karolina17w
05.06.10, 23:16
Od kliku miesiecy nie rozmawiam z siostra. Zaczelo sie od tego ze bedac w
listopadzie na wspolnych zakupach nie chcialam wziasc kuponow na rabat w
sklepie. Siostra go chciala, o czym poinformowala mnie po zakupach i wyzwala.
Od tamtej pory sie do mnie nie odzywa.
W zeszlym roku urodzilam dziecko-gdy bylam w ciazy siostra dala, nie
pozyczyla, ubranka i inne rzeczy dla mego dziecka po swoich corach. Po tej
"klotni" w sklepie zarzadala z powrotem: najpierw ubranek, z ktorych moj synek
wyrosl, potem spiworka do wozka(a chcialam go na kolejny rok zostawic) i
innych rzeczy, ktore dala.
Ale dzis przegiela... Ona wraz ze swoja rodzina mieszka z naszymi rodzicami w
domku jednorodzinnym. Ja tez tam mieszkalam, ale gdy rodzice wyrzucili mojego
narzeczonego poszlam za nim. odwiedzam rodzicow raz na tydzien i za kazdym
niemal razem powtarzaja ze moj partner nie moze wejsc do tego domu, nawet po
swoje rzeczy ktore jeszcze tam sa. Wiec zrobilismy tak, ze ja przyszlam razem
z nim i przez okno(mielismy pokoje na samym dole) podalam mu jego rzeczy oraz
materacyk dla dziecka i inne rzeczy, w tym kolderke.
I dzis dostalam od siostry sms'a, ze mam oddac kolderke wraz z poduszka i
posciela. Odpisalam jej ze oddam jak przestane uzywac. Ona na to ze odrazu mam
jej oddac. Odpisalam, ze oddam przy okazji jak juz. Wiec ona po kilku
godzinach przyszla po ta kolderke itd, twierdzac, ze zabiera je z powrotem bo
wynioslam je przez okno a nie drzwiami.
Zagiela mnie tym tekstem... Zeby bylo malo: jest chrzestna synka i wogole nie
zwraca na niego uwagi, jak mieszkalismy wszyscy razem zabronila mu(mowiac to
mi)zabawy zabawkami jej corek. Na Boze NArodzenie dostal prezent z
przypadku-ubranka ktore mialy byc dla innego dziecka-spotkanie siostry z tym
dzieckiem nie odbylo sie-i tylko dzieki temu moj synek dostal prezent od niej.
Na Wielkanoc i Dzien DZiecka tez nic nie dostal, nawet chociazby jablka.
Nie wiem co o niej myslec, srasznie sie zmienila. Kiedys sie dogadywalysmy, po
tych kuponach, ktorych nie dostala bardzo sie zmienila. Ciezko sie z nia gada
i wogole nie wiem co o tym myslec...