mrowkojad2
06.06.07, 09:32
Witam,
Moim problemem od zawsze są niedające się powstrzymać, silne napady złości i
agresji. Dotykają one niestety mojego partnera i bardzo rzutują na mój
związek. Nie potrafię do końca opisać, co się we mnie dzieje przed takim
napadem, po prostu jestem naładowana złością i muszę się wyżyć. Rozpoczynam z
byle powodu kłótnie, a potem to już idzie. Doprowadzam się do takiego stanu,
że mam już prawie spazmy, płaczę, duszę się prawie. Wczoraj posunęłam się do
tego, że uderzyłam mojego partnera pięścią w plecy. Czuję się strasznie, nie
wiem jak się od tego powstrzymać. Dodam, że moja matka i babka również były
takimi nerwowymi osobami, pamiętam kłótnie między nimi albo między matką a
ojcem, schemat był podobny jak u mnie teraz. Moja siostra również jest
nerwową osobą, zdarza jej się wpadać w podobne histerie nawet częściej niż
mnie. Po wczorajszym zdarzeniu zaczęłam się zastanawiać, czy ja wogóle
powinnam byc z kimś w związku, bo unieszczęśliwiam partnera, on jest
spokojnym człowiekiem, ale od niedawna zaczął również tak agresywnie się
zachowywać. Małżeństwo moich rodziców rozpadło się głównie przez te napady
złości i nieuzasadnioną zazdrość mojej matki. Bardzo proszę Panią Ekspert o
poradę, gdzie mogę zgłosić się po pomoc, mieszkam w Warszawie. Bardzo chcę to
zmienić, bo już nie daję rady, ale widzę też, że sama sobie nie poradzę.