myszka-51
24.02.11, 10:18
Witam serdecznie,
Jestem po rozwodzie, od jakiegoś czasu w związku z nowym partnerem. Mieszkamy wspólnie z moim synkiem. Z ojcem dziecka są problemy - wbrew temu, na co miałam nadzieję nieustannie ingeruje w nasze życie i nastawia dziecko przeciwko nowemu partnerowi. Raczej nie z powodu zazdrości, bo to on odszedł od nas do kochanki i jeszcze w małżeństwie ze mną miał z nią dziecko, a naszego syna zaniedbywał od urodzenia i zmieniło sie to dopiero po rozwodzie - nagle się uaktywnił. Mojemu M jest bardzo przykro - angażuje się w wychowanie dziecka i jest z nim na co dzień, a wystarczy że mały wróci od ojca i zaczynają się teksty w stylu: najważniejszy jest prawdziwy tata, najbardziej kocham tatę a najmniej wujka itp. Ostatnio stwierdził, że ex zawsze już będzie utrudniał nam życie i marzenia o stworzeniu ze mną i synkiem fajnej, szczęśliwej rodziny można włożyć między bajki :-( I że na nic jego zaangażowanie bo wystarczy że tatuś pojawi się raz w miesiącu a i tak będzie najważniejszy a on nigdy nie stanie się ważną osobą w jego życiu... Nie wiem co robić- widzę że M. naprawdę się stara ale widzę też że jest coraz bardziej rozgoryczony i zniechęcony. Nie wiem na jak długo starczy mu cierpliwości i ciepłych uczuć dla synka biorąc pod uwagę że ex robi wszystko żeby utrudnić nam zbudowanie rodziny.