem 250. złotych na tysiąc, to parwdę mówiąc nie mam zdania. Ale po wysłuchaniu pana profesora, czarno widzę przyszłość naszej praworządności...
Obserwuj wątek
    • magdolot Re: Praworządność 06.03.13, 13:51
      A ja jeszcze czarniej.
      Moja "psia" odkrywszy za pomocą googla, że gros jej studentów pracę zaliczeniową pozwalało z netu... zaliczeń odmówiła. To ona dostała pierdol za pracę... poniżej oczekiwań. Studentom kazano zaliczyć, bo nie za to płacą, żeby nie zaliczać. Ale nie musiała ich chociaż przepraszać.

      W USA małż blefował na dwójce Chińczyków, co przyszli się wykłócać o pozytywną ocenę, bo pisali egzamin ołówkiem a małż ołówkiem poprawiał... i pokazali swoje kartki, na których były cudownym sposobem myszkowym dobrze zrobione zadania. Małż tylko zapytał, czy oninaprawdę sądzą, że jest aż tak naiwny, że on tych egzaminów po drodze nie zeskanował? To wystarczyło, by dali drapaka, bo tam jest wilczy bilet na wieki za taką aferę.
      I tam na uczelni jest osobny dep., który egzaminy przeprowadza i wykładowca sam drani nie pilnuje i nie sprawdza. W UK na sali to robi...policjant. W Irlandii takoż.

      Może tak jest taniej, niż grafolożyć? A może ci durnie jednak w praworządność inwestują bez bólu serca?
    • widz102 Re: Praworządność 06.03.13, 14:06
      Tu nie chodzi o kwotę. Dla prawa wsio ryba, czy wynosi ona 1 zł czy 1000 zł. Ale moim skromnym zdaniem oparcie systemu prawnego Państwa na jasno precyzowanym w tym przypadku przez Ustawodawcę kryterium bieżącej finansowej opłacalności ścigania przestępstw przez służby do tego powołane i opłacane przez podatników, rodzi poważne pytanie o konstytucyjność takich rozwiązań: wprowadza rażącą nierówność prawną sprawca/ofiara i podważa umowę społeczną leżącą u podstaw Państwa w całości. Jeśli zajmie się tym w następstwie ew. ustawy Trybunał Konstytucyjny (a wcześniej Rzecznik Praw Obywatelskich) - to będzie kolejna rażąca kompromitacja polskiego parlamentu.
    • 99venus Re: Praworządność 06.03.13, 14:41
      tylko polityka zero tolerancji dla najmniejszego naruszenia prawa może poprawić sytuację.obecnie jest coraz gorzej.najwięcej praw mają bandyci,najmniej ofiary.
      • olga_w_ogrodzie Re: Praworządność 06.03.13, 15:31
        99venus napisał:

        > tylko polityka zero tolerancji dla najmniejszego naruszenia prawa może poprawić
        > sytuację.obecnie jest coraz gorzej.najwięcej praw mają bandyci,najmniej ofiary

        też tak uważam.

        szaleństwo zloczyńcowe się nasila.
        do tego doszło, że nie mogę przejść z jednej części cmentarza ewangelickiego do drugiej, bo przejście jest już zamykane na klucz.
        jak co, to trzeba kawal drogi naokoło iść.
        dziś tam byłam, a na krzewie przy wejściu od Żytniej napis uwieszono, że połączenie cmentarne zamknięte z powodu "plagi rabunków".
      • inna57 Re: Praworządność 06.03.13, 15:34
        Pełna zgoda. Niestety w naszym społeczeństwie to prawie niemożliwe. Tak wiele występków ma pełne przyzwolenie że nawet nie potrafimy rozpoznać co jest nieuczciwością. Gdy zakładałam tu firmę z trudem wytłumaczyłam pracownikom że z pracy nic się nie wynosi, ani spinacza, ani długopisu, ani papieru toaletowego. Prawie nikt nie uczy w tym kraju zasad uczciwości za to wokół mamy pełno przykładów że nieuczciwość opłaca się złodziejom. Ofiara przestępstw zwłaszcza przeciwko mieniu nie ma żadnych praw a nawet odzyskany majątek jest latami przetrzymywany jako dowód w sprawie która najpewniej ma szansę nigdy się nie skończyć właściwym rozstrzygnięciem. Jako ogół mamy bardzo niską świadomość prawną co skrzętnie wykorzystują spece od omijania prawa.
        • 99venus Re: Praworządność 06.03.13, 21:37
          za moich czasów też nie uczono zasad uczciwości-te zasady po prostu się miało.
    • damakier1 Re: Praworządność 06.03.13, 17:32
      Zgadzając się w pełni z wszystkim wyżej piszącymi i przyłączając się do zawołania zero tolerancji dla zła, dopowiem jednak, że w opisanej sytuacji nie chodziło mi o oczywiście naganny postępek studenta, ale o swoiste poczucie praworządności, zaprezentowane przez profesora. Ja nie uważam, żeby było coś niezwykłego w tym, że skoro studentowi zarzuca się popełnienie przestępstwa, stosuje sie normalne procedury w dalszym postępowaniu. Nie chciałabym żyć w państwie, w którym o mojej ewentualnej winie miałoby decydować nie prowadzone zgodnie z wszelkimi regułami postępowanie dowodowe, a to, co "gołym okiem" zobaczy mój oskarżyciel.
      • 99venus Re: Praworządność 06.03.13, 21:41
        zgoda,ale czy to musi trwać miesiącami,latami?
        kilka lat temu trafiłem w Stanach do mało sympatycznego lokalu w towarzystwie policjanta,przed oblicze starszego pana.policjant powiedział:przekroczenie szybkości o 8 mil.starszy pan powiedział:50$,gotówka czy czek?wpłaciłem w kasie,wyszedłem.operacja trwała 10 minut.
        czy Stany nie są krajem praworządnym?
        • magdolot Re: Praworządność 06.03.13, 23:11
          Aż za - bo mają purytańskie korzenie. Jak Inna. A na "odwalanie" mają słowo: cheating - nie rozróżniają! A jak się małż dowiedział o instytucji pt honorable exam [egzamin pisany w domu wg. określonych zasad: czas, pomoce, sam się pilnujesz], to im natychmiast taki z ciekawości sprawił, a oni go spieprzyli z porażającą uczciwością [z wyjątkiem Chińczyków].
          Jak wróciłam z Ann Arbor, to mnie doprowadzało do szału ciągłe zamykanie i otwieranie, bo tam nie mogąc znaleźć kluczy... nie zamykałam domu.
          Polska:
          Szacia sponiewierało, jak tępa dziewczynka, która ma rodziców z ambicjami, została laureatką olimpiady szkolnej j. angielskiego pisanej z domowego komputera. Pierwszy etap pisała mamusia, a drugi - wynajęty native. Potem mamusia się nadymała przed innymi rodzicami, opowiadając jak jej laureatka może przebierać w liceach.
          Jak się kończył rok szkolny, to rodzice tej biedy zaczynali latać po nauczycielach, a dziecięciu rosły oceny z godziny na godzinę. Znajoma mama dostawała korby z wściekłości, a Szacio stfierdził ze stoickim spokojem, że jak dziefczynce tej kiedyś umrą rodzice, to ją wyrzucą z pracy...
          Szacia poniewiera z troski o dziefczynkę, bo on i inni koledzy ją zagrzewają do walki o własnego maksa... a ci rodzice ja demoralizują!

          W tutejszym hajskulu Szacio często ma testy, które pisze z domu na kompie.

          Się pomyśli jak prezydent Wałęsa rozumie praworządność - Biedroń z Grodzką we ławce za murem, to już NIC nie dziwi. Nawet profesor uniwerka.
          • inna57 Re: Praworządność 07.03.13, 12:29
            Połechtałaś Magdolocie moje ego tymi purytańskimi korzeniami. Lubię swoją zasadniczość i bezkompromisowość choć przyznam nie zawsze wychodzi mi to na zdrowie.
    • inna57 Mechanizmy 07.03.13, 14:02
      Są mechanizmy które sprzyjają praworządności lub wręcz przeciwnie.

      - nadmierny fiskalizm państwa powoduje opór - czyli gdy państwo mówi "chcemy waszego dobra" obywatele zaczynają swoje dobra ukrywać

      - nadmierna opiekuńczość państwa - deprawuje nie tylko jednostki ale i całe grupy

      - nadmiernie rozbudowane prawo, często niespójne i niezrozumiałe prowokuje do "chodzenia na skróty", utrudnia życie przeciętnym obywatelom

      - niespójna penalizacja, często kara niewspółmierna do winy za niektóre występki inne zaś traktowane przez prawo nadzwyczaj liberalnie

      - nierówne traktowanie podmiotów (państwo (urząd), obywatel)

      Aby tym negatywnym zjawiskom zapobiegać należy stworzyć spójny system państwa prawnego. Aby taki spójny system stworzyć potrzeba u steru PROPAŃSTWOWCÓW. Takowych niestety u nas brak, liczą się jedynie partyjne interesy, ciepłe posadki, naciski lobbystów. Niestety nasza elita rządząca i zasiadająca w sejmie i senacie to jedynie stado celebrytów i klęczników łasych na pochwały od takich samych jak oni. Szkoda że bez rewolty nie ma szans na zmianę tego układu. Nie ma również gwarancji że następstwem rewolty do władzy nie dojdą kolejne identyczne indywidua tyle tylko że jeszcze nienażarte.
      • magdolot Re: Mechanizmy 07.03.13, 14:29
        Połechtałam, ale nie ze szczętem. Bo purytanów szczerze nienawidzę a ci fajni i przedziwnie uczciwi Amerykanie, to efekt wielopokoleniowego walenia purytanizmu przez ryj, aże sensownie popuści. Naciskam na "korzenie"
        My tam zdążamy jakby z drugiego końca. I to, co mnie doprowadza do szału w Ojczyźnie, to z jednej strony tępe silenie się na purytanów - państwo było zbyt opiekuńcze, to teraz ma być na drugie nóżkie totalnie. Uważam, że to bardzo wygodne i szalenie skurwysyńskie i... kompletnie nieodpowiedzialne.
        A z drugiej strony mętalność Kalego powszechna. Prawo stanowimy z tępym i bardzo chlubnym [jak nam się wydaje] założeniem, że ma upierdalać każdego równo z ziemią, a przy okazji, niejako z rozpędu i sukinsynów też.
        W USA moje dziecię wstępując do reprezentacji lekkoatletycznej szkoły musiało podpisać kupę zobowiązań i my, rodzice też. Z grubsza chodziło o jasność, że to nie kosztem nauki i reprezentowanie szkoły to poważna rzecz. Super.
        Byłam zachwycona, jak Szacio składając papiery do znakomitego gimnazjum podpisał podobne zobowiązanie... aż zajrzałam do statutu szkoły i znalazłam tam takie kfiatuszki, że do mnie dotarło, że to w istocie cyrograf jest. Przepisy kompletnie od czapy, najprawdopodobniej ustanowione z gomułkowskim zamiarem - dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Zakaz posiadania komóry z aparatem fotograficznym, zakaz zabierania aparatu fotograficznego na wycieczki szkolne bez specjalnego pozwolenia... Przepisy nie mające żadnego związku z tzw. rzeczywistością obiektywną i niemożliwe do respektowania, a zarazem stanowiące broń na wypadek wszelki... na przykład uwiecznienia knajackiego zachowania nauczyciela. Wtedy ci, gnoju, podkładamy pod ryło statut i twój cyrograf i jesteś za-łat-wio-ny.
        Takie Rzeczypospolite jakie młodzieży chowanie...
        I mnie się tutaj strasznie gryzie tak zwana uczciwość i poczucie sprawiedliwości właśnie z praworządnością. I natychmiast jestem z praworządnością na bakier. I nie popuszczę. Howgh.
        • magdolot Re: Mechanizmy 07.03.13, 14:43
          PS
          Państwo opiekuńcze.
          Ono było gówno, nie opiekuńcze, bo ta jego opiekuńczość gruntownie upokarzała i frustrowała totalnie. Jak wyszedł na tym kmieć, że mu bez przerwy przypominano o jego straszliwym upodleniu a dobre państwo dawało mu łaskawie fszystko?! Straszliwie. Zamontowano kmieciu i wstyd za korzenie i przekonanie, że mu się należy i niech te świnie go teraz utrzymują, a on za cierpienia przodków będzie piwo pić.
          To nie opiekuńczość jest winna, ino hipokryzja i propaganda zamiast... opiekuńczości.
          I ja się tu zafsze ujmę za opiekuńczością w stylu: pomoc w stawaniu na własne nogi. Bo ona nie frustruje, bo ona nie odbiera dumy z własnych wysiłków.

          W USA żebrak zapyta, czy może skosić trawnik za kilka dolców. U nas by opluł za taką propozycję. W USA profesorowie siedzą w tym, jakmutam, gdzie są znoszone bety niesprzedane w czasie garage sales i wyceniają badziewie, żeby sobie bezdomny mógł spodnie kupić za własne 10 centów.
          A my zamiast to robić plujemy na gościa co potrzebuje pomocy i "wychowawczo" mu jej odmawiamy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka