Dodaj do ulubionych

Co robić?

19.09.09, 23:03
Proszę o pomoc ,sytuacja mnie przerasta ,nie potrafię racjonalnie myśleć. Czy
rodzice i teściowie powinni rozmawiać o problemach małżeńskich swoich dzieci
jeśli oni tego nie chcą?Zięć wyprowadził się z domu po 3 latach
małżeństwa,mają 2 letniego syna /wynajmuje mieszkanie w sąsiednim bloku/ Nie
znamy przyczyny ,oni zgodnie twierdzą ,że to brak zgodności charakteru.Dziś
wspólnie spotkaliśmy się na ur. wnuka. Oni udawali ,że są razem .Czy nie
należy nam się więcej szczerości? Czy milczenie i udawanie ,że nic się nie
stało to dobre zachowanie ze strony rodziców? Czy powinniśmy ratować ich
małżeństwo mimo, że oni nie chcą z nami szczerze rozmawiać? Matka
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Co robić? 19.09.09, 23:15
      To są dorosli ludzie. Najwyraźniej nie maja do rodziców szczególnego
      zachowania, albo po prostu obawiaja się, ze będziecie sie wtracac w
      ich zycie - i najwyraxniej słusznie. Rodzicom nic się nie "nalezy" -
      małżeństwo ma prawo nie rozmawiać z nikim o swoich sprawach.
      Nikt, nawet rodzice, nie powinien ratowac cudzego małżenstwa.
      Zapomnieliscie, ze Wasze dziecis są dorosłe i nie rodzice decydują o
      ich życiu.
    • kk-666 Re: Co robić? 20.09.09, 08:46
      Nie wtrącaj się w życie swojego dziecka, są dorośli wiedzą co robią. Na swoim
      przykładzie mogę ci powiedzieć, że wpiep...e się byłych teściów do związku, dużo
      zepsuło, a niby intencje były dobre. Trzymaj się z daleka i tylko co ci
      pozostaje to patrzenie na nich z boku. Może jest szansa, że się dogadają, ale
      muszą to zrobić z własnych chęci a nie z chęci osób trzecich
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Co robić? 20.09.09, 13:22
      To, że Pani córka i zięć postanowili sami przejść przez trudny dla siebie okres
      świadczyć może o ich dojrzałości. Sami, jako dorośli ludzie poniosą
      konsekwencje swojego postępowania, swoich decyzji. Nawet jak będą one obarczone
      błędem z Pani punktu widzenia.
      To, że nie chcą dopuścić rodziców do swoich intymnych spraw, nie oznacza braku
      szczerości czy przerwania więzi z rodzicami. Oznacza jedynie, że załatwiają
      swoje sprawy w sposób dla nich użyteczny. Może nie chcą pokazywać rodzicom jacy
      są inni od nich albo jakie mają sposoby załatwiania swoich problemów. To jest
      zrozumiałe. Chcą też mieć poczucie dorosłości i samodzielnego wpływu na swoje
      życie. W takich sytuacjach czasami lepsza a nawet zbawienna jest pomoc
      przyjaciół, rówieśników lub fachowca.
      Myślę, że nie byłoby dobrze, aby w tak trudnej sytuacji obarczała Pani córkę
      tym, że jest wobec Pani nieszczera i nie chce korzystać z Pani rad lub wejścia
      w jej związek.
      Powinna Pani teraz powiedzieć córce, że widzi Pani całą sytuację i jeśli tylko
      będzie potrzebowała Pani pomocy, różnie rozumianej, to nią może Pani służyć.Że
      da Pani jej wsparcie nawet wtedy, gdy trudno będzie Pani zaakceptować jej
      wybory. To pozwoli córce poczuć, że jest Pani w bezpiecznej ale życzliwej
      odległości i da jej szansę na skorzystanie z Pani pomocy na jej warunkach.
      Trzeba się z tym pogodzić.
      Warto też sprawdzić czy fakt, że małżeństwo córki się rozpada lub przeżywa
      kryzys nie jest dla Pani dowodem jej / ich porażki. Jeśli tak, to warto
      zrozumieć, ze doświadczenia córki i jej perspektywa może byc odmienna. A dla
      niej to na co się decyduje może być krokiem rozwojowym na przykład wyjściem
      ze złego i nie rokującego związku, który ąa unieszczęśliwia.
      Taka sama sytuacja dotyczy Pani zięcia i jego rodziców.
      jeśli którekolwiek zwróci się o pomoc do Pani to dać im ja w takim zakresie o
      jaki poproszą i ani milimetra więcej. A jeśli to byłoby kłopotliwe lub nazbyt
      ingerujące w ich życie to lepiej nawet odmówić i tym samym wykazać swoją
      rodzicielską dojrzałość. trzeba tym samym pogodzić się z tym, że jako rodzice
      przestali być Państwo omnipotentni i nie możecie ochronić swoich dzieci przed
      ani przed błędami i ani przed troskami. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • wodnik53 Re: Co robić? 20.09.09, 13:37
        Bardzo dziekuje za wszystkie wypowiedzi,.Podpowiedzi są jednoznaczne,nie wtrącać
        się ! Tak zrobię ,jeszcze raz bardzo dziekuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka