aggelti
05.01.14, 21:29
Mój mąż mnie zdradził i nie mogę sobie z tym poradzić. Napiszę od początku. Jesteśmy prawie 16 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. Mąż jest alkoholikiem po terapii i od dwóch lat nie pije. Leczenie bardzo pomogło mu i sprawiło, że ja też czuję się inaczej. Mąż jest szanowany, ma dobrą pracę, nikt nie wie o jego problemie alkoholowym. Pił w "czterech ścianach" i zatruwał mi zycie. Odkąd nie pije schudł, biega i uprawia sport. Stał sie asertywny, wzrosło jego poczucie własnej wartości, po prostu nie ten człowiek. Niedawno dowiedziałam się, że kogoś ma (przez sms, który przeczytałam kiedy mąż go czytał). Bardzo się zmieszał, że to zobaczyłam, pisało tam m.in. "Cześć kochanie". Stwierdził, że nic poza rozmową nie łączy go z tą kobietą, ale ja w to nie wierzę. Przeprosił mnie, zerwał tą znajomość i twierdzi, że mnie kocha i to był błąd. Widzę, że się stara, nasze relacje zmieniły się na lepsze, tzn nie kłócimy się, spędzamy razem czas, rozmawiamy. Ja jednak czuje się strasznie. Wydaje mi się, że jestem beznadziejna, moja samoocena spadła bardzo i ciężko mi uwierzyć, że mu na mnie zależy. Boje się, że sytuacja znów sie powtórzy, że mu zaufam i znów sie zawiodę. Czuję sie gorsza, brzydka, nieatrakcyjna pod każdym względem. Dodam, że pracuję, w miarę zarabiam, chodzę na fitness a więc wychodzę z domu, nie jestem uzależniona od męża. Ale boli mnie to, że tak bardzo zawiódł mnie, że nigdy nie opuściłam go w potrzebie, wspierałam w chorobie alkoholowej, terapii a potem on oddalił sie ode mnie bo zatracił się w sporcie i dbaniu o siebie i swoje ego. Nie wiem jak mam dalej żyć czując się jak NIC, ciało, którym kieruję w codziennych sprawach. Czy to normalne po zdradzie? Czy to depresja? Męczę się w swojej skórze. Mąż to widzi, bo ostatnio to się nasiliło. Był cierpliwy ale już ma dość tego, że jestem smutna, nie rozmawiam z nim, zamykam sie w sobie. Nie wiem co bedzie dalej.