Dodaj do ulubionych

A co jeśli...?

10.03.17, 11:58
Kaczor uknuł tę całą szopkę po to tylko, żeby strzelić focha i odwołać się razem z rządem?
Gdzie nie spojrzeć - kicha i kaszana, kasy brak, a kiedy Unia cofnie fundusze to pozamiatane. Idealny moment, żeby lec z honorem i w roli męczennika za prawdę i zasady wycofać się do opozycji?
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: A co jeśli...? 10.03.17, 12:05
      Jesteś niepoprawną optymistką.
      • trusiaa Re: A co jeśli...? 10.03.17, 12:10
        Oj więęę, ale pomarzyć wolno w dniu tak pięknym :)
    • czan-dra Re: A co jeśli...? 10.03.17, 17:34
      Też kiedyś o tym myślałem, ale to by było zbyt piękne, koboldowi chodzi o to by nas wywalili z UE, tak mi się wydaje, ale mogę się mylić, jak zwykle zresztą.
      • scoutek Re: A co jeśli...? 10.03.17, 17:56
        niestety też tak myślę
        teraz będzie narracja, że Niemcy nas biją, że traktują nas z góry itd.
        uniesiemy się honorem prezesa i wyjdziemy

        tylko czy prezes nie wie, że ponad 62 %narodu chce być w UE a ponad 79 w ścisłej czołówce?
        i że naród mu to powie na ulicy?
        • trusiaa Re: A co jeśli...? 10.03.17, 18:55
          Oczywiście, że wie, ale na jak długo starczy mu zdrowia, żeby móc się wydzierać na tłumy wkurzonych? Forma zdecydowanie spadła i dlatego pozwalam sobie nadal marzyć.
    • ave.duce Re: A co jeśli...? 12.03.17, 07:51
      No way! Za dużo jeszcze w państwie pozostało do rozwalenia. No i Tuska trzeba dopaść.
      • ave.duce Re: A co jeśli...? 12.03.17, 07:54
        Wyczytałam ciekawostkę taką: ponoć K. Jarosław uważa jedzenie za czynność dość intymną i krępującą.
        Nawet nie chcę sobie imaginować, dlaczego tak uważa, siorb, mlask, bek...
        • trusiaa Re: A co jeśli...? 12.03.17, 09:16
          W ostatnim Uchu była scena - prezes cieszył się w samotności kremistym ciastkiem. Na widok gościa wkraczającego do gabinetu schylił się pod biurko, żeby obmyć w kociej misce zaklejone palce, a potem wytarł je starannie w zrolowaną skarpetę. Na uwagę, że ma krem na nosie, otarł go palcami i ablucję powtórzył.
        • gat45 Re: A co jeśli...? 12.03.17, 10:11
          ave.duce napisała:

          > Wyczytałam ciekawostkę taką: ponoć K. Jarosław uważa jedzenie za czynność dość
          > intymną i krępującą.
          > Nawet nie chcę sobie imaginować, dlaczego tak uważa, siorb, mlask, bek...
          >

          No toś mnie załatwiła... Ja też wolę jeść w samotności. Może nie uważam jedzenia za czynność krępującą, ale jeżeli mam wybór, to będę jadła sama i na leżąco. Znaczy w pozycji, jaką stosowali starożytni rzymianie. Oni wcale nie byli tacy głupi.
          • trusiaa Re: A co jeśli...? 12.03.17, 11:41
            Jednak musisz przyznać, że intymna konsumpcja na rekamierze, wzorowana na starorzymskiej tradycji, szlachetna i godna, ma się nijak ukradkowego do siorbania i mlaskania w ogólnym rozmemłaniu.

            Jedyny plus dla mlaskacza, że oszczędza bliźnim przykrego widoku.
            • gat45 Re: A co jeśli...? 12.03.17, 12:00
              A wiemy na pewno, że on siorbie i mlaska ?
              Ja tam mam dosyć powodów, żeby nie lubić pana JK, że ten akurat mi niepotrzebny.
              • trusiaa Re: A co jeśli...? 12.03.17, 12:56
                Biję się w piersi - nie wiemy, wiemy że mlaszcze w trakcie mówienia, wiemy, że ma problemy z uzę... Nie wchodźmy w anatomiczne szczegóły.
                Rozumiem, że ktoś lubi jadać samotnie, bo uważa jedzenie za kwestię intymną, ale już skrępowanie jedzeniem w towarzystwie nasuwa całkiem sporo podejrzeń.
                • gat45 Re: A co jeśli...? 12.03.17, 13:25
                  To mi przypomina, że jako dziecię wielce nieletnie dopytywałam się rodziców, dlaczego ludzie tak chętnie zbierają się na wspólne jedzenie, ale na wprost przeciwnie to wprost przeciwnie. Pamiętam, że jak obrzydliwym płynem ustrojowym była dla mnie plwocina i nie znosiłam widoku jedzących ludzi, bo sobie wyobrażałam, co się dzieje w ich paszczach. Potem się jakoś zsocjalizowałam gastronomicznie, ale wciąż jestem uczulona na osoby, które nie domykają ust przy jedzeniu.
                  Może to urodzeni 18 czerwca mają taki astrologiczny feler ?
                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: A co jeśli...? 12.03.17, 13:59
                    moja córka też tak ma - a urodzona 28 lutego :-)
          • ave.duce Re: A co jeśli...? 12.03.17, 16:51
            Zakonotowałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka