Dodaj do ulubionych

Jak reagować?? Skąpstwo partnera

08.04.10, 13:34
Dziewczyny mam problem. Od samego początku kiedy spotykam się z J. zawsze ja
robię zakupy /tzn jedzonko i takie tam. Koszty winka czy innych takich
dzielimy na pol/ Zaczyna mnie to irytować bo ile można 8mies kiedy się
spotykamy on nigdy nic nie kupił sam. Widzimy sie co tydzień na weekend zawsze
przyjeżdza do mnie/ mieszkam sama z córką z poprzedniego związku, on jest z
mojego miasta, ale tu nie mieszka wiec nasze spotkania są zawsze u mnie ja
zaopatruję lodówkę itp. nigdy nie zaprosił mnie do siebie choć mógł by mieszka
z 2 kolegami /wynajmują mieszkanie/ dziwi mnie jego zachowanie... Tak jest
wspaniałym człowiekiem wrażliwym, delikatnym fajnie dogaduje się z małą, ale
to jego zachowanie jest denerwujące.. Zarabia dużo więcej ode mnie ok. 4tys.
ale potrafi upomnieć się o 13zł za wino bo on kupował ja nie potrafie tak i
nie umiem mu nic powiedzieć proszę powiedzcie co mam zrobić bo ta sytuacja mi
na prawdę ciąży
. Nigdzie nie wychodzimy przez wszystkie weekendy siedzieliśmy u mnie a święta
wielkanocne siedział u mnie praktycznie całe i jadł nic nie przyniósł, do
niczego się nie dołożył nic zero.... Zależy mi na nim ale to chyba jest nie
tak... Nawet na urodziny nie dostałam prezentu... były jakieś 2tyg temu. On co
chwilka od tak dostaje coś ode mnie jakies pierdołki ale zawsze tu jakiś
balsam czy kremik ale chyba to nigdy nie zadziała w 2 str...
Obserwuj wątek
    • tully.makker Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 13:37
      Zastanow sie, dlaczego okradasz swoje dziecko i sama siebie w imie
      posiadania portek w szafie.
      • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 13:50
        Wiesz, to na prawdę dobry człowiek. Tak jak pisałam zawsze chętny pomóc,
        inteligentny, kochany ma super kontakt z małą ona go uwielbia chętnie bawią się
        razem czuję się przy nim bezpieczna wiem że zależy mu na mnie tylko z tym jest
        problem wiem że w domu jego rodzice tez mają takie podejscie do pieniędzy kiedy
        studiował kazali mu wziąśc kredyt studencki choć było go ich stać na opłacenie
        studiów a na tydzień miał wyliczone 20zł w tym 12 placił z bilety do domu...
        Wiem że jest taki też wobec kolegów kurcze nie wiem co zrobić juz dawno miałam
        napisac bo żle mi jest z tą sytuacją
        • verdana Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 13:57
          A powiedziałas mu o tym wprost?
          • sunny-bunny Do verdana 08.04.10, 14:08
            verdana napisała:

            > A powiedziałas mu o tym wprost?

            Nie bo jest mi głupio... Wiem że to rozwiązanie problemu ale ja nie wiem nawet
            jak zacząć tą krępującą rozmowę
            • verdana Re: Do verdana 08.04.10, 14:13
              W takim razie nie miej zalu. Facet nawet nie wie, ze Ci to
              przeszkadza, może też źle ocenia Twoją sytuację materialną.
              Zacznij od siebie, nie od oskarżania partnera o skapstwo.
              Powiedz "Wiesz, przykro mi, ale musimy dzielic się wydatkami na
              jedzenie i wszystko inne co najmniej pół na pół - bo mi nie starcza
              kasy". To nie jest krępujace, tylko normalne. I zobacz jak
              zareaguje.
              • sunny-bunny Re: Do verdana 08.04.10, 14:25
                Wiesz to nawet nie chodzi o sytuację materialną a sam fakt...Ech masz rację
                powinnam to mu powiedzieć i tak zrobię jak w weekend będzie przyjezdzał poproszę
                go o to aby tym razem on zrobił jakieś zakupy bo chciała bym abyśmy dzielili sie
                wydatkami.... Kurczę facet to dziwne stworzenie jak można takich logicznych
                rzeczy nie widzieć ech... jeszcze raz dziękuję Verdena bo po wcześniejszych
                postach zaczęłam sie zastanawiać czy może na prawdę jestem jeleniem a jemu na
                mnie nie zależy... Dzięki wielkie
                Każdy facet zasługuje na drugą szanse...
                ...ale już u innej kobiety...
                MÓJ FACET MUSI BYĆ SAPEREM W MOIM ŻYCIU NIE MA MIEJSCA NA BŁĘDY!!!!
                • krzysztof-lis Re: Do verdana 13.04.10, 20:41
                  > Kurczę facet to dziwne stworzenie jak można takich logicznych
                  > rzeczy nie widzieć ech...

                  Logicznych dla Ciebie!

                  Mężczyźni nie są innym gatunkiem, ale musisz być świadoma, że myślą zupełnie
                  inaczej, niż kobiety. I dlatego to, co dla Ciebie jest oczywiste, dla mężczyzny
                  oczywiste być nie musi. I nie oznacza to wcale, że jest głupi, niedojrzały, czy
                  cokolwiek innego.
                  • sunny-bunny Re: krzysztof-lis 14.04.10, 10:08
                    Ale ja w życiu bym tego nie stwierdziła. Jest cholernie inteligentny, dojrzały
                    itp. Tylko ta sytuacja mnie troszkę martwiła ale już ok ;-)
        • tully.makker Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 14:35
          Intelignetny, kochany, wrazliwy i delikatny facet zyje na koszt
          samotnej matki, domaga sie od niej zwrotu 13 pkn za butelke wina,
          ktora przyniosl na wspolny wieczor.

          Dziewczyno, gdzie ty masz oczy?

          Nie lepiej byloby te pieniadze odlozyc, by zapewnic dziecku lepsza
          przyszlosc?

          Nie zgadzam sie z verdana - facet nie robi tego z bezmyslnosci.
          facet nie majacy swiadomosci, ile co kosztuje nie donaga sie zwrotu
          13 pln. ten facet wpo prostu wykorzystuje sytuacje, ze moze
          zaoszczedzic na zarciu, w miesiac sie kilka stowek uzbiera.
      • tetratec Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 20:39
        Okrada dziecko bo ugości faceta obiadem?
        No nie bądź śmieszna. Nienawiść do mężczyzn
        ma swoje granice a ty takim tekstem - o okradaniu -
        rozbawiłaś mnie do bólu brzucha. :-)

        A dlaczego ona - mimo tych 'niedogodności' jest
        z tym panem, czytaj - "daje się okradać siebie
        i własne dziecko"? Sama odpowiada: on więcej
        zarabia. W przyszłości liczy na te pieniądze.
        Czy sądzisz zatem, że w owej przyszłości on
        powinien wkładać do wspólnego garnka RÓWNO TYLE,
        ile autorka, dzieląc, rzecz jasna, na trzy osoby:
        ona, jej dziecko, i on. Czy jednak skłonna byłabyś
        uważać, że skoro więcej gość zarabia, to winien
        więcej wkładać? A co z dzieckiem, NIE JEGO dzieckiem?
        Czy to dziecko wraz ze swoją matką nie będzie go
        okradało, kiedy on będzie więcej wkładał do wspólnego
        gospodarstwa niż matka i jej dziecko? Bo dlaczego
        miałby on to robić? I dawać okradać samego siebie?

        A nie daj - będą mieli WSPÓLNE dziecko - to będzie
        dopiero dylemat! Jeśli będzie ów ojciec pozwalał
        na to, by NIE JEGO dziecko, to pierwsze, partycypowało
        w kosztach domowych mniejszych od jego (wkładanych przez matkę poprzez
        jej ZAROBKOWĄ pracę plus alimenty na pierwsze dziecko),
        to co będziesz radziła, co?

        Tully - to CHORE myślenie. Liczenie każdego grosza.
        I zgubne :-0
        • triss_merigold6 Czego nie rozumiesz? 08.04.10, 21:18
          Ugościć obiadem - bardzo pięknie. W miłym geście rewanżu facet
          mógłby w kolejny weekend zaprosić ją do knajpy albo zamówić pizzę.
          Ona się daje rolować, bo wierzy w trulov i w to, że jak będzie miła,
          gościnna i z serduszkiem na dłoni to pan doceni bardzo.
          Nie liczy na pieniądze tylko wskazuje na nierówność ich poziomów
          życia. Jesli pan nie jest ubogi to tym bardziej nie powinien
          rozliczać się z flaszki wina za 13 zł.
          Na razie mowy nie ma o wspólnym gospodarstwie, tylko o tym, że facet
          spędzający każdy weekend u kobiety, nie zaproponuje nawet, że zrobi
          porządne zakupy na 2 dni. NIGDZIE NIE WYSZLI - zero kina, kawiarni,
          wyjazdu weekendowego. Nul.
          • krzysztof-lis Re: Czego nie rozumiesz? 13.04.10, 20:42
            > Jesli pan nie jest ubogi to tym bardziej nie powinien rozliczać się
            > z flaszki wina za 13 zł.

            Dlaczego?

            Właśnie rozliczanie się świadczy o tym, że facet pilnuje pieniędzy i jest
            odpowiedzialny.

            A że Tobie się to wydaje nieeleganckie? Być może.
            • annb należałoby kupić menzurkę 14.04.10, 10:15
              przeliczyc -metodą proporcji-ile kosztuje jednostka objętosci
              Podczas kolacji nalewać do kieliszków przy uzyciu menzurki
              I zapisywac
              Bo może się okazać tak
              że płacą po połowie a pan wypił 4 kieliszki a pani tylko jeden.
              wiec może się okazać że to nie pani panu zwraca 13, tylko pan jej
              dopłaca.
              Jak szaleć to szaleć

              • marianka_marianka Re: należałoby kupić menzurkę 14.04.10, 10:39
                He, he...
                Świetna propozycja:)

                Ja chciałam zauważyć, że Autorka prawie w każdym poście rozpływa się nad "cholerną inteligencją" swojego partnera. Pewnie podczas tych sępionych kolacji był to główny temat rozmów.
                Kobieto popraw swoje poczucie własnej wartości.
                • sunny-bunny Ja rozumiem że w większości jesteśmy skrzywdzone.. 14.04.10, 11:21
                  ale niektóre z was juz przesadzają... A co mam napisać że jest idiotą skoro jest
                  inteligentnym fajnym człowiekiem?? Ja rozumiem że los nas doświadczył ale
                  niektóre wypowiedzi są tak zalane żółcią że aż nie wiem co powiedzieć. Mam
                  wysokie mniemanie o sobie droga marianko_marianko co nie przeszkadza mi też
                  widzieć świat takim jak jest a nie jak bym chciała... Napisałam na tym forum i
                  wiele z Was mi super pomogło za to Wam wszystkim dziękuję
                  • triss_merigold6 Re: Ja rozumiem że w większości jesteśmy skrzywdz 14.04.10, 11:33
                    Mów za siebie. Ja się jakoś szczególnie skrzywdzona nie czuję.
                    Po prostu istnieje ogromny dysonans między określaniem faceta jako
                    bardzo inteligentnego, a prezentowanym przez niego zachowaniem.
                    Inteligentny, czuły, empatyczny i zaangażowany uczuciowo mężczyzna,
                    w dodatku niegłodujący, nie objada samotnej matki oraz wykazuje
                    inicjatywę w kwestii uzrozmaiconego spędzania czasu.
                    BTW Twoje obawy co do zaakceptowania Ciebie przez rodziców owego
                    pana wskazują na niskie mniemanie o sobie. Ja tam prezentuję
                    podejście, że powinni być mną zachwyceni.
                    • sunny-bunny Re: Ja rozumiem że w większości jesteśmy skrzywdz 14.04.10, 13:14
                      Droga triss_merigold6 napisałam W WIĘKSZOŚCI a nie wszystkie /czyt. ze
                      zrozumieniem ;-)/ co do rodziców nie oczekuję że będą zachwyceni bo już kiedyś
                      widziałam takie przypadki uwielbienia dla siebie w odcinku NAJLEPSI Z
                      NAJLEPSZYCH w PROGRAMIE IDOL ;-) biorę świat takim jakim jest. Nie zależy mi
                      żeby mnie uwielbiali a akceptowali bo to nie z nimi się spotykam a z ich z
                      synem. Może jestem realistką ale mam wysokie mniemanie o sobie i wydaję mi się,
                      że jedno z drugim nie koliduje. Co do objadania mnie i okradania mojego dziecka
                      z pieniędzy które jej się należą hmmm... to bardzo radykalne stwierdzenia.
                      Napisałam wcześniej że wyjaśniłam te kwestie i zobaczymy co będzie BTW planujemy
                      weekend majowy i jestem happy ;-) mam nadzieję, że tym razem mi się ułoży bo
                      każdy zasługuje na szczęście i tak jak kiedyś zaśpiewał Cugowski po nocy
                      przychodzi dzień...
                    • marianka_marianka Re: Ja rozumiem że w większości jesteśmy skrzywdz 14.04.10, 13:51
                      triss_merigold6 napisała:
                      istnieje ogromny dysonans między określaniem faceta jako
                      bardzo inteligentnego, a prezentowanym przez niego zachowaniem.
                      Inteligentny, czuły, empatyczny i zaangażowany uczuciowo mężczyzna,
                      w dodatku niegłodujący, nie objada samotnej matki oraz wykazuje
                      inicjatywę w kwestii uzrozmaiconego spędzania czasu.



                      Dzięki Triss - wyjęłaś mi to z ust:)
            • triss_merigold6 Bardzo pięknie 14.04.10, 11:12
              Pani również powinna wykazać się odpowiedzialnością i pilnowaniem
              swoich i dziecka pieniędzy i oczekiwać rozliczania się za zakupy.
              Nawet jest Tobie wydaje się to nieeleganckie.
    • nick_ze_hej Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 13:45
      Tak jest
      > wspaniałym człowiekiem wrażliwym, delikatnym fajnie dogaduje się z małą,


      Może uznał, że jest to wystarczająca rekompensata za utrzymanie;)
      A poważnie to chyba jednak robisz za jelenia...
      • loli19dka musisz jak najszybciej coś z tym zrobić! 08.04.10, 14:42
        co sie odwlecze to nie uciecze.. wczesniej czy pozniej bedziesz musiała z nim o
        tym porozmawiac, a chyba lepiej wczesniej sie przekonac w czym tak naprawde jest
        problem...
        Moze jest tak wychowany, a moze.. jest mu tak wygodnie..
        Powinnas usiasc z nim i wytłumaczyc mu, ze mie wymagasz od niego aby Was
        utrzymywał, ale powinien miec jakis wkład w wasz zwiazek i jezeli wyda czasem
        pieniadze na jakis drobiazg dla Ciebie czy Twojej corki to nic sie strasznego
        nie stanie, a nawet moze sie to okazac całkiem przyjemne! Tylko niech raz
        sprobuje! I ze Ty do tej pory szanowałaś jego poglad na pieniadze, dlatego on
        powinien miec na wzgledzie Twoj i dostosowac sie do pewnych zasad, które mu
        przedstawisz..:-) powodzenia
    • deodyma Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 14:34
      wiesz, gdzie facet mieszka?
      widzialas kiedys kolegow z ktorymi wynajmuje mieszkanie?
      wiesz, gdzie pracuje?
      znasz jego rodzine, przyjaciol?
      moze jest jeszcze ktos inny w jego zyciu, stad jego zachowanie?
      jak dobrze go znasz?
      • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 14:42
        Wiesz powiem tak jestesmy razem 8mies on zna moich rodziców byliśmy u nich jakiś
        czas temu ja jego nie.... Mam córkę ma 5lat i tu jest problem jego rodzice nie
        za dobrze to przyjmą a to starsi ludzie kolo 70 czekamy na odpowiedni moment bo
        jego mama bardzo chce mnie poznać ale ja się boję i widzę że on tez wiec na
        razie czekamy. Mieszka z 2 kolegami z naszego miasta nie znam ich osobiście ale
        kolega po niego czasem przyjezdza. Kurczę tak też mi się wydaje że to dziwne że
        nigdy mnie do siebie nie zaprosił ale tu jakoś bardziej dopatruję się winy
        mojego eks bardzo agresywny człowiek który kilka razy nam groził.. tak na prawdę
        to poza moją siostrą, jej chłopakiem i moimi rodzicami nikt nigdy nas razem nie
        wiedział...
      • sunny-bunny do deodyma 08.04.10, 14:57
        Wiesz mam nadzieję że nie masz racji ale rzeczywiście nikogo nie znam... Nawet
        tak pomyslalam ze ost jak spotykaliśmy sie co 2 tyg on praktycznie nic się w
        weekend nie odzywał dostałam 1 smsa o 15 pozniej napisał o 15 następnego dnia że
        potrzebował czasu żeby pobyć sam ze sobą wiem że ma stresującą pracę i
        potrzebuje czasem czasu zeby się od wszystkiego wyłączyć ale kiedy tak zrobił
        zapytałam go w prost czy sie z kims spotyka on powiedział ze nie fakt ze nigdy
        przez ten czas jak jestesmy razem nie dostał żadnego smsa od jakiejś dziewczyny,
        nigdy nie kryje telefonu i odczytuje kiedy dostanie tak ze je widzę więc mam
        nadzieje ze to nie to. Ale dało mi to do myslenia co napisałaś faktycznie chyba
        powinnam zaproponować mu zebym poznała jego znakomych bo poza 1 wizytą u moich
        rodziców nigdy razem nie opuszczaliśmy mojego mieszkania...
        • deodyma Re: do deodyma 08.04.10, 18:27
          no to troche podejrzane, ze nikog nie znasz...
          miej oczy i uszy szeroko optwarte, bo facet chyba jednak cos ukrywa.
    • marianka_marianka Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 14:42
      To nie jest skąpiec, ale wyrachowany skąpiec brrrr...

      Przez 8 miesięcy:
      Nigdzie Cię nie zaprosił
      nie zafundował żadnego drobiazgu
      zawsze spotykacie się u Ciebie
      nie przynosi nic do jedzenia i wyżera Ci lodówkę
      zero prezentów na urodziny

      dodatkowo chwali się jak dużo zarabia
      i uwaga! przypomina o zwrocie 13 zł za wino (bo on kupił)

      Wspaniały kandydat na męża (oszczędny, nieimprezowy :))- takich to ze świecą szukać:) Będzie Ci poźniej robił awantury o każdy grosz "niepotrzebnie wydany". A dogadywanie się z córką też się szybko skończy z takim podejściem.

      Porozmawiać szczerze trzeba, ale nie sądzę żeby coś się zmieniło, skoro on nie widzi problemu.
    • babazzamiedzy Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 15:12
      No pierwszy raz tu zajrzałam i odpadłam.
      Dziewczyno, jestem starsza od Ciebie i poradzę Ci coś zupełnie
      bezinteresownie - POGOŃ DZIADA. Tak nie postępuje facet, który stara
      się o kobietę. Tak postępuje truteń, który skorzysta z "łoża i
      stołu" nie dając od siebie NIC. Wrażliwy??? Moim zdaniem cwaniak bez
      polotu. Krzyworyjowiec. Dupek. Facet bez honoru i jaj.
      I coś jeszcze Ci powiem. Jego rodzice z pewnością nie mają o Tobie
      zielonego pojęcia, o Twojej córce tym bardziej.
      Zagraj va banque- powiedz, że chcesz ich poznać, że chcesz abyście
      razem zamieszkali - zwieje gdzie pieprz rośnie.
      A dla Ciebie - im wcześniej tak się stanie- tym lepiej.
      Zamistat z nim siedzieć w weekendy przed telewizorem i mu dogadzać,
      wyjdź gdzieś z dzieckiem, zapisz się na lekcje tańca czy innego
      garncarstwa, znajdź sobie jakieś hobby. Jak będziesz zadowolna z
      życia to będziesz przyciągała do siebie ludzi, może poznasz wreszcie
      kogoś interesującego.
      Pozdrawiam
      • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 15:33
        Wiesz chyba jak bym zapytała go o wspolne zamieszkanie zwiał by na 100proc. bo
        jesteśmy ze sobą na to za krótko tydzien temu pierwszy raz powiedziałam mu ze go
        kocham ale niestety nie uzyskałam tej samej odp pocalaował mnie i powiedział ze
        on chce być tego pewny bo nie wie teraz czy to miłość czy zauroczenie i ze nigdy
        zadnej tego nie powiedzial a jak powie chce byc pewny ze to ta... wiec sama
        widzisz na zamieszkanie razem jest duzo a wczesnie i ucieknie nie dlatego ze
        jest jak mowisz ale sie wystraszy predkosci ja sama tez bym chyba sie wystaraszyła..
      • verdana Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 15:34
        No cóżś - ja jestem 27 lat po ślubie z facetem, ktory był dosyć
        podobny. Do domu nie zapraszał, bo w domu czaiła się babcia, ktora
        gosci nienawidziła. Mimo, ze była już mowa o ślubie - przez trzy
        lata znajomosci bylam u niego w domu dwa razy, z czwego jeden - już
        po wyznaczeniu daty ślubu. Prezentów nie dawał. bo u niego w domu
        takiego zwyczaju nie było. Zawsze płacilismy po polowie (fakt, ja
        dziecka na utrzymaniu nie miałam), jadł u mnie, bo ja zapraszałam.
        Najp[ierw nalezy dowiedzieć sie, o co chodzi i tyle, a potem dopiero
        uznać, ze facet się nie nadaje.
      • kochamkotyijuz Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 15:51
        Znam ci ja takich ktorzy wyliczaja sie co do grosza np ja zrobilem
        zakupy za 15 zl a ty za 12 zl wiec musisz oddac mi roznice albo
        nastepnym razem zaplacic wiecej ; ))Przerabane jest zycie z takim
        czlowiekiem ,ale przynajmniej wiadmo ,ze na wszystko wydaje sie po
        rowno.
        A u ciebie? No sama popatrz.I tak sie dziwie ,ze tak dlugo
        wytrzymalas.
        Tez nie wierze w to ,ze jego rodzice wiedza o was.Moze cos tam
        wspomnial ,ze jest jakas kolezanka z dzieckiem ,ale nic waznego.
        Z tym mieszkaniem to tez dziwne.Poobserwuj go troche.Moze twoj
        dobry, czuly, swietnie dogadujacy sie z corka dochodzacy przyjaciel
        prowadzi podwojne zycie?
        • verdana Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 16:00
          A rodzice musza wiedzieć - skoro jak pisze autorka postu, to jeszcze
          stosunkowo mloda znajomość? No, bez przesady, dorosly facet powinien
          powiadomić rodziców o trwałym związku, ale jak widać - to jeszcze
          nie ten etap.
          • kochamkotyijuz Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 16:30
            8 miesiecy to i krotko i dlugo.Niektorzy po krotszej znajomosci
            decyduja sie na malzenstwo ; )
            Tak czy inaczej gdyby atorke watku kwestia rodzicow badz jego
            wynjmowanego mieszkania nie bolala, nie wspomnialaby w ogole o
            tym ,mysle.

            A ten gosciu to albo cos ukrywa(oszczedza badz ma inne wazniejsze
            wydatki) albo jest totalnym tupeciarzem bez honoru.Zeby przez 8
            miesiecy nie zrobic czy choc nie zlozyc sie na wspolne zakupy.
            Co to za czlowiek musi byc?
    • tully.makker asymetria 08.04.10, 16:35
      Asymetria wystepujaca w tym zwiazku az bije po oczach. Nie tylko w
      sferze finasowe. Dla kazdego jest jasne, ze to ty jestes strona
      bardziej zaangazowana, czego dowiodlas wyznajac - jednostronnie
      kolesiowi milosc. Uwazasz, ze znacie sie na tyle dlugo, ze
      przedstawilas go swoim rodzicom, i co gorsza corce, bez zadnych
      wzajemnych gestow z jego strony.

      Facet jest wygodny, a ty - za DOBRA, ZBYT ZAANGAZOWAN, w skrocie-
      TOO MUCH, TOO SOON.
      • ki_czort Re: asymetria 08.04.10, 17:07
        Burackie to bedzie co powiem, ale wyczytalam kiedys na jakims samczym forum (i
        slowo to jest w pelni adekwatne do tego co sie tam dzialo), jak to latwo jest
        poderwac i przeleciec samotna matke. Uwierzy w kazda bujde, kazde zapewnienie a
        potem mozna spokojnie sie zawinac bez konsekwencji. Zaczynam sadzic, ze cos w
        tym jest.

        Facet zarabia 4 tysiaki na reke i mieszka z kolegami? 3,5 tysiaca mu komornik
        zabiera na poczet dlugow w kasynie czy co? Dziwne ze sam nie mieszka jak ma taka
        kase. Albo z Toba.
        Otworz oczy, wybralas pewnie kogos zupelnie innego od poprzedniego agresywnego
        partnera, ale sama delikatnosc i dobre kontakty z dzieckiem to za malo.
        Jakby mnie ktos chcial de facto utrzymywac w weekendy to bym sie tez mogla z
        dzieciakiem zaprzyjaznic.
        Kolo nawet nie dal Ci prezentu na urodziny, nigdzie Cie nie zabral, nie doklada
        sie do zakupow...
        Jak to mowi wspolczesna mlodziec: Heloł?! Cos tu nie halo.
    • sheer.chance Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 17:50
      Moze i niektorzy maja tak jak twoj obecny facet i wynika to z wyzszej
      koniecznosci, ale w tym konkretnym przypadku cos mocno nie gra.

      Gosc moze rownie dobrze miec rodzine na utrzymaniu (albo chociaz placic
      alimenty), co moglo by tlumaczyc brak kasy i niechec do przedstawiania cie
      rodzinie.

      Skad wiesz, ze kolega, ktory po niego przyjezdza z nim mieszka? Z kolega mozna
      sie umowic i powie cokolwiek, zeby kryc kumpla.

      Z reguly nie jestem paranoiczna, ale tu posprawdzalabym pare rzeczy.

      I jeszcze jedno, co przez ostatnie 8 miesiecy robi w weekendy twoja corka?
      • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 18:22
        A więc zadzwoniłam do niego i za chwile u mnie bedzie powiedziałam ze to nie
        rozmowa na tel a troszkę niepewności u mnie zasiałyście... Rodziny nie ma bo
        mieszkamy w małym miasteczku, moja córka różnie raz jest z nami raz u moich
        rodziców ale niedzielę zawsze spędza z nami
        Napiszę jaki był wynik rozmowy po jej przeprowadzeniu
        • blusia-1 Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 08.04.10, 19:39
          ..nie wyobrazam sobie , aby dobrzezarabiajacy facet i ogolnie facet , przez 8 mies. nawet wina do kolacji za swoje nie kupil.
          ale egzemlarz !
    • triss_merigold6 Nigdy tego nie rób. Nigdy 08.04.10, 20:11
      Nigdy, przenigdy nie wyrywaj się pierwsza z deklaracją uczuć do
      mężczyzny. Gryź ręce, haftuj serduszka, pisz bloga, rozmawiaj 3
      godziny przez telefon wylewając uczucia przyjaciółce ale nigdy nie
      mów facetowi pierwsza, że go kochasz.

      Tully Ci dobrze napisała: asymetria układu waląca jak neon po
      oczach. Żywisz pasożyta.
      Czy ten facet spędzając czas u Ciebie w mieszkaniu w ogóle proponuje
      jakąs pomoc? Taką praktyczną: przynieść ciężkie zakupy, przybić,
      naprawić, przykręcić, pomalować? Jeśli nie to odstrzel go
      natychmiast.
      Chyba, że chcesz za pare miesięcy być podwójną samotną matką.
      • marianka_marianka Re: Nigdy tego nie rób. Nigdy 08.04.10, 21:48
        triss_merigold6 napisała:

        > Nigdy, przenigdy nie wyrywaj się pierwsza z deklaracją uczuć do
        > mężczyzny. Gryź ręce, haftuj serduszka, pisz bloga, rozmawiaj 3
        > godziny przez telefon wylewając uczucia przyjaciółce ale nigdy nie
        > mów facetowi pierwsza, że go kochasz.

        A zauważ co zrobił partner Autorki po wyznaniu miłości:
        pocalaował mnie i powiedział ze on chce być tego pewny bo nie wie teraz czy to miłość czy zauroczenie i ze nigdy zadnej tego nie powiedzial a jak powie chce byc pewny ze to ta...

        Takie wyznanie ujęłoby mnie do głębi mego jestestwa...
        Podejrzewam, że Pan nie zdążył wyznać żadnej miłości z tego prostego powodu, iż każda Pani kopnęła go w cztery litery, kiedy zorientowała się z kim ma przyjemność:)

        Droga Autorko - identycznego faceta, a aktualnie męża - ma moja koleżanka. Wyobraź sobie, że ona musi mu zwracać za paliwo kiedy ją gdzieś podwiezie ich wspólnym samochodem...
        To tylko jedna z wielu praktyk w ich małżeństwie.
        • triss_merigold6 Re: Nigdy tego nie rób. Nigdy 08.04.10, 22:08
          Zauważyłam. To taka podpucha zapewne, urocze niedomówienie. Jak juz
          wyzna, że kocha to adresatka - uprzedzona - poczuje się nieziemsko
          wyróżniona i nie będzie zwracać uwagi na takie drobiazgi jak
          finanse. Wybrana się poczuje, jedyna, której wyznał, bo tak hiper
          poważnie ich związek traktuje. Wstyd wtedy wykazywać się
          małostkowościa i wypominac wino za 13 zł.
          • marzeka1 Re: Nigdy tego nie rób. Nigdy 08.04.10, 22:15
            Obok ewidentnego skąpstwa dziwne jest, że po takim czasie kobieta
            tak naprawdę nie wie NIC o jego życiu, a raczej zna tylko jego
            wersję: jak mieszka, z kim, nie zna kolegów, rodziny, nic, zero. I
            aż bije z postów taka wdzięczność: oto ja z dzieckiem, a znalazł się
            taki, który się zainteresował. Pomijam, że z wyznaniem miłości
            strzeliła sobie w stopę.
            • kochamkotyijuz Re: Nigdy tego nie rób. Nigdy 09.04.10, 03:06
              I
              > aż bije z postów taka wdzięczność: oto ja z dzieckiem, a znalazł
              się
              > taki, który się zainteresował

              No wlasnie cala prawda co pisze pare postow wyzej ki_czort jak latwo
              wykorzystac naiwnosc samotnej matki.Kiedy facet juz sie zdecyduje na
              zwiazek z taka a na dodatek swietnie dogaduje sie z dzieckiem to ta
              odczuwa wdziecznosc(wzial ja z dzieckiem a rzadko ktory
              chce),szczesliwa ze los dal jej druga szanse i potrafi przymykac oko
              na wiele.Sa tez takie desperatki ktore w imie "milosci"odsuwja od
              siebie dzieci jesli tez stwarzaja klopoty badz wybranek za nimi nie
              przepada.
              A jesl chodzi o wyznania to slyszlam nawet taka teorie azeby kobieta
              nigdy nie mowila -kocham cie.Moze dlatego ,ze facet woli gonic a nie
              posiadac kroliczka ; )
              • sunny-bunny Rozmawiałam z nim 09.04.10, 10:15
                Wczoraj tak jak pisałam poprosiłam go o to żeby przyjechał/200km i wracał bo do
                pracy trzeba było rano pójść/. A więc: powiedziałam co mi leży na wątrobie, że
                powinniśmy razem ponosić koszty naszych spotkań bardzo pozytywnie mnie zaskoczył
                powiedział że nie zdawał sobie z tego sprawy /wiem ze jest bardzo specyficznym
                mężczyzną ale tak jak wcześniej wspominałam wspaniałym człowiekiem bardzo
                wrażliwym itp/ zaproponował że teraz on będzie ponosił wszelakie koszty a co do
                zwrotów gotówki kiedy on robi zakupy to nie chciał mnie urazić kiedyś
                wspomniałam o mojej niezależności i on to tak odebrał. Powiedział też że bardzo
                mu zależy na mnie że jestem idealnym materiałem na jego żonę, że jest mnie
                pewny, że na początku kiedy się spotykaliśmy miał opory bo jest córka ale teraz
                zależy mu również na niej i kiedy ja bym nie chciała się spotykać on by stracił
                2 osoby... Sam przyznał że jest taka lepą bardzo przywiązuje się do ludzi. Co do
                znajomych oni o mnie wiedzą i na pewno ich poznam /wiedza ze ja to ja ;-))/
                stwierdził tez ze on nie zna moich i go tez to troszkę gryzie bo nigdy nie
                zaproponowałam żeby ich poznał. Powiedział że to nie wychodzenie było
                spowodowane jego pracą fakt przez cały czas jak się spotykaliśmy był szefem
                duzego projektu informatycznego co spowodowało u niego postawę aspołeczną /nie
                na mnie a na innych bo ze mną jak twierdził zawsze zapominał o wszystkim/
                Zaproponował wspólny wyjazd bo wie że jak to powiedział " dał ciała" i tą sferę
                zaniedbał. Stwierdził że istnieje w jego świecie i chce żeby tak było zawsze, że
                na prawdę mu na mnie zalezy i takie tam naprowadzające mnie na temat tego ze
                podczas naszego wyjazdu cos mi powie /hi hi mam nadzieję ze to co ja mu :-)/
                cieszę się że przeprowadziłam tą rozmowę chyba po tym co miałam ost z ex nie
                wierzę że trafił mi się ktoś komu na prawdę na mnie i na małej zalezy aaa i
                najważniejsze jego rodzice wiedza jak się nazywam wiec nasze miasto jest małe i
                każdy wie o sobie wszystko wiec chyba koniec z tajemnicami mama bardzo chce
                zebym przyszła troszkę się obawiam ale myslę że bedzie dobrze. Ktoś wcześniej
                zapytał mnie czy robi cos w domu jak przyjezdza tak zawsze jak cos się zepsuje
                naprawia tu nie mogę nic powiedzieć ech dzięki dziewczyny za pomoc troche
                pesymistycznie mi to nakreśliłyście ale to dało mi motywację do rozmowy mam
                nadzieje że wszystko ułozy sie dobrze a i co do innej dziewczyny o ktora też był
                tam gdzieś podejrzany powiedział że to nie na tym polega bo dla niego związek to
                uczucie i nie ma zamiaru tego psuć ech... wiem że wszystko to przedstawiłam w
                superlatywach ale tak wlaśnie jest i sama w to nie wierze czasem nie dlatego że
                mu nie ufam ale że udało mi się kogoś takiego spotkać kiedy już nie miałam nadziei
                • babazzamiedzy Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 10:33
                  No i dobrze że z nim pogadałaś. Szkoda, że wcześnie na to nie
                  wpadłaś. Nie gryzłabyś się głupimi myślami i wszystko by było jasne.
                  Jak widać faceci to niezbyt skomplikowane urządzenia, trzeba im
                  mówić prosto z mostu, bo sami na mnóstwo rzeczy nie wpadną.
                  Mam nadzieję że Cię nie okłamał. Życzę Wam powodzenia.
                  • sunny-bunny Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 11:27
                    Ech skomplikowane masz rację...
                    • marianka_marianka Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 12:55
                      sunny-bunny napisała:
                      powiedział że nie zdawał sobie z tego sprawy /wiem ze jest bardzo specyficznym mężczyzną ale tak jak wcześniej wspominałam wspaniałym człowiekiem bardzo wrażliwym itp/ zaproponował że teraz on będzie ponosił wszelakie koszty a co do zwrotów gotówki kiedy on robi zakupy to nie chciał mnie urazić kiedyś wspomniałam o mojej niezależności i on to tak odebrał.

                      Pan trochę pomylił pojęcia. Bycie niezależnym nie polega na utrzymywaniu kogoś.
                      I nie jest powodem, aby żądać zwrotu 13 zł za wino.

                      Mnie osobiście nie przekonał. Bądź uważna i nie daj sobie wciskać kitów.

                      Doprawdy dziwna jest taka "wrażliwość" w wykonaniu Twojego partnera.
                      • magdalenka77 Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 13:11
                        Ja tez jakoś nie jestem przekonana...

                        A ten wspólny wyjazd to pewnie tez daleko, gdzie ani Ciebie, ani
                        jego nikt nie zna?

                        Zacznij lepiej od wizyty u jego rodziców. I to nie za miesiąc czy
                        dłużej (bo cos wypadło, choćby najbardziej prawdopodobnego)...
                • anina-1 Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 13:08
                  Oby to nie były tylko puste słowa. Czynami powinien teraz się wykazać.
                  Jednak facet, który upomina się o 13 zł za wino od kobiety i tłumaczy to jej niezależnością jest co najmniej dziwne. Ale mimo to trzymam kciuki za to żeby się zmienił.
                • marianna72 Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 13:15
                  sunny-bunny napisała:

                  > Wczoraj tak jak pisałam poprosiłam go o to żeby przyjechał/200km i
                  wracał bo do
                  > pracy trzeba było rano pójść/
                  Jedyne co do mnie przemawia to to ,ze chcialo mu sie jechac 200km i
                  mogl to zrobic cale tlumaczenie troche naciagane jest .Mam
                  nadzieje ,ze bedzie dobrze ;))

                • filetta Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 14:17
                  Słowa, słowa, słowa, bardzo dużo słów. Każda kobieta chciałaby takie
                  usłyszeć i ... doświadczyć tego w rzeczywistości. Życzę Ci, by facet
                  dotrzymał słowa.
                  Choć z drugiej strony wydaje mi się to trochę za słodkie i trochę za
                  naiwne, ale może ja już taka zbytnio podejrzliwa i nieufna jestem.
                • deodyma Re: Rozmawiałam z nim 09.04.10, 17:37
                  wiesz,nie chce Cie dolowac, ale facet nie wydaje mi sie wiarygodny...
                  to zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe. miej oczy i uszy szeroko
                  otwarte, bo on chyba kreci.
    • olunia882-to-ja Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 13:38
      uważam , że dostałaś odpowiedz co do swoich obaw. on myslał że tak chcesz, to
      sie nie wychylał, chlopy są czasem niedomyślni sami w sobie. ciesz się życiem,
      daj mu się wykazać, niech cię zdobywa powoli, i życzę aby wam się wszystko udało.
      • jakaja01 Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 15:51
        Kiedyś czytałam artykuł sw gazecie, że facet miał rodzinę żonę i
        dziecko w jednym mieście a w drugim drugą żonę. Jedna nie wiedziała
        nic o drugiej. W tygodniu facet był z jedną a w weekendy z drugą. A
        tak to mówił że jeździ dużo w delegacje... Raz delegacja była u
        jednej raz u drugiej. I oczywiście jedna z pań nie znała rodziny
        męża, bo on się pokłócił z rodziną i nie chciał utrzymywać kontaktu,
        tak jej tłumaczył. Wszystko wyszło na jaw przy "okazji" przez
        przypadek.
        Może zbyt drastyczne by tak mogło być u ciebie. Ale jak dla mnie
        spotykanie się od 8 m-cy w weekendy, sporadycznie to lekkie
        przegięcie. Chyba że macie po 20 kilka lat i traktujecie to jak
        chodzenie ze sobą na poziomie szkoły średniej.
        Poza tym skąd wiesz że facet zarabia tak dużo? Z jego opowieści?
        • marzeka1 Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 15:58
          Jedno trzeba przyznać: ma facet gadane, dziewczyna łyknęła wszystko.
          No ale za słowami powinny iść czyny, więc zobaczy, czy to tylko
          takie słodkie gadanie, czy też konkrety.
          • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 16:51
            Odpowiadam na pytanie koleżanki z posta wyżej on ma 28 ja 25 skąd wiem ile
            zarabia?? bo jakoś nigdy nie kryliśmy się ze swoimi zarobkami. Ma odpowiedzialną
            pracę pracuje dla dużego międzynarodowego koncernu i ost dostał podwyżkę i tyle
            wychodzi. Kurcze jakieś wszystkie pesymistycznie nastawione jesteście czy nie
            może być tak że wreszcie się wszystko ułoży a te wpadki w stylu finanse itp były
            tylko incydentalne? A co do spotykania jedynie w weekendy innej możliwości nie
            ma i dlatego mamy przestać utrzymywać kontakt? Myślę że jeszcze trochę czasu i
            sami będziemy chcieli mieszkać razem podkreslam trochę i mam na mysli tak z rok
            moze więcej bo to musi być przemyślana decyzja mam dziecko nie chce robić jej
            zamętu w glowie
            • jakaja01 Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 17:06
              sunny-bunny napisała:
              >A co do spotykania jedynie w weekendy innej możliwości nie
              ma i dlatego mamy przestać utrzymywać kontakt?
              A gdybyście razem mieszkali to też nie widywalibyście się w tygodniu?

              A co do zarobków, jeżeli wasze kontakty zdarzają się sporadycznie,
              to de facto nie wiesz ile zarabia, bo jego konta nie widziałaś.
              Polegasz tylko na tym co ci powie(wciśnie). A może wszystko.
            • deodyma Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 17:44
              a wiesz, jedna z moich przyjaciolejk jakis czas spotykala sie z
              facetem, ktory tez mieszkal w innym miescie.
              kawaler bez jakichkolwiek zobowiazan, marzyl mu sie slub z nia i
              trojka dzieci.
              pokazywal jej zdjecie siostr, mial zabrac do swojego rodzinnego domu
              i przedstawic ja rodzinie jako przyszla zone a jego najstarsza
              siostra rzekomo zobowiazala sie do zrobienia tortu na ich slub:D
              jednak cos mojej przyjaciolce nie pasowalo.
              w swieta mial telefon wylaczony a w weekendy nie pojawial sie wcale
              i tez tel wylaczal.
              bomba wybuchla po sylwestrach, ktorego to mieli spedzic razem, ale
              on nie przyjechal, tel nie odbieral i zaniepokojona przyjaciolka
              zadzwonila do jego rodzinnego domu a telefon odebrala jego zona.
              okazalo sie, ze maja facet ma rodzine, z pierwszego zwiazku niemal
              doroslego syna i z obecna zona dwoje dzieci, gdzie starszy syn jst
              juz studentem, poniewaz wydarzylo sie to wszystko blisko 10 lat temu.
              zona powiedziala, ze maz od lat ja zdradza, ale przymyka na to oko,
              poniewaz on ma za duzo do stracenia i zawsze do niej na kolanach
              wraca.
              po kazdym wyskoko klekal na kolana i z bukietem roz prosil o
              wybaczenie.
              tak wiec nie radzilabym Ci wierzyc we wszystko, co ten pan Ci
              opowiada, bo mozesz sie jeszcze na nim przejechac.

          • kochamkotyijuz Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 17:17
            sunny bunny ulzylo ci co?Uslyszals co chcialas.Co postanowiliscie??
            Pokaze ci w koncu mieszkanie?Zabierze do rodzcow?Mnie rozmieszylo
            jedno.Jemu jest przykro bo tez nie zna twoich przyjaciol.he he dobre
            sobie.Poznal juz twoich rodzicow i dziecko(czyli najwazniejsze
            osoby) a sam oprocz kolegi nikogo ci nie przedstawil i jemu jest
            przykro.
            Zycze ci aby wszystko ulozylo sie jak najlepiej, ale miej oczy
            otware.Jeszzcze mam pytanko.Czy wieczorami ma wlaczona komorke?Czy
            odbiera zawsze telefony od ciebie?Czy zdarza sie czesto ,ze jak
            dzwonisz to nie odbiera a po chwili oddzwania???To ,ze on ci
            mowi ,ze nie ma tej trzeciej to nie znaczy ze tak musi byc.
            • delecta Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 17:33
              sunny-bunny, bardzo mnie ciekawi, co wcisnęłaś Panu Dojeżdżającemu,
              że się natychmiast zjawił i nie pożałował na bilet (jak nie ma
              zniżki, to 70-80 zł za taką odległosć).
              Nie kazał zwracać za bilety?
              Aż mi się wydaje nieprawdopodobne, że chłop nie domyślił się, że
              wypada uczestniczyć w wydatkach, każe zwracać za wino, a tu
              przyjechał na rozkaz...
              I Tobie się troche dziwię - gryzła Cię sprawa kilka miesięcy, nie
              zrobiłaś nic, żeby ją wyjaśnić, to wpisy na forum tak Cię rozpędziły?
              Jak już nabrałaś pary do działania, to wproś się jeszcze do gościa
              na kilka dni, na wszelki wypadek bez córeczki. I nie daj sobie
              wmówić, że jest Wam tak wspaniale w łóżku, że szkoda tracić czas na
              spacery imprezy, poznawanie rodziny i znajomych. u znajomych.
              Ale może rzeczywiście gościowi otworzyła się jakaś klapka? Odezwij
              się za jakiś czas.
              • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 09.04.10, 18:04
                dzięki dziewczyny to ważne rady wiem że muszę uważać odbiera zawsze nawet jak
                jest w pracy nie ma z tym problemu. Mam nadzieje że bedzie dobrze
    • czarne_wino powiedz to jemu,a nie w necie 09.04.10, 18:02
      nie rozumiem bab,ktore szukaja rozwiazania w necie nie rozmawiajac
      wczesniej z partnerem. gdyby facet dowiedzial sie,jak zalatwiasz
      sprawy to na pewno juz bys go wiecej nie zobaczyla.
      • kochamkotyijuz Re: powiedz to jemu,a nie w necie 09.04.10, 18:21
        Nie ,w niecie radzisz sie,zasiegasz opini osob trzecich,osob tobie
        obcych ktore bez ogrodek mowia co mysla o danej sytuacji, ale sprawe
        juz rozwiazujesz sama.W necie mozesz tez wyrzucic co ci lezy na
        sercu jesli nie masz bliskiej osoby badz nie mozesz nikomu zwierzyc
        sie w realu.Czy to tak zle wedlug ciebie pozalic sie troche na
        necie?
      • triss_merigold6 Re: powiedz to jemu,a nie w necie 09.04.10, 18:26
        Dlaczego? Szukanie porady nie oznacza nielojalności. Zresztą wobec
        kogo? Wobec faceta, którego zna parę miesięcy i niewiele o nim wie
        na 100%?
      • sunny-bunny do czarne_wino 09.04.10, 18:42
        Baby to są w nosie ja jestem kobietą. Żalenie?? nie ja zasięgałam opinii innych
        osób i nie widzę w tym nic złego już kiedyś dawno temu to forum pomogło mi się
        wyleczyć i w tym wypadku liczę na pomoc. Ps czy jest coś w tym tak złego, że
        myślisz że by mnie zostawił?? praktycznie wiekszość rzeczy tu napisanych
        powiedziałam mu i szczerze to mu wierzę
        • kol.3 Re: do czarne_wino 11.04.10, 15:12
          Miałam kiedyś szefa, który był bardzo miłym, kulturalnym, delikatnym
          panem. Kiedyś przypominałam mu, że mimo moich licznych projektów
          zakończonych sukcesem i jego wyrazów uznania, od dawna nie podwyższył
          mi pensji, odpowiadał szalenie kulturalnie i ochoczo, że będzie to
          musiał nadgonić, bo zaniedbał te sprawy z powodu nawału obowiązków
          itd.itd. po czym absolutnie nie dochodziło do spełnienia obietnic.
    • tully.makker przypomina mi sie pewna historia 11.04.10, 17:13
      Jas i Malgosia dajmy na to, spotykali sie juuz jakis czas, az du Jas
      zaczal planowac wyjazd z kumplami. Malgosia, osoba szczera i
      prostolinijna, odbyla z Jasiem powazna rozmowe, ze jej przykro,
      Jasiowi tez bylo przykro, i zaczal planowac wyjazd z Malgosia.

      Niebo sie przed nia otwarlo i trwalo to tak z miesiac, az Jas
      przestal dzwonic - nawet sie nie pofatygowal, by zerwac oficjalnie.

      Ludzie robie to, co chca... Jak chca, by Malgosia poznala rodzine,
      albo wyjechala z nimi, to tak planuja, by to sie zdarzylo.

      Mam nadzieje, ze twoja sytuacja bedzie wyjatkiem, ale badz czujna.
      Nie mozna nikogo przekonac rozmowa by zaczal chciec czegos, czego
      wczesniej nie chcial.
    • izabelski Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 12.04.10, 00:44
      wg mnie - poznaj go ze znajomymi
      i od razu oczekuj tego samego z jego strony
      • sunny-bunny Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 12.04.10, 14:41
        A więc w sobotę poznałam jego kolegę /przyjaciela/ z którym mieszka. Bardzo
        sympatyczny człowiek, sam śmiał się że nareszcie i że póżno więc pierwsze koty
        za ploty.... Tak jak wspominałam rodzice wiedzą jak się nazywam i coś czuję że
        wizyta u nich zbliża się wielkimi krokami szczerze trochę się boję wiem, że będą
        anty ponieważ mam dziecko ale mam nadzieję że będzie ok. jak coś się ruszy napiszę
    • kati1973 Re: Jak reagować?? Skąpstwo partnera 15.04.10, 19:54
      bardzo cenna uwaga, która każe myslec o przyszłości. Jak teraz
      poźniej bedzie gorzej
      Nie ma, ze nie umiem. Trzeba byc asertywnym, rozmawiac i powieziec
      kochanemu swoje uwagi. Niestety wroze, ze sie nie zmieni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka