erte2
27.09.18, 14:22
Ostatnio zaroiło się od idiotycznych zbitek wyrazowych, takich sformułowań-wytrychów którymi bez sensu i uzasadnienia posługują się różni "redaktorzy" portali i nie tylko. Co i rusz można przeczytać że coś jest "kultowe" (np. skarpetki czy patyczki do dłubania w uchu), że ktoś "wziął sprawy w swoje ręce" lub "przerwał milczenie". A nawet wraca PRL-owskie, żywcem wzięte z partyjnej nowomowy "w tym temacie" (z przykrością stwierdzam że używa tego nawet dość ceniona przeze mnie Justyna Pochanke).
Osobiście zaś nie cierpię "kultowego" słówka "urokliwe" (co prawda też wymyślonego jeszcze w głębokim PRL-u) bo jakoś onomatopeicznie kojarzy mi się z "obrzydliwe".