Dodaj do ulubionych

Bryła Roku 2014

12.03.15, 21:34
Można głosować. Najlepiej na Filharmonię Szczecińską!
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Bryła Roku 2014 12.03.15, 22:27
      Piękna, ale... bardziej mi się podoba Wiejska Biblioteka Publiczna w Szynwałdzie.

      ps. niektóre "bryły" trochę z innej beczki są.
      • ave.duce ps. Filharmonia ma już 39% 12.03.15, 22:28
        Szybko klikasz, Damo, o! ;)
        • ave.duce Re: ps. Filharmonia ma teraz 33% 16.03.15, 18:13
          A "moja" biblioteka na 3. miejscu :)
          • ave.duce Re: ps. Filharmonia ma teraz 34% 18.03.15, 17:20
            A "moja" biblioteka na 2. miejscu :)
    • magdolot Re: Bryła Roku 2014 12.03.15, 23:12
      Piękna Wasza filharmonia, ale mię zabiło wnętrze dworca w Rumii i zagłosowałam i nie jestem taka znuf osamotniona, a filharmonia rulez.
      W dodatku zdałam egzamin na człowieka co mi się zdarza rzadko i nienawidzę, zaiste: nienawidzę zdawać ja egzaminu ze człowieczeństfa maszynom bo te powykręcane literki nie idą mi. I za każdym razem jak skrewię, se sprawdzam czy mi się jakaś śrubka nie obluzowała, druciki nie sterczą, bo... może jezdem maszyną jednak?! Brrr.

      Za każdym razem jak mnie to rusza, to się rozjuszam na Kartezjusza,
      a potem strasznie mi się odbija de La Mettrie - fstrętna bestyja!
      • trusiaa Re: Bryła Roku 2014 13.03.15, 10:08
        Filharmonia - ma się rozumieć wygra, bo zjawiskowa jest.
        Głos oddałam na Rumię, pomysł na dworzec mnie zachwycił.
    • humbak Re: Bryła Roku 2014 12.03.15, 23:24
      Nie zagłosuję nie widząc na żywo. Filharmonia wygląda ciekawie, choć trochę za bardzo wyróżnia się na tle otoczenia. Plac Wiejski robi świetne wrażenie. Biblotek w Szynwałdzie też. Tak samo Teatr Szekspirowski i Cricoteka (jedyny obiekt widziany przeze mnie lajw).
    • gat45 Re: Bryła Roku 2014 13.03.15, 08:44
      Przeczytałam tytuł "Baryła Roku 2014" i dawaj szukać, na jakiej to wystawie Karolkowi to wyróżnienie przyznano...
      • ewa9717 Re: Bryła Roku 2014 13.03.15, 10:26
        Też miałam nadzieję na nowy wpis na blogu, niechby nawet z ryżym ;)
    • behemot17-13 Re: Bryła Roku 2014 13.03.15, 20:59
      Obejrzałem sobie nominowane bryły i taka uwaga, Rumia - zero bryły, za to zdjęcia z mini "Galerii". Dalej, tu trzeba się zatrzymać nad propozycją Damy, nowoczesna, ale jakoś nie pasująca do repertuaru i artystów w tej bryle brylujących. Dla mnie, Radom liderem.
    • instant.crush Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 18:04
      Jak to zobaczyłem na żywo w Szczecinie, to pomyślałem, że to jakiś żart. Nie chodzi o bryłę samą w sobie, ale o fakt "wkomponowania" tego w okolicę. Bryła może i ładna dla niektórych, ale przestrzeń miejska to nie zbitek pojedynczych budynków, które istnieją w próżni. A to coś tak współgra ze wszystkim, co jest dookoła, że tutaj raczej należy się tytuł Kupa Roku.
      Może kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy głąby, zamiast robić architektoniczny śmietnik i zlepek przypadkowych budynków, zaczną projektować i budować tak, żeby wszystko ze sobą współgrało i stanowiło przyjemną dla oka całość. W Szczecinie, jak widać, jeszcze do tego nie doszli.
      • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 18:51
        Widzialam tylko na obrazkach, ale zgadzam sie. Dziela architektury nie mozna oceniac jako samoistne (chyba, że tylko w projekcie, w komputerze :)), w oderwaniu od otoczenia. A takie bryly, ktore sa nie prywatnymi fantazjami, tylko obiektem uzytecznosci publicznej i postawione nie na prywatnej dzialeczce na skraju lasu, tylko w juz zadanym otoczeniu - tym bardziej.
        Dziwne to, ze jak chcesz wybudowac dom w okreslonej okolicy, to musisz przestrzegac planu zagospodarowania przestrzennego, warunkow zabudowy bardzo restrykcyjnych, dach musi byc taki, dom nie wyzszy niz, ksztalt taki a taki. A w miejsu publicznym architekt moze zrealizaowac nawet swoje najbardziej fantastyczne pomysly nie uwzgledniajac otoczenia - i to przejdzie bez problemu. Dziwne.

        Kiedys bylam w Aix-en-Provence we Francji. Fakt,moze nie tak wiele widzialam w zyciu, choc troche podrozowalam, ale bardziej harmonijnego i urokliwego miasta pod wzgledem architektury nigdy i nigdzie nie widzialam. Sekret? Tam nie ma budynków wyzszych niz 3 pietra (ja w kazdym razie nie widzialam), a nowoczesne budynki pieknie wspolgrają ze starszymi i sie "nie kłócą" i nie rażą, tylko dopełniają i tworzą całość.

        ps. głosowałam na bibliotekę wiejską
        • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 19:46
          A jednak w Aix jest sporo nowoczesnej architektury, która za charakterem budownictwa regionalnego nie ma nic wspólnego, że podam za przykład choćby teatr i Pavillon Noir baletu.
          • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:02
            humbak napisał:

            > A jednak w Aix jest sporo nowoczesnej architektury, która za charakterem budown
            > ictwa regionalnego nie ma nic wspólnego, że podam za przykład choćby teatr i Pa
            > villon Noir baletu.


            Uważam, że akurat Pavillon Noir całkiem nieźle tam pasuje, nie narusza całości w każdym razie. A wyobraź sobie w tym samym miejscu budynek Filharmonii Szczecińskiej? Ja -nie.
            • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:09
              Budynek Filharmonii Szczecinskiej stoi w Szczecinie, nie w Aix. Bez zobaczenia na żywo nie odważę się oceniać. Zdjęcia mogą kłamać. Wspomniany budynek baletu natomiast może i nie rzuca się tak w oczy z uwagi na bliskość teatru i mniejsze gabaryty, ale architektonicznie bardziej się różni od otoczenia. Wprawdzie kolorystycznie się nie odróżnia aż tak bardzo, ale za to nie ma w nim za grosz powiązania z otoczeniem, a Filharmonia nawiązuje dialog z historyczną zabudową przez formę przekrycia.
              • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:13
                Formę przekrycia?
                Co to znaczy?
                • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:14
                  Znaczy się dach.
                  • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:17
                    Że spadzisty?
                    • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:24
                      Że naśladuje spadziste dachy zabudowy zabytkowej. Elewacja też do tego nawiązuje- do szeregu kamiennic znaczy.
                      • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:28
                        Tak myślałam.
                        Ale kąt nie ten.
                        Jak dla mnie to nawiązuje bardziej do architektury kościołów. To przekrycie.
                        • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:37
                          Patrząc na zdjęcie, zależy z którymi budynkami porównasz. Nie widzę tu nawiązania do archtektury sakralnej.
                          • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 22:07
                            Bo widzisz:

                            Mogłabym odpisać, że najlepsze nawet fotografie nie oddają ducha budynku in situ (może właśnie najlepsze najlepiej go wypaczają). by Gat
                            • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 17.03.15, 12:07
                              Acha....
                              Bez zobaczenia na żywo nie odważę się oceniać. Zdjęcia mogą kłamać.
                              Ale dyskutować se mogę, co?
                              • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 17.03.15, 19:52
                                Oczywista. :P

                                O tu znalazlam calkiem niezle ujecie.
                                Tam po prawej sttronie, czego tu nie widac na tym zdjeciu niestety, jest obiekt sakralny, do ktorego moze nawiazywac ksztalt budynku filharmonii. Fajna perspektywa na tym zdjeciu
                                Choc i tak nie jestem przekonana do tej architektury dodatkowo z powodu poszycia - czy to rzeczywiscie blaszak?

                                https://2.bp.blogspot.com/-a2Rdhm0X5JQ/VNZAgaBPQ9I/AAAAAAAAHzw/-L9D6gj6z28/s1600/DSC_6798.JPG
      • humbak Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 19:40
        Nie przesadzaj. To jest duży projekt, który ma szansę redefiniować przestrzeń w okół niego. Jakkowliek teraz faktycznie pasuje średnio, na jeża to jest to obiekt kóry moze wyznaczyć nowy kierunek w jakim ma podążać zabudowa w tym rejonie. Od czegoś trzeba zacząć. Jeśliby cały czas się upierać przy jednej koncepcji zabudowy, miasto wcale by się nie zmieniało, co również ograniczałoby możliwości rozwoju.
      • gat45 Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 19:45
        Wypisz-wymaluj to samo mówiło się i pisało o Centre Pompidou w momencie jego budowy i otwarcia. I wtedy któreś czasopismo zamieściło przedruki tego, co się w swoim czasie pisało i Wieży Eiffela. Wypisz-wymaluj to samo.... I tak sobie myślę, że gdyby prasa istniała w XII wieku, to o Notre Dame... wypisz-wymaluj.
        A także : Francja, ze swoim straszliwie ograniczającym wolność i swobody obywatelskie prawem budowlanym, posiada całą plejadę pięknych - bo harmonijnych - wsi, mieścinek i miasteczek. Ale odznacza się także niezwykłą wprost odwagą jeżeli chodzi o "wielkie bryły". Z osiągnięć, powstałych za mojej pamięci w Paryżu, wciąż uważam Tour Maine-Montparnasse za jedną wielką (oj, wielką) pomyłkę, natomiast przekonałam się do postawionego w starej, historycznej dzielnicy obiektywnego brzydactwa, jakim jest Centre Pompidou. Wrosło w tkankę dzielnicy Beaubourg do tego stopnia, że Paryżanie tak własnie o nim mówią (Centre Beaubourg).
        Głosowałam na Filharmonię Szczecińską. Niekoniecznie ze względu na walory zewnętrzne, ale z dwóch bardzo ważnych powodów : bo to filharmonia i Dama tam była.
        • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 20:08
          gat45 napisała:

          > Głosowałam na Filharmonię Szczecińską. Niekoniecznie ze względu na walory zewnę
          > trzne
          , ale z dwóch bardzo ważnych powodów : bo to filharmonia i Dama tam była.

          A szkoda, że niekoniecznie :)
          Sądzę, że głosowanie byłoby bardziej obiektywne, gdyby określić w oparciu o jakie kryteria się głosuję.
          Np. Sentymenty, na przekór, "a bo tak", "wszystko mi jedno", na chybił trafił ...itp.

          • gat45 Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 21:06
            Mogłabym odpisać, że najlepsze nawet fotografie nie oddają ducha budynku in situ (może właśnie najlepsze najlepiej go wypaczają). I byłaby to szczera prawda, jestem o tym przekonana.
            Tak jak jestem przekonana, że w podobnych głosowaniach zawsze się wplątuje jakiś współczynnik preferencji własnych - uświadomionych czy nie - spoza oficjalnych kryteriów.
            Ale to wszystko byłoby bardzo poważne, a mnie się dzisiaj nie chce być poważną ani ciut ciut.
            • damakier1 Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 21:27
              AleSZ Gatu, podałaś dwa bardzo ważne i dobre powody swego głosowania i to wystarczy za wszystko!

              ----------
              "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
              (aut.: ToJaJurek)

              Wrona i inne zwierzaki
            • mania.sza Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 21:59
              No i fajnie :)
      • damakier1 Re: Chyba raczej Kupa Roku 16.03.15, 19:47
        instant.crush napisał:

        > Jak to zobaczyłem na żywo w Szczecinie, to pomyślałem, że to jakiś żart. [...]

        Kiedy budowa dobiegła końca, zabrano skrywający ją płot i toto pokazało się w całej okazałości - miałam tak samo, a nawet gorzej. Obrzydliwy blaszak, który gryzie się wściekle z całym sąsiedztwem - takie było moje pierwsze odczucie. A później zdarzyło się, że szłam przez Park Żeromskiego i niespodziewanie zza zakrętu, między drzewami, wyłoniła mi się Opera - w pełnym słońcu jaśniała swą bielą, lekka niczym obłok - była piękna. A jeszcze kiedy po raz pierwszy poszłam na koncert i z chłodnego, ascetycznego holu weszłam do złotej, przypominającej szkatułkę, sali koncertowej - pokochałam tę naszą Operę. I tak mi zostało.
        Ale prawdą jest, że ma też Opera w mieście wielu przeciwników, którzy nadal uważają, że do sąsiedniego budynku pasuje jak pięść do nosa i nie kupują tej minimalistycznej bieli i surowego wystroju wnętrza. Tak ma na przykład mój mąż, który nadal uważa, że to na zewnątrz biały blaszak, a w środku biała stodoła. Ale wybacza to za tę piękną złotą salę koncertową no i przede wszystkim za wspaniałą akustykę.
    • mariner4 Stara filharmonia nadawała się do remontu 16.03.15, 20:15
      Była tylko wypalona. Ale po wojnie o tym decydował motłoch. Przy okazji rozebrano teatr miejski, który też był w niezłym stanie. I wiele innych ciekawych budynków.
      Do Wrocławia po wojnie przyjechało środowisko akademickie ze Lwowa, Wilna. Ossolineum i w ogóle inteligencja. Do Szczecina prymitywne chłopstwo zabużańskie. Niestety to widać do dzisiaj. Szczecin to wiocha z tramwajami. Nadal nie ma prawdziwej społeczności lokalnej, takiej jaka jest we Wrocławiu. Nie ma życia kulturalnego, liczącego się sportu, imprez wysokiej rangi. Smutno mi, bo kocham to miasto.
      Podoba mi się nowa filharmonia, ale stara miała klasę. Ja ją jeszcze pamiętam.
      M.
      • mania.sza Re: Stara filharmonia nadawała się do remontu 16.03.15, 20:19
        mariner4 napisał:

        > Do Wrocławia po wojnie przyjechało środowisko akademickie ze Lwowa, Wilna. Osso
        > lineum i w ogóle inteligencja.

        Nie mów tak, bo Cię Wodzowa zabanuje :P
        • mariner4 E, chyba nie. 17.03.15, 09:55
          Jako wieloletni mieszkaniec Szczecina, zawsze zastanawiałem się dlaczego dwa miasta, mające podobną historie, połączenie autostradowe z resztą Europy od dawna, jako jedyne duże miasta w Polsce tak się różnią? Ponadto Szczecin ma znakomite położenie u ujścia Odry. Ogromne tereny pod zabudowę i wiele innych zalet, a w stosunku do Wrocławia to wiocha. I mnie to boli.
          Porównać na przykład sport wrocławski ze szczecińskim, życie kulturalne. Tam Grotowski, pantomima, Ossolineum, Panorama Racławicka i inne. We Wrocławiu czuje się inwestycje, rozwój a w Szczecinie Nie powiem co tam nocuje......, bo nie wypada na tym forum.
          Jedyne logiczne wytłumaczenie tkwi w tym jak się popatrzy kto osiedlił się po wojnie w Szczecinie, a kto we Wrocławiu. W rezultacie Wrocław staje się metropolią, a Szczecin? Szkoda gadać.
          M.
          • damakier1 Re: E, chyba nie. 17.03.15, 10:34
            Jedyne logiczne wytłumaczenie tkwi w tym jak się popatrzy kto osiedlił się po wojnie w Szczecinie,

            - między innymi moi rodzice ze mną w powijakach.
            • mariner4 Nie chodzi o jednostki, tylko o 17.03.15, 11:04
              dominująca grupę społeczną osiedlającą się po wojnie w tych miastach.
              Na Pomorzu Zachodnim osiedlało się generalnie zabużańskie chłopstwo, podczas gdy we Wrocławiu było więcej inteligencji. To się do dzisiaj daje odczuć.
              Trzeba kilku pokoleń, aby to się wyrównało.
              Szkoda, bo Szczecin to stare hanzeatyckie miasto, a stoi plecami do morza.
              M.
              • ave.duce Re: Nie chodzi o jednostki, tylko o 17.03.15, 14:06
                mariner4 napisał:

                > Na Pomorzu Zachodnim osiedlało się generalnie zabużańskie chłopstwo, podczas gd
                > y we Wrocławiu było więcej inteligencji. To się do dzisiaj daje odczuć.

                Jakoś nie odczuwam.
              • gat45 Re: Nie chodzi o jednostki, tylko o 17.03.15, 19:13
                Lubię, jak ludzie potrafią subtelnie wyrazić swoje zniuansowane widzenie świata.
                Chyba dlatego i za to mam do Ciebie słabość, Marinerze.
                • mariner4 Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 18.03.15, 08:25
                  Teraz na Dolnym Śląsku, choć po likwidacji naszej firmy mamy zamiar wrócić do Szczecina.
                  Po prostu porównuję. Mam ten luksus patrzenia nieco z zewnątrz, bo w Szczecinie znalazłem się jako urodzony Warszawiak.
                  Widzę różnice. Niestety raczej na niekorzyść Szczecina. A to takie piękne miasto. Szkoda.
                  M.
                  • ave.duce Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 18.03.15, 09:30
                    Warszawiak w którym pokoleniu i z jakiej dzielnicy?
                    • gat45 Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 18.03.15, 10:00
                      Naprawdę uważasz, że to ma jakieś znaczenie, od ilu pokoleń czyjaś rodzina mieszka w mieście x ? Że urodzony w Warszawie osobnik rodziców napływowych jest inny niż jego rówieśnik, spłodzony przez urodzonych w Warszawie rodziców ? Jeżeli tak, to na czym ta różnica polega i czym ją tłumaczysz ? Genetyką ?
                      • ave.duce Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 18.03.15, 11:24
                        Nie uważam.
                      • mania.sza Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 19.03.15, 00:00
                        gat45 napisała:

                        > Naprawdę uważasz, że to ma jakieś znaczenie, od ilu pokoleń czyjaś rodzina mies
                        > zka w mieście x ? Że urodzony w Warszawie osobnik rodziców napływowych jest inn
                        > y niż jego rówieśnik, spłodzony przez urodzonych w Warszawie rodziców ? Jeżeli
                        > tak, to na czym ta różnica polega i czym ją tłumaczysz ? Genetyką ?

                        Osobiście uważam, ze nie jest dobrze mieszkać i kształtować się w jednym miejscu przez całe życie (w środowisku kilku poprzednich pokoleń). System immunologiczny (genetyka również) może zacząć szwankować, bo jest cały czas pod presją w zasadzie podstawowych niezmiennych czynników zewnętrznych. Ciekawa jestem czy są jakieś badania naukowe na ten temat? Myślę, że są. Natura lubi ruch, inaczej albo zatęchnie i zgije, albo w ramach naturalnej wymiany ...słoiki ją pożrą :)
                      • erte2 Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 09.05.15, 07:47
                        gat45 napisała:

                        Naprawdę uważasz, że to ma jakieś znaczenie, od ilu pokoleń czyjaś rodzina mieszka w mieście x ?
                        Niestety ma. Przykład z autopsji: moi Rodzice (nie żulia, nie motłoch a tzw. inteligencja) na siłę przeflancowani ze Lwowa do Gdańska do końca dni swoich nie potrafili się w tym skądinąd pięknym mieście odnaleźć; szczególnie Mama traktowała tę sytuację jako przejściową i żyła tym swoim Lwowem aż do śmierci. Obce miasto, obcy ludzie; nawet klimat inny. To w wielu wypadkach skutkowało alienacją, frustracją, swoistym fatalizmem.
                        • gat45 Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 09.05.15, 10:09
                          Jestem córką Lwowianki, która ten swój Lwów przewiozła najpierw przez zieloną granicę, a potem zabrała na dalsze wygnanie, więc wiem coś o tym. Z pewnością jednak w nie takim samym natężeniu jak Ty, bo ojciec mój Lwowiakiem nie był. Wydaje mi się, że to miasto było szczególnie czepliwe, bo wszyscy Lwowiacy, jakich kiedykolwiek poznałam, nieodmiennie żywili do niego genetyczny wprost sentyment. "Bo gdybym się kiedyś urodzić miał znów, ta tylko we Lwowi. I szkoda gadania, i co chcesz, to mów - ni masz jak Lwów!" - tak ?
                          Ale ja mówiłam o pokoleniu +1. I to, co opisujesz, w kolejnym pokoleniu staje się swojego rodzaju bogactwem, dodatkowym posagiem. Dla własnego zdrowia psychicznego muszę tak twierdzić ja, pozostająca w stanie podwójnej diaspory. Oprócz tej osobistej diaspory do potęgi ciągnę jeszcze za sobą ogon wspomnień lwowskich (mama) i przedwojennie warszawskich (ojciec). Bogaciej mi z tym :).
                          • erte2 Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 09.05.15, 19:24
                            gat45 napisała:
                            "Bo gdybym się kiedyś urodzić miał znów, ta tylko we Lwowi. I szkoda gadania, i co chcesz, to mów - ni masz jak Lwów!"

                            W kwestii formalnej - nie "ta" tylko po prostu najzwyklejsze "to" (takie samo jak w "w co chcesz to mów". Bo owo słynne lwowskie "ta" nie zastępuje innych słów ale jest swoistym samodzielnym bytem, nie spotykanym w żadnym innym polskim "narzeczu". "Ta słuchaj", "ta powidz ty mi", "ta tata ta ja tu" no i słynne "ta joj" - oto są przykłady zastosowania owego "ta". I nie jest to w żadnym przypadku zaimek ani w ogóle coś co się da zdefiniować.
                            To tyle dla porządku.
                            A ad meritum... Wspomnienia, pokoleniowy bagaż doświadczeń, ów, jak piszesz, posag owszem, mogą ubogacać, ale też bywają obciążeniem, balastem z którym nie każdy potrafi sobie poradzić. Moi rodzice nie potrafili.
                            • gat45 Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 09.05.15, 19:40
                              Ta - to
                              Fakt, masz rację. Byt pod tytułem "ta" znam i nie powinnam była tak się pomylić. Kołysał całe moje dzieciństwo (ta joj, ta dzie ty była ?).
                              Meritum : Twoi Rodzice to pokolenie zero. Ja pisałam o pierwszym urodzonym po przenosinach. Bardzo sobie cenię lwowskie wspominki Mamy, czyli Lwów z drugiej ręki. Moje własne wspomnienia z dzieciństwa w Polsce sporą dawką goryczy są zaprawione.
                              Tak to hula i o to mi szło.
                          • mania.sza Re: Mieszkałem wiele lat w Szczecinie 09.05.15, 21:21
                            gat45 napisała:

                            > Ale ja mówiłam o pokoleniu +1. I to, co opisujesz, w kolejnym pokoleniu staje s
                            > ię swojego rodzaju bogactwem, dodatkowym posagiem. Dla własnego zdrowia psychic
                            > znego muszę tak twierdzić ja
                            , pozostająca w stanie podwójnej diaspory. Oprócz t
                            > ej osobistej diaspory do potęgi ciągnę jeszcze za sobą ogon wspomnień lwowskich
                            > (mama) i przedwojennie warszawskich (ojciec). Bogaciej mi z tym :).


                            Wg Twojego licznika, jestem pokoleniem +2. I zgadzam się z Tobą (w tym zaznaczonym momencie).

                            Ale też zgadzam się z tym: "Wspomnienia, pokoleniowy bagaż doświadczeń, ów, jak piszesz, posag owszem, mogą ubogacać, ale też bywają obciążeniem, balastem z którym nie każdy potrafi sobie poradzić." Tylko dodam, ze nie tyle (lub nie tylko) wspomnienia i bagaż pokoleniowy, ile zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością plus dodatkowo problem tożsamościowy, który pojawia się w zderzeniu pierwszego i drugiego.

                            ps. Od lat zastnawiałam się nad tym i chyba zazdrościłam ludziom, którzy się urodzili, chodzili do szkoly, studiów i pracy, a potem żyli/ i umarli w tym samym miejscu. Masa problemów ich nawet nie dotknęła. A przy tym nie byli pozbawieni ani wspomnień, ani bagażu pokoleniowego, bo przecież każdy to ma i pewnie wcale biedniej im z tym nie jest/nie było.
                    • mariner4 Moi rodzice też się urodzili w Warszawie. 18.03.15, 12:05
                      Mieszkałem jako dziecko na Noakowskiego, potem na Czerniakowie, na Łużyckiej.
                      Gdyby nie Szkoła Morska, pewnie nadal bym tam mieszkał.
                      Moja rodzina nadal mieszka w Warszawie.
                      Śledztwo skończone?
                      M.
                    • mariner4 P.S. 18.03.15, 12:25
                      A Ty skąd do Warszawy słoiki wecka ze smalcem wozisz?
                      M.
                      • gat45 Re: P.S. 18.03.15, 14:53
                        Jak już raz uznałam Cię za lekką ofiarę lekkiego ukąszenia Umiłowanej Szefowej i w obronę Cię wzięłam, to Ty - po namyśle - musiałeś polecieć po tasak i oddać w łeb obuszkiem ?
                        Nawet nie dałeś mi czasu własną szlachetnością się ponapawać... :( Uuueeeee.... :(
                        • mania.sza Re: P.S. 18.03.15, 23:40
                          A ja własnie zajrzałam i zastanawiam, w jakim celu Umiłowana Szefowa zadała to pytanie.
                          No bo pytania (nawet te retoryczne czy stwierdzające) zadajemy w jakimś celu, nespa?
                        • erte2 Re: P.S. 09.05.15, 09:07
                          gat45 napisała:
                          ... musiałeś polecieć po tasak i oddać w łeb obuszkiem ?...
                          Tasak nie jest wyposażony w obuszek :-))).
                          • gat45 Re: P.S. 09.05.15, 09:59
                            Może taki byle jaki to nie jest wyposażony, ale osobiście jestem szczęśliwą posiadaczką tasaka z obuszkiem. No, niech będzie, że wygląda raczej jak siekierka, ale u mnie w domu występował zawsze pod nawą TASAK i wierność tradycji nie pozwala mi tej nazwy poddać jakiejkolwiek rewizji. Jedną stroną rąbiemy, drugą tłuczemy.
                            Przypuszczam, że mój TASAK pochodzi z regularnego szabru, choć moja Mamusia z pewnością kupiła go uczciwie za pieniądze. Znaną markę Miele posiada odlaną u nasadki.
                            • gat45 Re: P.S. 09.05.15, 11:18
                              Żadną "odlaną" ! Toć to nie żeliwo ! Wygrawerowaną nazwę ma.
                              Odlaną to ma Maglownica, stanowiąca najpiękniejszą bryłę wśród moich ruchomości.
                      • ave.duce Re: P.S. 18.03.15, 15:58
                        mariner4 napisał:

                        > A Ty skąd do Warszawy słoiki wecka ze smalcem wozisz?
                        > M.

                        Nie wożę, bo mi ostatni wół padł.
          • mania.sza Re: E, chyba nie. 17.03.15, 20:02
            Kwestia aktywności władzy lokalnej chyba, a niekoniecznie przesiedleńców zza Buga.
            Swoją drogą nie wiedziałam, ze W Szczecinie są zabużańscy przesiedleńcy. Wiedziałam , ze Zielona Gora, Świebodzin, Zbąszynek, Międzychod, nawet Poznań.
            Dobrze wiedzieć.

            Co do Wrocławia, nie będę porównywać, bo w Szczecinie tylko byłam, a we Wrocku mieszkałam. I mam ogromny sentyment do tego miasta i do ludzi.

            ps. Mój kuzyn kiedyś na studiach został zagadany przez kolegę "skąd jesteś?", kuzyn odpowiedział zgodnie z prawdą, że ze Lwowa. Na to kolega, że "wszyscy jesteśmy tu ze Lwowa, ale serio powiedz skąd jesteś?" :)
          • fo.e Re: E, chyba nie. 05.12.15, 00:24
            może byłoby bardziej zrozumiałe,
            gdyby się znało historię miasta - w tym tą polską, powojenną
            jeśli jednak własnym mieszkańcom zależy na szukaniu innego raju
            to nikt go im tutaj nie stworzy
    • damakier1 Ha!!! Ha, ha, ha!!! 23.03.15, 17:13
      Filharmonia Szczecińska Bryłą Roku 2014.
      • trusiaa Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! 23.03.15, 17:37
        To się nazywa prezent urodzinowy! :)))))

        Bardzo się cieszę i gratuluję, Damo, tak trafnego wyboru.

        "Mój" dworzec w Rumi zajął drugie miejsce, a biblioteka w Szynwałdzie trzecie.
        Ha :)
        • ave.duce Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! 23.03.15, 20:34
          Biblioteka otrzymuje

          https://www.mmstargard.pl/sites/igc3/files/imagecache/600x360/www.mmstargard.pl/4276/images/1187898_medal.jpg
      • mariner4 Cieszę się bardzo! 23.03.15, 17:43
        Mnie się podoba, ale co zrobić jak lubię starocie?
        M.
        • klara_izydor Re: Cieszę się bardzo! 23.03.15, 18:50
          Moje Dzieci nawiedziły Szczecin w końcu lutego.Budynek filharmonii bardzo im się podobał,podobnie,jak wcześniej - filharmonia w Oslo.
          Gratulacje - oczywiście na ręce Damy :)
      • damakier1 Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 08.05.15, 13:53
        Nie tylko najlepsza w Polsce, ale w całej Europie!
        • scoutek Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 08.05.15, 14:03
          Gratulacje, chciałam założyć nawet nowy wątek, ale jak tak to cieszę się tutaj
          Bardzo jestem dumna!!!!
        • behemot17-13 Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 08.05.15, 23:08
          Gratuluję i patrząc na zdjęcia z wnętrz, warto. Co do na zewnątrz, nie powala. Wkomponowanie tak nowoczesnej bryły w pejzaż nie z tej epoki architektonicznej, niedopasowanej do tego co już wcześniej zbudowano, jest nie fer.
          • man_sapiens Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 09.05.15, 12:39
            > Wkomponowanie tak nowoczesnej bryły w pejzaż nie z tej epoki architektonicznej,
            > niedopasowanej do tego co już wcześniej zbudowano, jest nie fer.

            Nie zgadzam się i protestuję.
            Z zewnątrz filharmonia jest bardzo ładna i przez to świetnie uzupełnia neogotyckie biurowce dookoła. Czy chciałbyś, żeby w takim miejscu stawiać szkaradka udającego albo "nawiązującego do" jakich mnóstwo powstaje w naszych miastach? Architektura zmienia się i na całym świecie obok starych budynków wyrastają nowe. Mające swój styl i nie usiłujące naśladować tego co jest dookoła. Tak było zawsze: renesans obok gotyku i romańskiego, klasycyzm obok renesansu, secesja obok neoklasyki itd. A że przepiękna filharmonia przyćmiła poniemiecki biurowiec to nie jej wina. Biurowiec udawał gotyk - pewnie żeby się "skomponować" z jakimś oryginalnym gotyckim budynkiem i dlatego jest nieszczególny.

            Zobacz choćby Stephansplatz w Wiedniu. Gotycka katedra otoczona domami zbudowanymi w XIXw (nie wiem jak ich styl się nazywa, dla mnie to "imperialny ekletyzm"). W czasie wojny domy naprzeciw katedry zostały zbombardowane i w ich miejscu postawiono nijakie i raczej brzydkie domy - tanio i szybko. Kiedy w 1990r. jeden z tych szkaradków został zastąpiony przez szklano-kamienny budynek, który zaprojektował Hollein, to w Wiedniu były uliczne demonstracje przeciw. I co? Pięknie to razem wygląda:
            images.fotocommunity.de/bilder/architektur/architektur-bei-nacht/wien-stephansplatz-rel-3f560689-708e-4114-bd67-be504a7ab855.jpg
            images.fotocommunity.de/bilder/aufnahme-techniken/panorama/stephansplatz-wien-222a6dff-5b24-4530-9448-bfa6c42416e3.jpg
            www.hollein.com/ger/Architektur/Chronologisch/1990-1999/Haas-Haus

            www.hollein.com/var/ezwebin_site/storage/images/projekte/penthouse-stephansplatz-10-u.-11/393_penthouse-stephansplatz_03.jpg/4792-1-ger-DE/393_PENTHOUSE-STEPHANSPLATZ_03.jpg_projectimage.jpg
            • behemot17-13 Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 09.05.15, 22:35
              Dla mnie jest plombą. Było wiele kontrowersji, gdy piramida w centrum Paryża powstała i słusznie. Piramida i forma architektoniczna w Szczecinie jest do d...
        • magdolot Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 09.05.15, 00:25
          Gratul.
          Niemcy stają na uszach w Berlinie. Od lat las dźwigów we sercu stolycy i robią tę wizytufkę jak dzicy na okrągło kasiorę pompują... a tutaj filharmonia w jakimś, panie, Stettinie zajechała ich w ryj!
        • mania.sza Re: Ha!!! Ha, ha, ha!!! i jeszcze raz HA!!! 09.05.15, 00:31
          Tez gratulujé faktu, choc bez przekonania, co do samego obiektu.

          Ale przy okazji sprawdzilam, kto jest architektem (nazwisko zobowiązuję :)), okazało się, że część jego dzieł miałam okazję poznać na żywo, a i też kim był Ludwig Mies van der Rohe -
          "Mies jest znany z aforyzmów "mniej znaczy więcej", a także "Bóg jest ukryty w szczegółach", w których zawarł swoje najważniejsze poglądy na architekturę. Stał się ojcem duchowym architektury minimalizmu i brutalizmu."
          Naturalne, że taki obiekt powinien był dostać taką nagrodę (branżowa, stylowa i w temacie).
          Nie moja bajka, słowem. Ale cieszę się, jeśli to choć komuś sprawia radość.
    • mariner4 Bardzo się cieszę! 09.05.15, 07:42
      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,17883319,Filharmonia_Szczecinska_najpiekniejszym_budynkiem.html#BoxLokKrajImg
      ale wolałbym aby stara była po wojnie odbudowana.

      M.
    • damakier1 Znowu lansuję szczecińską filharmonię 07.09.15, 23:22

      tym razem w plebiscycie na 7 Cudów Polski. Tu jest krótka informacja i zdjęcie filharmonii. Ten przylegający do białego budynku czerwony dach, to dach nad dawną esbecją, a widoczne pod nim dwa okna, to okna korytarza, przy którym była moja cela-pojedynka, w której rozpoczynałam moje kiblowanie. Ale to tak na marginesie i to jest powodem, dla którego warto i należy głosować na fantastyczna Filaharmonię Szczecińską.
      A głosować można tu.
      • damakier1 Re: Znowu lansuję szczecińską filharmonię 07.09.15, 23:25
        Oczywiście zjadłam "nie"! Miało być:

        Ale to tak na marginesie i to nie jest powodem, dla którego warto i należy głosować na fantastyczną Filharmonię Szczecińską.

        ---------
        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
        (aut.: ToJaJurek)

        Wrona i inne zwierzaki
        • tojajurek Re: Znowu lansuję szczecińską filharmonię 08.09.15, 01:36
          Jestem ZA całym własnym sobą i dodam, że jakiekolwiek wątpliwości krytyczno-estetyczno- krajobrazowe puszczam mimio uszu i olewam ciepłym moczem. Budynek oglądany z daleka nie kojarzy się z jakąkolwiek sensowną budowlą, a więc jest dziełem artystycznym na wysokim poziomie światowym. Do tego, jego z pozoru chaotyczna konstrukcja pozlepianych białych brył, od razu robi wrażenie czegoś niespotykanego, nietypowego i wyjątkowego. Zaraz mi się przypomina stara piosenka Aloszy Awdiejewa: Nuty wolą tańczyć solo, ale wiedzą do, remi, fa, sol, la ,si, że to pachnie samowolą i że chór najlepiej brzmi, I ten budynek tak właśnie wygląda jak chór zindywidualizowanych białych brył. Piękne.
          A w oknach korytarza ubecji z tyłu powinno bezspornie być wyartykułowane pamiątkowe objaśnienie: "Tu przetrzymywana była bezprawnie i zbrodniczo Dama, walcząca niezłomnie o Naród i Jego Prawa. Jej niezłomność zmieniła te mury i zwrócono Jej wolnośc, bo Dama ma jak zwykle rację i nie może być inaczej skoro jest Damą.
          A w celi powinna stać stosowna statuja, symbolizująca Damę w najbardziej damskiej wzniosłej pozie - żeby lud mógł się podnieść na duchu i miał gdzie składać w hołdzie wiązanki polnych kwiatków, czy tam inne ptifurki i flaszki.
          Tak to widzę i za tym będę głosować, choćbym miał rozpisać własne referendum.
          TJJ
          • trusiaa Re: Znowu lansuję szczecińską filharmonię 08.09.15, 10:24
            Inicjatywę JurkaOnego gorąco popieram!
            Składam natentychmiast:

            https://www.dreamwedding.pl/wp-content/uploads/2013/03/bukiet-%C5%9Blubny-z-polnych-kwiat%C3%B3w-14.jpghttps://www.aluxurytravelblog.com/wp-content/uploads/2013/02/champagneafternoontea.jpg
          • damakier1 Re: Znowu lansuję szczecińską filharmonię 08.09.15, 10:58
            Ojtam, ojtam... Nie żartuj Ty ze mnie JaJurku Kochany i statują mnię nie strasz i we wogóle mnie nie zawstydzajcie, bo przeca nie dla poklasku żem tę drobną wzmiankę zrobiła. Pomyślałam po prostu, że skoro swego czasu opowiedziałam przyjaciołom moim, jak to było, to kiedy się okazja nadarza, mogę pokazać, gdzie się zaczęło.
            A co do merituma, to żeś JaJurku uzasadnienie zachwytu nad filharmonią napisał równie zachwycające, jak sama filharmonia. Tak właśnie jest - filharmonia szczecińska jest jak zbiór swawolnych, walniętych nutek i w dodatku nie pasuje do miejsca, w którym się znajduje. Jednym słowem jest absolutnie wystarczająco pierdolnięta, aby ją pokochać.

            PS. A to, żem się we wstępie tak skromnie odcięła, nie oznacza wcale, że jakiego nowiutkiego medala do swej obfitej piersi chętnie bym nie przytuliła. Tylko błagam - nie za kombatanctwo!
      • ave.duce Re: Znowu lansuję szczecińską filharmonię 08.09.15, 08:10
        Nie zagłosuję tam (za dużo biurokracji) - oddaję swój głos tu (do wiadomości Twojej, Bardzo Dzielna Damo).

        ps. Republika Ptasia... brzmi koniunkturalnie, zwłaszcza z tą kaczkogęsią(?) na fot. ;)
      • ave.duce Czwarta! 24.09.15, 18:57
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,18898323,7-nowych-cudow-polski-4-miejsce-filharmonia-szczecinska,,4.html
        • damakier1 Re: Czwarta! 24.09.15, 22:00
          Właśnie szłam się dobrą wiadomością podzielić, aleś mię Wodzowo Rącza wyprzedziła.
          Bardzo się cieszę, że mam w swym mieście cudną filharmonię i wszystkim, którzy zagłosowali, dziękuję :)
          • ave.duce Re: Czwarta! 24.09.15, 22:17
            Ja też się cieszę, że masz i że się cieszysz :)

            ps. każdy ma jakiś swój cud w Polsce...
    • damakier1 Fryga 23.10.15, 13:53
      Nie dość, że mamy cudowną filharmonię, to od dziś na jednym ze szczecińskich placów cieszy oczy taka pierdolnięta Fryga:

      https://szczecin.blogx.pl/files/2015/10/fryga_noc_02_640.jpg
      • damakier1 Re: Fryga 23.10.15, 13:55
        To znaczy - od wczoraj.
        • magdolot Re: Fryga 23.10.15, 14:17
          Cudna fryga!!! Zazdraszczam.
      • ave.duce Re: Fryga 23.10.15, 19:50
        Szczecin ma szczęście do Fryg. Wiem, co piszę, słowo!
    • damakier1 Filharmonia Szczecińska będzie w podręcznikach 04.12.15, 22:19
      architektury. Znudziłam Was już tą filharmonią? Trudno, ale obejrzyjcie:

      wyborcza.pl/10,82983,19275524,filharmonia-w-szczecinie-w-gronie-najpiekniejszych-budynkow.html
    • fo.e Re: Bryła Roku 2014 05.12.15, 00:05
      niekontrowersyjnie piękna w środku
      za to na zewnątrz, trzeba chwili dla przekonania
      należę do przekonanych
      • ave.duce Bryła Roku 2014 05.12.15, 08:01
        się nie nudzi, ani, ani.
    • ave.duce No to już zakrawa: w... Szczecinie 19.11.16, 17:19
      znajduje się Światowy Budynek Roku - Centrum Dialogu Przełomy!

      Gratulacje dla "naszych" szczecinian!
      • damakier1 Re: No to już zakrawa: w... Szczecinie 19.11.16, 19:45
        I bardzo zasłużenie!
        Przełomy i filharmonia stoją tuż obok siebie i niesamowity efekt daje, kiedy z bielutkiej, jaśniejącej filharmonii wejdzie się do muzeum, gdzie wszystko tonie w głębokiej, tylko gdzieniegdzie rozświetlanej czerni połączonej tu i ówdzie z czerwonymi akcentami. Nawet toalety utrzymane są w tej kolorystyce i po wejściu w pierwszej chwili ma się wrażenie, że się trafiło do jakiegoś grobowca.
        • iza.bella.iza Re: No to już zakrawa: w... Szczecinie 19.11.16, 23:52
          Moja następna krajowa wycieczka obowiązkowo do Szczecina! Obie bryły wspaniałe!!!

          p.s. Przyjadę na 100%. Mogę liczyć na przewodnika? ;)
          • damakier1 Re: No to już zakrawa: w... Szczecinie 20.11.16, 11:51
            Jak się będziesz wybierać, napisz na maupę.
            • ave.duce Re: No to już zakrawa: w... Szczecinie 21.11.16, 10:13
              A kiedy już napisze - Ty, Damo, nie zapomnij ukryć gdzieś tego...no... Ty już wiesz - czego ;)
              • damakier1 Re: No to już zakrawa: w... Szczecinie 21.11.16, 14:35
                Wodzowo! Na Ciebie, w czeluściach mej zamrażarki to czeka zawsze.
        • scoutek Re: No to już zakrawa: w... Szczecinie 21.11.16, 11:52
          widziałam dziś wywiad z p. Robertem. I widziałam też dom, Arkę, którą wybudował dla siebie. Niesamowity projekt i nieprawdopodobne wykonanie. Warto pooglądać w necie, wyobraznia ludzka nie zna granic
          (nie mam na klawiaturze literki z z kreską, tzn, wiem, że należy nacisnąć x z altem, ale u mnie wyskakuje jakieś badziewie, którego nie umiem wyłączyć)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka