kasiaa197
11.11.11, 15:10
Mam 14 lat. Moi rodzice sa jakies 6 lat po rozwodzie. Tata wyprowadzil sie za granice po rozwodzie, ale nadal utrzymujemy kontakt. Ostatnio rzadko co przyjezdza do Polski, wiec sama go odwiedzam. Nie ukrywam, ze bardzo za nim tęsknie. Z mama mam dobre kontakty, chociaz czesto sie klocimy. W szkole mam problemy z rowiesnikami. Z przyjaciolka od jakiegos czasu sie nie odzywam, nie przyjaznimy sie juz praktycznie. Mama teraz ma troche wolnego, a tak to caly czas pracuje. Spi po 3-4 godziny, rzadko co jest w domu,a jak juz jest to sprzata albo spi. Nie lubie jej partnera, kiedys jeszcze czasami gdzies jezdzilismy, teraz juz malo co. Jak cos sie zapodzieje to pierwsza mysl, kto to mogl schowac, wziac, ruszyc, to jestem ja. Mama mysli ze moze mnie przekupic pieniedzmi, prezentami, ale tak nie jest. Caly czas mowi ze mi tyle kupuje, a po co mi to, skoro wolalabym z nia wiecej czasu spedzic? Ostatnio prawie codziennie placze, ona najpierw na mnie krzyczy, ze sie nie dziwi ze mnie nikt nie lubi, ze tak samo by zrobila jak te osoby, co mnei nie lubia i rania mnie, jak placze i akurat wola mnie na obiad i prosze ja czy moge zjesc w samotnosci, to karze mi przy tym stole siedziec. Albo opowiada innym co ja takiego robie, ze placze, ze chce z tata zamieszkac, ze ją 'wkurzam'. Rozumiem gdyby bylo to zalenie sie, ale ona drwi po prostu sobie. Nie jestem szczesliwa, chcialabym zamieszkac z tata, od jakichs 3 lat caly czas jej to mowie. Tata powiedzial, ze jesli mama sie zgodzi to nie ma sprawy, ale mama nie chce sie zgodzic, krzyczy na mnie, mowi zebym zapomniala o tym. Kiedys wszystko bylo latwe, ale teraz z niczym nie jestem w stanie sobie poradzic. Co ja mam zrobic? Bardzo bym chciala zamieszkac z tata, ale nie wiem juz co robić.