09.04.13, 18:20
wpadłam w ogromnego doła z powodu braku pracy
zajmuje się domem dziecmi pomagam męzowi w prowadzeniu firmy i zajmuje się chorymi teściami tesciowa chora na Alzheimera jestem wyczerpana ,mam silne leki, noce są najgorsze drżę i trzęsę ,nie mam siły
marzę o pracy i innym zyciu czuje się jak śmiec
jak mogłam tak zapędzic się w kozi róg ,pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: depresja 09.04.13, 19:11
      Weź męża do galopu, powiedz mu kategorycznie, że nie dajesz rady dłużej opiekować się teściami i musicie coś postanowić co dalej. Na trzy etaty plus osoba z Alzheimerem to nawet wykwalifikowana pielęgniarka nie da rady. A Ty wyjedź choć na weekend sama, żeby troszkę odpocząć. Zostaw wszystko przez ten czas na głowie męża, dom dzieci i teściów, niech zobaczy jak wygląda Twoja codzienność. Masz jakąś kuzynkę, lub przyjaciółkę, która mogłaby koło Ciebie poskakać przez dwa-trzy dni?
      • tara34 Re: depresja 09.04.13, 19:46
        z zawodu jestem pielęgniarką dyplomowaną
        • noname2002 Re: depresja 09.04.13, 20:00
          I kto Ci wytyka brak pracy i powoduje, ze czujesz sie jak smiec? Pracujesz bardzo ciezko przy tesciach chorych na Alzheimera! i do tego pracujesz w firmie meza.
        • aqua48 Re: depresja 09.04.13, 20:02
          tara34 napisał:

          > z zawodu jestem pielęgniarką dyplomowaną

          To chyba nie masz wyjścia...Ale prawo do wolnego od wszystkich obowiązków raz na jakiś czas nadal posiadasz. No i problem wypalenia zawodowego powinien być Ci nieobcy. Znajome pielęgniarki co parę lat zmieniają miejsce pracy lub oddziały szpitalne, żeby go uniknąć. Ty sie chyba zakleszczyłaś w swoich obowiązkach.
        • danaide Re: depresja 09.04.13, 20:42
          A mąż co robi - poza firmą?
          Ustalić granice, zatrudnić dodatkową osobę do pomocy, może być gorzej wykwalifikowana, byleby siłę fizyczną i psychiczną miała i wiać codziennie na trochę z domu.
    • rotkaeppchen1 Re: depresja 10.04.13, 09:09
      Faktycznie wyglada na to, ze sobie nie radzisz.
      To chyba nie depresja, ale reakcja na sytuacje (leki) - nie depresyjna.
      Ja bym na twoim miejscu udala sie do specjalisty po leki przeciwlekowe ale nie bardzo silne, np Efectin - nie uzalezniajacy. Dzieki temu poczujesz sie lepiej i bedziesz miala sile na wprowadzenie zmian w zyciu - bo to jest jedyna droga, do rozwiazania sytuacji na dluzsza mete - nie mozesz cale zycie brac lekow i uciekac od proeblmu.
    • saguaro70 Re: depresja 10.04.13, 13:16
      Udaj się do specjalisty po odpowiednie leki. To najlepsze wyjście z tej sytuacji.
    • kocham_bratki Re: depresja 13.04.13, 11:25
      Opieka na ludźmi chorymi czy zniedołężniałymi nie ma w sobie nic ze szlachetnego poświęcenia, miłosiernego Samarytanina czy romantyzmu. To najczęściej ciężka i bardzo niewdzięczna praca, a osoba chora na alzheimera wymaga opieki wysoce specjalistycznej i to 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Wcale się Tarze nie dziwię, że jest wykończona - wszak ma również etat w domu, przy dzieciach i w firmie męża.

      Tara, czym masz jakiekolwiek wsparcie i pomoc ze strony męża w opiece nad teściami, czy jest to całkowicie na Twojej głowie, na zasadzie "jak jesteś pielęgniarką, to sobie radź sama"? Może po prostu źle rozłożyliście obciążenia na siebie?

      Może na początek spróbuj dowiedzieć się w miejscowym ośrodku pomocy społecznej, jak wygląda sprawa pielęgniarki i osoby do pomocy w sprawach takich jak sprzątanie, gotowanie i robienie zakupów, przychodzących codziennie na kilka godzin, które po prostu by Cię odciążyły.

      Ja bym chyba również rozważyła umieszczenie teściowej w domu opieki społecznej. Myśleliście z mężem o tym?

      • igge Re: depresja 13.04.13, 11:52
        Opiekowałam się kilka lat niedołężną babcią, mając na glowie niechodzące kilkuletnie dziecko i dom i pracując dorywczo. Uważam, że bez pomocy męża od czasu do czasu przynajmniej - nie dasz sobie rady. ZAstanów się nad domem opieki i częstymi odwiedzinami u teściów.
        Wypoczywaj ile się da, rób jak najczęściej sobie małe i duże przyjemności, chociaż spotkania z przyjaciółmi, pachnącą kąpiel, telefony do bliskich osób, pani do sprzątania (jeśli możesz sobie na to pozwolić), wyjścia do kina, gdziekolwiek, drobne zakupy, dobre, zdrowe jedzenie, jakiś sport, ruch, basen albo dlugie spacery po parku. Ja nie żałuję, że zajęłam się babcią ale gdybym cofnęła czas i miała podjąć ponownie taką decyzję - zastanowiłabym sie sto razy i raczej pozostawiła opiekę komuś innemu lub domowi opieki. Na początku wyobrażasz sobie jak to będzie pięknie i rzeczywiście czasami jest ale większość czasu pochłania proza życia z osobą z zaburzeniami psychicznymi, odchodami rozmazanymi po calym domu z racji wieku i dziwnymi zaskakującymi pomysłami starszej osoby, jej "zarządzenia" dotyczące Ciebie i Twojej rodziny itp Ja oprócz smutku i żalu odczułam coś w rodzaju ulgi po śmierci prababci. Choć tęsknię za nią i śni mi się regularnie.Myślę, że teściowie czyli rodzina męża to może być jeszcze trudniejsza sprawa. Przytulam (jeśli wolno) :)
        • paris-texas-warsaw Re: depresja 13.04.13, 23:28
          Nie wiem, czemu obecnie jesteś bezrobotna, czy pracowałaś na jakiejś państwowej posadzie pielęgniarki czy w prywatnym ośrodku zdrowia i w jakiej wielkości miejscowości. Może jeśli masz uprawnienia pielęgniarskie mogłabyś prowadzić własna działalność gospodarcza/praktykę pielęgniarską. Są to przecież usługi wymagające wysokich kwalifikacji i w sumie czasem dość dobrze płatne. Też można pewnie robić jakieś dodatkowe uprawnienia/kursy/poszerzać kwalifikacje związane z pielęgniarstwem. Może taka praca dałaby odskocznię, a dodatkowy budżet pozwolił na rezygnację z części samodzielnie wykonywanych obowiązków, które są - jak widać - zbyt ciężkie dla Ciebie.
    • sonia_siemionowna Re: depresja 14.04.13, 15:18
      Nawet bycie pielęgniarką dyplomowaną nie oznacza, że możesz pracować 24 godziny na dobę!

      Twoim problemem nie jest brak pracy, bo prace masz i to całodobową. Twoim problemem jest brak wynagrodzenia za nią. Nie mówię tylko o pieniądzach ale o docenieniu ze strony męża.

      Przełam się i na całą sobotę zostaw męża samego w domu. Jak się przekona, jak to fajnie, to prawdopodobnie po początkowych fochach zacznie bardziej doceniać, co robisz.

      Pozdrawiam
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: depresja 17.04.13, 11:04
      Przy tak skomasowanych i wyczerpujących psychicznie obowiązkach zapaść nastroju jest nieunikniona. Nie może Pani za to siebie obwiniać, bo pogarsza to sytuację. Są osoby, których konstrukcja psychiczna jest mnie wydolna. Nie można nad tym zapanować, więc bez poczucia winy trzeba sobie zacząć pomagać. Dorze wziąć środki przeciwdepresyjne, ale też znajdować czas na odpoczynek, głównie psychiczny. To podstawowe bhp a nie luksus, jakby się mogło zdawać.
      Z takiej perspektywy praca zawodowa zaczyna wydawać się zbawienna i bardzo pożądana. Może wydawać się upragnionym oddechem od żmudnej codzienności.
      Warto do niej wróci także i z tego powodu. Ale nie myślę aby jej utrata czy brak był podstawowym powodem złego samopoczucia.
      Niestety w takich przypadkach musi Pani sama podejmować decyzje o zmianach. Otoczenie, jak mu Pani nie podpowie nie będzie chętne do nakłaniania do zmiany, bo przyzwyczaiło się do status quo. I to nie dlatego, że są okrutni i wykorzystują, ale że jak nie mają znaku to nie reagują dalej Panią przeciążając. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka