Dodaj do ulubionych

problem rodzinny

17.07.15, 08:46
Byłam wczoraj z narzeczonym u kuzynki, która mieszka naprzeciwko mnie. naprzeciwko.. a nie rozmawiałam z nią niecałe 5 lat. Jakiś czas temu już do mnie napisała. To córka mojego ojca siostry. Nie gadaliśmy, bo jakaś kłótnia była. Ona założyła rodzinę, ma męża i dwójkę dzieci. Nie gadałam tez z jej mamą i siostrą. Jej mama a moja ciocia to jednocześnie moja chrzestna. Powiedziałam mamie, ze napisała, że gadałyśmy i ze mnie zaprosiła. Nie robiła problemu, tylko powiedziała, ze ona do nich nigdy nie pójdzie. Wróciliśmy i sie zaczęło. Mama problem, że tam poszłam, ze to przez nich ta kłótnia była a teraz tam idę. Powiedziała nawet, ze jestem zdrajca. Ojciec mój nie ma problemu tylko mama niewiadomo skąd. Ciocia jak mnie zobaczyła to miała łzy w oczach. Zaskoczona była. Dobrze nam się rozmawiało i w ogóle jakby nie było tej przerwy tylu letniej. Ciocia wręczyła mi złoty pierścionek. Nie wiem z jakiej okazji, ale myślę, że miałam go dostać na 8nastke. Kurde dobra może być zła, ale to moje życie prawda? Mam dopiero 20 lat, nie będę w kłótni z kimś żyła całe życie. To moja rodzina... nie wiem co robić. mama chodzi wściekła..
Obserwuj wątek
    • nevada_r Re: problem rodzinny 17.07.15, 09:28
      Jesteś dorosła? No jesteś. To teraz zastanów się, na czym ci bardziej zależy: na zadowolonej matce czy na tym, żeby mieć kontakt z rodziną. I rób, jak ci sumienie podpowiada. Moim zdaniem [o ile kuzynostwo nie popełniło jakiegoś grubego świństwa w stosunku do twojej matki, typu oszustwo, kradzież itp.], to masz wręcz obowiązek utrzymywać z nimi kontakty, bo to twoja rodzina. Poza tym twoja matka nie musi przecież wiedzieć, gdzie jedziesz, skoro tak głupio reaguje.
    • celestyna444 Re: problem rodzinny 17.07.15, 10:04
      Siostra, mieszkająca naprzeciwko, przez 5 lat nie przeprosiła swojego brata i bratowej, a Ty się dziwisz i nie wiesz dlaczego matka jest niezadowolona z Twojej wizyty u "cioci"? Rozczuliły Cię łzy w oczach cioci i marna błyskotka a nie żal Ci matki, która poczuła się zdradzona?
      > nie wiem co robić
      Wybrać to co dla Ciebie ważniejsze (czyli: matka czy złoty pirścionek!) i ponosić konsekwencje swoich wyborów.
    • ortolann Re: problem rodzinny 17.07.15, 10:29
      A ja bym zapytała mamę dlaczego tak reaguje. Bo odpowiedź wcale nie musi być taka oczywista. Zapytaj ją dlaczego się rozpłakała, może dowiesz się czegoś, czego wcześniej nikt Ci nie powiedział o tej sytuacji, a może dowiesz się czegoś o samej mamie. Bo albo mama płacze bez większego powodu, albo tam się stało coś poważnego. Jak już mamie emocje trochę opadną, to spróbuj z nią delikatnie porozmawiać. Powiedz, że Ty nie brałaś udziału w tej kłótni i nie chcesz sobie szukać wrogów, ale też, jednocześnie nie chcesz robić przykrości mamie. Taka rozmowa może Tobie wiele rozjaśnić, a mamie, być może ułatwi nawiązanie zerwanych stosunków z rodziną.
      • sebalda Re: problem rodzinny 17.07.15, 12:53
        Bo odpowiedź wcale nie musi być ta
        > ka oczywista. Zapytaj ją dlaczego się rozpłakała, może dowiesz się czegoś, czeg
        > o wcześniej nikt Ci nie powiedział o tej sytuacji,

        Matka autorki wątku się nie rozpłakała, tylko ta odwiedzona po latach ciotka miała łzy w oczach. Matka najpierw nie robiła problemu, a dopiero potem urządziła awanturę.
        Nie ma to, jak się obrazić śmiertelnie, że ktoś coś tam ileś lat temu, krzywo spojrzał, nie podziękował, nie ukłonił się. Typowe.
        Jeśli krzywda była wielka i poważna, można się zastanowić, ale jeśli poszło o jakąś kłótliwą babcię, to naprawdę nie widzę powodu, by ciągnąć urazy na następne pokolenia.
    • panizalewska Re: problem rodzinny 17.07.15, 11:12
      Karolinkie, mam taką ciotkę, rodzoną siostrę mamy. Jest dla wszystkich jak mjut, ale tak naprawdę to wredna suka, manipulatorka. Poza pięknymi słówkami i drogimi prezentami na gwiazdkę własną matkę chciała ubezwłasnowolnić, żeby starych rodziców siłą przeprowadzić, bo ONA MA PLAN. Chapnąć mieszkanie, opiekę nad dziadkami zwalić na kogo innego itp itd. Ale dla wszystkich jest PRZEMILUSIA!

      Historie są różne i bardzo wieloznaczne. Więc porozmawiaj szczerze z matką i się dopytaj o co poszło. A potem przemyśl i rób dalej jak uważasz.
      • napis_z_obrazka Re: problem rodzinny 17.07.15, 11:30
        panizalewska napisała:


        >
        > Historie są różne i bardzo wieloznaczne. Więc porozmawiaj szczerze z matką i si
        > ę dopytaj o co poszło. A potem przemyśl i rób dalej jak uważasz.

        Tez tak uwazam.
        Karolinko, jak Ty bys sie czula, gdyby Ciebie tak potraktowala w przyszlosci siostra Twojego meza?
        Do Twojej mamy reka nie zostala wyciagnieta...

        Porozmawiaj z mama. Moze wczesniej chronila Cie i nie chciala Cie obarczas tym, co zaszlo miedzy nimi.


    • karolinkie95 Re: problem rodzinny 17.07.15, 12:00
      Tyle, że ja doskonale wiem o co poszło. A bardziej o kogo. Matka mojego ojca jest tu całą winą. Mieszka po drugiej stronie domu, dlatego jak jej coś nie pasowało to leciała do córki i wymyślała bajki co to tu się nie dzieje. Że dzieci nie wychowane tak jak trzeba itd jak zmieniliśmy dach i spadła do jej ogrodu dachówka to wojnę zrobiła o kwiatka. Ale za to, ze jej deszcz na łeb nie leci nie podziękowała a do całej inwestycji grosza nie dołożyła. Teraz słyszałam, że marzy jej się ocieplenie domu. Tyle, że dom jest przepisany na mojego ojca. Sama to zrobiła. własnym podpisem. No ale zmusiła ją sytuacja. inaczej nie dostałaby emerytury. Ojciec nigdy nie miał dobrych stosunków ze swoją matką. ona nie uważała go za syna, manipulowała resztą dzieci. dlatego ojciec nie utrzymuje kontaktów z rodziną. Ostatnia kłótnia skończyła się policją. Ta 5 lat temu.
      • celestyna444 Re: problem rodzinny 17.07.15, 14:35
        No nieźle :-) Babcia już nie manipuluje bo Twój ojciec się od tego odciął, to Ty poleciałaś na drugą stronę ulicy i zamieszałaś w tym lekko ostygłym kotle... nieodrodna wnuczka babuni :-) :-) :-)
        • karolinkie95 Re: problem rodzinny 17.07.15, 15:27
          Niektórzy ludzie potrafią bardzooooo doradzić :) pozdrawiam
    • napis_z_obrazka Re: problem rodzinny 17.07.15, 13:36
      karolinkie95 napisał(a):

      . Ciocia jak mnie zobaczyła to miała łzy w oczach. Zaskoczona była. Dobrze nam się
      > rozmawiało i w ogóle jakby nie było tej przerwy tylu letniej. Ciocia wręczyła
      > mi złoty pierścionek. Nie wiem z jakiej okazji, ale myślę, że miałam go dostać
      > na 8nastke.


      Ja zrozumialam, ze zaprosila Cie siostrzenica ojca. To co tam robila zaskoczona ciocia z pierscionkiem dla Ciebie?
      • karolinkie95 Re: problem rodzinny 17.07.15, 15:26
        to dom bliźniak. kuzynka mieszka w jednej części a ciotka w drugiej.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem rodzinny 17.07.15, 18:44
      W tej sytuacji nie da się zaspokoić wszystkich i zasklepić czyjeś rany. W takiej agresywnej i zagmatwanej atmosferze trudno dociec racje innych i ich motywy. Szczególnie wobec upływu lat, co zmienia zdecydowanie nastawienie. Może warto kierować się relacjami swojego pokolenia. Czyli Pani i Pani siostry ciotecznej. I może nie warto próbować dociec, kto ma rację, jaka była przeszłość. Opierajcie się na obecnych relacjach i je korygujcie w razie potrzeby. Mama , będąca w innym pokoleniu i mająca inne doświadczenia rodzinne, nie jest dobrym doradcą, nawet jeśli okaże się, że i Pani stosunki z siostrą cioteczną się nie układają . Bo to jest już wasze wspólne doświadczenie . Agnieszka Iwaszkiewicz
    • froshka66 sugestia 17.07.15, 20:58
      Karolinkie95,
      relacje międzyludzkie sa dwustronne
      twoje relacje z mama to układ ty-mama
      twoje relacje z kuzynka to ty-kuzynka
      ty – ciocia itp.
      Tego się pilnuj.
      Jeżeli jakaś relacja jest dla ciebie ciężka i bolesna – to ja „przyhamuj” ale tylko patrząc ta układ ty-ta konkretna osoba.
      Rozumiem, ze z jakiś przyczyn ( może i tobie nie do końca znanych) twojej mamie może być przykro, że utrzymujesz z mini kontakty. Trudno, jest dorosła, wolno jej czuć się jak chce, ale to NIE ty jesteś za to odpowiedzialna.
      Nikt nie każe twojej mamie widywać się ze swoją siostra czy jej córka, ale tez nie ma logicznego powodu, dla którego masz ty unikać takich spotkań.
      Grzecznie by było nie „podtykać pod nos” mamie informacji o takich spotkaniach, ale tez nie radze uciekać się do kłamstwa,
      Jesteś dorosła i twoja mama nie musi wiedzieć gdzie jesteś i z kim się widujesz. To może pozostać twoja sprawa i już.
      Najpewniej jestem w wieku podobnym do twojej mamy i mam dziecko w twoim wieku i dokładnie taka sama rade by ode mnie uzyskało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka