25.04.07, 17:12
sama nie wiem od zego zacząć? na mój problem składa się wiele czynników:
1).pochodzę z wielodzietnej rodziny i jak sobie przypominam zawsze walczyłam
o miłość mamy bądż taty na to by zwrócili na mnie uwagę i pochwalili mnie
czasem
2)mam wyrzuty sumienia w związku z samobójczą śmiercią brata ze nie dałam mu
papierosa a moze on wtedy porozmawiałby ze mna? moze by tego nie zrobił?
bardzo mi go brakuje..
3).po smierci brata wpadłam w nieciekawe towarzystwo zaczelam pic, zostałam
zgwałcona(przez przyjaciela mojego faceta-zonatego)
4)jedno swiatełko zakochałam sie naprawde mocno prawdziwie ale bez wzajemnosci
bylismy z soba zaledwie 3 miesiace gdy mnie zostawił i znowu zalamka
5)w czasie załamki znowu zaczeło sie imprezowanie i tak poznalam swojego meza
narzeczenstwem bylismy ze 3 lata( imprezki ,picie ogolnie fajnie było gdy sie
było na rauszu caly czas człowiek nie widział tych wszystkich szturchań
uderzeń zniewag a gdy wiedziałam ze zwiazek ten jest bez sensu to zrozumialam
ze nie umiem od niego odejsc ze sie boje pozostac sama ze sie boje ze
naprawde nikogo juz nie znajde . to co robiłam, było zwyklym udawaniem ze
jest ok. udawałam caly czas kogos kim nie jestem robilam wszystko co chciał
byleby tylko mnie nie zostawił. w tydzien przed slubem miałam piekny sen.
sniło mi sie ze kogos kocham i jestem kochana tak mocno ze az bolało ale tak
przyjemnie..niestety to nie byl moj maz..
przez trzy lata naszego małzenstwa było coraz gorzej maz znecal sie
psychicznie i fizycznie nademna przed sasiadami rodzina i znajomymi gral
troskliwego meza i tatusia a w domku w czterech scianach robil pieklo i nagle
cud .. zaprzestał kontaktów ze swoja mamusia i jest naprawde kochany i
czuły.mamy dwoje wspanialych dzieci jest ok tylko czasami boje sie ze koszmar
wróci jesli nie bede sie pilnowala w udawaniu kogos kim nie jestem:(



Obserwuj wątek
    • ochna.c Re: jakas tam 25.04.07, 19:26
      Z tego co napisalas najbardziej rzuca sie w oczy to, ze zostalas zgwalcona.
      Powinnas sie udac do swego lekarza i zglosic mu ten tragiczny fakt ze swego
      zycia,opisujac mu jak to wplynelo na twoje podejscie do zycia i uczucia do samej
      siebie. Tragedia taka jak gwalt, moze miec dlugotrwaly wplyw na ciebie, totez
      powinnas byc skierowana do psychologa. Czlowiek, ktory cie zgwalcil powinien byc
      zgloszony do wladz, bez wzgledu na to ile czasu uplynelo od tego zdarzenia.
      Znane sa przypadki, kiedy opiekunowie (wychowawcy, ksieza) naduzyli osob w
      mlodym wieku, a ci kiedy dorosli udali sie do wladz i przestepcy zostali
      pociagnieci do odpowiedzialnosci.
      Gwalt jest kryminalnym przestepstwem i czlowiek ten powinien za to odpowiedziec.
      Czesto ofiara takiego mezczyzny obawia sie, ze ten czlowiek bedzie ukarany i
      jakos powstrzymuje sie od zgloszenia go. Jednakze powinnas myslec o sobie i otym
      jak ty sie czujesz od tego czasu - ile stracilas pewnosci siebie, dobrego
      samopoczucia i optymizmu.
      Powinnas teraz szukac oparcia zarowno w kims bliskim,jak i psychologa, i przy
      takiej pomocy rozwiazac te czasy, kiedy bylas zalamana smiercia brata i jak
      gdyby tego bylo malo czlowiek bez skrupulow brutalnie cie zgwalcil.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka