mamakrzysia4
28.09.09, 19:13
ma 2 dzieci: złobkowo-przedszkolnych i zostałam przymuszona sytuacją
finansową żeby wrócić do pracy i zaczęły się schody.....
bo po 1 wypadłam z rytmu pracy i po kilku rozmowach, szkoleniach
wiem że dużo się w branży zmieniło i na + i na - niestety....
praca jest specyficzna bo dochodzą dyżury wieczorne często
weekendy....
zero tolerancji i zrozumienia dla chorych dzieci, karmiących matek
etc...
poza tym im dłużej siedziałam w domu tym bardziej frustrowałam się
tym że mój świat ogranicza się do dzieci ale nie wyobrażałam sobie
powrotu do TEJ konkretnej pracy: jakoś nie mam tam nikogo zaufanego,
życzliwego, atmosfera jest ciężka.... starałam się coś znaleźć ale
bez efektu
i już sama nie wiem co robić bo na samą myśł że już za kilka dni mam
być pracownikiem to krew mnie zalewa i poprostu mam odruch żeby
uciec....
pomocy !