Dodaj do ulubionych

Trudne sprawy...

09.05.17, 00:28
Napiszę w skrócie. Brat związał się z nieodpowiedzialną kobietą. Byli w nieformalnym związku. Do tej pory nie wtrącałam się w ich sprawy, bo wychodzę z założenia, że każdy jest kowalem własnego losu. Jednak jeśli w grę wchodzi dziecko to już nie zdzierżę. Mają trudną sytuację rodzinną ale dziś chyba trochę przesadziła. Nie mam z nią kontaktu bo to toksyczna kobieta, jednak dziś zachowała się delikatnie mówiąc źle. Bez żadnego ustalenia czy jakiegokolwiek kontaktu ze mną pozostawiła dziecko pod klatką i miałam się zająć dzieckiem. Nie wiedziałam o co chodzi, brat nie wiedział dlaczego to zrobiła. Nigdy tak się nie zachowywała.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Trudne sprawy... 09.05.17, 13:28
      A co, miała zabić? Jest, jaka jest, pewnie się czuje samotna i opuszczona, lepiej napisz, czemu zostawiła dziecko tobie pod opiekę, a nie twojemu bratu.
    • 71tosia Re: Trudne sprawy... 11.05.17, 20:11
      dlaczego zostawila dziecko cioci a nie o ojcu dziecka? Jak kontakt ma brat ze swoim dzieckiem?
      • 71tosia Re: Trudne sprawy... 11.05.17, 20:12
        wezwij brata w trybie pilnym by zajal sie dzieckiem
      • eliksir_czarodziejski Re: Trudne sprawy... 12.05.17, 21:43
        A tak szczerze to co to wątkodawczynię niby ma obchodzić, dlaczego matka nie zostawiła dziecka z ojcem? Dlaczego ma odpowiadać na takie pytania? Podejrzewam, że wyjaśnienia sytuacji nie ma, prócz jakiegoś "bo musiałam" od mamusi. Ewentualnie będzie ono totalnie absurdalne.
        • 71tosia Re: Trudne sprawy... 13.05.17, 10:29
          gdyby twoja bratanica/bratanek wyladowala pod twoimi mieszkaniem najpierw zadzwonilabys do brata czy do jego zony ktrorej nie lubisz i z ktora masz nikly kontakt, by wyjasnic sprawe? Bo ja jednak do brata, ma takie same obowiazki wobec dziecka jak matka dziecka i to on sie powinien w trybie pilnym zajac dzieckiem a nie ciocia.
          Pewnie oboje rodzice graja dzieckiem by sobie robic nazlosc- szkoda tego dziecka.
          • eliksir_czarodziejski Re: Trudne sprawy... 13.05.17, 13:22
            Kontaktowania się z bratem nie komentowałam, pytałam dlaczego wątkodawczyni ma się tłumaczyć komukolwiek na forum czy poza nim z tego jak to się stało, że dziecko wylądowało pod jej klatką.
            • 71tosia Re: Trudne sprawy... 13.05.17, 20:55
              jezeli ktos nie chce sie z niczego 'tlumaczyc' to najlepiej niech nie pisze wcale na forum, bo bez tego tlumaczenia czasami trudno ocenic sytuacje i pomoc
              • tt-tka Re: Trudne sprawy... 14.05.17, 01:36
                71tosia napisała:

                > jezeli ktos nie chce sie z niczego 'tlumaczyc' to najlepiej niech nie pisze wca
                > le na forum

                Tez nie bardzo rozumiem, po co watek zostal zalozony. "Nie zdzierze" napisala autorka i ani slowa, co zrobila czy co zamierza zrobic. Zostalysmy powiadomione o zdarzeniu i ?
                • alpepe Re: Trudne sprawy... 15.05.17, 22:21
                  I zareagowałyśmy niewłaściwie, zamiast pogłaskać po główce.
    • iziula1 Re: Trudne sprawy... 13.05.17, 00:03
      Czyli rodzice załatwiają swoje porachunki wysługując się dzieckiem?
      Przykre.
      Sprawę wyjaśniłabym z bratem, skoro masz złe relacje z była partnerką brata.
      W tym wszystkim tylko dziecka najbardziej żal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka