Dodaj do ulubionych

przybrany ojciec

07.12.10, 13:57
Witam! Moj partner z ktorym mam 3 letnie dziecko zmarl w wypadku. Od roku jestem z innym mezczyzna, mieszkamy razem i wychowujemy moja corke. Moj obecny mezczyzna ma dobry kontakt z corka, tylko chcialabym zeby mowila do niego tato, byloby lepiej bo planujemy miec diecko i chcialabym zeby corka nie byla w penym sensie pokrzywdzona i nie mowila po imienui do mojego partnera. nie wiem czy przyjdzie to z czasem ze sama zacznie do niego tak mowic, czy mam jakos naklonic moje dziecko do tego? bardzo prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • mozambique Re: przybrany ojciec 07.12.10, 14:29
      to nie jest zaden przybrany ojciec
      to jest twój aktulany kochanek
      za rok moze byc inny kochanek na jego miejscu i mętlik w głowie córki

      jesli chcesz zeby dla twojej córki byl ojcem a ona dla niego córką to doprowadz do ślubu i oficjalnego przysposobienia twego dziecka przez męza
      • pikolo99 Re: przybrany ojciec 07.12.10, 14:39
        Zapomnialam dodac, ze planujemy slub w nastepnym rok, przynajmniej cywilny bo na koscielny trzeba pieniazki odlozyc. Ale mimo tego chce dziecko przyzwyczaic, zeby wkoncu kiedys zaczelo mowic tak do mojego partnera. bo dziwne byloby to, ze na dzien przed slubem mowi po imienu a po slubie juz tato i nie wime czy naklonic do tego dziecko czy samo ´z biegiem czasu tak bedzie mowic.

        Obecnie z moim partnerem jestesmy w bardzo szczesliwym i zgodnym zwiazku, a ja jestem stalach w uczuciach i nie mam zamiaru zmieniac facetow jak rekawiczki...
      • blue_romka Re: przybrany ojciec 07.12.10, 15:05
        >to nie jest zaden przybrany ojciec
        to jest twój aktulany kochanek
        za rok moze byc inny kochanek na jego miejscu i mętlik w głowie córki

        Zgadzam się. No konkubent, powiedzmy.
        A odpowiadając wprost na Twoje pytanie- nie rozumiem, co to ma znaczyć "nakłonić" dziecko. Możesz porozmawiać i zaproponować, a czy córka będzie chciała i ile to potrwa, to zobaczysz.
    • lejla81 Re: przybrany ojciec 07.12.10, 15:36
      Najprawdopodobniej, gdy Wasze wspólne dziecko zacznie mówic "tato", starsza córka też tego spróbuje. Nie widzę sensu w żadnym nakłanianiu, zwłaszcza że to ma byc dla "dobra dziecka". Będzie miała potrzebę, to będzie tak mówic.
      • mehil.dam Re: przybrany ojciec 07.12.10, 16:45
        Osobiście uważam, że nie powinno się nakłaniać dziecka, by mówiło do, jakby nie patrzeć, obcego faceta TATO. Jej tata nie żyje i trzeba jej o tym przypominać. Jeśli będzie tak czuła to sama kiedyś powie do niego tato, jeśli nie będzie chciała, to cóż, będzie się musiała z tym pogodzić.
    • eastern-strix Re: przybrany ojciec 07.12.10, 17:06
      W zadnym wypadku!

      Twoje dziecko ma ojca, ktory zginal w wypadku. Dlaczego ma mowic 'tato' do Twojego nowego partnera? Myslisz, ze to jej wynagrodzi smierc ojca? Mysle, ze raczej chodzi o to, zeby Twoja rodzina nie roznila sie od innych i to glownie Tobie na tym zlezy.

      Jesli corka sma chce to ok. Moze byc tak,ze najpierw chce a potem nie. I to tez jest ok, podobnie jak to,ze nie chce wcale. Dlaczego na sile probujesz stworzyc wiezy krwi tam, gdzie ich nie ma?

      Moim zdaniem okropny pomysl. Dizecko ma matke i ojca nawet jesli nie zyja. Ma prawo pamietac ojca i nie byc zmuszana do godzenia sie na obdarowywanie tym mianem kogos, kto ojcem nie jest. Twoj aprtner moze stworzyc bardzo wartosciowa wiez z corka, ale zmuszanie jej do mowienia do niego 'tato' na pewno w tym przeszkodzi.
      • eastern-strix co do slubu... 07.12.10, 17:11
        i prawnego przysposobienia to tworzy wiezy prawne ale nie emocjonalne.

        Innymi slowy, wiez emocjonalna wyksztalca sie ciezka praca. Bedzie trudno, bo czasami po poczatkowej euforii nastepuje bunt na zasadzie 'nie chce ciebie, chce do taty'. Dziecko ma do tego prawo. Smierc rodzica to trauma i dziecko musi czuc ze ma prawo do zaloby i tesknoty za ojcem. Wtedy bedzie wszystkim latwiej.

    • kol.3 Re: przybrany ojciec 07.12.10, 18:36
      Musi się wytworzyć więź między Twoim dzieckiem a partnerem tak silna, aby Twoje dziecko uznało go emocjonalnie za ojca. Od śmierci prawdziwego ojca nie minęło za dużo czasu, a Ty byś chciała, żeby Twoje dziecko, jak za naciśnięciem guziczka, zaczęło do obcego w gruncie rzeczy faceta, nawet jeśli jest dla dziecka dobry, mówić tato. Na to trzeba czasu i miłości.
      Jak dla mnie jesteś "za szybka" w działaniu i w wyobrażaniu sobie jak powinno być, poczekaj z drugim dzieckiem, okrzepnij w tym związku, bo panowie dużo obiecują, z realizacją bywa gorzej.
    • enith Re: przybrany ojciec 07.12.10, 20:09
      Córce możecie co najwyżej zasugerować, że może do twojego partnera mówić "tato". Natomiast ja osobiście wstrzymałabym się z tą propozycją do czasu, aż mgliste plany ślubu i przyposobienia zamienią się w konkrety. Pomyśl: nie tak dawno, pewnie nie dłużej, niż dwa lata temu pochowałaś tragicznie zmarłego męża/partnera. Z nowym spotykasz się od raptem roku, a już prowadzicie rozmowy nt ślubu, kolejnych dzieci i adopcji. Dużo i szybko dzieje się w życiu twojego trzyletniego dziecka, nie ma co spraw dodatkowo popędzać, wymagając od córki, by nazywała twojego konkubenta tatą. To powinno wyjść spontanicznie i z jej strony. Radzę poczekać, aż sprawy waszego ślubu nabiorą nieco bardziej konkretnych kształtów.
      A na marginesie, to córka w ogóle swojego biologicznego tatę pamięta? Kiedy zmarł, miała pewnie nie więcej, niż dwa lata, a prawdopodobnie mniej.
      • pikolo99 Re: przybrany ojciec 07.12.10, 20:48
        Corka taty nie pamieta poniewaz zmarl on jak miala pol roku i dlatego nie bylo praktycznie za duzej wiezi miedzy nimi przedewszystkim bo pracowal za granica i rzadko bywal w domu. A mojego obecnego partnera znam juz od okolo 10 lat, wiec wiem do czego jest zdolny a do czego nie. moze i za wczesnie zeby mowila do niego tato... zobaczymy co los przyniesie. Dzieki za wasze rady
        • kasik2222 Re: przybrany ojciec 08.12.10, 09:32
          a ja myślę, że mała zacznie mówić sama tato, i to już całkiem niedługo. Będzie odserwować ine rodziny, inne dzieci, które mówią tato, i sama też zacznie... najpierw nieśmiało , a później już będzie to dla niej całkiem normalne. Życzę dużo szczęscia, cieszę się że po tak odromnej stracie ułożyłaś sobie życie na nowo:) ja nie bardzo potrafię, choć męża pochowałam 3 lata temu, a moja córeczka ma 4m latka. Życzę też duuużo siły i cieszę się że dałaś sobie i córci drugą szansę. Tak trzymaj:)) Kasia
          • pikolo99 Re: przybrany ojciec 08.12.10, 13:22
            Dziekuje Ci za te mile slowa:) Wiem, ze jest ciezko po stracie meza znalezc sobie drugiego partnera ja tez mialam duzo dylematow, ale Ty rowniez znajdziesz sobie kogos kto bedzie Cie wspieral w trudnych chwilach i z calego serca Ci tego zycze :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka