Dodaj do ulubionych

"kultowe".....

27.09.18, 14:22
Ostatnio zaroiło się od idiotycznych zbitek wyrazowych, takich sformułowań-wytrychów którymi bez sensu i uzasadnienia posługują się różni "redaktorzy" portali i nie tylko. Co i rusz można przeczytać że coś jest "kultowe" (np. skarpetki czy patyczki do dłubania w uchu), że ktoś "wziął sprawy w swoje ręce" lub "przerwał milczenie". A nawet wraca PRL-owskie, żywcem wzięte z partyjnej nowomowy "w tym temacie" (z przykrością stwierdzam że używa tego nawet dość ceniona przeze mnie Justyna Pochanke).
Osobiście zaś nie cierpię "kultowego" słówka "urokliwe" (co prawda też wymyślonego jeszcze w głębokim PRL-u) bo jakoś onomatopeicznie kojarzy mi się z "obrzydliwe".
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: "kultowe"..... 27.09.18, 16:59
      Jest tego mnóstwo. Np. niektórzy bynajmniej "pochylają się nad sprawą" . Wczoraj słyszałem na autobusie. Za to sportowcy mogą tylko przegrać, zremisować albo ograć.
      • erte2 Re: "kultowe"..... 27.09.18, 18:30
        man_sapiens napisał:
        Jest tego mnóstwo. Np. niektórzy bynajmniej "pochylają się nad sprawą"

        Niezłe jest też robiące zawrotną karierę (szczególnie w sieci) sławetne "zaoranie". Nie od rzeczy też będzie wspomnieć "moją osobę" czy w ogóle mówienie o sobie w osobie trzeciej (ależ mi się tych "osób" nazbierało!).
        Ale a propos "pochylania się": siła rzeczy jeśli ktoś się nad kimś pochyla, to na kogoś innego się wydupia.
        • yoma Re: "kultowe"..... 27.09.18, 22:03
          Zaorania będę bronić, dobrze albowię oddaje istotę rzeczy.

          Ditto innego neologizmu, a to że coś się komuś popisdołkowało :)

          Co do p. Pochanke i kolegów, ja wiem, że prezenter telewizyjny nie ma mówić mądrze, lecz przez trzy minuty, ale czasami zęby bolą. "Jestem właśnie na tym miejscu tego wypadku, i właśnie ten samochód wjechał na właśnie ten przeciwny pas tego ruchu, bo właśnie pękła mu ta opona".

          A wczoraj objął nas wyż znad Bałkan. No.
          • erte2 Re: "kultowe"..... 27.09.18, 22:22
            yoma
            "Zaoranie" neologizmem nie jest; jest po prostu słowem używanym i za często, i nie w adekwatnym kontekście. Podobnie jak owo "kultowe" którym to przymiotnikiem obdarza się wszystko - muzykę, trampki, kapuśniak, okulary i co tylko ślina na język przyniesie.
            To już lepiej używać uniwersalnego czasownika którym, po uzupełnieniu odpowiednim przedrostkiem, można nazwać każdą czynność - od spożycia obfitego posiłku, poprzez czynne "wyrażenie niezadowolenia" aż po paniczną ucieczkę.
            • scoutek Re: "kultowe"..... 27.09.18, 23:11
              A ja lubię czytać, że ktoś kogoś zaorał

              A znacie takie: co ty tam odjaniepawlasz?
              I odjaniepawliło też jest.
              • erte2 Re: "kultowe"..... 27.09.18, 23:59
                scoutek napisała:
                A ja lubię czytać, że ktoś kogoś zaorał
                A znacie takie: co ty tam odjaniepawlasz?
                I odjaniepawliło też jest.


                Kochana, to co przytaczasz to są neologizmy. A neologizmy bywają mniej lub bardziej trafne, mniej lub bardziej dowcipne, i mniej lub bardziej się przyjmują.
                Osobiście dawno temu (tak gdzieś w połowie lat '70.) wymyśliłem słowo "telewizornia" które dziś jest w powszechnym użyciu (mam na to świadków). Nie wiem czy to jest tylko moje dzieło czy ktoś je wykombinował równolegle, ale fakt jest faktem że zamnożyło się w świadomości i dziś jest dość często używane (tym bardziej że znów nabrało aktualności).
                A "zaorania" nie lubię i tyle.
                • yoma Re: "kultowe"..... 28.09.18, 11:13
                  No to się zdecyduj, jest to zaoranie neologizmem czy nie :) Nie lubisz - nie używaj. Ja nie cierpię "mega" i nie używam, reszta świata używa i możemy tylko przyjąć to do wiadomości.

                  Martwię cię: telewizorni z całą pewnością nie wymyśliłeś tylko ty :)

                  Neologizmy jak telewizornia czy nowe znaczenie słów jak zaoranie są spoko ;), język żyje. Co innego ta zmiana właśnie pasa tego ruchu czy wyż znad Bałkan.
    • ta Re: "kultowe"..... 28.09.18, 00:00
      Kultowe jest teraz " bulwersowanie się". Nie wypada obruszyć się, oburzyć, zdenerwować, wyjść z siebie, wkurzyć i wk...wić czy też mieć dosyć, nie, trzeba być koniecznie zbulwersowanym.
      Bulwersuje mnie nadużywanie tego zwrotu w pewnym programie, który oglądałam wiernie, bo niemal każdy, kto ma okazję się wypowiedzieć jest zbulwersowany. Że żywi takie odczucia rozumiem, ale nie mogę już o tych bulwach słuchać !
      • erte2 Re: "kultowe"..... 28.09.18, 00:43
        ta napisała:

        Kultowe jest teraz " bulwersowanie się".

        A także "jestem w szoku".
        Ktoś puścił bąka - "jestem w szoku".
        Widziałem zielonego kota - "jestem w szoku".
        Pękła mi sznurówka - "jestem w szoku".
        Kolega jest łysy (gruby, chudy, mały, duży, piegowaty /niepotrzebne skreślić/) - "jestem w szoku".
        Itd., itp.....
        • ave.duce Re: "kultowe"..... 28.09.18, 10:40
          Mega super! ;)
    • ta Re: "kultowe"..... 28.09.18, 11:41
      Blogerki modowo paznokciowo włosowe mówią/piszą prezentując swoje osiągnięcia:
      - poleruję swoje paznokcie i nakładam na swoje paznokcie odżywkę, gdy wyschną maluję swoje paznokcie jedną warstwą lakieru, później kładę na swoje paznokcie jeszcze jedną wartstwę, moje paznokcie, jak widzicie są mocne, gdyż dbam o swoje paznokcie jak o moje własne...
      i tak to leci, a przecież widzę, że jest sama i pracę prezentuje od poczatku do koca na s w o i c h paznokciach.
      • erte2 Re: "kultowe"..... 28.09.18, 14:15
        No i ten wszechobecny "projekt". Każda za przeproszeniem siksa której natura dała trochę więcej niż pierwszy stopień słuchu muzycznego* każde swoje męczenie kota z (koniecznie!) własnym tekstem na poziomie drugiej gimnazjalnej nazywa "projektem". A także praktycznie wszystko co z założenia jego autorów ma być jakąś twórczością czy choćby namiastką tejże - obrazek, fotografia, mniej lub bardziej udany spektakl amatorskiego teatrzyku lub nawet najbardziej durnowaty happening.
        Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski żadnej swojej perełki słowno-muzycznej nie nazwali by "projektem", choć te ich piosenki są arcydziełami ("po to wiążą słowo z dźwiękiem kompozytor i ten drugi...")

        *Pierwszy stopień słuchu muzycznego - odróżniam kiedy grają a kiedy nie.
    • behemot17-13 Re: "kultowe"..... 29.09.18, 11:00
      W temacie a raczej obok, gdzieś myśl mnie dopadła i rzęzi. Skróty, znaczy to samo ale jakoś po oskalpowaniu takie nowoczesne jest. Np. spoko - spokojnie, dzięki - dziękuję, ok - dobrze, nara - na razie itp. Żeby być uczciwym, stosuję owe skróty, moda i nadążam za nią, bo jestem przecież i tu mam mały kłopot, kim jestem, albo czym jestem?
      • erte2 Re: "kultowe"..... 29.09.18, 11:39
        behemot17-13

        Podpowiem Ci jeszcze jeden skrót, ale tak raczej cicho i małymi literami.
        pdd - papier do dupy...
        • behemot17-13 Re: "kultowe"..... 29.09.18, 11:51
          Deweloper atakuje mnie przez 24 godz. Sprzedawca jakiś taki nieśmiały i gdzieś się zaszył, albo nie zajarał.
          • erte2 Re: "kultowe"..... 29.09.18, 23:29
            behemot17-13
            Fakt, gdzie się nie ruszysz to deweloper, ale sprzedawca od dewelopera jednakowoż czymś się różnią...
            • yoma Re: "kultowe"..... 30.09.18, 12:29
              Cztery sylaby ma deweloper, a przedsiębiorca budowlany aż osiem.

              Zakład pogrzebowy to po angielsku undertaker, co mi się wielce podoba z racji trafności etymologicznej i tak się zastanawiam, jak by to ładnie spolszczyć. Podbiorca? Nadwametrywgłąbbiorca?
              • erte2 Re: "kultowe"..... 30.09.18, 13:30
                yoma
                Nie wiem jak to spolszczyć (fuj!), za to wiem jak w PRL-owskiej "polszczyźnie" nazywała się trumna. Otóż nosiła ona wdzięczną nazwę "mebel ziemny". Autentyk!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka