konwalka
23.10.10, 12:16
Witam serdecznie
Kilkakrotnie wymadrzalam sie na forum, odpowiadajac na rozne posty.
Dzisiaj sama mam pytanie do p.Agnieszki i uzytkownikow forum
Mam dwoch synow, trzynastolatka i czterolatka. Sila faktu porownuje dzieci, zestawiam analogiczne okresy rozwojowe, etc. Nie histeryzuje, jesli sie przypadkiem nie "pokrywaja".
Ale uderzyla mnie jedna rzecz. Moje mlodsze dziecko od kilku miesiecy "ma" przyjaciela.
Wytezam pamiec i za skarby swiata nie moge sobie przypomniec, zeby starszy az tak sie kiedykowlwiek zaangazowal w cos wymyslonego.
No wlasnie. Wymyslonego?
Mikolaj ma przyjaciela Kima.
Kim mieszka niedaleko nas, badz tez daleko (czasami). Kilkakrotnie moje dziecko bylo w goscinie u Kima (sic!). Pomijajac fakt, ze fizycznie nie ma takiej mozliwosci, zeby maly byl gdzies bez naszej wiedzy, to sama juz watpie.
Kim jest do bolu realny, pomijajac kwestie zamieszkania.
Ma wasy :/.
Jest duzy, a w jego domu stoi maszyna do robienia lodow.Ma tez psa, ktorego nazwal Mikolaj.
Co istotne, Kim wyraza dosc czesto swoje opinie nt NASZYCH, tj moje i meza, metod wychowawczych. Komentuje, ustami mojego dziecka, to, co postanowilismy.
Podam przyklad- ja kaze isc malemu do kapieli, a ten mi na to, ze Kim uwaza, ze lepiej pod prysznicem sie myje.
Takich sytuacji jest mnostwo.Kim zamieszkal z nami w jakims sensie.Ilekroc cos nowego wydarza sie w naszej rodzinie, chocby glupie zakupy zimowych ciuchow, Kim "cos powuiedzial"
Troche jestem wyglupiona.
Co to moje dziecko wymyslilo? Czy czterolatek moze stworzyc zupelnie wirtualna postac i myslec o niej? Ba! Wtracac opinie nieistniejacego, mam nadzieje, czlowieka?
Gdy pisze ten post, synek bawi sie w pokoju. Wlasnie mi opowiada, ze Kim czesto bawi sie z nim w chowanego.Ze szczegolami. Jeden zakrywa oczy, drugi liczy do dziesieciu i potem szuka.
Probowalam juz, wspinajac sie na wyzyny dyplomacji, wyciagnac jakies szczegoly. chcialam na przyklad, zeby maly pokazal dom Kima na spaczerze, albo zebysmy go odwiedzili. Zawsze mam kontrodpowiedz, bardzo rzeczowa, ale konskewentna- zobaczenie Kima nie wchodzi w gre .
O co chodzi z Kimem?
Czy to nie wykracza poza normalne fantazjowanie przedszkolaka?
Z gory dziekuje za odpowiedzi