fossli11
06.12.11, 11:29
witam serdecznie
zdecydowalam sie napisac na forum o swojej sytuacji zeby ktos patrzac z boku mogl napisac cos od siebie.Nie oczekuje zadanej konkretnej zlotej rady dzieki ktorej zdecyduje sia na jakis krok.wiem,ze nikt mi nie moze napisac jak mam zrobic,nie oczekuje tego.ale czasem fajnie jest posluchac kogos,kto patrzy na nasza sytuacje stojac obok.a wiec do rzeczy..
mieszkamy z mezem i 3 dzieci za granica,ja nie pracuje ,ucze sie jezyka,Dzieci chodza do przedszkola i szkoly.Najstarsze zna juz jezyk,nie ma z tym zadnych problemow.Dzieci w szkole i przedszkolu sa szczesliwe,radosne,maja duzo kolegow i kolezanek.Pracuje tylko moj maz,ja poniewaz nie znam jeszcze na tyle jezyka zeby sie swobodnie porozumiewaz -nie moge znalezc pracy. Mamy wysokie oplaty zwiazane ze szkola i przedszkolami dzieci,mieszkamy w wynajetym nieduzym domu. Zaczynam zastanawiac sie nad powrotem do Polski z dziecmi.Oplaty za przedszkole,szkole,moj kurs wynosza teraz tyle,ze w Polsce placilibysmy za to rate kredytu za duzy dom :( Maz bylby dalej za granica. Nie wiem co robic,czasem mysle,ze nie ma sensu mieszkac za granica w takiej sytuacji,do tego dochodzi potworna tesknota za rodzina z ktora jestem bardzo zzyta.
Bardzo bym chciala miec wlasne mieszkanie/dom,zeby dzieci mialy swoje wymarzone pokoje,,miec swoj kat.Boje sie,ze jak wroce to bede zalowac,poniewaz tutaj mamy swietna opieke lekarska,swietna szkole dla dzieci i perspektywy lepszego zycia w przyszlosci dla dzieci. Szkola ,ktora daje dzieciom skrzydla,uczy wiary w siebie,pomaga rozwijac zainteresowanie itd. To mi sie potwornie podoba i czuje,ze dzieci maja takie prawdziwe beztroskie dziecinstwo w szkole i przedszkolu.
I teraz,zostawic to wszystko zeby w Polsce znalezc swoj kat w przytulnym mieszkanku,tatusiem na swieta i wakacje? czy zacisnac zęby ,uczyc sie jezyka i probowac znalezc prace? Targaja mna juz sprzeczne uczucia,czasem chcialabym zwyczajnie uciec...
jak WY to widzicie?