lodziarek 26.03.14, 09:56 wiadomosci.onet.pl/swiat/mala-armia-putina-tak-w-rosji-szkoli-sie-dzieci/sf5b3 Do czego to zmierza? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 11:01 Ale ossochozi??:) www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=30&ved=0CF8QFjAJOBQ&url=http%3A%2F%2Fwww.kadeci.zspimslipiny.pl%2F&ei=k6AyU8_8Cc3M0AW2iICYDQ&usg=AFQjCNG3nArpXkWMgXmyEwK9iR7wYYX2VQ www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=10&sqi=2&ved=0CFgQFjAJ&url=https%3A%2F%2Fpl-pl.facebook.com%2Fhkklublin&ei=3Z0yU7OZGaSL0AW7sYCQDA&usg=AFQjCNG4f333-i-o_y51WqNhAqY0pP0Rzg www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=9&ved=0CFIQ_xMwCA&url=http%3A%2F%2Fwww.toptenz.net%2Ftop-10-military-schools.php&ei=MKEyU_ShJKSf0QXix4GwDA&usg=AFQjCNFOKSEVCLVa_DTDXmwpti4enGnSow fr.wikipedia.org/wiki/Lyc%C3%A9e_militaire_de_Saint-Cyr itd... A propos. Byłem instruktorem harcerskim. Elementy szkolenia militarnego to był, jest i będzie jeden z najważniejszych modułów szkoleniowo-edukacyjnych w tej POWSZECHNEJ organizacji dzieciąco-młodzieżowej. Wraz z taktycznymi zajęciami terenowymi, strzelaniem pod ścisłym nadzorem ostrą amunicją i samoobroną. W ramach glillowania polskich wyborców przed Eurowyborami (im więcej, tym słupki Tuska wyżej - ale ten efekt już się kończy) - niedługo nasze przygłupie i dyspozycyjne media będą relacjonować kichanie rosyjskiego sałdata podczas służby w kuchni we Władywostoku. A naprawdę ważne są zupełnie inne fakty. O - np. dzisiejszy Rotfeld w GW. Albo uzgodnienia szczytu w Brukseli jednak nie te relacjonowane nam w związku z Ukrainą, a te w praktyce w Polsce przez krajowe media przemilczane i schowane, a dotyczące polskiej energetyki węglowej . Którą lada rok do reszty zduszą nowe opłaty "klimatyczne".... A wdzięczna publika łyka i łyka... Odpowiedz Link
lodziarek Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 11:59 W jakim harcerstwie byłeś instruktorem? Moja córka jest harcerką z wieloletnim stażem i nigdy(!) nie miała kontaktu z bronią z tytułu harcerstwa, ani żadnego szkolenia militarnego! Tylko czysty skauting. Zresztą jakieś sporadyczne zajęcia na strzelnicy ze sportową bronią byłbym w stanie zaakceptować, ale dzieciak trenujący z bojowym karabinem (jak w moim linku wyżej) jest nie do przyjęcia! Średnie szkoły o profilu wojskowym są zrozumiałe w kraju, w którym armia jest zawodowa i potrzebuje wyszkolonych kadr, ale niewytłumaczalne jest przygotowywanie pięcioletnich dzieci do wojny (jak w moim linku wyżej)! Mam prośbę żebyś oszczędził mi protekcjonalno-mentorskich wstawek co jest ważne! Jest to tylko (albo aż) Twój system wartościowania, ja mogę mieć inne pryncypia! Temat dzieci z bronią dobrze pasuje na FzD, bo dotyczy etyki. O sprawach stricte politycznych, gospodarczych... itp. pisze się na innych forach. Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 12:24 Czy ingeruję linkami w Twój system wartości? I czy Twoja reakcja jest tym samym dyplomatycznym wyrażeniem skrajnej niechęci wobec mojej sporadycznej obecności na Waszym Forum? Spoko. Powiedz to mi to tylko bezpośrednio, bo prosty człowiek jestem i naprawdę nikomu TU psuć humoru i wysublimowanego smaku swoją obecnością nie zamierzam. Co do pięcioletnich rosyjskich dzieci z ostrym kałachem na razie nie mam zdania. Pokażesz mi jakieś np. na fotce a nie na tekście polskiego mentalnego dzieciaka udającego dziennikarza , to będę mieć dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Bo zawodowo zajmuję się między innymi odróżnianiem propagandy od informacji. Ale za to wyrobione zdanie o polskich dzieciach udających dziennikarzy to owszem, od dawna mam. I o tych od szalika - co pan robi co pan robi, i o tych od pięciolatków z ostrą bronią bojową w rączkach. I o rosyjskiej armii propagandowej Putina i o polskich armiach propagandowych Tuska, Millera czy Kaczyńskiego (eurowybory, szanowna Pani, eurowybory!). Jeden pies, tylko poziom profesjonalizmu różny, niestety dla nas, Polaków. p.s. Naprawdę Rotfelda w GW nie uznajesz za eksperta? Szkoda. p.s.2 W polskim harcerstwie: Ojczyzna, Nauka, Cnota. W szczepie o dumnej nazwie "Parasol". Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 12:41 widz102 napisał: > p.s.2 W polskim harcerstwie: Ojczyzna, Nauka, Cnota. W szczepie o dumnej nazwie > "Parasol". Abstrahując od wszystkiego, co wyżej, mam pytania do tego ps2. Co to znaczy polskie harcerstwo Twoim zdaniem, bo mamy co najmniej dwie opcje ZHP i ZHR, a one się jednakowoż trochę różnią? Skoro byłeś instruktorem w Parasolu to z prezydentem naszym Komorowskim Bronisławem miałeś zapewne styczność? W jakich latach były te szkolenia militarne w tym szczepie, bo od jakiejś dekady to chyba jednak nie do końca? Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 12:53 Z B.Komorowskim nie miałem styczności. Nie jednemu szczepowi "Parasol". Zdecydowanie dawniej niż dekadę temu. Polskie harcerstwo to polskie harcerstwo. A co, mamy już nawet dwa narody Polaków w jednych granicach? Przepraszam, ale nigdy nie odbierałem i nadal nie odbieram tego w ten sposób. ;) Polecam wywiad-rzekę z Kelusem ("Był raz dobry świat"). Baaardzo piękny i mądry dla mnie fragment (poważnie, bez nijakiej ironii, ale rzecz jasna nikomu niczego nie narzucam, Boże broń!) o tym, jak to Kelus jako nastolatek był w Czarnej Jedynce, pojechał na obóz i co myślał wówczas o sąsiadującym opodal obozie "Walterowców" Jacka Kuronia. I co myślał o tym samym gdy już dorósł. Więc ponowię pytanie: czyżby któreś z obecnie działających polskich harcerstw było bardziej polskie, a to drugie w związku z tym - mniej? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 13:06 Pytam ZHP czy ZHR, bo jakoś tam programowo się różnią, a o ile o ZHP posiadam jakąś wiedzę zapożyczoną to o ZHR nie mam pojęcia. Zatem może i militarnie ćwiczą. Moje pytanie służyło li i jedynie doprecyzowaniu tego, co wiem, a czego nie wiem. Co to w ogóle jest za pojęcie bardziej i mniej polskie? W ogóle nie stosuję takiej nomenklatury. Zdecydowanie więcej niż dekadę temu to byliśmy jednak w trochę innym punkcie. Ja - kobieta w latach 80 na studiach artystycznych miałam szkolenie wojskowe takie same jak faceci, a moja córka ćwierć wieku później na studiach widziała żołnierza przez płot. Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 13:22 Cieszę się więc, że oboje nie stosujemy takiej nomenklatury :) Na jednym z linków załączonych przeze mnie są harcerze zdaje się że z ZHP. I jak widać - "ćwiczą" ino furczy (choć jak to obejrzałem - głównie się bawią, to żadne ćwiczenia są;). A że w Rosji mają korpusy kadetów i szkolenia paramilitarne - no cóż... Oni już także mają armię zawodową. Nawiasem mówiąc - scouting Baden-Powella też był paramilitarny i to jak! Odpowiedz Link
chateau Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 14:48 > Nawiasem mówiąc - scouting Baden-Powella też był pa > ramilitarny i to jak! Właśnie miałem napisać, że harcerstwo nie było (nie jest) organizacją turystyczno-krajoznawczą. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Pust wsiegda budiet sonce 27.03.14, 12:23 chateau napisał: > > Nawiasem mówiąc - scouting Baden-Powella też był pa > > ramilitarny i to jak! > > Właśnie miałem napisać, że harcerstwo nie było (nie jest) organizacją turystycz > no-krajoznawczą. > Otóż przeprowadziłam przed chwilą poważna rozmowę z aktualnym instruktorem ZHP, który stwierdził, że polskie harcerstwo (i chyba jeszcze czeskie, ale to trzeba by sprawdzić) jest najbardziej zmilitaryzowane obecnie z całego ruchu skautowskiego na świecie. Co cztery lata odbywa się w którymś krajów ogólnoświatowy zlot skautów (ostatnio w 2011 Szwecji, a następny w Japonii) wtedy panuje zakaz zabierania ze sobą przedmiotów militarnych. To tak tytułem informacji li i jedynie. Tenże harcerz jest absolutnym pacyfistą i z ZHP wyniósł kursy ratownictwa medycznego, a nie umiejętność strzelania, ale twierdzi, że być może w poszczególnych szczepach i drużynach odbywają się zabawy bardziej militarne, bo to zależy od kadry. Ale w większości przypadków (nie można wykluczyć jakichś nadużyć) są to zabawy, a nie przygotowania do jakiejkolwiek kariery wojskowej. Odpowiedz Link
lodziarek Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 18:44 Nie mam nic przeciw Twojemu uczestnictwu w tym forum - mam przeciw narzucaniu mi Twoich pryncypiów bez względu na forum! Dzieci wychowywane w kulcie wojny i broni, tak jak to przedstawia artykuł są dla mnie tematem bulwersującym. Nie wiem o jakim harcerstwie pisałeś, ale nie słyszałem żeby polskie dzieciaki w wieku 12 lat biegały z kałachami na obozach, czy rajdach harcerskich. No..., ale co się dzieje na obozach skrajnej prawicy, to nie wiem. widz102 napisał: Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 12:29 No tak... w Twoim linku: "Te powyżej 12 roku życia uczy się także strzelać z kałasznikowów i innej broni palnej. Niektóre z nich mają także możliwość odbycia szkolenia dla spadochroniarzy i wykonania serii skoków." Gdzie tu pięciolatki??? Gdybyś nie wiedziała: i to właśnie nazywa się propagandą. Zwracam honor "dziennikarzowi" - nawet niezłą propagandą, skoro nabrał i Ciebie. Odpowiedz Link
magdolot Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 13:21 To czy pięciolatek dostaje ostrą broń, czy tylko z utęsknieniem spogląda na takową w rąsiach ciut starszych kolegów - to żadna różnica. 12 na ostrą broń? W jakim wieku byli żołnierze tych morderczych dziecinnych troopsów, jak im tam? Mózg co się nie broni przed militarnym praniem ani ciut, totalny brak wyobraźni, w efekcie 10-12-latek co zabija mięciutko, bez problemów, bezproblemowo naraża życie, bo jeszcze nie wie, nie czuje, czym ono jest... Cudowna, świetlana przyszłość, psiakrew. Koniec liceum. Nie wcześniej. W stanach ludzie starają się nie wsiadać w samochody w maju, bo wtedy 16-latki fasują prawka jazdy i niebezpiecznie jest. Odpowiedz Link
lodziarek Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 18:32 Jeśli uważasz, że dwunastolatek biegający sobie radośnie z kałachem jest ok, to się nie nagadamy:/ O pięciolatkach wspominają w artykule, że od tego wieku dzieci zaczynają szkolenie. Czy też uważasz, że kult wojny i przemocy dobrze wpływa na pięciolatka? widz102 napisał: Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 27.03.14, 10:04 Nie zajmuję się tu erystyką :) Już jako baaardzo młody 11-letni człowiek przeszedłem przez "posługiwanie się sprzętem wojskowym" w pełnym zakresie. Na przykład rozstawiałem namioty (wojskowe), gotowałem w kuchni (wojskowej), woziłem i rozładowywałem wojskowym jelczem (nie jako kierowca oczywiście) wojskowe "kanadyjki" i materace polowe (te podgumowane z trokami) w liczbie dwie plus dwie tony dla zgrupowania, podczas służby w kuchni jeździłem wojskowym (demobil) uazem po wsad do kotła, O tempora! o mores! - miałem wojskową saperkę a nawet "rumcajsy" - świetne wówczas na rajdy, Baaaa! Radiotelefony mieliśmy wojskowe, menażki i niezbędniki też. Opatrunki polowe wojskowe, konserwy w części też wojskowe (z demobilu). Normalnie. Jak to w harcerstwie/scoutingu do dzisiaj bywa. A największą frajdę sprawiło mi wówczas strzelanie na strzelnicy sportowej z kbks (nawiasem mówiąc - precyzyjna i mordercza to broń mimo kalibru '22 oraz pokaz/nauka rozbierania oraz składania kbk ak (do tej broni nas nie dopuszczono inaczej, bo bez przysięgi wojskowej małoletnim harcerzom nie wolno było ;). I ten kult "przemocy i wojny" (zastęp "Zośka" o ile jeszcze pamiętam) baaardzo dobrze na mnie wpłynął, zaręczam :). Na przykład nie bawiłem się wówczas jak moi rówieśnicy rozmaitymi samopałami i wykopkami (bo już moje potrzeby i ciekawość zostały w tej mierze w pełni zaspokojone legalnie;). Myslisz że dziś się tym dzieciaki nie bawią? W dobie paintballowców, wiatrówkarzy, asg-owców i tatusiowych "klamek" niechlujnie rzuconych w szafce w domu? A tu macie, dziewczyny, mały prezencik z okazji drugiego tygodnia wiosny - prawdziwego maczora :P :D:D:D www.youtube.com/watch?v=SYKy7LrFW3w i w wersji soft, u Kuby W.: www.youtube.com/watch?v=wnIaijxK-Xg Choć ja wolę ten kawałek maczorstwa. Al W. nawet podobny trochu do mnie:D: www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCwQtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D8n1hKQULa9Y&ei=UegzU4eDM-Ob0QWS3YHADQ&usg=AFQjCNH5NmqYKCeXPk6sSJivo42cYGPM9g&bvm=bv.63808443,d.d2k Odpowiedz Link
magdolot Re: Pust wsiegda budiet sonce 27.03.14, 12:31 Ja miauem 5 i ksywkę Belfegor Bieszczad wśród innych klimatuf {Banda Żubra Pulpita, pływanie po Zalewie na tratfie z piracką flagą}, w wieku 9 i 11 napotkała mię fala na obozie harcerskim, przy "Komendancie, ty wodzu nasz" nasz pan szczepowy tak się zachowywał, że długo myślałam że ta piosenka jest o nim, szybko wróciłem we góry bez kanadyjek i poszukiwania źle złożonego śpiwora po drzewach, bez ziemniaczanych kfadransuf, do ognisk niepatriotycznych, do polan nieupapranych okrzykiem "skargi, zguby, zażalenia, karny raport, wyyystąąp!" A kiedy odwiedziła nas wierchuszka Bieszczad 40 i na środku bazy była uprzejma planować, że tę polanę się pięknie wyasfaltuje [splantować moje kopczyki z wygrzewającymi się żmijami?!], a na zboczu wytnie las pod wyciąg, to wystartował mi odruch sięgania po siekierę na widok harcerza. Moje życie tak się potoczyło, że jedynymi zabawami mundurowymi jakie uprawiałam, były ganianki z żołnierzami WOP. Zdarzyło mnię się też prowadzić wojnę pozycyjną z porucznikiem K. i jego stanicą w Łupkowie. Odpowiedz Link
magdolot Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 13:09 Słowa przedszkolnej piosenki: Ale żeby murarz domy wznosić mógł, Czuwać musi żołnierz, Czuwać musi żołnierz, Czuwać musi żołnierz, By nie przeszkodził WRUK! Pięciolatek z bronią to ciężka i mordercza choroba. To masowa produkcja pojebuf mężczyźnianych. Za to biskup Hoser powinien nie tylko naklejkę, ale jeszcze i medal. Furwa kmać. Przypomina mi się obrazek rodzajowy, który mnie ogłuszył na FŚ i który moderator wyłupił jak idiota. Wątek espionażu, zaraz po zajęciu obwodu chersońskiego, kiedy ukraińska armia ruszyła z Żytomierza tam. Triumfatorski espionaż nagle zdał sobie sprawę, że pod względem prawnym fffcale nie jest różowo i to może być pewien problem, a potem dodatkowo wymiękła mu rura na myśl, że armia ukraińska może wejść na Krym. Po prostu. Gąsienicami. Nosy na kwintę i nagle ktoś mówi: Już wiem! Poślemy pod lufy czołgów KOBIETY Z KWIATAMI! Zmartwiałam. A potem jeszcze bardziej, gdyż espionaż powszechnie orzekł, że to jest najlepszy pomysł. I właśnie dlatego nie tęsknie do lektury wypocin pana Małkowa na stronie Buldoga. Bo nagle zobaczyłam tych gości jako trzyletnich palantów w piaskownicy, co najpierw zaczęli se sypać piaskiem w oczy i, kurna, było cool, a potem zaszli w maczorstwie tak daleko, że za chwilę piąchy będą w robocie... i co prawda gardy się nie opuszcza wcale, ale kątem oka się pilnie wypatruje ratunku od mamusi. I te mamusie mają wpaść do piaskownicy, przełożyć swoich maczorków przez kolano i dać im kilka klapsów na otrzeźwienie. I co prawda od tego maczorska duma ciut ucierpi, ale nie aż tak jakby ucierpiała gdyby rozsądnie podali tyły. I dupy maczorków też ucierpią, ale nie aż tak jak podfonarzone ślipia i połamane piąstkami noski, albowiem mamy tłuką oględnie i z troską. Kobiety z kwiatami pod lufy czołgów - to jest dokładnie to samo. A za to dostaną kfiatuszek na 8 marta [ichni dzień matki]. To jest ten sam pattern, co "słabych nikt nie szanuje i dlatego mój ukochany brat Małorus dostanie ostry wpierdol ode mnie, brata Wielkorusa, bo się chciał rządzić sam, a już go dostanie to przecież zrozumie, że ja tak musiałem żeby on fciąż mnie kochał". Spierdalać na drzewo, do Arabii [na cedr?]. Tam też niedomyte maczory po całych dniach siedzą w kucki przed chałupą i marzą o słodkich wpierdolach, których będą udzielać po uważaniu wąchając w antraktach swój męski pod spod pach i póki co trenują ten wpierdol na żonce...i są tak samo gnojarsko niedorobione, nieodpowiedzialne i niekumate. Rosjanie do Kalifatu, bo do Azji się nie nadają. Mentalność nie ta. Od tamtego momentu obserwuję sobie tę rewelę na zdjęciach, to nagminne stawanie pomiędzy troopsami matek, dziewczyn, księży. Żony z dzieckiem na ręku przedzierające się przez zasieki. To norma tam. Chora norma świadcząca o debilizmie tamtejszych maczorów, co jak się ich nie osłoni własnym damskim ciałem, to będą fruwały nosy, uszy i flaki... bo to bezmyślne ćwoki i myślenie je boli, a konsekwencji tym bardziej przewidywać nie potrafią. Uch! Się zgadzam z pomysłem Piga. Powszechne szkolenie strzeleckie. Koniec liceum. Ale nie na karabiny w domu, bo nie jesteśmy Szwajcarami. Jeszcze. Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 13:33 Czyli konsekwentnie wybieramy wariant: Rzym i Wandalowie? Hmmmm.... A uczymy przynajmniej naszych Rzymian tego, co jest dziś naszą jedyną prawdziwą BRONIĄ? Europejskich podstaw kulturowych? Demokracji? Samoograniczania się ze swoim egoizmem, czyli tzw. Cnoty? Bo już nie mówię o Ojczyźnie - z tej chce wiać - jako ze swojego kraju niewoli - 83 proc. dorosłych Polaków i 97 proc. młodzieży. Nic dziwnego - jedyną bronią NIEWOLNIKÓW w kraju nalezącym do władców niewolników są nogi. A może przynajmniej uczymy młodych Polaków samodzielności i odpowiedzialności choćby za siebie samych? A może przynajmniej ostatecznej broni tego świata, czyli Pieniądza? Gospodarności? Zaradności? Nie? No niestety - NIE! No to jesteśmy naprawdę bezbronni. Nawet wobec ludu Wandali. Odpowiedz Link
magdolot Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 14:15 Kto to jest my? My burdel w pół drogi? Pomiędzy? Kaczuś i Putin myślą podobnymi kategoriami. Niestety. Ja moje dzieci szybko wyjęłam z harcerstwa, po pierwszych objawach "fali". One się bronią na innym poziomie niż wpierdol. Trzech synów mojego pradziadka było w korpusie kadetów. Dwa ostatnie pokolenia naszej gałęzi to dziewczynki. Trzecie póki co także. Nijak je do kadetów. :) Mam w rodzinie faceta z SAS z medalami za odwagę. Inteligentną, wysoko wyspecjalizowaną broń, nie Kanonenfutter. Komandos to chłodny umysł i szybkość w podejmowaniu decyzji, liczenie szans, nie durnowaty maczoryzm. Facet ma PTSD, ono bierze się z ZABIJANIA. Tego prawdziwego. Sporo jego kolegów strzeliło już sobie w łeb. Wiem dlaczego on poszedł do SAS, czyj i jaki sposób myślenia stał za tym. To kolejny argument, żeby go nie podzielać. Może jestem bezbronna, ale nie ustąpię przed ludem Wandali. Nie ugnę się przed nim przerabiając se dzieci na bydło. Forget. Przeczytaj raz jeszcze Rotfelda i naostrz pióro, nie szablę. I nie desperuj, Waszmość. Ja swojej duszy bydłu nie oddam. A chuja. Za wysokie progi na bydlęce nogi. O. Odpowiedz Link
widz102 Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 14:46 Niestety - na skutek znikającego kapitału społecznego - my owszem - dziś już niemal wyłącznie burdel pomiędzy. Państwo utrwalonej kasty bezkarnych compradorów rządzących niewolnikami. Na zmianę. Owszem - Putin - Kaczor dwa bratanki... Ale Kaczor bardzo mały bratanek. Fala w harcerstwie to nie harcerstwo. Z założenia. Mieliście pecha. Zgadza się, zawodowiec ma chłodny umysł. I zazwyczaj za to właśnie płaci. Nikt bydłu duszy nie oddaje. Ale tylko niektórzy wiedzą jak się bronić żeby to bydło - samo nie wzięło. Rotfelda czytałem zgodnie z moim hasłem "herbowym" ;) - raz a dobrze. Mój umysł i moje pióro? Chyba wystarczająco ostre, ale jak wiadomo - rzecz gustów. I guścików.;) p.s. Ja już za stare mięso armatnie na ostrzenie szabli;) Odpowiedz Link
chateau Re: Pust wsiegda budiet sonce 26.03.14, 14:42 Logiczne. Skoro rozpad ZSRR był największą tragedią to ekshumowanie idei Pionierów i Oktiabriata (tych z "dzieciątkiem Lenin") jest prostą konsekwencją. Jeśli jeden z papieży zaliczył Hitlerjugend to czemu kolejny patriarcha Wszechrusi ma nie zaznać słodyczy w bliźniaczej organizacji młodzieżowej? Odpowiedz Link