Dodaj do ulubionych

Tani PRL ;)

24.07.13, 22:10
Porównanie niektórych cen przy takiej samej średniej płacy -
z artykułu Wojciecha Staszewskiego w "Newsweeku Polska" 30/13 22.07.2013


Przepraszam za jakość.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Tani PRL ;) 24.07.13, 23:03
      A co to ma za znaczenie, jak ceny nie były rynkowe?
      • man_sapiens Re: Tani PRL ;) 24.07.13, 23:30
        Ceny nie były rynkowe, ale znalezienie pieniędzy na te "nierynkowe" towary było piekielnie trudne.
        • humbak Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 00:42
          Tym bardziej, co nie zmienia faktu, że nie ma co porównywać.
          • smutas13 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 07:57
            Ktoś kiedyś powiedział:
            "rząd udawał, że płacił, ludzie udawali, że pracują"
            Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Też w tamtych latach pracowałam - bez udawania.

            przypomnialo mi się, że tabliczka czekolady kosztowała 19 zł.
        • mariner4 Definicja złego pieniądza? 26.07.13, 19:08
          Łatwo zarobić, trudno wydać.
          Dobrego pieniądza?
          Trudno zarobić, łatwo wydać.
          M.
      • ave.duce Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 08:17
        Znaczenie ma takie, że pamięć ludzka jest zawodna.
        Są tacy i to wcale nie nieliczni, którzy uważają, że wtedy tzw. życie było tańsze, a teraz panuje drożyzna jak chorera.

        ps. polecam cały artykuł.
        • man_sapiens Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 11:36
          Znaczenie ma takie, że w przeciętnej świadomości w PRL jedynym problemem (z tych materialnych) było zdobycie wymarzonego towaru. Czyli jak się już odstało w kolejkach albo znalazło "dojście", to się miało to co się chciało. A tymczasem wielkim problemem był też powszechny niedostatek pieniędzy, czyli bieda, równo rozsmarowana po wszystkich.
          Swoją drogą na rysunku Newsweeka brakuje czynszów za wynajem mieszkania, które wtedy były bardzo niskie. Czynsze za wynajęcie mieszkania - bo zbudowanie czy kupno własnego domu było czymś nierzeczywistym, wkład do spółdzielni mieszkaniowej to też było mnóstwo pieniędzy.
      • mariner4 No to inaczej 26.07.13, 19:06
        Przy porównywalnych nominalnych zarobkach PF 126p oficjalnie 64000 PLN, na wolnym rynku 120 000 PLN. Tyle co dziś nowa Audica!
        To jest dobre porównanie. Ja pamiętam pierwszą pralkę automatyczną, którą kupiłem żonie z okazji urodzin syna. Żeby nie trzeba było ręcznie prać pieluch i innych rzeczy. 10500! Moje 4 ówczesne pobory!
        M.
        • man_sapiens Re: No to inaczej 03.05.14, 17:38
          Z tą porównywalnością zarobków to chyba przesadzasz. Na początku '70 1500zł to była bardzo porządna pensja, porównywałbym z dzisiejszym 3500. Młodszy asystent na uczelni zarabiał w połowie '70 1100zł. Ty byłeś zapewne już wtedy marinerem, pensje były wyższe niż średnia lądowa. Swoją drogą - cenę 10500 też pamiętam, do tego "kolejka społeczna" z komitetem kolejkowym, sprawdzaniem obecności itd.
      • 1zorro-bis Re: Tani PRL ;) 27.07.13, 08:10
        tani?! Dziekuje za taka....."taniosc"...:S
    • l_zaraza_l Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 13:49
      Ile czynsz?
      Ile prąd?
      Ile gaz?
      Ile opłaty za wodę zimną i ciepłą?
      Ile za ogrzewanie?
      Ile za śmieci?
      Ile za żłobek a ile za przedszkole?
      Ile za podręczniki?
      Ile za 3 tygodnie kolonii dla dziecka?
      Ile za wczasy?
      Ile za szklankę mleka dla ucznia?
      Ile za stomatologa, kiedy trzeba było zrobić inny ząb niż te od 1 do 3?

      Bilet MPK (transport miejski) rzeczywiście kosztował złotówkę ale był na cały przejazd danym środkiem a nie czasowy. Czyli jak jechałam do mojego stryjka na drugi koniec miasta to płaciłam dwa złote a teraz musiałabym zapłacić 16.
      Telefony w obrębie strefy podobnie - było 0,50 a potem 1,00 zł ale za całe połączenie a nie za impuls. Inną rzeczą, którą zapewne zostanie wytknięta, był czas oczekiwania na telefon.
      Szynka była z mięsa. Z kg mięsa wychodziło jakieś 800 g szynki a kiełbasy suchej jeszcze mniej. Teraz kg mięsa otrzymuje się 1,5 kg szynki. PN czyli Polska Norma - jej rezultatem były "wyroby czekoladowo podobne". Nie odpowiadały normie to nikt nie wciskał, że to jest czekolada niskoprocentowa, dietetyczna. Faktem jest, że był czas, gdy mięso było na karki ale jak porozmawiać teraz z ludźmi to wielu z nich nie stać ich na zakup takiej ilości jaka wtedy była na przydział. A przecież ludzi stać było na to, by uzupełniać zapasy od mięso i wyroby z "uboju domowego".
      Warzywa i owoce kupowało się często na ryneczku albo "z wozu". Bez pośredników i bez VATu.
      Nawet jeśli porównywać tamte zarobki z naszymi "netto" to to netto nadal nie jest prawdziwym "netto" bo jest do opodatkowane. wtedy dla pracowników była jedna stawka podatku i gdy pracodawca ja potrącił to wypłacane wynagrodzenie netto już nie było opodatkowane (teraz po zabraniu zaliczki może okazać się na koniec roku, że trzeba dopłacić bo wskoczyło się na wyższy próg). Więcej o podatkach w PRL.
      Kina, teatry, książki - wiadomo, że wtedy było znacznie taniej.

      To nie chodzi o to, by bronić ale o to, żeby pokazywać całość a nie tylko wycinki. Często przy takich zestawieniach mamy sytuację podobną jak w przeliczaniu zarobków (lub świadczeń) za granicą czyli proste ileś euro x 4.
      • izydor88 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 14:41
        Bardzo często pacjenci wspominają,że kiedyś,to emeryci mieli leki za darmo,a na specjalistów nie było limitu...
        Tak,ale nie było leków.Przed pójściem do przychodni lekarz zahaczał o aptekę i pytał - jakie antybiotyki są dzisiaj w sprzedaży - był jeden,albo dwa.
        Zawał leczyło się - kładąc delikwenta na cztery tygodnie do łóżka.Oczywiście tego,który zawał przeżył.
        Ludzie nie wiedzą,o czym mówią.
        • l_zaraza_l Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 19:01
          www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1547641,1,dlaczego-chory-w-polsce-musi-cierpiec.read
          wyborcza.pl/1,75478,14326106,Szpital_stal_sie_prywatny__Teraz_nawet_pielegniarki.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk#ixzz2Zxq4hL6x
          serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/714621,chorych-czekaja-dluzsze-kolejki-do-lekarzy.html
          supernowosci24.pl/nfz-nie-refunduje-leczenia-16-miesiecznej-karolinki/
          nomimos.wordpress.com/2012/12/03/dramat-marka-nfz-tego-leczenia-nie-refunduje/
          dorotazawadzka.natemat.pl/69571,jak-umrzec-panie-premierze
          natemat.pl/69459,jestem-jedna-z-wykluczonych-opiekunowie-doroslych-niepelnosprawnych-stracili-swiadczenia-bo-byli-dla-panstwa-zbyt-kosztowniitd.
        • man_sapiens Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 22:16
          > Bardzo często pacjenci wspominają,że kiedyś,to emeryci mieli leki za darmo,a na
          > specjalistów nie było limitu...
          chłopi dopiero za Gierka byli ubezpieczeni, wcześniej musieli płacić za lekarza.
      • erte2 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 15:12
        l_zaraza_l
        Po przeczytaniu Twojego postu odczułem coś w rodzaju dławienia. W gardle. I ściśnięcia. W żołądku. A także poczułem wilgoć. W oczach.
        A wszystko to z tęsnoty za PRL-em.
        Pożartowaliśmy - no to teraz na poważnie.
        Pozwól że w tejże konwencji poytam dalej:
        Ile kawa ?
        Ile pomarańcze ?
        Ile pralka (lodówka, telewizor, radio)
        Ile samochód ?
        Ile za buty ?
        Do tej litanii mozna by jeszcze dołączyć niejednę pozycję (np. koks dla odbiorców indywidualnych, tych obrzydliwych bogaczy którzy mieszkali we własnych domach), ale trzeba by te wszystkie pozycje opatrzyć podstawowym warunkiem - jeśli były. Jeśli rzucili. Dowieźli. Jeśli udało ci się załatwić.

        Ale idźmy dalej. Z biletami KM bywało różnie - były i strefy, były za złotówkę bez ograniczeń czasowych ale na jedną linię, ale generalnie były tańsze. Co nie oznacza że kosztowały mniej, bo przeciez ktoś za to płacic musiał. Pomyśl a zgadniesz kto.
        Ale też z tymi 16. złotymi to przegięłaś; za tę kasę mogłabyś odwiedzić stryjka jadąc taksówką.

        Szynka była z mięsa. To prawda. Ale przy zarobkach rzędu 3 - 4 tysięcy kosztowała złotych sto. A po za tym nie była tylko bywała. Dwa razy do roku. Załapałaś się jak miałaś szczęście albo emeryta w rodzinie w dobrym stanie. No chyba że "za żółtymi firankami" tam podobno było łatwiej.
        Dziś szynka w markecie kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. I o ile tę za kilkanaście trudno nazwać szynką, to za pięćdziesiat kupisz dojrzewającą parmeńską albo hiszpańską której kilogram wychodzi z dwóch mięsa. A i nasz polski kińdziuk koszuje tak ok. pięciu dych.

        Nie będę się już odnosił do reszty, ale z tymi książkami to jest kolejny mit. Zdjąłem z półki pierwszą z brzegu, "Opowiadania " Poego z 1956. roku. Cena - 40 złotych. W czasie kiedy srednie zarobki nie przekraczały 1200 !
        No i na koniec jeśli było tak dobrze to czemu było tak żle ? Skąd wziął się rok 1956., 1970., 1976., 1980. ? Z tego dobrobytu i dostatku ? Z tej powszechnej szczęśliwości ?


        • illmatar Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 15:25
          Papier toaletowy. Rzadki towar, raz dopadnięty nosiło się z godnością i dumą na szyi i na papierowym sznurku niczym łańcuch jaki złoty.
          I stąd te rewolucje.
          • man_sapiens Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 09:51
            Papier toaletowy był bezcenny. Nie miał ceny, nie dało się go kupić za żadne pieniądze, tak jak dzisiaj np. nie kupisz za żadne pieniądze Kapicy Sykstyńskiej.
        • l_zaraza_l Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 15:54
          Erte, ja wyraźnie napisałam, że chodzi mi tylko o to, by pokazać ten PRLowski medal z obu jego stron. Poza tym każdy ma inne priorytety. Dla mnie dostępność pomarańczy ma o wiele mniejsze znaczenie niż dostępność kolonii czy sanatorium dla dziecka. Podobnie z dostępnością samochodów, które zawalają miasta.

          Teraz także można powiedzieć, że skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle. Przykładów wiele na FK.
          • ave.duce Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 17:20
            Medal ma równe co do wielkości strony. Czy zdołałabyś zapełnić awers plusami PRLu, a rewers - minusami (albo odwrotnie)?

            Co do, np., przedszkola - w Warszawie zapisanie do przedszkola państwowego wymagało gimnastyki. Niektóre "warunki" przyjęcia tworzyły błędne koło.
            A co z dostępnością (i ceną!) lodówek, pralek, odkurzaczy?
            Dzięki Bogu, że w moim domu uchował się przedwojenny elektroluks...
            • izydor88 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 18:05
              I najważniejsze - wtedy czytało się to,cenzura przepuściła.
              Albo - z drugiego obiegu.
              I jechało tam,gdzie władza pozwoliła.
              Cienia sentymentu do tamtych czasów nie czuję.
            • l_zaraza_l Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 18:52
              Ave, jestem przekonana, że dzisiaj także zapisanie dziecka do przedszkola w Warszawie graniczy z cudem. I wiem, ze są miejscowości, gdzie już dziecka do przedszkola zapisać nie można bo przedszkola polikwidowano.
              Plusy dodatnie i minusy ujemne były wtedy i są dzisiaj. Trzeba pamiętać, że jednak mijają 33 lata od 1980. A równocześnie w 1980 mijało 35 lat od zakończenia II WŚ. Jeśli patrzeć na to bez emocji i bez ideologii to nie da się ukryć, że PRL miał jednak inny start niż III RP.
              Niedawno pokazano animację przedstawiającą Warszawę w 1935 roku. Piękne, kwitnące miasto. Ale to nie jest cała prawda o tamtej Warszawie a już zupełnie nie jest to prawda o II RP. Zresztą II RP była dosyć "PRLowska". Budownictwo czynszowe, ubezpieczenia społeczne, przedszkola, kolonie, ogródki działkowe i maks ułatwienia dotarcia jak najtańszej żywności z pobliskich wsi do miast.
              Ale widzieliśmy także inna animację - Miasto Ruin.
              Nigdy nie wiadomo jakby było gdyby coś tam coś tam. Nie mieliśmy wpływu na to jak zakończyła się dla nas II WŚ. Ja uważam, że PRL (który przecież nie był czasem jednolitym) miał elementy tragiczne ale i dobre. Mówimy o błędnych inwestycjach Gierka i udajemy, że u nas żadnych nieprawidłowości i totalnych idiotyzmów nie ma.

              Jak wiesz, Ave, ja jestem zwolenniczką "kundli", mieszanek. Uważam, że źle się stało, że nie pociągnięto pewnych elementów (jak mieszkania czynszowe czy system edukacji) dodając te elementy, których wtedy brakowało.
              • ave.duce Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 09:07
                Start miał PRL inny - tego nikt nie kwestionuje. Inny -
                m.in. dlatego, że na polecenie Stalina zrezygnowano z przyjęcia Planu Marshalla.

                Z wątku na FK:

                forum.gazeta.pl/forum/w,28,145916120,145920624,Re_bardzo_przepraszam_za_.html
                Nigdzie nie napisałam, że wszystko było złe, ale wszystko się we mnie zżyma, kiedy czytam w postach niektórych forumowiczów, że coś tam, coś tam było za darmo albo kosztowało grosze. I że nie było bezrobocia...

                Co do służby zdrowia - ani wtedy nie było z nią dobrze, ani nie jest teraz.
                U stomatologa leczę się prywatnie od 100 lat ;)
                • l_zaraza_l Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 09:50
                  ave.duce napisała:

                  > Start miał PRL inny - tego nikt nie kwestionuje. Inny -
                  > m.in. dlatego, że na polecenie Stalina zrezygnowano z przyjęcia Planu Marshalla

                  Ave, ale to nie wina PRLu, że wylądowaliśmy pod władzą Stalina. Przy innej okazji odniosłam się do tego (forum.gazeta.pl/forum/w,28,131277718,131310135,Re_Czy_mozna_odmawiac_patriotyzmu_Jaruzelowi_.html). Przecież PRL był konsekwencją a nie przyczyną.
                  Nie tylko o plan Marshalla (z którego z korzystania szans nie mieliśmy bo przecież nie my podejmowaliśmy decyzje) chodzi ale o to, że potencjał Polski był w tamtym czasie zupełnie inny niż Niemiec czy Francji. Lata rozbiorów, koszmar I WŚ, 20 lat, gdy nieźle się kotłowało politycznie, że o wojnie z Rosją czy Ukrainą nie wspomnę i zaraz II WŚ. Wielu ludzi dzisiaj nie zwraca uwagi na fakt, że bardzo długo nie było pewności, co do naszej granicy zachodniej. Dzisiaj to historia, którą znamy i wiemy, że nic się nie wydarzyło i dla tego tak łatwo przyjąć, że 60 czy 50 lat temu taka pewność także istniała.
                  III RP przejęła Polskę bez analfabetyzmu, bez rynsztoków w centrach wielkich miast (które ja jeszcze tak dobrze pamiętam), z jakimś tam przemysłem i milionami mieszkań w blokach, których lokatorzy nie musieli ganiać do "sławojki".
                  Jakiekolwiek porównywanie warunków startu PRL i III RP, nie ma sensu a pojawiające się twierdzenia, że III RP podnosiła Polskę z ruin (nie tylko w sensie dosłownym) niż zostawiły po sobie rozbiory i wojny światowe, już nie jest nawet nadużyciem ale głupotą.


                  • gat45 Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 10:06
                    Tak sobie myślę na boku tematu : chyba nikt nie może zanegować, że przez lata PRL-u byli też ludzie, którzy po prostu pracowali, abstrahując od wszelkich błędów i wypaczeń narzuconego systemu politycznego. Ktoś te osiedla, szkoły i drogi zbudował, ktoś wykształcił i we względnie dobrym zdrowiu doprowadził do dorosłości tę ogromną falę powojennego boomu demograficznego, i tak dalej.
                    Dla mnie więc przekreślanie pracy tych wszystkich ludzi i pogardliwe określanie dorobku całego ich życia jako wartość zerową lub zgoła niszczycielską jest niedopuszczalne. Znacznie lepiej byłoby sobie spokojnie powiedzieć, co w PRL było w porządku, a co zgoła lepsze niż w dość dzikiej formie kapitalizmu, jaką z siłą tsunami wprowadzono na nieprzygotowane tereny. Nie twierdzę, że tych "przewag PRL" będzie dużo, ale na miłość boską, nie potępiajmy wszystkiego w czambuł. Bo będziemy tacy sami jak .... No, sami wiecie, jak kto. Nie będę się wyrażać od rana.

                    PS Masło : kostka z czerwoną krową 17,50 zł, znaczek pocztowy 1,50, na europejską zagranicę lotniczy 3,40.....
                    • ave.duce Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 11:39
                      gat45 napisała:

                      > Tak sobie myślę na boku tematu : chyba nikt nie może zanegować, że przez lata P
                      > RL-u byli też ludzie, którzy po prostu pracowali, abstrahując od wszelkich błęd
                      > ów i wypaczeń narzuconego systemu politycznego.

                      A ktoś neguje?
                      • gat45 Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 11:54
                        Dziękuję za delikatne zwrócenie uwagi, że głupoty pieprzę.
                        Więcej nie będę.
                        • ave.duce Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 11:58
                          Nic podobnego nie napisałam, ani nie pomyślałam.
                    • damakier1 Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 12:03
                      Tego, że byli porządni ludzie, którzy po prostu żyli i pracowali i nawet udało im się coś osiagnąć nikt nie neguje.
                      Ale osiągnęli to pomimo komuny, a nie dzięki komunie. I nie ma sensu, twierdzić, że było tanio i ogólnie dobrze, bo ani tanio, ani dobrze nie było. Ale w tym stwierdzeniu nie ma pogardy dla ludzi, którzy w tamtym czasie starali się i te osiedla, drogi i szkoły budowali, tylko potępienie systemu, który ten ich trud marnotrawił.
                      • witekjs Re: Tani PRL ;) - Inteligencja w Polsce 30.07.13, 10:23
                        Ciekaw jestem, czy zastanawialiście się nad rolą inteligencji w PRL.
                        Nie była to jednorodna grupa społeczna i już przestała nią być od tamtej pory.
                        Czy jeszcze odgrywa istotną rolę ?
                        • ave.duce Re: Tani PRL ;) - Inteligencja w Polsce 30.07.13, 10:39
                          Witku, to się nadaje na NOWY wątek, serio.serio.
                          W tym może się zagubić.
                          • witekjs Re: Tani PRL ;) - Inteligencja w Polsce 30.07.13, 13:56
                            ave.duce napisała:

                            > Witku, to się nadaje na NOWY wątek, serio.serio.
                            > W tym może się zagubić.

                            Jak wiesz Ave, bardzo rzadko otwieram wątki, bo nie mogę ich regularnie prowadzić.
                            To powinno być, raczej - Inteligencja w Polsce, PRL i III RP.
                            Nigdy jeszcze, nikt o tym nie rozmawiał w FzD i wcale nie wiadomo, czy istnieje taka potrzeba.
                            Jak do tej pory, tylko my dwoje ją werbalizujemy...

                            Pozdrawiam. Witek }:-})=
                            • ave.duce Re: Tani PRL ;) - Inteligencja w Polsce 30.07.13, 15:23
                              Dawaj ;)
                              • witekjs Re: Tani PRL ;) - Inteligencja w Polsce 30.07.13, 19:03
                                ave.duce napisała:

                                > Dawaj ;)

                                Skoro mnie tak zachęcasz, to jako że dyskusji nie można się spodziewać, przesyłam Tobie i Damie trochę ciekawych materiałów.
                                Od dawna się tym interesuję i oczywiście efekty tego można odnaleźć w Biblioteczce.

                                Witek


                                www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/166195,1,proba-opisu-inteligenta-z-prl.read#ixzz2aLeYtWU0

                                www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1541541,1,do-jakiej-klasy-spolecznej-nalezysz.read

                                www.kulturaswiecka.pl/node/167

                                forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,144597606,_INTELIGENCJA_Etos_inteligencji_w_Polsce.html
                                forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,144625069,Klasy_warstwy_Struktura_spoleczenstwa_w_Polsce.html

                                forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,146090457,_INTELIGENCJA_w_PRL.html

                                • witekjs - Inteligencja w Polsce 03.05.14, 12:07
                                  witekjs napisał:

                                  > ave.duce napisała:
                                  >
                                  > > Dawaj ;)
                                  >
                                  > Skoro mnie tak zachęcasz, to jako że dyskusji nie można się spodziewać, przesył
                                  > am Tobie i Damie trochę ciekawych materiałów.
                                  > Od dawna się tym interesuję i oczywiście efekty tego można odnaleźć w Bibliotec
                                  > zce.
                                  >
                                  > Witek
                                  >
                                  >
                                  > www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/166195,1,proba-opisu-inteligenta-z-prl.read#ixzz2aLeYtWU0
                                  >
                                  > www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1541541,1,do-jakiej-klasy-spolecznej-nalezysz.read
                                  >
                                  > www.kulturaswiecka.pl/node/167
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,144597606,_INTELIGENCJA_Etos_inteligencji_w_Polsce.html
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,144625069,Klasy_warstwy_Struktura_spoleczenstwa_w_Polsce.html
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,146090457,_INTELIGENCJA_w_PRL.html
                                  >

                                  Niedawno poznałem kilka prac wybitnego socjologa polsko-amerykańskiego, Floriana Znanieckiego i zacząłem ponownie czytać prace o polskiej inteligencji.
                                  W ten sposób trafiłem również do tego wątku i rozmowy z Ave.
                                  Sugeruję przeczytanie kilku prac F.Znanieckiego i innych polskich uczonych.

                                  Witek


                                  Człowiek dobrze wychowany
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_dobrze_wychowany
                                  Florian Znaniecki
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Florian_Znaniecki#Typologia_osobowo.C5.9Bci
                                  www.academia.edu/5162787/Problematyka_inteligencji_w_pracach_polskich_socjologow_okresu_miedzywojennego_
                                  O polskiej inteligencji
                                  Debata nad jej stanem i perspektywami
                                  www.kulturaswiecka.pl/node/167
                                  Krzysztof Teodor Toeplitz
                                  Próba opisu inteligenta z PRL
                                  Co się stało z tamtą klasą?
                                  www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/166195,1,proba-opisu-inteligenta-z-prl.read
          • erte2 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 18:16
            l_zaraza_l
            Problem w tym że PRL-owski medal miał jedna stronę paskudną a drugą wręcz obrzydliwą. A powszechnie panujący mit o dostępności wczasów, sanatoriów, przedszkoli i innych leków za darmo jest niestety tylko mitem. Owe "powszechnie dostępne wczasy zakładowe (przy czym wcale nie za darmo - kolejne oszustwo) przypominały mały obóz koncentracyjny (małe, duszne domki z dykty i płyt spilśnionych, a wszystko to za drutami), na dodatek z tymi samymi widzianymi na codzień pyskami "drogich koleżanek i kolegów".
            A owe osławione kolonie... Byłem raz (tak gdzieś koło roku '60) a koszmarne wspomnienia mam do dzisiaj.
            Jedyne dobre wspomnienia po PRL-u (oprócz młodości którą też mi ten PRL częściowo spieprzył) to Kabaret Starszych Panów i Piwnica Pod Baranami. Ale to akurat było wbrew niemu...
            • izydor88 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 18:45
              Wczasy i kolonie w PRL ;)
              Mój ojciec był nauczycielem - wczasy w szkole - trzy rodziny w jednej klasie podzielonej parawanami.
              Kolonie - podobnie,ale bez parawanów.
              • smutas13 Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 19:03
                W zakładach pracy, bywały akcje zaopatrzenia zimowego w ziemniaki i cebulę.
            • l_zaraza_l Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 19:24
              Erte, ja wielokrotnie byłam na koloniach i nie było drutu kolczastego. To była szkoła na wsi. I jak pisze forumek poniżej, nie było parawanów a w klasach spało nas po 8-10 osób ale mogłam wyjechać z pełnego syfu miasta. Za to dzieciaki ze wsi, przyjeżdżały do miasta, co było dla nich wielką atrakcją (kina, lunapark, zoo).

              Ja wrócę do czegoś, co napisałam jakiś czas temu.
              Bardzo lubię oglądać stare fotografie. Pewnego razu przeglądałam galerię fotografii Lublina:
              Lublin, rok 1959.
              Podpis pod zdjęciem:
              A Lublin jest wciąż ubogim miastem. Wprawdzie już działa Fabryka Samochodów Ciężarowych, więc pracy nie brakuje, ale tak jak w innych polskich miastach ludzie muszą borykać się z wieloma problemami codzienności. Ot, brakiem mieszkań. Przecież dopiero powstają pierwsze bloki Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

              I tak sobie pomyślałam, że przecież nikt tym ludziom nie bronił zamieszkać w osiedlach wybudowanych za sanacji. Lublin nie był zbity do gołej ziemi, jak była Warszawa.

              Stare fotografie nazywamy czarno-białymi ale zazwyczaj jest w nich, przede wszystkim, wiele odcieni szarości.
          • erte2 Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 15:00
            l_zaraza_
            Przykro mi, ale z tą dostępnością koloni, sanatoriów czy innych wczasów to też jest kolejny mit.
            Prosty przykład : W latach '60. czy '70. trójmiejskie plaże w Jelitkowie czy w Sopocie były, owszem, zapchane, ale już nawet takie Brzeźno czy Stogi były względnie luźne. A chcąc sobie posiedzieć czy popływać w całkiem przyzwoitym luzie wystarczył się przejść kawałek na dziką (np. pomiędzy Jelitkowem a Sopotem) aby zaznać komfortowego luzu. Podobnie na Mazurach - Mikołajki czy Giżycko dość zapchane, nad Zamordejską trochę namiotów i łódek, ale w środku sezonu można było przejść całe Śniardwy i nie zobaczyć innego żagla. A przecież keja była za darmo, bindugi na ogół dzikie i w ogóle ponoć "tanio i dostepnie".
            Pytam tedy - jak to się ma do ówczesnej "dostępności" i dzisiejszej "nędzy" i narzekań że "nie stać" ?
            A jeszcze trzeba uwzlędnić te dziesiątki ( o ile nie setki) tysięcy Rodaków spędzających wakacje w Turcji, Maroku, Hiszpanii czy innej Chorwacji (Egipt czy Syria wypadły z orbity zainteresowań ze względów zrozumiałych).
            Statystyki nie kłamią, oczy tez raczej nie - więc ?
    • czan-dra Re: Tani PRL ;) 25.07.13, 18:55
      Jakby ktoś tęsknił do lat minionych, to tu jest remedium na to:

      pewex.pl/
    • erte2 Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 15:30
      Jan Kaczmarek
      Nie wszystko było złe -

      Różni tacy, że nie powiem po nazwisku
      Znów ostatnio wyczołgują się z ukrycia
      I z tupetem z naburmuszonym pyskiem
      Publikują sobie drukiem spowiedź życia!

      Lecz nie spotkasz śladu żalu w tej spowiedzi
      Cienia skruchy nawet dla przyzwoitości
      A w ogóle gdy się zbada detal po detalu
      To nie wszystko było takie złe w przeszłości!

      I faktycznie gdy uważnie przyjrzeć się
      To nie wszystko było takie całkiem złe!

      Nie wszystko było złe, nie wszystko
      Wiele rzeczy nam wspaniale wyszło
      Te przemiany nieraz były tak głębokie
      Że nam wyszły bardzo ładnie, zwłaszcza bokiem
      Nie minęło nasze pięćdziesięciolecie
      Już mieliśmy najwspanialszy cyrk na świecie
      A w tym cyrku to licencja albo cud
      Tresowano cały pracujący lud!

      Wielki przemysł, elektrownie, słynne huty
      Na tej bazie tworzyliśmy naszą przyszłość
      Choć wróg krzyczał: „Wyzdychają nam mamuty
      Od tej huty co zatruwa środowisko!”
      Od tej huty, która po szerokich torach
      Wysyłała blachę do wielkiego brata
      Otrzymując w zamian rudę, która miała mniej żelaza
      Aniżeli szpinak, szczaw czy sałata!

      No bo gdy uważnie przyjrzeć się
      To nie wszystko było takie całkiem złe!

      Nie wszystko było złe, nie wszystko
      Że wspomnę choćby cud nad Wisłą
      Tam u ujścia ponoć brudnej rzeki Raby
      Sam widziałem, żyją cztery zdrowe żaby!
      Nad tą Rabą jedna baba drugiej babie
      Zamiast słomki zaaplikowała grabie
      Ja się pytam gdzie afera? Co za smród
      Gdy tak jurny i dowcipny mamy lud!

      Z tych spowiedzi, z tych wynurzeń jasno widać
      A więc uwierz, uwierz nam obywatelu
      To półwiecze to nie była żadna „bida”,
      Ale istne dolce vita w Peerelu!

      Mógłbyś teraz mieszkać sobie w złotej willi
      Mógłbyś jeździć ekstra super diesel Fordem
      Gdybyśmy to my wciąż w tym kraju rządzili
      Gdybyś nam pozwolił trzymać się za mordę!

      No bo gdy uważnie sprawie przyjrzeć się
      To nie wszystko było całkiem takie złe!

      Nie wszystko było złe, nie wszystko
      Malowała nam się piękna przyszłość
      Gdyby los nam pięciolatkę dał kolejną
      Byśmy was zamalowali na olejno
      A więc macie nasze pełne przebaczenie
      Macie nasze polityczne rozgrzeszenie
      Za pokutę żyjcie sobie i sto lat
      Lecz na Kubie, lub przypuśćmy w Kraju Rad!








      Jan Kaczmarek
      Nie wszystko było złe - tekst piosenki
      zgłoś błąd / edytuj tekst
      edytuj video
      do ulubionych
      dodaj komentarz



















      Różni tacy, że nie powiem po nazwisku
      Znów ostatnio wyczołgują się z ukrycia
      I z tupetem z naburmuszonym pyskiem
      Publikują sobie drukiem spowiedź życia!

      Lecz nie spotkasz śladu żalu w tej spowiedzi
      Cienia skruchy nawet dla przyzwoitości
      A w ogóle gdy się zbada detal po detalu
      To nie wszystko było takie złe w przeszłości!

      I faktycznie gdy uważnie przyjrzeć się
      To nie wszystko było takie całkiem złe!

      Nie wszystko było złe, nie wszystko
      Wiele rzeczy nam wspaniale wyszło
      Te przemiany nieraz były tak głębokie
      Że nam wyszły bardzo ładnie, zwłaszcza bokiem
      Nie minęło nasze pięćdziesięciolecie
      Już mieliśmy najwspanialszy cyrk na świecie
      A w tym cyrku to licencja albo cud
      Tresowano cały pracujący lud!

      Wielki przemysł, elektrownie, słynne huty
      Na tej bazie tworzyliśmy naszą przyszłość
      Choć wróg krzyczał: „Wyzdychają nam mamuty
      Od tej huty co zatruwa środowisko!”
      Od tej huty, która po szerokich torach
      Wysyłała blachę do wielkiego brata
      Otrzymując w zamian rudę, która miała mniej żelaza
      Aniżeli szpinak, szczaw czy sałata!

      No bo gdy uważnie przyjrzeć się
      To nie wszystko było takie całkiem złe!

      Nie wszystko było złe, nie wszystko
      Że wspomnę choćby cud nad Wisłą
      Tam u ujścia ponoć brudnej rzeki Raby
      Sam widziałem, żyją cztery zdrowe żaby!
      Nad tą Rabą jedna baba drugiej babie
      Zamiast słomki zaaplikowała grabie
      Ja się pytam gdzie afera? Co za smród
      Gdy tak jurny i dowcipny mamy lud!

      Z tych spowiedzi, z tych wynurzeń jasno widać
      A więc uwierz, uwierz nam obywatelu
      To półwiecze to nie była żadna „bida”,
      Ale istne dolce vita w Peerelu!

      Mógłbyś teraz mieszkać sobie w złotej willi
      Mógłbyś jeździć ekstra super diesel Fordem
      Gdybyśmy to my wciąż w tym kraju rządzili
      Gdybyś nam pozwolił trzymać się za mordę!

      No bo gdy uważnie sprawie przyjrzeć się
      To nie wszystko było całkiem takie złe!

      Nie wszystko było złe, nie wszystko
      Malowała nam się piękna przyszłość
      Gdyby los nam pięciolatkę dał kolejną
      Byśmy was zamalowali na olejno
      A więc macie nasze pełne przebaczenie
      Macie nasze polityczne rozgrzeszenie
      Za pokutę żyjcie sobie i sto lat
      Lecz na Kubie, lub przypuśćmy w Kraju Rad!








      • jot6 Re: Tani PRL ;) 26.07.13, 16:18
        ja też co nieco pamiętam - dostępność kolonii? sanatoriów? niestety, mojej matce jako żonie tzw prywatnej inicjatywy nic się nie należało, kiedy była poważnie chora, za wszystko trzeba było płacić bajońskie sumy, a przedszkole? kolonie? dla mnie? - mowy nie było...a wyjazdy za granicę? koleżanka spóźniła się ze zwrotem paszportu, usłyszała: o, proszę pani, teraz już nigdzie nie będzie pani mogła wyjechać...
    • tojajurek Oszczędności :) 26.07.13, 20:36
      Dostałem w spadku co nieco walorów PRL. Oprawiłem je sobie w ramki.
      Gdyby ktoś nie wiedział jak wygladały, to proszę...
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/dh/ra/wrav/HYdJKLtyKbwo7ppzzB.jpg
      • man_sapiens Re: Oszczędności :) 26.07.13, 23:21
        A ja mam niezły zbiór kartek ze stanu wojennego.
    • jola.iza1 Re: Tani , nie tani, ale 27.07.13, 13:04
      Qrwa,
      Bezpieczniejszy dla ludzi , on ten znienawidzony PRL był.

      W peEsie, ja się zapytam: a skąd państwoForumostwo macie to swoje domostwo, piszecie, tacy wykształceni,?
      • damakier1 Re: Tani , nie tani, ale 27.07.13, 15:13
        > Bezpieczniejszy dla ludzi , on ten znienawidzony PRL był.

        ???
      • ave.duce Re: Tani , nie tani, ale 27.07.13, 16:26
        jola.iza1 napisała:

        > W peEsie, ja się zapytam: a skąd państwoForumostwo macie to swoje domostwo, p
        > iszecie, tacy wykształceni,?
        >

        Nigdy nie mieszkałam w czymś innym niż moja/rodziny prywatna własność.
        • ave.duce ps. 27.07.13, 17:01
          Dla wyjaśnienia dodam, że PRL dekretem odebrał dom mojej rodzinie i trzeba się było nieźle nagimnastykować, żeby go odzyskać.
          • izydor88 Re: ps. 27.07.13, 17:09
            W PRL rozdawano domy?
            Gdzie ja wtedy byłam?
            Chyba - zakuwałam po nocach...
            • ave.duce Re: ps. 27.07.13, 17:20
              Niektórym rozdawano. Serio.serio.
              • smutas13 Re: ps. 27.07.13, 18:52
                Swoje domostwo zdobyłam oszczędzając, jak to było w tamtych czasach modne - na książeczkę w Spółdzielni Mieszkaniowej.

                Czasy się pozmieniały. Teraz, gospodarze ze wsi, pozbywają się domów z działką i kupują
                mieszkania w blokach. Jest ich coraz więcej.
                Może to i sensowne? Starsi ludzie, którzy zostali sami, nie mają zdrowia i sił, aby zadbać o dom i obejście - remonty, naprawy...
                Znam takich, którzy tak zrobili. Nie żałują, mówią, że nigdy nie było im tak dobrze, jak teraz.
                • izydor88 Re: ps. 27.07.13, 19:08
                  Znam tylko w drugą stronę :)
                  Ludzie przenoszą się masowo z miasta na wieś.
                  Szczególnie na "Ziemiach Odzyskanych",bo te poniemieckie domy są niezniszczalne.
                  W przeciwieństwie do zabudowań z czasów PRL.
                • jola.iza1 Re: ps. 28.07.13, 17:03
                  smutas13 napisała:
                  > Czasy się pozmieniały. Teraz, gospodarze ze wsi, pozbywają się domów z działką
                  > i kupują
                  > mieszkania w blokach. Jest ich coraz więcej.
                  > Może to i sensowne? Starsi ludzie, którzy zostali sami, nie mają zdrowia i sił,
                  > aby zadbać o dom i obejście - remonty, naprawy...
                  > Znam takich, którzy tak zrobili. Nie żałują, mówią, że nigdy nie było im tak do
                  > brze, jak teraz.
                  >
                  Pierdzielicie Hipolicie, takich juz nieT. To co wieś zrobiła/przepisała za renty, to za późnej komuny było. Teraz starych ludzi/ pomijając busz polski/ nie ma na wsi. Załóżmy jednak, że bywają, zapytaj czym karmią kurczęta :D
              • witekjs Re: ps. 27.07.13, 23:03
                ave.duce napisała:

                > Niektórym rozdawano. Serio.serio.

                Coś trzeba było robić z mieszkaniami, które innym zabierano.
              • 1zorro-bis Re: ps. 29.07.13, 10:28
                rozdawano, rozdawano. Towarzyszom z KC i KW....:S
      • illmatar Re: Tani , nie tani, ale 28.07.13, 11:21
        Co do peesa: oczywiście wykształciliśmy się jako nieliczne rybki, ktore przemknęły przez oka sieci i stąd nas tu taka maleńka garstka. W kwetii mieszkaniowej dostałaś już stosowny odpór.
      • ave.duce Jolu.Izo - będą odpowiedzi 28.07.13, 16:22
        czy czekanie nie ma sensu?
        • jola.iza1 Re: Jolu.Izo - będą odpowiedzi 28.07.13, 17:14
          Nie ma, Szefowo, serio serio. Bo TU każdy, natentychmiast mi wytłumaczy:że, a i owszem, ale wbrew, zamiast, dokonała sie sprawiedliwość dziejowa, resztę wymyśl sama :)
          • ave.duce Re: Jolu.Izo - będą odpowiedzi 28.07.13, 19:53
            Naprawdę czułaś się bezpieczniej (w jakim sensie?) w PRLu?
            • jola.iza1 Re: Jolu.Izo - będą odpowiedzi 28.07.13, 21:33
              Naprawdę ! Mam zacząć od dzieciństwa, skończyć na założeniu rodziny?
              Nie wiem jak inni, ja szanuję, ot takie coś co mi dano.
              Aż nie chce mi się pytać, a Wy, mościpanowie ??
          • damakier1 Re: Jolu.Izo - będą odpowiedzi 28.07.13, 21:19
            jola.iza1 napisała:

            > Nie ma, Szefowo, serio serio. Bo TU każdy, natentychmiast [...]

            Się trochę pogubiłam. Jeśli uważasz, że nie zasługujemy na Twą odpowiedź, to po co włączasz się w toczącą się TU rozmowę? Chyba, że to nie było włączenie się do rozmowy, a wygłoszenie prawdy objawionej, którą mamy przyjąć do wiadomości.
            • jola.iza1 Re: Mnie to rybka 28.07.13, 21:37
              damakier1 napisała:
              Się trochę pogubiłam. Jeśli uważasz, że nie zasługujemy na Twą odpowiedź, to po
              > co włączasz się w toczącą się TU rozmowę? Chyba, że to nie było włączenie się
              > do rozmowy, a wygłoszenie prawdy objawionej, którą mamy przyjąć do wiadomości.
              >
              • damakier1 Re: Mnie to rybka 28.07.13, 23:05
                Bardzo bezradna jestem wobec Twego oszczędnego stylu wypowiedzi. Czy stwierdzenie, że Ci to rybka ma oznaczać, żebym spierdalała?
        • witekjs Re: Jolu.Izo - będą odpowiedzi 28.07.13, 17:20
          ave.duce napisała:

          > czy czekanie nie ma sensu?

          Pełna treści, początkowa wypowiedź Joli.Izy wykazała, istotne różnice w postrzeganiu i odbiorze PRL, które występują do tej pory.
      • man_sapiens Re: Tani , nie tani, ale 29.07.13, 23:04
        > Bezpieczniejszy dla ludzi , on ten znienawidzony PRL był.

        Toż to już mój ulubiony Havel pisał, że w klatce w zoo zwierzęta żyją bezpiecznie i nigdy nie są głodne. Ale wolne są na sawannie - gdzie czają się drapieżniki i głód.
        • damakier1 Re: Tani , nie tani, ale 29.07.13, 23:15
          Boć przecie: lepszy na wolności kąsek lada jaki / niźli w niewoli przysmaki...
        • 1zorro-bis Re: Tani , nie tani, ale 30.07.13, 07:48
          to ja tam wole byc zapchlonym kundlem niz wyczesanym pudlem w zlotej klatce.....:D
    • ploniekocica Re: Tani PRL ;) 28.07.13, 18:41
      Pamiętam dwóch francuskich studentów, którzy w latach osiemdziesiątych robili przegląd mojej i przyjaciółki szafy i porównywali ceny tam obecnych ciuchów z zarobkami naszych rodziców. Łapiąc się ze zdumienia za głowy swe i nie mogąc pojąć, że kożuch kosztuje dwa razy więcej niż pensja nauczyciela, a kiecka połowę tejże.
      Oraz pamiętam dokładnie swoja pierwszą etatową pensję, która wynosiła w 1987 roku 19,5 tysiąca złotych i fakt, że kupiłam sobie byłam na początku 1988 czarne oficerki u tak zwanego prywaciarza na Chmielnej (pardon Rutkowskiego) za 18,5 tysiąca. Zapewniam, że nie były najdroższe na tej ulicy. Niedługo je ponosiłam, bo zaszłam w ciążę i piły mnie w łydki, a potem jakoś przepadły.
      Kozaczki w sklepach państwowych nie nadawały się do noszenia w latach osiemdziesiątych. Szczególnie dla kobiety młodej i lubiącej się ubrać. Kupowało się natomiast chłopięce buty dla ludowych zespołów tanecznych w sklepie zaopatrzenia artystów i dawało do szewca, żeby zmienił podeszwę i w ten sposób uzyskiwało się prawie oficerki :) I to jeśli udało się dostać - nawet czerwone.
      • mariner4 Kupiłem wtedy wiertarką "Black&Decker" 28.07.13, 20:14
        w Składnicy Harcerskiej. Już nie pamiętam za ile, ale miałem moralniaka jak cholera, że tak drogo. W 1976 roku. Służy mi do dziś! Nie to co chińszczyzna...
        M.
      • damakier1 Re: Tani PRL ;) 28.07.13, 21:08
        To mi, Kociczko, przypomniało, jak przez tydzień wstawałam o 6. rano aby zdążyć przed pracą zameldować się w obuwniczym, w kolejce społecznej po zimowe buty dla Dorolki. Gdy w końcu triumfalnie przyniosłam zdobyte kozaki do domu, podłe to dziecko oświadczyło, że nigdy w życiu ich nie włoży, bo są męskie i ogólnie wstrętne. Do dziś to Dorolce wypominam choć faktycznie, ładne to te buty nie były...
        • magdolot Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 00:16
          Buty "Relax" były obrzydliwe, ale całkiem całkiem na 20-stopniowy mróz. Nauczyciel dostawał na początek pracy dwie pensje ekstra na "zagospodarowanie", mię AD 89' wystarczyły one akurat na kozaki u prywaciarza, co od biedy mogły uchodzić za oficerki.

          Jako samotna matka z ojcem dziecka nie płacącym alimentów fcale, podjęłam byłam trud osiągnięcia w trybie dziennym nauczycielskiego wykształcenia i nie należał mi się nawet złamany grosz jakiegokolwiek zasiłku, albowiem mieszkałam z rodzicami i ich marne zarobki liczyły mię się do średniej... a mieszkałam z rodzicami, bo zgodnie ze spodziewaniami de spółdzielnia, czekałabym na mieszkanie jeszcze 6 lat... Znaczy bym je dostała w 2019 roku, gdyby spółdzielnia nie miała obsuwy z planem! Dziecię właśnie skończyło 30...
          Skazana byłam na kombinowanie by przeżyć, więc po znajomości się podszywałam pod spółdzielnię studencką sprzątając torowiska, malując płotki na torach w pomarańczowym kubraku, szorując sodą kaustyczną rzeźnicze ciężarufki itp. 3 dni na torowisku na akord dały mię kiedyś: równowartość uniwersyteckiej pensji mojej matki, rozsiane zapalenie oskrzeli i kręgosłupa w plasterkach.
          Wyprawka niemowlęca AD 1983 [czyli co się należało za ciaćki bez kolejki, ale po 6-tym miesiącu by poroniwszy nie zmarnować dóbr]: 1 ręcznik, 40 pieluch z tetry, 2 flanelowe, 2 koszulki 2p. śpiochów. Szpital, sala położnic, 20 sztuk, wchodzi pani doktor o wyglądzie esesmanki i rzuca komendę: "kołdry odrzuć, nogi rozstaw!" po czym przechodzi szpalerem. Rodzicielstwo to mantra "dajecie parówki na mięso z kością" i tłumaczenie wyjącemu trzylatkowi, co maca czekoladę za szybą, że swoje 100g na ten miesiąc już zżarł.
          I 3xdziennie mi powtarza pudełko, jak dobre państwo mi daje za darmo, zupełnie za darmo FSZYSTKO.
          Pierdolę. Nie chcę tam wracać.

          Dlaczego polski chłop se stawia gargamela?! Teorię mam, że tak mu socjalistyczne państwo upokarzająco zalazło za skórę czule opowiadając o tym co daje chłopu za darmo i pańszczyznę i kańczug przypominając obficie, że ten chłop postawi se FSZYSTKO, jeno nie chałupę a la dziad przedwojenny, bo mu socjalizm dziada obrzydził do imentu i musi wyjebać dworek-potworek, zwyczajnie tak, a przed nim oczko wodne. Dumne z tradycji górale są tutaj wyjątkiem. A w lesie na Orawie wsiowe dzieci się zataczają po drogach kładami, bo rower na komunię jest passee. Się poszłam myć do potoka, się napatoczył nastoletni muł i przyjaźnił. Potrafił wybełkotać, że ma motor i kłada, wilczura i pitbula i woli pitbula, bo zuy. Wilczur był fajny, muł głupszy od wilczura.
          Beskid Niski jest ładny fszędzie tam, gdzie bida piszczy i nie ma na gargamela, albo do chyż się sprowadzili miastowi.
          Oskarżam tani PRL o dokumentne zohydzenie polskiego krajobrazu podwójnie. Raz pudełkami od sztancy krytymi eternitem i dwa - gargamelami III RP, co się z taniego karingtoństwa wzięły, leczenia mentalnej dupy obitej kańczugiem, kompleksów. A paradoksem jest, że we wsiach orawskich nagle jak na patelni widać dawne dwory odpicowane nieźle i miejscowi z dumą fspominają Dziedzica, więc te kompleksy pokręciło w kumpletny paralusz...

          Buziam Szanowne Państfo i lecę coraz dalej i coraz bardziej bez netu.
          Fik i znik!
          Kumpletnie.
          Z piskiem opon.
          Ale dlaczego mózgowych?!
      • gat45 Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 06:59
        ploniekocica napisała:

        > Pamiętam dwóch francuskich studentów, którzy w latach osiemdziesiątych robili p
        > rzegląd mojej i przyjaciółki szafy i porównywali ceny tam obecnych ciuchów z za
        > robkami naszych rodziców. Łapiąc się ze zdumienia za głowy swe i nie mogąc poją
        > ć, że kożuch kosztuje dwa razy więcej niż pensja nauczyciela, a kiecka połowę t
        > ejże.


        Kiedy ja zaczęłam "wracać" do Polski jako dorosła już osoba, byłam w sytuacji tych właśnie studentów. Sama pracowałam od 2-giego roku studiów (dziennych, dawało się skromnie, bardzo skromnie, wyżyć z pracy np wieczorowej - ja zaczynałam jako kelnerka). I dotąd nie pojęłam, jak wyście to robili, te całe pensje wydawane na buty. Na początku, żyjąc najoszczędniej, musiałam przynajmniej 75% dochodów zostawiać na podstawowe wydatki na przezycie. To oznaczało codzienny wybór między ohydnym posiłkiem w stołówce uniwersyteckiej a biletem metra i ubieranie się w tak renomowanych butikach jak Tati (Dior-Tati, même combat !) lub sklepiki Emaus.
        Jak się wydało 18,5 tys z 19-tu na oficerki, to co się jadło, jak się jeździło po mieście, czym się człowiek mył, w czym prał te swoje drogie kreacje ? Bo rozumiem, że mieszkaniowo wisiało się na rodzicach. A co z tymi, którzy takiej możliwości nie mieli, bo rodzice w innym mieście ?
        Nigdy nie pojęłam tych szalenie drogich ubrań i sprzętów w mieszkaniach moich znajomych. Widziałam kolorowy telewizor Sony za wartość trzymiesięcznych pensji obojga moich świeżo zaślubionych sobie przyjaciół. I już chyba nie pojmę. Dla nas, z tamtej strony, wyglądało to, jakby podstawowe potrzeby - mieszkanie, jedzenie - zaspokajane była jakoś same z siebie, a ludzie swoje zarobki wydawali tylko na fanaberie. Bo jeszcze na ogół mieli za co wyjechać na wakacje. I wykupić znormalizowane 130 dolarów, żeby przyjechać do mnie :) No, niepojete.
        • ploniekocica Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 19:52
          Żeby było śmieszniej to od początku studiów byłam na swoim znaczy mieszkałam bez rodziców, a od drugiego roku z psem i kotem, ale doprawdy nie wiem, jak to się robiło. Jakoś tak samo wychodziło, bo buty rzecz bardzo dla mnie do dziś istotna :)

          A Tati to jeszcze istnieje? Pamiętam, że jeździłam doń w okolice Montparnasse na ulicę, która się nazywała wśród nas fonetycznie "barberoszeszuar", a jak naprawdę to mi za gorąco sprawdzać :)
          • gat45 Re: Tani PRL ;) 30.07.13, 08:59
            Istnieje, istnieje. I nawet rozwija się. Tylko Ci się pokićkało : pierwszy Tati - wielosklepowa matka wszystkich matek - koło metra Barbès-Rochechouart to było w baaardzo barwnej dzielnicy u stóp Montmartre. Drugi otworzył się na placu Republiki, a dopiero trzeci - taki niby ciutkę wytworniejszy (czytaj : odrobinę mniej chłamowaty) w dzielnicy Montparnasse, a konkretnie przy rue de Rennes. Do dziś pomnę, jak oznajmiałam dumnie, że ubieram się wprawdzie u Tati, ale Tati Rive Gauche.

            Ale tych zakupów przekraczających pensje nadal nie rozumiem. Sporo było rzeczy bardzo dla mnie ważnych a przekraczających moje możliwości finansowe i miesiącami ściubiłam na nie pieniądze. Nie rozumiem, jak można było w ten sposób wydać pierwszą pensję i nie rozumiem, z czego potem zyłaś wraz z kotem i psem do następnej wypłaty.

            Widzę zresztą, że nikt się nie kwapi do tłumaczenia mi tego niepojętego zjawiska wydawania więcej niż się zarabiało. To chyba musiała być jakaś wiedza tajemna obywateli PRL, do ktorej dopuszczano po inicjacji, której ja nie przeszłam.
            • ave.duce Re: Tani PRL ;) 30.07.13, 09:15
              Rzadko wydawałam więcej niż zarabiałam, a jeżeli już - musiałam czegoś się wyzbyć z posiadanego majątku rodzinnego. Nie nadaję się do tłumaczenia mi tego niepojętego zjawiska wydawania więcej niż się zarabiało.
          • gat45 Re: Tani PRL ;) 30.07.13, 10:38
            ploniekocica napisała:

            > Żeby było śmieszniej to od początku studiów byłam na swoim znaczy mieszkałam be
            > z rodziców, a od drugiego roku z psem i kotem,

            Pracowałaś zarobkowo od pierwszego roku ?
            • ploniekocica Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 10:11
              gat45 napisała:

              > ploniekocica napisała:
              >
              > > Żeby było śmieszniej to od początku studiów byłam na swoim znaczy mieszka
              > łam be
              > > z rodziców, a od drugiego roku z psem i kotem,
              >
              > Pracowałaś zarobkowo od pierwszego roku ?

              Praca zarobkowa studentów w PRL nie była łatwa. Toteż tylko dorabiałam na waciki :), ale byłam w tym sensie na swoim, że mieszkałam daleko od rodziców i musiało mi starczyć to, co od nich dostawałam, a potem renta. Oczywiście funkcjonowały słoiki od mamy, ale sporadycznie i raczej poświątecznie. Jak wydałam na początku miesiąca to nie było zaopatrzonej lodówki na podorędziu. Od mniej więcej drugiego roku zarabiałam w miarę sensowne pieniądze choć zdecydowanie była to praca nielegalna, a nawet karana w szczególnych przypadkach więzieniem.

              Apropo wydawania więcej to wydaje mi się, że spowodowane to było miedzy innymi brakiem pokus. Ja nie wydałam całej pierwszej konkretnej pensji na buty lecz odkładałam po jedną czwartą od mniej więcej września, żeby w styczniu kupić sobie upatrzone kozaczki. W międzyczasie nie wydawałam na najrozmaitsze drobne przyjemności, na które ludzie wydają pieniądze w krajach "cywilizowanych". Wpuszczona wówczas z PRL do Paryża nie mogłam zrozumieć, że ludzie nie kupują tego wszelakiego dobra, które się nawet z takiego Tatiego wylewa i eksploduje kolorami. Wyrzekanie się codziennych przyjemności w PRL nie było szczególnie bolesne i jedzenie w lecie wyłącznie twarogu z pomidorami i cebulą nie tylko (w przypadku studentki szczególnie) owocowało fajnymi butami, ale także było stylem życia - nie dotyczyły mnie kolejki, kartki (całe mięsne przeznaczałam na wyżywienie zwierząt, a po wołowe z kością nie trzeba było stać) itd. Gdybym miała rodzinę pewnie zamiast na buty oszczędzałabym na pralkę.
              Tak sobie myślę, że gdybym teraz kupowała wyłącznie rzeczy codziennego użytku dostępne w PRL to mogłabym co pół roku kupować sobie lobutiny a nie kozaczki u prywaciarza.
              W tej chwili oszczędzanie na buty i wydawanie całej pensji i nam się wydaje abstrakcyjne i puste, bo możemy kupić przyzwoite i całkiem ładne kozaczki za jedną dwudziestą średniej pensji i nie wchodzimy nawet do sklepów z kozaczkami po 5, 10 czy nawet więcej tysięcy, zostawiając je tym, dla których to też jest jedna dwudziesta ich pensji. Ale jednocześnie przy każdym zakupie mamy do wyboru najrozmaitsze ekstrasy w granicach swoich możliwości - smaczniejszy biały serek, pachnący papier toaletowy, że o kolejnym kubeczku, majteczkach, zabawce dla dziecka czy pieska nie wspomnę. Tych pieniędzy w PRL po prostu nie było na co wydawać.

              "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
    • damakier1 Re: Tani PRL ;) 28.07.13, 23:29
      Takie forum znalazłam, bardzo w aproposie:

      forum.gazeta.pl/forum/f,16256,Herbata_z_musztardowki.html
      • witekjs Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 19:36
        damakier1 napisała:

        > Takie forum znalazłam, bardzo w aproposie:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/f,16256,Herbata_z_musztardowki.html

        Miła Damo :)
        W podanym przez Ciebie adresie Forum znalazłem, jak sądzę istotne w tamtym czasie miejsce - Pewex.

        forum.gazeta.pl/forum/w,16256,120043272,120043272,Pewex.html
        • damakier1 Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 20:08
          Ach, zdarzyło mi sie parę razy parę bonów, czy nawet prawdziwych dolarów mieć i jakiś przedmiot szczególnego pożądania nabyć. Z koleżankami się na ogół po taki zakup szło i cały szpan polegał na tym, żeby nie gapić się z rozdziawioną gębą na pełne niebotycznego luksusu półki, a przeciwnie - minę jak najbardziej znudzoną przybrać i z pełną nonszalancją te wymarzone perfumy masumi nabyć.
          I komu to przeszkadzało? ;)

          Dzięks, Witku.
          • witekjs Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 20:20
            Istotne było, że Pewex umożliwiał legalne i bezpieczne, przesyłanie dewiz rodzinom w Polsce.
            Otrzymywało się niższą sumę za dolara, ale nie było konieczności handlowania nimi na nielegalnym rynku.
            W tym czasie wielu emigrantów pomagało, w ten sposób swoim bliskim w Polsce.

            Pozdrawiam. Witek
            • illmatar Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 21:19
              O ile pamiętam dolce od wujka albo służyły do kupna masumi, albo się je czarnorynkowo przewalutowywało. Mało kto wpadał na pomysł bezpicznego legalizmu.
              • illmatar Re: Tani PRL ;) 29.07.13, 21:20
                E uciekło było
              • witekjs Re: Tani PRL ;) 30.07.13, 09:28
                illmatar napisała:

                > O ile pamiętam dolce od wujka albo służyły do kupna masumi, albo się je czarnor
                > ynkowo przewalutowywało. Mało kto wpadał na pomysł bezpicznego legalizmu.

                Przesyłanie dewiz przez Pewex było bezpieczną formą stałego, regularnego wspierania rodziców, czy dzieci.
                Uwalniało to ich, od zagrożenia przed problemami z MO, w przypadku udowodnienia handlu dolarami.
                Było to możliwe doraźnie, wśród znajomych, bez kontaktów z "cinksiarzami" współpracującymi z SB.
                • ewa9717 Re: Tani PRL ;) 30.07.13, 19:24
                  Na Herbacie akurat się pojawiło:
                  finanse.wp.pl/gid,15833165,galeria.html
    • gat45 Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 11:49
      Sądząc z Pani wpisu - tak świetnie dopasowanego do tematu wątku - opadły mnie wątpliwości, czy wszyscy dorośli powinni mieć dostęp do komputera... :(
      • ploniekocica Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 11:55
        Się nie śmiej, To był komentarz do mojego postu :(((((
        • gat45 Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 12:02
          A dlaczego go wyrżłaś ? Niegrzeczny nie był, tylko najwyraźniej kobita ma zlecenie płatne od ilości i dopisuje się do ostatniego wpisu na każdym forum
          Nieważne, ale skoro już, to wyrżnij i mój, bo się zrobiło bez sensu
          • ploniekocica Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 12:12
            Ja? W życiu! Nic nie wyrżłam ja. To jakaś siła wyższa, a nie ja bidula.
            • gat45 Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 12:17
              Myślałam, że Ty, bo nie ja, a Szefowej jakoś nie widzę na horyzoncie. Widać baba przeholowała i wyrżła ją moderacja od samej góry

              Otóż, Szanowni Bywalcy, wpis, na który odpowiadałam :


              czy czterolatek może mieć już dostęp do komputera? bo są fajne stronki, np. dladzieci.pl, ale zastanawiam się czy to nie za wcześnie.
              dladzieci.pl/
              • ave.duce Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 12:54
                No pięknie.
                To ja usunęłam, a Twój wpis zostawiłam, wcale nie był bezsensu nawet po wycięciu tamtego.

                Chcesz mieć reklamy na FzD? Droga wolna.

                Spadam na dŻewo.
                • gat45 Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 13:35
                  Nie. 2 x nie

                  Nie chcę mieć reklam na FzD
                  Nie chcę także, żebyś się tak do mnie zwracała. Serio. Jak nie masz czasu napisać jak normalny człowiek, to napisz później. Ale nie tym stylem jak szpicruta.

                  Dixi.
                  • ave.duce Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 13:45
                    Przyjęłam do wiadomości, kochanieńka (czy styl odpowiedni? Popracuję jeszcze nad nim).
                    • gat45 Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 13:55
                      To było serio.
                      PO Twojemu : serio.serio
                      Ja się płoszę na świst szpicruty
                      • ave.duce Re: Tani PRL ;) 01.08.13, 14:05
                        Szpicruty nie używam, nawet kiedy jeżdżę konno.
                        Poprawa wieloletniego stylu wymaga czasu i pracy nad sobą, ale czego się nie robi... Zacznę od już.
    • ave.duce Tani PRL ;) 11.08.13, 11:59
      ... Książka wisiała, manikura trwała ... > z FK: thnX to Remez2 :)

      Zapoznałam się z metodą Korowkina ;) Ekstra!

      obsługiwać klientów czwórkami oraz organizować raz w tygodniu specjalne spotkania z klientami pod hasłem: "Towarzysze, co jeszcze możemy dla was usprawnić?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka