dryfujacabezcelu
24.05.07, 08:29
Od śmierci Marka minęło dopiero 3 miesiące..... kilka razy przychodził do mnie
we śnie... jednak jedna rzecz bardzo mnie zastanawia... przecież to jest
bardzo krótki okres czasu, a ja nie widzę Jego twarzy... dokładnie widzę
sylwetkę, gesty, głos... ale we śnie twarz jest jakby nieobecna. Podobnie jest
gdy myślę o Nim - staram się Go zobaczyć i widzę i czuję wszystko oprócz
twarzy........... dlaczego Go nie ma??????!!!! Jak pomyślę o swoich znajomych,
których nie widziałam prawie rok ich twarze są tak wyraźne jakby stali
obok....dlaczego Jego nie????? Czy kiedyś zapomnę ją całkiem????????? Przecież
wokół jest tyle zdjęć.........