nietoperz_dworski
26.08.09, 06:56
Gdzie? W Trójmieście. O tym wiadomo.
[...] Jesienią 2008 r. szef gdańskiego CBŚ Jerzy Stankiewicz zauważył, że ktoś za nim jedzie. Zapisał (może zapamiętał) numery rejestracyjne. Okazało się, że samochód należał do CBA. Konkurencyjna służba puściła za szefem CBŚ ogon.
Niedługo potem policjanci z CBŚ rozbili gang wymuszający haracze. Podczas przesłuchań jeden z gangsterów wypalił: - CBA namawia mnie, bym obciążył was zeznaniami [...]
P/S. Komisja kręci się wokół własnego ogona. Czy Mariusz Kamiński przekazał wszystkie billingi, o które Komisja prosiła jeszcze w czasach czumowania Czumy? Co na to Tusk, któremu CBA podlega?