ze-gata
29.05.13, 14:11
Witam.
Sama nie wiem, po co to piszę, chyba potrzebuję potwierdzenia swoich przypuszczeń.
Właściwie to nie wiem od czego zacząć, może od tego że odkąd pamiętam to zawsze miałam pod górkę w kontaktach z moją Mamą. Od małego trudno mi było ją zadowolić, co bym nie zrobiła, to nie było dla niej wystarczające. Nawet gdy zrobiłam coś dobrze, to ona nie pochwaliła mnie, tylko chwaliła się mną przed innymi. Jest osobą nerwową, jako małe dziecko nie raz dostałam porządne lanie np. sznurem od żelazka. Najgorsze zaczęło się gdy rodzice się rozwiedli gdy miałam 10 lat. Mimo tego że ułożyła sobie życie na nowo, cała jej uwaga skupiała się na mnie. Musiałam być idealna, co jest nierealne. Z uwagi na to że była nerwowa a ja nie chciałam jej krzywdzić, z czasem nauczyłam się tak naginać prawdę żeby jej celowo nie zdenerwować. Nie kłamałam ale np nie mówiłam wszystkiego, obie wtedy byłyśmy zdrowsze. Miała wobec mnie i moich potencjalnych mężów wygórowane oczekiwania.
To co mi przeszkadza teraz, to fakt że często czuję się winna. Podam przykład. Moja Mama zawsze jest zazdrosna o moje kontakty z Ojcem. Z nim spotykam się znacznie rzadziej, co 2 , 3 miesiące, z nią co tydzień albo i częściej. Mimo to ciągle słyszę narzekania, że jej nie szanuję bo się spotykam z Ojcem i rozlicza mnie z każdej minuty z nim spędzonej. Efekt jest taki że często nie mówię jej że się z nim spotkałam i okłamuję ją że byłam u kogoś innego.To się tyczy również kontaktów z teściami. Nawet jeśli byliśmy u nich 2 godziny a u niej połowę dnia to i tak nie raz usłyszałam że to jest brak szacunku w stosunku do niej, bo to przecież ona jako moja Matka jest najważniejsza. Uprzedzę pytania: czy muszę o wszystkim mówić Mamie? Otóż tak, jest bardzo dociekliwą osobą i nie sposób ją zbyć.
Teraz jestem już dorosła i mam własną rodzinę. Niepokoi mnie to, że widzę u siebie niektóre zachowania mojej Matki. Nie chcę krzywdzić swojego dziecka, bardzo je kocham, staram się z tym walczyć ale nie jest to łatwe i czasami na nie krzyknę lub dam klapsa. Później strasznie źle się z tym czuję i staram się nadrobić okazując dziecku jak bardzo je kocham i przepraszam je za to.
Poradźcie, co zrobić? Czasami myślałam żeby zerwać kontakty ale to chyba nie tędy droga. Jestem jej jedynym dzieckiem, jak zresztą można być tak okrutnym.