Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z moim synkiem

16.09.09, 22:57
Nie daję już czasami rady. Mój 4latek za wszystko co narobi przeprasza a za
chwilę robi to samo i znów przeprasza i tak w kółko.Tłumaczę, proszę, błagam
czasem już nawet krzyknę i nic nie działa. To przepraszanie i obietnice że już
nie będę jest za wszystko, poczynając od błahych powodów do niestety
niebezpiecznych. Chodzi mi o to że z góry już wiem że np. jak pije z kubka i
się nim bawi to zawsze wylewa,a i tak się nim bawi, jak wyciąga coś z takiej
jednej szafki to zawsze się uderza, a i tak się uderzy nawet kilka razy w
ciągu dnia, jak odbieram telefon to uprzedzam że jak będzie znów krzyczał i
nie będę mogła rozmawiać to będzie kara i tak krzyczy, mogłabym tak wymieniać
bez końca, chodzi mi o to że mój synek jakby "nie uczył się na błędach" może
to za dużo powiedziane jak na małe dziecko ale jakby nie zapamiętywał że już
to zrobił źle nawet jak był za to ukarany,że jak się tak zachowywał to zrobił
sobie krzywdę i robi to ponownie a do tego myśli że słowo przepraszam wszystko
załatwi. Do tego to przepraszam nie jest formą skuchy a raczej dla świętego
spokoju co mnie dziwi bo jest dzieckiem bardzo uczuciowym.
Ostatnio zauważyłam też że kary u niego jakby nasilały agresję(potrafi uderzyć
i nakrzyczeć że go kocham i jak mogę tak mu robić),poddenerwowanie (zachowuje
się tak dziwnie nerwowo jakby nie wiedział co ze sobą zrobić), obojętność (nie
obejrzę bajki dzisiaj to trudno może jutro albo kiedy indziej), czasem chęć
odwetu(jak ja nie obejrzę bajki to ci zepsuję telewizor i ty też nie będziesz
patrzeć).
Czy to jest normalne zachowanie, przechodzi jakiś etap swojego życia czy
jednak powinnam się martwić że coś złego dzieje się z synem.
Obserwuj wątek
    • pukomte Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 00:41
      Moim zdaniem normalne zachowanie. Moje dwuletnie dziecko tak właśnie robi. I
      choć nie pamiętam jak to jest u czterolatków myślę, że dzieci często testują
      naszą wytrzymałość do granic.
      Polecam książki A. Faber, E. Mazlish. Moim zdaniem świetne.
    • kicia031 Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 09:43
      Moj 4-latek zachowuje sie dokladnie tak samo.
      • sebalda Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 09:58
        To typowe zachowania 4-latka. Poczytaj sobie fora dziecięce, np. Wychowanie. I
        przede wszystkim ogranicz kary do minimum. Tylko za zachowania naprawde
        niebezpieczne, nadmiar nakazów i zakazów robi dziecku wodę z mózgu. Wiele rzeczy
        trzeba odpuścić, inaczej dziecko stanie się nadmiernie nerwowe i pobudliwe.
        Dziecko w tym wieku ma swoje nawyki, lubi powtarzalne sytuacje, lubi moc coś
        kontrolować. Moja corka w tym wieku musiała zawsze pierwsza otwierać drzwi.
        Czasami było to denerwujące, bo jak zapomniałam, to dostawała szału, ale
        rozumiałam, że ta niegroźna mania i tak jej przejdzie i nie ma potrzeby
        zabraniania dziecku czegoś, na czym mu tak zależy. Wszelkie odstępstwa od
        rutyny, uporządkowanego rozkładu dnia też działały stresująco na małą. Dzieci
        uwielbiaja rytuały, dają one im poczucie bezpieczeństwa. O tym też warto pamiętać.
        Odpuść małemu ile możesz i błagam nie karz go dotkliwie, sama widzisz, że to
        często nic nie daje, a dziecko staje się coraz bardziej nerwowe. Trzeba
        tłumaczyć, dużo gadać, przypominać, ale nie ciągle karać.
        • verdana Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 18:07
          Norma. Wyrosnie, nie przejmuj się. I oducz go przepraszania za byle
          głupstwo, nie musi miec zwsze wyrzutów sumienia.
    • miacasa Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 19:43
      a jak mały funkcjonuje w grupie rówieśniczej, chodzi do przedszkola?
      • br-uno Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 20:08
        Nie chodzi do przedszkola ale teraz było ciepło i miał kontakt na placu zabaw.
        Ogólnie wygląda to tak że albo całkowicie się podporządkowuje albo przesadnie
        rządzi. Jeżeli jest już grupa zintegrowana to trudno mu się "wkręcić" do
        towarzystwa.
        • wolna.emocja Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 20:14
          Hej to standardowe zachowanie dziecka nie masz się co przejmować.
          Jeśli chcesz poprawić relacje ty-dziecko proponuję popracować nad komunikacją bo
          najprawdopodobniej jest tak że twój komunikat ty kodujesz w sposób jaki on nie
          potrafi rozkodować i tu tkwi problem
        • miacasa Re: Co się dzieje z moim synkiem 17.09.09, 20:20
          Jeśli dostrzegasz w zachowaniu synka coś, czego nie dostrzegasz u innych dzieci
          w jego wieku, jeśli intuicyjnie wychwytujesz jakąś "inność" to pokaż synka
          psychologowi dziecięcemu. Czy mały ma jakieś problemy z jedzeniem? Czy reaguje
          jakoś przesadnie na zapachy, dźwięki, konsystencję jedzenia?
          • br-uno Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 10:29
            Jeżeli chodzi o jedzenie to ma kilka swoich wybranych rzeczy które je i żadnych
            nowości nie chwyci.Jest też problem z konsystencją np. mięsa gotowanego przy
            którym ma odruch wymiotny. Ma bardzo wyostrzony węch ale nie reaguje przesadnie
            na jakieś zapachy. Co do dźwięku to nie lubi głośno słuchać muzyki chociaż sam
            bardzo hałasuje:).
            • miacasa Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 13:11
              sama wiesz, że musisz młodego zdiagnozować (SI, ZA), pozdrawiam i życzę sił oraz
              cierpliwości
              • sebalda Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 13:57
                Helooou? Wszystko to typowe zachowania u 4-latka. O jakiej diagnozie mówimy? Nie
                przesadzajmy, nie dajmy się zwariować. Zrezygnować z nadmiaru zakazów i nakazów,
                przestać zbyt często dziecko karać, a wszystko bedzie ok.
                Zdrowego rozsądku życzę, a nie jakiejś nadzwyczajnej cierpliwości, choć tej tez
                nigdy za wiele:)
                • miacasa Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 14:19
                  Br-uno znam z forum Inny Świat, zdaje się, że niedługo w Orzeszu rozpocznie
                  terapię synka
                  • sebalda Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 14:30
                    Ok. Może czegoś nie wiem, ale opis tu przedstawiony nie daje namniejszych
                    powodów do niepokoju. Moje dzieci też nie lubiły i do tej pory jedno (juz
                    dorosłe) nie lubi mięsa gotowanego. I tez miały odruchy wymiotne, a najcześciej
                    robiły sobie z takiego trudnego do przeżucia mięsa gulę w buzi i potajemnie
                    wypluwały. Ani jedno zachowanie małego nie budzi obaw. Ja raczej stawiałabym na
                    przewrażliwioną (przepraszam) mamę, która chciałby mieć idealnie grzeczne
                    dziecko. Ale może się mylę.
                    • miacasa Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 14:36
                      opis tu przedstawiony nie daje namniejszych
                      > powodów do niepokoju.

                      Bo bardzo trudno w tego typu opisie oddać tę "inność", jaka jest udziałem
                      dziecka z Zespołem Aspergera, nawet psychiatrzy miewają problem z wychwyceniem
                      symptomów, matki na ogół czują, że coś tu nie gra i szukają pomocy w różnych
                      miejscach, najczęściej jednak słyszą, że czepiają się dziecka a ono przecież z
                      tego wyrośnie. Niestety z tego się nie wyrasta, z tym idzie się przez całe życie.
                      • sebalda Re: Co się dzieje z moim synkiem 18.09.09, 16:09
                        To faktycznie bardziej skomplikowane niż przypuszczałam. Ale to też stwarza
                        straszną pokusę przewrażliwienia na punkcie dziecka. Ja nadal odbieram ten opis
                        jako opis typowego 4-latka. Czasami można coś przegapić, zbagatelizować, czasami
                        zaś przesadzić z niepokojem, męczyć dziecko niepotrzebnie kolejnym
                        diagnozowaniem. Nie wiem, może się nie znam, ale moja córka w okresie
                        noworodkowym miała zapalenie opon mózgowych i wiem co to paniczny lęk o zdrowie
                        dziecka. Oby był kontrolowany i konstruktywny. Nadmierny może czasami też
                        zaszkodzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka