smutna.mama
29.06.13, 19:18
Jest problem. Przyajmniej ja to widzę jako problem.
Chodzi o to, że nie potrafię się przemóc w relacjach teściowa - moje dzieci. Konkretnie:
Denerwuje mnie każda chwila, kiedy teściowa przebywa w pobliżu moich dzieci. Ten fakt mnie po prostu stresuje do niewyobrażalnego stopnia. Zawsze staram się kontrolować sytuację - nie pozwalam, żeby została z nimi sama. Nie ma mowy na przykład, żeby starszego wzięła na spacer. Nie potrafię dopuścić do takiej sytuacji. I nie wiem, czy kiedykolwiek będę potrafiła. Na samą myśl o tym, że mój syn będzie z nią sam na sam, zaczynam się "trząść" w środku. Tak jakby wszystkie moje wnętrzności wychodowały skrzydełka i nauczyły się latać.
Nie wiem co z tym fantem zrobić.. Nie umiem tego zwalczyć.. Pomocy..?..