Dodaj do ulubionych

serce na rozdrożu

22.02.17, 14:32
Pytanie nie dla mnie, ale przyjaciółki która nie jest tu zalogowana. Ale potrzebuje rady.
Była w związku przez 15 lat. Pierwsza miłość. Niestety jakoś dziwnie się jej układało- on ją zdradzał a ona jego. dziwne to było uczucie- zawsze jednak się godzili. On ciągle jej kłamał nawet o drobiazgi, brał kredyty ona odkrywała je z czasem. Mają dziecko. No i rozwiedli się 5 lat temu. Ona poznała kogoś zaręczyła się, on nie odpuszczał. I teraz kiedy ona planuje już ślub z tym nowym on zaczął spotykać się z kimś...w niej coś się ruszyło. Powróciły wspomnienia i wątpliwości. Sama nie wie co czuje. Zagubiła się. Ogólnie należy do osób że zakochuje się w każdym kto uśmiechnie się do niej...bardzo łatwo. Teraz się strasznie zgubiła. Wspomnienia męczą ją z byłym mężem i z narzeczonym też jakieś przecież są. Co czuje- nie umie odpowiedzieć. Na pewno narzeczony jest dobry i nie kłamie, były to kłamstwa przekręty i zdrady. Jak pomóc jej by odnalazła swoją drogę? By wiedziała co czuje? By poszła właściwą drogą? ...to dziwne bo z tym byłym ciągle się kłócili. ale chyba i kochali....
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: serce na rozdrożu 22.02.17, 18:10
      Pani powinna się leczyć i to od dawna.
      To co ją łączy z eks nie ma nic wspólnego z miłością, a chorym, toksycznym układem, niszczącym ją i przyszłość wspólnego dziecka. To się nazywa uzależnienie.

      Jeszcze jedno - nie znam obecnego narzeczonego, ale osoby tkwiące w takich układach niestety mają skłonność do powielania błędów i przyciągania takich samych typów, są cudownie ślepe na wszelkie sygnały ostrzegawcze. Statystycznie prawdopodobieństwo wpadnięcia z deszczu pod rynnę jest ogromne, chyba, że pani weźmie się za siebie i pofatyguje do terapeuty, żeby odkryć co przyciąga ją do patologicznych typków. I dlaczego tak rozpaczliwie łaknie ochłapu atencji i bierze go za prawdziwe uczucie (to akurat dość oczywiste - niedostatki uczuć w dzieciństwie)

      Tak czy inaczej - na kolejny ślub trochę za wcześnie. Pani powinna wybrać się do psychologa, jeśli nie chce skopać sobie życia po raz kolejny. Dobre rady koleżanki nie wystarczą.
      • azja001 Re: serce na rozdrożu 23.02.17, 12:56
        Zgadzam się, pani niedojrzała emocjonalnie, powinna na razie być sama i szukać u mądrej osoby pomocy w poukładaniu tych wszystkich emocji
        • tt-tka Re: serce na rozdrożu 23.02.17, 22:44
          Zyciorys przyjaciolki zaskakujaco podobny do zyciorysu Mikki z wczesniejszych watkow...niech przyjaciolka (o ile istnieje) skorzysta z rad, ktorych nie szczedzono Mice na tym forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka