zmarł mój Tata

20.11.15, 21:03
tęsknota, żal i ból są niewyobrażalne .paralizuje mnie myśl że to już taki definitywny koniec, że nigdy go już nie zobaczę. oddalabym wszystko aby żył .nie wiem jak dalej żyć, ciągle płaczę .straciłam osobę która kochała mnie bezgranicznie.chwilami ból jest tak wielki że myślę że nie wytrzymam. zazdroszczę ludziom,którzy mają ojców.jeszcze dwa tygodnie temu czuł się nieźle. Tato, chcę usłyszeć Twój głos, chcę zadzwonić , chcę kupić Ci prezent na święta. kto da mi teraz zawsze mądrą radę. czuje się tak strasznie samotnie, chociaż mam rodzinę i dzieci.
    • renata491 Re: zmarł mój Tata 20.11.15, 22:20
      Rozumiem Cie doskonale i mocno przytulam. Tak samo przezywałam śmierć mojego cudownego Taty, ja również byłam przez Niego kochana bezgranicznie, bezwarunkowo, byliśmy niesłychanie związani. Cierpiałam ogromnie po Jego odejściu, do dziś budzę się z myślą, że Go już nie ma i nigdy nie będzie (od kilku lat ta myśl towarzyszy mi tez odnośnie mojej Mamy). Bam bardzo młoda gdy straciłam Tatę, nie miałam jeszcze swojej własnej rodziny i czułam ogromną pustkę. Myślałam, że już nigdy nie potrafię się uśmiechnąć ani niczym ucieszyć. Ale uwierz mi, czas robi swoje. Wypłacz się, rozpaczaj, nie hamuj w sobie bólu, bo on się przez to nie zmniejszy a odroczona żałoba powraca jeszcze boleśniejsza. Błogosłąw Los, że dał Ci takiego Ojca i pieść we wspomnieniach chwile, kiedy byliście razem. Dziękuj Bogu za o, że Go miałaś, bądź z Niego zawsze dumna a, odczujesz przy sobie Jego obecność. On nie chce abyś cierpiała i zawsze będzie przy Tobie. Ściskam Cię.
    • mamrot3 Re: zmarł mój Tata 21.11.15, 16:23
      Serdecznie Ci współczuję. Po śmierci mamy potrzebowałam paru lat, aby się pogodzić z nieodwracalnym.
    • milamala Re: zmarł mój Tata 21.11.15, 20:08
      Bardzo Ci wspolczuje, a jednoczenie zazdroszcze, bo tez chcialabym wspominac mojego ojca z taka miloscia. Takie cieple pelne milosci wspomnienia to ogromna wartosc.
      • mumio75 Re: zmarł mój Tata 21.11.15, 21:27
        Serdecznie Wam dziękuję za mądre i piękne słowa wsparcia. Ciągle wydaję mi się że Tata jest i nic się nie zmieniło. Ciągle płaczę. Najgorzej jest w miejscach publicznych, które mi się z nim kojarzą. Nie jestem w stanie patrzeć na wspólne zdjęcia.Wiem, że śmierć jest nieunikniona, ale tak strasznie boli. Nic mnie nie obchodzi.Rozmowy dzieci drażnią. Sprawy wydają się błahe i nieważne. Świat nadal pędzi a mojego Taty już nie ma.
    • lilith76 Re: zmarł mój Tata 21.11.15, 22:05
      Bardzo mi przykro :(
      To moment, gdy bezodwracalnie, nieuleczalnie stajemy się dorośli. Przestajemy być dziećmi. Bo nie ma już nikogo, kto się przejmie, że nie założyliśmy szalika w zimie. Reszta świata ma to gdzieś.
    • molly_wither Re: zmarł mój Tata 22.11.15, 08:09
      Ale oni nie beda zyc wiecznie. Kazdy ojciec kiedy umrze, kazda matka umrze, ty umrzesz, nawet twoje dziecko umrze. Rozumiem natomiast,ze nie bylas przygotowana na ten dzien , w ktorym umarl, bo nic nie zapowiadalo jego smierci? A moze on juz jest wolny i szczesliwy,a nas nie wiadomo co w najlbizszym czasie straszliwego czeka. Kiedy patrzy sie na to,co sie wyprawia na swiecie, najchetniej tez z niego by sie zeszlo...

      mumio75 napisała:

      > zazdroszczę ludziom,którzy mają ojców.
    • vilez Re: zmarł mój Tata 22.11.15, 08:34
      Mumio,
      mam nadzieję, że ten najostrzejszy zatykający ból minął lub niedługo minie.
      I że Cię nie będzie trzymało w tym drugim bólu- przewlekłym, gdy mówisz: nie wierzę, że go/jej już nie ma- tak długo, jak mnie (już ponad dwa lata od śmierci mamy, a ja ciągle wpadam w to niedowierzanie).
      To jest straszne, i nie ma od tego ucieczki. Trzeba to przeżyć.
      Przytulam...
      • konwalka Re: zmarł mój Tata 22.11.15, 18:47
        przyjmij moje najszczersze kondolencje
        rozumiem kazde twoje slowo, bo kilka tygodni temu chowalam mame :(
        to jest straszny, duszacy bol
        i wscieklosc
        i nie wiem, co jeszcze :(
Pełna wersja