tomek854
18.09.05, 17:27
Znajomy Szkot kupil sobie forda escorta, takiego z tych najnowszych, pewnie
kolo 2000 roku, elektryka, szyberdach, przebieg 100000 mil - czyli 160 000
km. Jezdzi nim juz dwa tygodnie i wyglada na to, ze autko calkiem rzeskie.
Dal za niego 200£ czyli na nasze jakies 1200 zlotych. Co prawda do tego
doszlo 750£ taxu i 1000£ ubezpieczenia, ale jakby takie cos sobie
zarejestrowac w PL i placic OC 600 zl w jakims florianie czy innej
samopomocy, taxu wcale (bo u nas w paliwie, he he) a do tego wrzucic sobie
LPG, bo gaz kosztuje tu tyle samo mniej wiecej co u nas, to moglbym sie
calkiem tanio bujac :-)
To nie moze byc prawda, tu cos jest za tanio. Ale cholera co stacje benzynowa
stoi kilka fajnych autek w cenie kilkuset (i to raczej mniej niz 500) funtow.