Dodaj do ulubionych

zielona herbata

05.03.14, 14:12
Wypiłam duszkiem półzimną. Potem skrzywiłam się krótko i odetchnęłam, że już dno. A powtarzam, że lubię, a nie lubię przecież. Przywykłam po prostu i nie ma co się oszukiwać. Gorzka jest i cierpka niezależnie czy ją podrasują aromatem gruszki czy innej pomarańczy. Ale nie wypada nie lubić, skoro lubienie onej jest dżezzy (czy młodzież jeszcze tak mówi?), albo on top normalnie. Uff lepiej mi i lżej na duszy, że się przyznałam.

Jest tylko jeden pozytyw w niej, równie ohydna z cukrem jak i bez, więc nie trzeba słodzić.
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: zielona herbata 05.03.14, 14:46
      Do smaku przyzwyczaj się, wcale nie jest zły. Brakuje tylko zapachu, jaki ma czarna. Nie rób zaś ale zbyt mocnej (częsty błąd, płaska łyżeczka starcza na spory kubek) i pij gdy jest już ciepła a nie gorąca. Gatunek oczywiście ważny, ja polecam tą marki Oskar, nie yunnan tylko mieszanka. Jest też jaśminowa. I brońcięboże żadna torebkowa. Słodzić nie wolno, robi się ohydna.

      Naczelną zaletą zielonej herbaty jest kop - rozjaśnia umysł, na dodatek na długo i w wyważony sposób. Inaczej niż kawa (działa bardzo krótko), czarna herbata (musi mieć moc garbowania języka żeby w ogóle na mnie zadziałać) czy różne czerwone byki (kołatanie serca, bezsenność i podniecenie ale umysł dalej przymulony, no i okropny smak).
      • ellena_cyganka Re: zielona herbata 05.03.14, 17:55
        O rety, a mnie wcale nie ożywia, piję na noc żeby nie zaburzała snu i na trawienie i w zasadzie tylko dlatego, że zdrowa, choć wolę jednak owocowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka