filipinka.only
14.09.10, 11:24
Wczoraj usłyszałam od mojej mamy text : ja nie bedę pilnować ci dzieci a ty w tym czasie bedziesz leżeć do góry doopą.
Kwestią sporną jest poświęcenie im 1 - 2 godz maxymalnie 2x w tyg
Ja chciałabym w tym czasie załatwić sprawy które niekoniecznie da sie załatwić z dwójką niesfornych dzieciaków lub po prostu odetchnąć chwile od dzieci ( 4 lata i 2 lata)
Moja mama nigdy do dzieci nie przychodziła z własnej inicjatywy zawsze po moim tel z prośbą by przyszła bo musze wyjść
Twierdzi że nie czuje sie u mnie komfortowo bo nie lubi mojego męża.
Mąż jest w pracy zawsze gdy przychodzi. Sporadycznie sie widują wtedy gdy chcemy wyjść obydwoje z meżem
Chciałabym spytać co sądzicie o tak kategorycznym odmówieniu mi pomocy , mimo że czasowo może sobie na to pozwolić bo nie pracuje już i zdrowotnie też . Mieszka poza tym kilka ulic dalej.
Jak powinnam sie zachować ? bo prawde mówiąc szczęka mi opadła . I nie wiem jak mają wyglądać nasze relacje okrojone już do minimum ze względu na relacje teściowa zięć
Mąż jest dobrym czlowiekiem dbającym o rodzine pomaga mi zarówno w domu jak i przy dzieciach
okej nie przypadli sobie do gustu mogą sie nie lubić ale czy to normalne że mama odmawia pomocy kiedy mówie że bardzo jej potrzebuje. Co myślicie