Dodaj do ulubionych

Są na świecie ładni ludzie. Po prostu.

16.02.19, 21:06
youtu.be/pWaDzicAg54?list=RDpWaDzicAg54
Obserwuj wątek
    • fo.e Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 14:51
      ja akurat plakatu z tym panem bym sobie nad łóżkiem nie powiesiła
      ale de gustibus itd.
      • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 18:19
        fo.e
        Ja też nie :-)).
        Nie traktuj urody czy po prostu estetyki w kategoriach erotycznych; bo nie w tym rzecz, a przynajmniej nie zawsze. Może to się ci wydać trochę dziwne i niepoprawne, ale ci dwoje podobają mi się tak jak podoba mi się "fruwająca" gazela czy rasowy koń w galopie. Bez podtekstów, aluzji czy tzw. wyobrażeń o "sytuacji".
    • tojajurek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 18:38
      Chirurgia plastyczna czyni cuda. Stanowczo powinna być dostępna w ramach NFZ ( bo chyba nie chodziło o tego zapiewajło disco-ruso?).
      • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 19:24
        JurkowiOnemu,
        Salma (Ha!).
        • tojajurek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 19:35
          Ba! Taki wąż nie musiałby mnie długo kusić...
      • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 20:48
        tojajurek napisał:

        Chirurgia plastyczna czyni cuda. Stanowczo powinna być dostępna w ramach NFZ (bo chyba nie chodziło o tego zapiewajło disco-ruso?).
        Nawet jeśli jest to disco-ruso to jak sobie przypomnę martyniuka zenka....
        A poza tym nie jest to tępe podrygiwanie dupą tylko cała sympatyczna fabułka którą ta para odegrała po prostu znakomicie, i to bez jednego słowa.
        • tojajurek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 17.02.19, 23:56
          Zgoda. Mam niewyszukane gusta i nawet lubię disco-polo bo nieźle wpada w ucho i nawet da się czasem zanucić w łazience.
          Aliści chodziło - jak mniemam - o damską urodę. Z przyjemnością patrzę, ale mam staroświeckie poglądy w tej kwestii i wolę jednak tańszy wariant stworzony przez naturę.
    • man_sapiens Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 18.02.19, 12:35
      Discoruso?
      A poza tym my mamy Sławomira, tyż piknie.
    • ave.duce Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 18.02.19, 14:11
      Łomatko...
      • ave.duce Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 19.02.19, 07:36
        bi.im-g.pl/im/f2/55/17/z24466674V.jpg
        • erte2 Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 19.02.19, 11:10
          Ja rozumiem że Twój wyrafinowany i ukształtowany przez pokolenia gust i poczucie estetyki nie pozwala Ci się zachwycić czymś poniżej baletu Bejart'a, domem (przepraszam, "perłą architektury") Corbusier'a czy koncertem Pana Dereckiego (popraw mnie jeśli coś pomyliłem). Ale wybacz plebejskie upodobania - jednak przedkładam "Deszczową piosenkę" nad "Osiem i pół", a "Słoneczniki" nad cyferki Opałki.
          Trudno - "na wkus' i cwiet' tawariszcza niet".
          • ave.duce Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 07:00
            1. nie rozumiesz
            2. można "zachwycać się" i jednym, i drugim
            3. zachwyt nad ww. w wątku "pięknymi ludźmi" i "pięknymi budowlami" pozostawiam tobie

            ps. zdecydowanie wolałam (niegdyś na żywo) / wolę (teraz nagrania) patrzeć na i słuchać, np., "niepięknego" Okudżawy.
            • erte2 Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 09:28
              ave.duce
              Tak się składa że mam praktycznie wszystkie płyty Okudżawy wydane w Rosji, mam tę wydaną w Polsce śpiewaną przez polskich artystów; do kolekcji brakuje mi tej paryskiej. Mam też serię Wysockiego, romanse Wertyńskiego; gdzieś nawet schowane są dwie Biczewskie.
              Ale to tak z czystego snobizmu.....
              • ave.duce Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 12:26
                No i co z tego wyliczenia wynika?
                • erte2 Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 20:32
                  ave.duce napisała:
                  No i co z tego wyliczenia wynika?

                  Nic. A musi coś wynikać?
                  • ave.duce Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 21:55
                    Nie. Nie musi. Dywaguj sobie ile wlezie.
          • man_sapiens Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 09:01
            Tak to już jest, są bogaci i są biedni. W dużym stopniu to się dziedziczy ale są wyjątki.
            Dotyczy zarówno spraw materialnych jak i duchowych.
            Można być dumnym z przynależności do bogatej elity, można z zawiścią traktować elitę, do której się nie należy, można udawać że się w niej jest, można z elity wypaść jeżeli się marnotrawi i można do niej wejść jeżeli się nad tym pracuje. Wolny wybór.
            • erte2 Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 09:48
              Trochę mnie śmieszą ludzie zaprogramowani na tzw. "wysoką kulturę". Można zachwycać się "Koncertem brandenburskim" czy "Stworzeniem świata", ale "Yellow submarine" zawsze wprawia mnie w dobry humor. Osobiście nie trawię rapu czy hip-hopu, ale też nie potępiam słuchających go bo to po prostu nie jest moja muzyka i moja bajka.
              Muzyka, malarstwo czy rzeźba są po prostu dobre albo złe, ale czasami jest to kwestia snobizmu czy dziwnej mody. Przykro mi, ale nie potrafię zachwycić się czarnym kwadratem na białym tle czy wspomnianą tablicą z rzędami cyferek tylko dlatego że napisał je (bo nie namalował) "sam" Opałko.
              A często nikt nie ma odwagi powiedzieć że ten król jest nagi, że świeci wielką gołą dupą na wszystkie strony świata, a jeśli ktoś taki się jednak znajdzie to "towarzystwo" nazwie go dyletantem, bezguściem itd.
              • tojajurek Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 14:53
                Wielka gołą dupę świecącą na wszystkie strony świata, to żeś Waćpan z ust mi wyjął w kwestii oceny różnistych dziedzin sztuki w większości - dla zmylenia i onieśmielenia konsumenta tegoż - opatrzonych "pour épater le bourgeois" przymiotnikiem "nowoczesna". Sprawa jednakowoż nie jest prosta, do oceny bowiem dzieła sztuki niezbędne jest doświadczenie i wiedza w tej dziedzinie, przy równoczesnym pogodzeniu się z powszechnym faktem różnorodności gustów, utrwalonych kulturowo i środowiskowo, na co istnieją prastare przysłowia w większości języków europejskich. Dla względnie obiektywnej oceny w tak płynnej i delikatnej materii niezbędny jest wysoki poziom odporności na hucpę, reklamiarstwo o nachalny komercjalizm. Niełatwa sprawa, gdy się dodatkowo uwzględni - znane z historii sztuki - dziesiątki przykładów atakowania, opluwania i mieszania z błotem dzieł i twórców nowatorskich nurtów w sztuce, które później doczekały się powszechnego podziwu i uznania. Zwiedziwszy w życiu wiele muzeów i galerii sztuki w licznych stolicach (i nie tylko) europejskich mogę zarozumiale uważać, że potrafię odróżnić dzieło od chały. Gdy jednak oglądam relacje z prac rzeźbiarza, który utrwala swoje wizje rzeźbiąc w świeżym gównie, moje pojęcie estetyki w sztuce ginie i zamiera. Wolę już pójść na spacer do lasu.
            • ave.duce Re: Są na świecie ładne budowle. Po prostu. 20.02.19, 12:28
              Można być sobą, nie oglądając się na "elity".
    • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 20.02.19, 12:24
      Poważnie?

      Czytając dalej widzę - że jednak poważnie.

      Nie wiem jednak, co Cię tak estetycznie zachwyciło – muzyka? Choreografia? Ciała? Montaż? Być może autentyczność i spontaniczność. Czy tak porostu, całość artystycznego przedsięwzięcia – jego "prawda czasu i prawda ekranu" -wpłynęła na wzmożenie Twoich emocjonalno /estetycznych uczuć?
      Chciałem tylko zaznaczyć, że ci którzy używają owej sławnej ucieczki – o gustach się nie dyskutuje – zazwyczaj- po prostu - nie mają nic do powiedzenia na ten temat.
      • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 20.02.19, 15:27
        mu_ndek napisał:
        Nie wiem jednak, co Cię tak estetycznie zachwyciło

        Zacznijmy od tego że nigdzie nie powiedziałem że mnie to zachwyciło. Od takiego patrzenia na coś z przyjemnością do zachwytu czy innych wzniosłych uczuć droga daleka. Najzwyczajniej w świecie podobała mi się i ta dziewczyna, i ten chłopak, i ta ich spontaniczność (choć niewątpliwie wyreżyserowana, ale sztuką również jest zrobienie tego tak żeby wyglądało naturalnie).
        A poza tym nie przyszło Ci do głowy że niekoniecznie trzeba zaraz rozbierać coś na czynniki pierwsze i za wszelką cenę dociekać "co poeta chciał powiedzieć".

        A na koniec zacytuję mistrza Boya-Żeleńskiego:
        "Eunuch i krytyk z jednej są parafii
        Obaj wiedzą jak - żaden nie potrafi".
        • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 20.02.19, 18:26
          Czyli po prostu - podoba Ci się ta panienka! . To rozumiem (mimo, że to trochę inne obszary naszego gatunkowego wyposażenia neuronalnego) – niemniej jednak na stół wyjechał Opałka? z całą muzyką klasyczną i balet Bejart'a a nawet rzeźbienie ? w gównie.
          (swoją drogą artysta zamykający w puszkach własną kupę – jest ulubionym przykładem dość schematycznych poglądów na sztukę współczesną – a że poglądy są przeciwieństwem myślenia…- (to nie cytat ) Dodatkowo w tych poglądach ciągle jest przypominany –widać zrobił wrażenie i przez to powtarzanie stał się sztandarowym przedstawicielem sztuki współczesnej – ale gówno na stole? Fuj! To tylko konceptualizm - jest jeszcze gówno z maszyny – nagradzane na festiwalach sztuki)

          A facet ? – Taki nasz przaśny słowiański podpakowany (choreografię też ma z siłowni) z fryzurą G.Michael z lat 90 a może jednak nie tylko z fryzurą – tak czy inaczej – podejrzewam - że z tego związku chyba dzieci nie będzie. I tu jest raczej koniec tej spontanicznej bajeczki. Oczywiście nie mam nic przeciwko ładnym panienkom – ale to że czasami ktoś powie –„ładna sztuka” nie znaczy jednak, że jakoś trzeba to ze sztuką łączyć.

          > A poza tym nie przyszło Ci do głowy że niekoniecznie trzeba zaraz rozbierać coś
          > na czynniki pierwsze i za wszelką cenę dociekać "co poeta chciał powiedzieć".

          Oj tak – to przychodzi mi do głowy coraz częściej szczególnie lokalnie - tyle, że nie mówimy tu o sztuce – bo do niej jednak – choć trochę – trzeba być przygotowanym.

          Co do cytatu Boya (wytłuszczonego choć już strasznie wytarty) – nie wiem dokładnie za kogo mnie bierzesz ale w obu dziedzinach chyba potrafię (no przynajmniej mam raczej pozytywny odbiór u nabywców i koleżanek) Krytyki sztuki już praktycznie nie ma – tym teraz „ zajmuje” się kognitywistyka ale też w sposób żenujący.

          Być może jestem lekko przewrażliwiony na łączenie popkultury ze sztuką ale przy Glińskim to chyba nic dziwnego.
          pozd
          • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 20.02.19, 20:31
            mu_ndek
            Drogi przyjacielu (jeśli mogę Cię tak nazwać) - rozpoczynając ten wątek i przywołując ten klip. nie miałem zamiaru wywoływać dyskusji o sztuce (przez małe czy duże "s"), nie siliłem się na analizy gustów, trendów, preferencji czy mód, nie analizowałem poziomu artystycznego itd. Napisałem że "Są na świecie ładni ludzie. Po prostu". Tylko tyle.
            Dyskusja wywiązała się niejako obok, i była w pewnym sensie moją reakcją na stawiane mi (nie wprost) zarzuty.
            Ale ad rem - przyznam że nieco zbulwersowały (a nawet zniesmaczyły) mnie twoje oceny urody tych dwojga (że nie wspomnę o "delikatnych" sugestiach homofobicznych), takie "pouczanie" kogoś, kto "wie lepiej" i "bardziej się zna". Troszkę to i żałosne, i śmieszne. Zresztą dotyczy to całej reszty twojego elaboratu.
            No i nie omieszkałeś oczywiście pochwalić się "sukcesami" na różnych polach, co też jest znamienne.....
            • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 20.02.19, 23:14

              > Drogi przyjacielu (jeśli mogę Cię tak nazwać)

              no dobrze - albo nie – raczej nie.

              > rozpoczynając ten wątek i przyw
              > ołując ten klip. nie miałem zamiaru wywoływać dyskusji o sztuce (przez małe czy
              > duże "s"), nie siliłem się na analizy gustów, trendów, preferencji czy mód, ni
              > e analizowałem poziomu artystycznego itd. Napisałem że "Są na świecie ładni
              > ludzie. Po prostu"
              . Tylko tyle.
              > Dyskusja wywiązała się niejako obok, i była w pewnym sensie moją reakcją na sta
              > wiane mi (nie wprost) zarzuty.

              Ależ jednak -troszkę się wysiliłeś, analizując snobizm innych i autentyczność własnych gustów estetycznych.

              Moim zdaniem- zarzucanie snobizmu tym którzy nie lubią (i słusznie) plastikowych chłopców –
              ( co nie ma nic wspólnego z homofonią a jest raczej zwróceniem uwagi na tę niezaprzeczalną „autentyczność” całej fabuły) nie przepadają za gimnastyką w rytm wtórnej muzyki i bollywoodzkich schematów –czyli erotycznych bajeczek przeładowanych przymgloną „spontanicznością”- oraz nie lubią montażu w weselnym standardzie - otóż zarzucanie im snobizmu - jest jakąś dużą pomyłką a już mieszanie (w ramach usprawiedliwień) przaśnej popkultury ze sztuką -wyjątkowym zaniedbaniem estetycznym do którego oczywiście masz zupełne prawo – ale żeby się tym zaraz chwalić?

              > Ale ad rem - przyznam że nieco zbulwersowały (a nawet zniesmaczyły) mnie twoje
              > oceny urody tych dwojga (że nie wspomnę o "delikatnych" sugestiach homofobiczny
              > ch), takie "pouczanie" kogoś, kto "wie lepiej" i "bardziej się zna". Troszkę to
              > i żałosne, i śmieszne. Zresztą dotyczy to całej reszty twojego elaboratu.
              > No i nie omieszkałeś oczywiście pochwalić się "sukcesami" na różnych polach, co
              > też jest znamienne.....

              Znamienne to jest raczej to – że to nie jest żadne „ad rem” –( bo chyba rozmawiamy o „ładnych ludziach-po prostu”” tylko jakieś całkiem personalne pretensje (chyba)
              Pozdr
              • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 21.02.19, 00:12
                mu_ndek napisał:

                Drogi przyjacielu (jeśli mogę Cię tak nazwać)
                no dobrze - albo nie – raczej nie.

                No to się ucieszyłem; kamień mi z serca spadł, bo była to czysta kurtuazja.
                i bałem się że weźmiesz to na poważnie.

                No i przyjmij do wiadomości że jest to jak najbardziej "ad rem" (czy po łacinie "do rzeczy"; łacina to taki język obowiązujący w starożytnym Rzymie) bo odnoszę się do twoich tez wygłaszanych z wysokości twojego intelektu przyprawionego samozadowoleniem i nasyconego pozjadanymi rozumami.
                Pozwól więc że na tym zakończę tę prowadzona z tobą dyskusję i pozostanę przy swoim.

                P.s. Co to jest "homofonia"? Tak, wiem, typowa literówka, ale u kogoś posiadającego tak wysokie mniemanie o sobie literówki nie powinny się zdarzać.
                • ave.duce Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 21.02.19, 08:13
                  > takie "pouczanie" kogoś, kto "wie lepiej" i "bardziej się zna"

                  Dwuznaczne.
                • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 21.02.19, 17:49
                  Homofonia to bardzo ładny wyraz i w nowym znaczeniu doskonale oddaje myśl Mu_ndka, że śliczniusi ten chłopiec gejem jest śpiewającym, więc trudno o jego autentyzm, spontaniczność, naturalność etc. wobec śliczniusiej panienki.
                  Gdybyś napisał tylko są na świecie ładni ludzie - w porządku, mogą Ci się podobać ofiary operacji plastycznych, botoksowania, koksowania czy co tam jeszcze ludzie sobie robią, żeby Erte mógł nacieszyć oko. Ale dodałeś po prostu i zazgrzytało, bo "po prostu" znaczy naturalnie, świeżo, bez poprawek i reżyserii.
                  Dlatego zgadzam się z: Fo.e, JurkiemOnym, Manem S., Ave i Mu_ndkiem, a z Tobą nie.
                  • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 21.02.19, 19:30
                    trusiaa
                    A nie zakładasz że nie ma tam operacji plastycznych, koksowania, botoksowania i innych wspomagań? Że oni po prostu tak wyglądają? I że po prostu są sympatyczni?
                    No i skąd to twoje przekonanie (bo rozumiem że w tej materii zgadzasz się z autorem owego neologizmu (czy też literówki) co do orientacji owego "śliczniusiego chłopca" (a nawet jeśli to co to ma do rzeczy?).
                    Onegdaj w Polsce była para tancerzy - Gerard Wilk i Krystyna Mazurównana których oglądałem z przyjemnością choć ogólnie fanem baletu raczej nie jestem. I też byli to ładni ludzie. Po prostu.
                    • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 21.02.19, 20:26
                      Konwencja tego teledysku nie pasuje mi w żadnej warstwie - nie lubię ani takiej muzyki, ani takich obrazów, ani takich aktorskich kreacji. Nie mam pojęcia, jacy są ci wykonawcy prywatnie - oczywiście mogą być bardzo sympatycznymi ludźmi, ale równie dobrze nie muszą. Za to, że są poprawiani, sztucznie wykreowani widać na pierwszy rzut oka. To że pan jest gejem nie ma nic do rzeczy, do momentu póki nie padną słowa - po prostu. Gdyby ten pan w piosence zalecał się do innego pana - byłoby "po prostu". Jednak scena z udziałem pani jest sztucznie wykreowana, emocje są udawane.

                      Natomiast przykład Wilka i Mazurówny jest akurat doskonałą ilustracją ładnych po prostu. Bardzo podobali mi się w "Grach" Drzewieckiego. Obdarzeni naturalną urodą, doskonali technicznie, w skromnych kostiumach, na pustej scenie tańczyli coś, co pamięta się latami.
                      Nijak to się ma do jarmarcznej, krzykliwej pioseneczki z teledysku, zresztą wszystko już było...

                      Ludzie to lubią, ludzie to kupią
                      Byle na chama, byle głośno, byle głupio
                      Do miast i wiosek, prosta nauka
                      Każdy wie za co ludzie płacą
                      Licznik stuka
                      Każdy wie za co ludzie płacą
                      Licznik stuka
                      w refrenu takt!

                      Że rydz rudy w ciemnym borze
                      Że miłemu coraz gorzej
                      Że się miła przeziębiła i zawyła
                      Że kończyny twojej ciepło
                      I że kukła Dziadka Buło
                      Raz na miękko, raz na twardo, raz na czuło...
                      • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 21.02.19, 22:41
                        trusiaa
                        No i widzisz - właśnie o to chodzi. Też zachwycałem się tańcem Wilka i Mazurówny, i też zostało mi to w pamięci (pewnie też na zawsze), choć, jak nadmieniałem, za baletem nie przepadam.
                        Ale tamto to był Mount Everest, a to takie fajne wzgórza morenowe jakie otaczają np. Trójmiasto. Po prostu.
                        A tak na marginesie (choć może niezupełnie a'propos) - wszyscy pamiętamy nieodżałowanych Czechowicza i Michnikowskiego jako niedoścignionych aktorów komediowych - "Sęk" z Dziewońskim, profesor z "Poszukiwanym, poszukiwanej" czy duetów ze Starszych Panów. Ale miałem niewątpliwą przyjemność oglądać ich w "Emigrantach", sztuce zupełnie nie komediowej, i był to chyba najgenialniej zagrany Mrożek.
          • magdolot Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 02:36
            Kurzamaryśkarypana! Zeżało mi posta. Długiego. Rekapituluję.

            O tym, że Mundkowy opis teledyska wywołał u mnie dłuuugą serię kwików i że ja lubię Band Odessa, ale budzi on moją sympatię raczej w takim wydaniu:




            I że ja się w dużej mierze zgadzam z Ertem, bo mało kto może wyłącznie z wysoką sztuką opcować i przeżyć, ale on słusznie w tym wątku dostaje w skórę. Jak się występuje w obronie sztuki pośledniej, to może nie należy się wspinać na piedestały i z nich wygłaszać kazań?

            > Być może jestem lekko przewrażliwiony na łączenie popkultury ze sztuką ale przy
            > Glińskim to chyba nic dziwnego.

            Przy Glińskim każdy ma prawo być przewrażliwiony.
            A ja jeszcze prze Warholu jestem. :-)

            A potem było o przygotowaniu do opcowania ze sztuką przez duże SZTU i jak to wygląda w większości przypadków. O zombiach co się plączą smętnie po muzeach ze słuchawkami na uszach, kiwając się i potakując, łykając... poglądy. I przez to fffcale nie opcują. I jeno oczki mają coraz bardziej maślane. Chyba że się napatoczą na Żyrafę, za którą się dziecko latami fstydziło w muzeach. Bo taka olewa słuchawki i kica sama i opcuje z czym jej się żywnie podoba, a jak się na coś napatoczy to nawet reaguje. I te zombie narpief łypią na taką z fidąkiem, a potem się troszkę budzą czasem. Nawet.

            I że takie nieobudzone, co nigdy nie fpadły na coś żyrafiastego, to potem rżno znaffcuff, bo są kurtularne i co trza obryły i mają fidąka na niskie kulturę i gdaczo. A jak f takim pogrzebać, to się okazuje, że zwyczajnie ślepy i guchy papuga. I pewnie jest koło 90% takich.

            A z tym rozbieraniem to chyba jest tak, że się rozbiera to, na co ma się ochotę.
            A potem można jeszcze z rossspędu i ochotę sobie porozbierać...

            I że mnie wycięto piłą z netu na wieki, a teraz go cudem odzyskałam, lecz nie wiem co się znowu porobi, bo o świcie przyjdą barany od światłowoda i przewiercą mi dom. One obiecywały mnie wysłać na Marsa, a ja już osiągnęłam z warrrkotem Plutona, zaś do Saturna dopchał mnie kontakt ze SZTUczną inteligencją w kolorze pomarańczowym o imieniu Maks...
            Dranie!
            • ave.duce Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 06:59
              Dołanczam, żeby było patrIDiotycznie:

            • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 10:27
              magdolot napisała:
              ....I że ja się w dużej mierze zgadzam z Ertem, bo mało kto może wyłącznie z wysoką sztuką opcować i przeżyć, ale on słusznie w tym wątku dostaje w skórę. Jak się występuje w obronie sztuki pośledniej, to może nie należy się wspinać na piedestały i z nich wygłaszać kazań?...

              No i masz! Następny!
              W którymże miejscu nazwałem ten klip w ogóle sztuką? Gdzie jest mój zachwyt nad walorami artystycznymi tego "zjawiska kulturalnego"? Napisałem - cytuję po raz kolejny: "Są na świecie ładni ludzie. Po prostu." Tylko tyle.
              A cała dyskusja wywiązała się niejako obok, ale to zupełnie inna bajka.


              • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 18:10
                "Są na świecie ładni ludzie. Po prostu." Tylko tyle.
                Bo to nie są "ładni ludzie", tylko plastikowi i wszyscy bez wyjątku Ci to mówią :(

                A cała dyskusja wywiązała się niejako obok, ale to zupełnie inna bajka.
                Nie się wywiązała - sam ją prowokujesz, w każdym poście przywołując na pomoc znane, najpopularniejsze nazwiska. Dlaczego? Wiesz tylko Ty.
                • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 20:07
                  trusiaa napisała:
                  Nie się wywiązała - sam ją prowokujesz, w każdym poście przywołując na pomoc znane, najpopularniejsze nazwiska. Dlaczego? Wiesz tylko Ty.

                  Niestety, oszczędnie gospodarujesz prawdą. Może zadaj sobie trud i przejrzyj wszystkie moje posty w tym wątku. Bo znane nazwiska przytoczyłem co prawda w kilku z nich (czyli nie w każdym), a poza tym zwróć uwagę w jakim kontekście. Przykro mi, ale to mi przypomina wszystkich sędziów których głównym zajęciem jest kradzież wiertarek a w przeszłości skazywanie na śmierć żołnierzy wyklętych.
                  • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 20:54
                    Zdobyłam się na trud - nie we wszystkich (zapomniałam, że jesteś niezwykle pryncypialny - wobec innych), chociaż takie robią wrażenie: w siedmiu na czternaście postów, z czego pierwszy - założycielski chyba się nie liczy.
                    Kontekst od czapy, wybacz; wyliczasz rozmaitych twórców, bez żadnego klucza i powodu, przywołujesz same ikony i zwracasz się do nas jak nauczyciel klas 4-6 z prowincjonalnej podstawówki.

                    Przykro mi, ale to mi przypomina wszystkich sędziów których głównym zajęciem jest kradzież wiertarek a w przeszłości skazywanie na śmierć żołnierzy wyklętych. Coś Ci się chyba poptaszkowało na koniec. Przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się, jak to się ma do mnie, do naszej rozmowy i czy przypadkiem nie pojechałeś po bandzie.
                    • ave.duce Siostro II klasy - 22.02.19, 22:14
                      спокойно. Już donoszę życzliwie:

                      kancelaria-ppz.pl/img/_icea/kp14.jpg
                      • trusiaa Re: Siostro II klasy - 23.02.19, 07:06
                        O! Jaki poręczny przydaś :D Dziękuję.
                    • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 22.02.19, 23:56
                      trusiaa
                      Jeśli już jesteśmy przy analizie moich postów w tym wątku to pozwolisz że zacytuję sam siebie:

                      "mu_ndek
                      Drogi przyjacielu (jeśli mogę Cię tak nazwać) - rozpoczynając ten wątek i przywołując ten klip. nie miałem zamiaru wywoływać dyskusji o sztuce (przez małe czy duże "s"), nie siliłem się na analizy gustów, trendów, preferencji czy mód, nie analizowałem poziomu artystycznego itd. Napisałem że "Są na świecie ładni ludzie. Po prostu". Tylko tyle."


                      Ale co i rusz "wywoływany do tablicy" pod hasłem mojego prymitywnego gustu próbowałem po prostu się bronić, dając przykłady Sztuki przez duże "S" i cały czas podkreślając że ten klip jest czymś wg mnie fajnym i estetycznym, tak jak fajny i estetyczny jest zachód słońca nad morzem czy kwitnący kaktus.
                      A więc nie wmawiaj mi tego czego nie powiedziałem, i nie wytykaj postawy pouczającego mentora, bo ani nie mam na to ochoty, ani predyspozycji.
                      • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 23.02.19, 01:57
                        O jazzu – a tu się toczy
                        Czy to przypadkiem nie jest już odrobinę niesmaczne?

                        Drogi Erte - masz fatalny gust ale jesteś teraz w awangardzie całej disco-rzeczywistości ,disco-pol –ityki czy disco-polo –wań. Uległeś chwilowemu wzmożeniu hormonów – które Ci podstępnie podniosły temperaturę rozlewając ciepło w organizmie – i myślałeś
                        (co było Twoim błędem), że wszyscy tak mają (źle oceniłeś towarzystwo). Ale się nic nie przejmuj - bo jesteś w samym czubie oczekiwań i zapotrzebowań ośmielonych konsumentów popularnej kultury – tych, co im się podoba bo śliczne i sympatyczne- i już. To raczej ci których ten rodzaj popkultury lekko czyści, powinni się dyskretnie wycofać przed przeważającymi siłami disco-kultury.

                        Możesz po prostu powiedzieć – "panienka jest ekstra milusia – reszta też mi się podoba i …spadajcie".
                        Disco i wszystko prysko.

                        Najwyraźniej jednak sam się na własnym porywie estetycznym zawiodłeś – co stwierdziłeś po czasie łapiąc się na oślep klasyki ale nie za bardzo - by jednak podkreślić, że żadnym snobem nie jesteś a inni i owszem …ale jednak- panienka milusia i się fajnie rusza i jeszcze ten młodzian – kiedy tak rozwija te bicepsy do lotu a ona wdzięcznie zasłania usta zawstydzona własnym zachwytem… i jednak ciepło.

                        A puszczaj to sobie wieczorem a mnie nic do tego. Trzeba czasami zjechać na gołej dupie ze szczytów wysublimowanych estetycznych wrażeń dla fizycznego zdrowia( narodu)? Po prostu.
                        Byle tylko nie myśleć - że wszyscy tak mają.
                        • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 23.02.19, 10:57
                          mu_ndek
                          Masz całkowitą rację; tedy kornie się korzę i pokornie cię proszę: choć trochę oświeć mnie drogi koryfeuszu sztuk wszelakich, piewco kultur jakości najwyższej i koneserze wyrobów wysoce artystycznych który swoim niedościgłym intelektem od jednego rzutu bystrego oka i jednego nastawienia ucha wyposażonego w słuch absolutnie absolutny potrafisz ocenić walory zjawiska wszelakiego widząc Wielką Sztukę tam gdzie ignorant mojego pokroju dostrzega jedynie kawałek pomazanego płótna, dziwnie poskładany ciąg słów albo kakofonię dźwięków, a tam gdzie ja w naiwności swojej ośmielam się widzieć coś fajnego - ty, obnażając moją ignorancję dostrzegasz kicz, grafomanię i prymityw najgorszego sortu.

                          Więc w łaskawości swojej uchyl mi choć rąbka tajemnicy tej swojej doskonałości i pomóż mi choć odrobinę zmienić mi mój plebejski gust i prymitywne upodobania, bo co prawda zdaję sobie sprawę że nigdy nie osiągnę twojego poziomu i wrażliwości to pod twoim jakże światłym kierunkiem na pewno osiągnę nieco wyższy stopień upodobań kulturalnych, jako że zakładam iż twój intelekt rozciąga się również na zdolności pedagogiczne, więc pokładam w tobie nadzieję. Nie zawiedź jej!
                          • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 24.02.19, 01:43
                            >Nie zawiedź jej!

                            Nie chce mi się. Choć z drugiej strony i tak leżę w łóżku (z góry dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia)

                            To oczywiście możliwe. Szybki internetowy kurs sztuki?

                            Ale nie do końca zdajesz sobie sprawę - o co prosisz. Takie umiejętności czasami muszą łączyć się z gruntowną przebudową centralnego układu nerwowego – jeśli nawet nie z gruntowną to z pewnością ze znaczącą jego reorganizacją. Jeśli się tego nie zacznie wcześnie organizm gwałtownie się buntuje wierzgając i za wszelką cenę chce pozostać w swoim standardowym pojmowaniu rzeczywistości.
                            W okresie przejściowym może to nawet wyglądać na głębokie zaburzenia. Możesz zacząć się włóczyć w zaniedbanym odzieniu pod wpływem niebezpiecznych używek – wykrzykując np. Matejko to matoł –tudzież organizować jakieś wulgarne happeningi z udziałem fizjologicznych wydzielin własnego i nierzadko cudzego ciała o innych niebezpieczeństwach nie będę wspominał żeby Cię jednak nie zniechęcać do końca.

                            Wszystko to (i nie tylko) zmieniając ontologiczne podstawy Twoich podmiotowych właściwości – wpłynie także na zmiany osobowości – a nie chcesz przecież, by znajomi Cię nie poznawali - a co z rodziną?

                            Ta gruntowna zmiana sposobu pojmowania rzeczywistości jest konieczna bo sztuka jest jedyną naszą gatunkową szansą na dostęp do owej tzw. Rzeczywistości – dostęp tylko podmiotowy ale jednak.Dlatego tak ważne jest - by wyeliminować wszelkie wygodne i schematyczne przyzwyczajenia w odbiorze świata.

                            Pozostaje także określenie osobowych możliwości bo genetycznie nie da się zbyt dużo (na razie) zrobić.

                            Jest jednak także droga nieco płytsza ale także wymagająca wysiłku – doświadczanie i poznawanie (czyli wiedza) tu warunkiem niezbędnym jest – zainteresowanie - nie tylko incydentalne do podbudowania naszego własnego statusu lub samopoczucia.

                            Taki na przykład R.Opałka (którego wymieniłeś jako tego który pisze a nie maluje). Po pierwsze czy widziałeś jego obrazy na żywo? To księgowy sztuki czasu – konceptualista notujący własną ręką czas bo czas ontologicznie nie istnieje – istnieje lokalnie - tylko w umysłach a w fizyce istnieje tylko relacyjnie ( no to sobie doczytasz).
                            Z bliska można zauważyć delikatne linie wykreślone ołówkiem przez księgowego pod rzędami zróżnicowanych walorowo cyferek to tkanina utkana z sekund jego życia. Konsekwentny, uparty zegarmistrz, ascetyczny ale elegancki –(w grupie te obrazy wyglądają bardzo dekoracyjnie) .
                            Pytanie czy on maluje czy pisze jest zupełnie niepotrzebne (o konceptualizmie też doczytasz) ale można zauważyć, że w historii pisanie i malowanie np. w Japonii jest w pewnym okresie nierozróżnialne a kiedy cofniemy się do egipskich mozolnie wykuwanych obrazków liter - to co oni robili - rzeźbili czy pisali?
                            Ale najważniejszy jest tu czas jego osobowa ascetyczna namacalna forma. Starsze obrazy od góry nabierają koloru przykurzonej szarości to jeszcze jeden znak czasu.
                            To jego osobisty wysiłek by przybliżyć i zanotować czas mówiący o jego rzeczywistości. W ciszy unosi się ta chmura już nieistniejącego i przeszłego. Żmudna kaligrafia chwil.
                            Mnie osobiście przypomina to Prousta i jego pracę utkaną z obrazów realistycznych - w formie oczywiście różnej i dla tamtego czasu odpowiedniej. Ale i tu i u Opałki nieistniejący czas jest namacalny mimo ,że nie istnieje.
                            No cud panie po prostu i próbka tego co Cię omija i nie tylko Ciebie bo jeśli dobrze pamiętam to obrazy polskiego artysty -najdroższe w historii.

                            Rozumiem ,że preferując raczej słoneczniki – malarstwo rozumiesz jako kolor naniesiony na podkład i przedstawiający coś realistycznego. W badaniach przeprowadzonych na dużej grupie człowiekowatych w różnych kulturach – wyszło, że najchętniej na ścianie we własnym domu widzieliby płótno ze spokojnym widokiem – dużo niebieskiego, zielonego i zwierzę ,dzieci albo bohater i to są te zombie o których mówiła Magda w locie. Jeśli jednak chciałbyś wytworzyć sobie swój własny aparat krytyczny pozwalający odczytywać sztukę na własny wewnętrzny sposób a taki najwięcej daje naszej wyobraźni - to wymaga to – zainteresowania i wysiłku.

                            Teraz już jesteś świadomy ryzyka oraz niebezpieczeństw -tylko poco Ci to? Z drugiej jednak strony nie obce Ci jest ryzyko przedstawiania własnych gustów.

                            PS. Do bywalczyń i bywalców. Pewnie, że za długo i nie to forum - ale gdzieżby można zawieść tych którzy chcą poznawać - no i te jego „ korne (za przeproszeniem dam) korzenie”.



                            • ave.duce Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 24.02.19, 07:27
                              > PS. Do bywalczyń i bywalców. Pewnie, że za długo i nie to forum ...

                              Alesz wręcz przeciwpostawnie!
                              Ja, na ten przykład, niczym Du.a Andrzej:
                              "ja się cały czas czegoś uczę, bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu, ja się uczę w samochodzie kiedy jadę, ja się uczę w samolocie kiedy lecę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć..."
                              • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 22:06
                                Tak sobie i innym opowiadał nasz prezydent o ksywce Du.a Andrzej ? – ale już wiemy- że to była nauczona odzywka.

                                Mam taką teorię - że doradcy od wizerunku są włoskiego pochodzenia -zapatrzeni w chwalebną historię Dell’arte. Przeznaczają mu teksty postaci nazywanej Scaramuccia (tłumacząc na Fredrę – Papkin) i jest jeszcze odrobina kabotyństwa kieszonkowego Duce. Błazeńska mieszanka.
                            • magdolot Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 25.02.19, 13:40
                              Cusz, zstapił Duch Twój i odmienił oblicze ziemi. Tej ziemi. Serioserio.
                              Spośród lar i piernatuff poezją on powiał.
                              Ale choć zapałałam do onej Opałki w Twym wydaniu, to zaras musiałam fsadzić jej palec w oko i obdarzyć ksyweczką Zegarmistrz Światła Purpurowy ["płyną przeze mnie dni na przestrzał"] tudzież przestudiować targowisko próżności i się załamać, że Emma Stone nie dostała oskara. Bo ffftedy ktuś mógłby się wykazać refleksem i gdyby się ona grzebała ze wyjściem na scenę pogonić ją okrzykiem z "Zabić drozda" : Wieeeeprzowiiina! Miast ją prostacko powielać zestawioną ze szynką na TT s powodu skądinąd tfarzowej jednak kiecki. Tak by przynajmniej walnięto kinematografię literaturą miast zawartością lady chłodniczej w markecie? Z rosspędu upadłam tak nisko, że nawet łyknęłam wieść o tym, że jedna pani wygląda jak nastolatka gdyż powróciła do grzywki, z którąż to grzywką koszulę w zębach nosiła.
                              Bo Rzeczywistość przez duże RZY jest dosyć przerażająca, niestety?
                              Bo coś się we mnie zdradziecko przecknęło i usiłowało mi podstępnie zliczyć ileż to sekund gruntownie przepierdoliło na patrzenie w ścianę tudzież gmeranie się w faflach i frędzlach, że już nie fspomnę wydzielin?
                              Bo ono się przeraziło, że jak tak dalej pójdzie ze tym liczykrupieniem, to się f końcu obudzi na płótnie Beksińskiego? A tego by nikomu nie życzyło. Beksińskiemu też nie.
                              To szybki szus ze palcem w oko księgowemu, zapaprać mu zarękawki i pilnie łeb w piasek, żeby to tiktikanie paskudne zagłuszyć piach w uszy.
                              Bo obiad zrobić trza, a tu nie ma z czego, bo mech z trawnika pazuramy wydrapać, bo cokolwiek konstruktywnego i tak jest do dupy, a trzeba się tym cieszyć mimo że przednówek?

                              > zainteresowania i wysiłku

                              Bym chyba kolejność odwróciła i zamiast wysiłku bym tu wpisała "siłę"?
                              Siłę by się nie ogrzać? Dygotać bez odzienia? Z wiejącymi na wietrze uszyma?
                              Gdyby mnie było stać, to bym ja sobie "Bal w Moulin de la Galette" przed gębą powiesiła. Od Sierpnia Peniuara, lecz jeno ten prawdziwy, bo na nim słońce żyje, a na reprodukcjach jest jeno gupimi cętkami...

                              I ja Ci życzę wylegiwania się na dowolnym boku w miękkich piernatach zamiast tupotu tych koni gwistycznych we charakterze białych mew. Konwalescencji tudzież fluorescencji i omijania kwintesencji. Opałkę na podpałkę choć na chwilę. Się zanurz proustacko w tym czasie pogubionym i proszę, nie szukaj go za ambitnie. Sam się skurwysyn znajdzie nieproszony.
                              Pan Proust fszak poszukiwał straconego czasu otóż właśnie leniwie w łóżeczku i z herbatnikiem w zębach. Zdrowo tak.
                              Wśród SZTUki ab-so-lut-nie nie należy zapominać o ciasteczkach!
                              Bym podesłała, lecz hipochondryk przed odlotem wyżarł do spodu ffffszystko... i pozostała mnie jeno idea platońska. :-(
                              • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 25.02.19, 22:41
                                Nie jestem ja zaciekłym zwolennikiem owych szaro białych tabunów koni gwistycznych szybujących karnie nad czarnymi dziurami przemalowanymi dla zmylenia na szare. Gdybym je teraz jakimś okrutnym zrządzeniem losu miał przed zaczerwienionymi oczami – musiałbym – leżąc tak – sięgnąć spokojnie po pilnik do paznokci i bez zbytnich emocji zabrać się za systematyczne ostrzenie siekaczy w celu samoistnego rozszarpania nadgarstków.

                                Ale uf i tralala poczucie dramatu życia –życie mi w nadmiarze- zaspokaja
                                (na co dzień z koni to raczej de Kooni-ng jednak) Księgowy Opałka Roman jest znaczącą postacią i pamiętam kiedy mnie, one mrówki maszerujące elegancko się przeistaczały we mgłę i chmurę co mnie w końcu kamieniem walorowo zróżnicowanym przypierwaliły w czoło.
                                Księgowy - znalazł się on w walce przeciwko uproszczeniom płytkich osądów całkiem przypadkowo zaplątany w usprawiedliwienia. A wystarczy Opałkę przestawić na rządki pionowe i już Matrix - więc nie można go lekceważyć.

                                Osobiście - żeby tak spokojnie wyleżeć - to przede wszystkim żadnych linijek no chyba, że wielki Rothko (tylko jasny bo ciemne jakoś muzycznie przenikają i znów pilniczek) żeby mi rozjaśnił -wyrównał tego zdjętego z Grunewalda co go teraz przypominam.

                                Gdyby jednak chcieć na stałe zastygnąć i leżeć spokojnie to bym się chętnie wkręcił w wir ognia szalejący nad parlamentem Turnera i spokój – ewentualnie rain steam and speed zawrotnie szybko by mnie przekonał - ciągle i na nowo. A na drugą nóżkę jakieś jego morze bym chętnie wychylił – drogi ten trunek kilkadziesiąt milionów funtów za baryłkę a i tak wszystko prawie w państwowych piwniczkach trzymają - czasem dadzą powąchać. Trzeba więc podziwiać perspektywę emocjonalną bez żadnych linijek wykonaną zawzięcie -czując głęboki oddech kosmosów co się tam dzieją w każdym centymetrze.

                                No ciacha tak i inne ciasteczka czego i Tobie życzę Magdo w locie (oraz Peniuara w prezencie)
                                • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 07:19
                                  Najmocniej przepraszam, ale jako praktyczny królyk nie mogę przejść obojętnie wobec takiej okazji: wspominałeś o pilniczku (przechodnia zabijnia od długiego już czasu jest przetrzymywana przez Kocicę i doprosić się o nią nie sposób), czy mógłbyś od czasu do czasu pożyczyć go potrzebującym?
                                  • gat45 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 09:32
                                    Zabijnię Kocica sama wymyśliła i wykonała, więc po prostu zabrała ją ze sobą i już nie użycza. Pewnie przez takie wątki, jak ten, sobie poszła. Bo co wyście, do jasnej, z niego zrobili? Czytać hadko.
                                    Idę sobie pocierpieć w oddaleniu.
                                    • ave.duce Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 14:14
                                      gat45 napisała:

                                      > Zabijnię Kocica sama wymyśliła i wykonała, więc po prostu zabrała ją ze sobą
                                      > i już nie użycza.

                                      Ojtam, ojtam - niech nie będzie taka, niech czasem użyczy.
                                      Nikt nie neguje praw wszelakich, które Kocica do ubojni posiada.
                                      Się pożyczy na chwilę, się odda w stanie nienaruszonym.

                                      > Pewnie przez takie wątki, jak ten,

                                      "Takie wątki" - czyli jakie?

                                      > sobie poszła.

                                      E tam. Wg mnie - wręcz przeciwnie.

                                      > Bo co wyście, do jasnej, z niego zrobili?

                                      Co i kto zrobił? Zbiorczo? Jeżeli tak, to chciałabym wiedzieć, co konkretnie ja zrobiłam/napisałam, że "czytać hadko".
                                      • gat45 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 15:15
                                        Ooooooooooooooooooooo nie. Ja się w dyskusję ani w tym wątku, ani o tym wątku nie włączę.
                                        Uważam go za nieładny. Po prostu. Każdy, kto uważa inaczej - ma do tego całkowite prawo. Kwestia gustu.
                                        I to by było tyle na temat.
                                        • ave.duce Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 15:18
                                          Myk ;)
                                  • mu_ndek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 22:04
                                    To w rzeczy samej pilniczek a nie pilnik ale może być bojowy – leży tu sobie jak zaparkowany w poprzek drogi – służy czasami za zakładkę. Ale w potrzebie i w rękach fachowca – niebezpiecznie skuteczne dyskretne narzędzie.
                                    Niewykluczone, że posiada gustowny przełącznik z ognia pojedynczego na maszynowy. A w starciu bezpośrednim – pilniczek na broń. Wszechstronny i historyczny -sam go kiedyś wyciągnąłem z gąbki (nada się również do pasowania na ). Ależ oczywiście Trusiu – jest do Twojej dyspozycji.
                                    • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 27.02.19, 07:56
                                      Bardzo dziękuję, Mu_ndku, w imieniu swoim oraz tutejszych KrewnychiZnajomych. Podręczna zabijnia jest niezbędna dla dobrego samopoczucia. Miło mieć świadomość, że w potrzebie można ją wypożyczyć, że człowiek nie musi się męczyć niepotrzebnie. Zabijnia Kocicy świetnie się sprawdzała przez wiele lat*, ale z powodu nieobecności właścicielki (Kocico, pozdróffka, wracaj szybko :) nic nie jest już takie samo. Dlatego Pilniczek Przechodni do Pochlastania się przyjmujemy z radością.
                                      _____________

                                      *) Różnie bywało, tak i nie
                                      Czasem się szło, choć nie wiesz gdzie
                                      I nawet kiedy było źle
                                      Zawsze wiedziałeś, że z tobą jest...


                                      Bym umarła zwyczajnie na śmierć bez pożyczania "zabijni" od Kocicy - Magdolot

                                      Kocico, pożycz zabijni, skorzystam, kurier poczeka i odda - T.

                                      Nie mam zamiaru szukać zaginionej zabijni. (Czy ta Kocica ją jeszcze kiedyś odda ? To była wspólna zabijnia, no!) - Gat

                                      Niechże Pani szanowna się od zabijni odessie łaskawie, bo nie pora, nie czas, nie miejsce ani okazja hamletyzować, zostaf Pani tę czaszkę - Magdolot

                                      Grrr! Ktoś zdaje się widział ostatnio zabijnię? - Yoma

                                      Kocicaaa!!!
                                      dawaj zabijnię, ale juszsz!
                                      - Ave

                                      Czas się pogodzić albo znaleźć jakąś miłą, niekrępującą zabijnię. - Gat

                                    • magdolot Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 01.03.19, 22:26
                                      Ja też, ja też poproszę pilniczek, bo jestem taka przeraźliwie TEMPA, że się muszę na ament pochlastać. Zdecydowanie inne morze. Mam nadzieję że ostry, bo go zamierzam użyć z pominięciem siekaczuff, gdysz one strasznie się boją dotyku metalu.
                                • magdolot Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 27.02.19, 02:16
                                  Ja miałam o demonach Grunewalda, kuszeniu i Calineczu i że jestem Angielką, ale jedna pani wypaliła we mnie milion dziurek i umarłam. A jutro inna pani mi fffszystko wydłubie i jeszcze więcej.
                                • magdolot Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 28.02.19, 00:52
                                  Odrobiłam zadanie z Antoniego. Bo jak się zabrałam za Grunewalda, to narpief mi się rzucił w oczy bóg bombowy, Jesus Christ Supernova always walk on the bright side of life.
                                  A potem położył mnie pokotem stokrotkowy potfur ssss kolegami w Antonim.
                                  https://cdn2.oceansbridge.com/2017/07/28012304/The-Temptation-Of-St-Anthony-Detail-1-1510-1515-Matthias-Grunewald-Oil-Painting.jpg

                                  Im się zgoła życzy dobrej zabawy Antonim... jak się na to patrzy. :-)

                                  Paczę ja dalej i Bruegel zamiast Antoniego Ciaptaka wykonał [" I wskoczył do dziupli w drzewie. A co to jest Ciaptak - nikt nie wie."], Dali niechże się wali i nawet Bosch (poza lewym dolnym rogiem z bardzo sympatycznym małym draniem) nawiązać walki nie zdołał (3:1). Grunewald rulez. Być może biografią w demonach się on wymaestrował, bo gdzieś wygmerałam, że ożenił się nieszczęśliwie i w końcu oddał prześladowaną przez demony żonę do azylum. Demonom? Niechże się nią pobawią?

                                  Nie rozumiem tylko jak jest z tym kuszeniem onego Antoniego.
                                  "Włóczenie św. Antoniego" - już prędzej.
                                  Ale tutaj może troszku pomaga biografia pierwszej anachorety, za którą się wyznafffcy snuli upierdliwie usiłując dołączyć i ciągle im spieprzała coraz dalej i dalej z okrzykiem "O rety, znowu na tej pustyni mnie dranie wywąchali!" A jeszcze Atanazy z oazy wypisywał na biedaka jakieś "apoflegmaty". Pfuj! Fięc te demony mogą być grupiesami. No, ale owo kuszenie to jakieś się nie teges w dalszym ciągu wydaje. Jednak. Ja tempy poganin jestem, meandruff nie rozumię?

                                  Zajrzałam do Turnera i przeklęłam aparat poznawczy pewnej anglistki, która do Krakowa ze stolicy przyjechała na jego wystawę, po czym mi oświadczyła że ten cały Turner jest straaaasznie przereklamowany i bardziej jej się podobało "Haiku" przed muzeum. To olałam Turnera, a przy haiku się uniosłam dumą, bo to mój kolega od koszul we zębach. I to było jeszcze zanim anglistka mi rzekła, że książeczki Pratchetta są głupawe. Dla niektórych "głupawe" i "zabawne" to synonimy, niestety.
                                  Parlament cudny, stim ze spidem chyba się gubi w necie. Z jednego walnął mnie spokój, zupełnie niesamowity. A potem co ja paczę - Temeraire. Podskoczyłam, bo ją znam i mam pod sercem w kąciku. A potem wyczytałam, że dla Anglików to obraz fffszechczasuf, dlatego nie sądzę, że go przysłali do Krakowa i mi lżej na duszy, anglistki może jednak nie pogryzę... Cza się będzie pofatygować.

                                  I jeszcze o pęknięciach chciałam, ale swędzi i piecze, fięc nieteras, nieteras! Aaa.

                      • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 23.02.19, 07:03
                        Dzień dobry, Erte. Co ja czytam, co ja patrzę: A więc nie wmawiaj mi tego czego nie powiedziałem, i nie wytykaj postawy pouczającego mentora, bo ani nie mam na to ochoty, ani predyspozycji.
                        Taki żart z samego rana? :) Gdyby zrobić anonimową ankietę na temat mentorskich zapędów i predyspozycji dostałbyś pierwsze miejsce, jednomyślnie. Nie wierzysz? Zapytaj kogokolwiek.

                        Piszesz na forum od lat i nie zauważyłeś, że znakomita większość wątków dryfuje swobodnie daleko od głównego tematu? Dlatego wątek założycielski i późniejsze wypowiedzi są równie ważne. Możesz mieć gust perkalikowy - masz do tego święte prawo, ale przywoływanie na pomoc znanych i wielkich tego świata nie dodaje Ci powagi. Nie usprawiedliwiaj się - lubisz co lubisz, trudno.
                        P.S. A za nieuprawnione porównanie wcale mnie (jak rozumiem to ja mam być sędzią od wyklętych wiertarek) nie przeprosiłeś.
                        • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 23.02.19, 12:26
                          trusiaa napisała:
                          P.S. A za nieuprawnione porównanie wcale mnie (jak rozumiem to ja mam być sędzią od wyklętych wiertarek) nie przeprosiłeś.

                          No to albo mnie nie zrozumiałaś, albo ja niezbyt precyzyjnie napisałem, bowiem - odwrotnie - chodziło mi o Twoje uogólnienie co do moich postów, czyli że z moich jednostkowych wypowiedzi wysnułaś wnioski sugerując jakąś regularność i powtarzalność, czyli bardziej regułę aniżeli incydent. Czyli - łopatologicznie - to ja mam być takim sędzią uporczywie i permanentnie kradnącym wiertarki, kiełbasę, skarpetki i inne dobra.
                          No to za co mam Cię przepraszać?
                          • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 23.02.19, 15:15
                            Twój wpis przeczytałam jeszcze raz. I jeszcze (jestem oazą spokoju) i nijak nie wynikało z niego, że nie pijesz do mnie, a piszesz o sobie. W takim razie dziękuję za: ja niezbyt precyzyjnie napisałem.
    • gat45 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 24.02.19, 07:43
      Nie podoba mi się to, co się porobiło w tym wątku.
      Bardzo nie.

      Idę sobie, ten wątek mnie boli.

      • erte2 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 24.02.19, 09:46
        gat45 napisała:

        Nie podoba mi się to, co się porobiło w tym wątku.
        Bardzo nie.
        Idę sobie, ten wątek mnie boli.


        Mnie też nie. Nie przypuszczałem że to pójdzie w tę stronę.
        • mu_ndek Re: Po prostu. 25.02.19, 11:20
          …miał zaszczyt przedstawić - Krwawy emocjonalnie happening z cyklu ,,twarde poglądy –miękkie podbrzusza” z gościnnym udziałem - klasyków sztuki ( między innymi - Romana Opałki oraz plastiku ) pod tytułem :

          Domniemane neurony lustrzane czyli - „Chwilowe uwiedzenie i nieczuły kutafon”

          Udział (niewątpliwie) wzięli.
          • magdolot Re: Po prostu. 25.02.19, 13:50
            Chwilowe uwiedzenie i nieczuły kutafon?
            To chyba raczej miękkie poglądy i tfffffarde podbrzusza...
          • erte2 Re: Po prostu. 25.02.19, 16:05
            mu_ndek
            Zabełkotałeś to się ciesz.
            • mu_ndek Re: Po prostu. 25.02.19, 22:43
              Musiałem jakoś źle przedstawić role – „nieczuły kutafon” to moja ksywka którą
              zaszczytnie i zasłużenie otrzymałem od pewnej Profesorki co się szerzej rozniosło (mniejsza o okoliczności) tak czy inaczej - Ty Erte jesteś tym „chwilowo uwiedzionym” który przecież w swej łagodności w końcu odzyska równowagę.
      • tojajurek Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 26.02.19, 22:29
        A wewogle właśnie to z oceną urody jest jak z rozróżnianiem kolorów przez mężczyzn: zajebisty, ch.jowy i pedalski. Do wyboru według gustu.
        Dla mnie, dla naprzykładu, z urody męskiej najbardziej podoba się Danny Trejo. A z damskiej - wiadomo, że Salma i już.
        • trusiaa Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 27.02.19, 08:05
          tojajurek napisał: Dla mnie, dla naprzykładu, z urody męskiej najbardziej podoba się Danny Trejo. A z damskiej - (tu z Salmą zamarłyśmy) wiadomo, że Salma i już.

          Uuuuufff...
    • behemot17-13 Re: Są na świecie ładni ludzie. Po prostu. 28.02.19, 20:08
      Eksperyment na własny użytek. Wszedłem w materiał zapodany przez Erte2, oczywiście wcześniej przeczytawszy wpisy w tym wątku. Wszedłem redukując fonię do zera, wymazując wiadomości zaczerpnięte o wykonawcach wyczytanych tu. Odrzuciłem Wasze wzajemne uszczypliwości, słuszne czy nie, nie mnie oceniać.
      Efekt, ładni ludzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka