patryc-ja2302
24.04.13, 09:43
Cześć!
Nawet sama nie wiem jak zacząć bo nigdy nie rozmawiałam z kimś obcym o swoich problemach i uczuciach ale teraz zebrałam się na odwage i prosze o pomoc lub porade.
Jestem młoda mam dopiero 18 lat zostałam młodą mama ale nie radze sobie z problemami.
Moja historia zaczeła się tak .. Byłam o trzy lata młodsza zakochałam się strasznie !! ten chłopak był dla mnie wszystkim każdą chwilą którą chciałam z nim spędzić i każdym moim dniem i tak się zaczeło zakochałam się :) ale To nie bła normalna miłość wciągnełam się w to za bardzo by samej sbie z tym poradzić . Nie dałam rady i dwu krotnie próbowałam popełnić samobujstwo ale ten drugi raz stał sie dla mnie gorszy byłam w śpiączce 2 dni na ojomie. Sama nie wiem dlaczego to zrobiłam by go zastraszyć czy tylko dlatego że było mi bez niego żle ?
No ale też nie otym chciałam rozmawiać Mam problem z rodzicami któży próbują mieć mnie na własność tak jak moją córeczke . Byłam młodsz nigdzie nie pozwalali mi wychodzić miałam na wszystko ograniczony czas . Nie miałam ojca tylko ojczyma mój ojciec wogóle się mną nie interesuje a mojego ojczyma żona zostawiła i odeszłą z jego córeczką. Mama mi to tłumaczy że on tą całą ojcowską miłoś przelał na mnie ale to jest dla mnie chore. Nawet jak dziś mam 18 lat to i tak mam ograniczenia nie moge sama za siebie żądzić.
Jeszcze przed ciąża miałam pustke w sercu po stracie chłopaka muiałam swoje plany u łożone wszystko chodziłąm do szkoły i powoli odsuwałam się od rodziców bo mieszkałam w internacie a w domu byłam tylko na weekend . Po paru miesiącach pamiętam to był sylwester byłam na imprezie i z moim dawnym znajomym zaczełam mieć przyjaciela bardzo się ucieszyłam z tego anle nie wiedziałam że to już będzie tak na poważnie.
Sama nie wiem czy chciałam zaklejić dziure w seru po tamtym czy to bło naprawde zakochanie . Pokochałam go na swój sposób był taki jaki chciałam by był chłopak dla mnie .:)
Po 3 miesiącach zaszłam w ciąże cieszyłam sie :) ale moi rodzice tego nie akceptowali strasznie siębałam jak to będzie czy dam rade . Ja szczeże mówiąc przez strach bardzo się cieszyłam bo będę miała coś swojego kogo kocham bez granicznie i mam coś dla kogo mogę zyć. Było mi to potrzebne po tym wszystkim
Moi rodzice zrobili mi strasznąawanture !!
Ojczym się nie odzywał ani słowem. Po rozmowie z nim myslałam że będzie dobrze. Wszystko bło dobrze do czasu gdy mój chłopak przeprowadził sie do mnie ..
zaczeło sie!!
awantury z rodzicami że sięnie dokłada szczeże mówiąc z czego ?? 250 złotych ale gdy czegoś potrzebowali to mieli mieśa czy ziemniakó czy czego kolwiek innego jego rodzice są rolnikami więc z takimi sprawami nie było problemów. Ale mioi rodzice tego nie akceptuja że my na swój sposób też się staramy. Ale mimo tego do dnia dzisiejszego chcą więcej i więcej !! A my nawet nie mamy z czego dać . uwarzają ze oni zrobili mi poój że dali na to pieniądze ja się spr\ecjalnie zapożyczyłm by ten pokój skonczyć a oni i tak twierdzą inaczej . Ja mam dość słuchania od jednej i od drugiej strony !! Ja dam im pieniądze ale iak będze musiała sobie kupować i dziecku i nawet nie wiem czy mi starczy mają 400 zł moich alimentów i jeszcze chcą 600 no to normalne waszym zdaniem . Mój chłopak myje się w wodzie po mnie nic prawie nie jemy w domu tylko co obiad robie my do pracy 3 kanapki i tyle to naprawde tak dóżo a my sami nie mamy. Ale moi rodzice nie potrafią zrozumieć, Nawet posunełam się do takiego czynu że nie mówie im ile mój chłopak zarabia by nie chcieli więcej my na spłacie mamy samochod ale oni tego nie rozumieją ze pomagamy im tak jak morzemy!! mój chłopak nmawia mnie byśmy na miesiąc przeszli do jego babci gdzie jest wolny pokój a pózniek chcemy wziąś kredyt by odremontowąć nasze mieszkanie które zostało spisane na niego. Pomóżcie mi co robić ;/
przepraszam że tak zmieniam tematy to morze być troszke nie jasne