mam dosyć!

28.08.07, 23:24
czy to normalne że mam czasami dosyć wszystkiego i wszystkich? mam
męża i 2 synów i ostatnio coraz mniej cierpliwości. denerwują mnie
poprostu, nie chce mi się nimi zajmować, bawić się z nimi, a
zwłaszcza usypiać. coraz częściej się dre na dzieci, a nawet im
przyleje bo mam dosyć ich wymyślania. mąż mi wcale nie pomaga, tylko
jeszcze mnie opieprza że wszystko żle robie i nerwicuje dzieci. a ja
już nie moge tego wszystkiego znieść! co ja mam zrobić? czy jestem
złą matką i żoną?? kocham ich ale mnie wkurzają! ma ktoś tak jeszcze?
    • ika997 Re: mam dosyć! 29.08.07, 11:35
      Nikt by nie wytrzymał, jeteś przemęczona po prostu pracą w domu i monotonią
      obowiązków, postaraj się odpocząć, wyrwać gdzieś, nie wiem jak sie z mężem
      dogadujesz, ale rozmowa o podziale obowiązków uważam konieczna jest. Opowiedz mu
      o stanie twego ducha tak żeby zrozumiał, że monotonia cię męczy, że robisz
      wszystko sama, wylicz mu ile czasu masz dla siebie itd., ale bez krzyku i
      obwiniania i pretensji. Mów do niego i proś o konkretne przysługi nawet kilka
      razy o to samo, do skutku.
    • ika997 Re: mam dosyć! 29.08.07, 11:37
      Mam koleżankę, która tak ma jak ty tylko 2 córki, ale też nie wytrzymuje
      nerwowo, a siedzi w domu i wszystko na nią spada.
    • tunia31 Re: mam dosyć! 29.08.07, 11:43
      jestem w podobnej sytuacji.Próbowałam rozmawiać z męzem ale on ma gdzieś rozmowy
      na ten temat.Myślę że facetom jest tak wygodnie/niech sie kobieta zarzyna,aby
      facet miał spokój,idzie do pracy,wraca i dla niego obowiazki wykonane,a my
      kobiety?Nasze problemy nie są ważne.Jak powiedziałam/jestem przemeczona, on
      powiedział/Czym?Przeciez nie pracujesz w kamieniołomach! I wszystko jasne, prawda?
      • mizka23 Re: mam dosyć! 29.08.07, 13:29
        dokładnie mam tak samo. mąż też pracuje cały dzień, to uważa że
        wieczorem ma prawo odrocząć i pooglądać tv. a ja cały dzień z
        dziećmi mam dosyć , to mógłby przynajmniej ich uśpić, ale nie ja
        musze wszystko. bezsensu. i jak ja mam się nie wkurzać? zwłaszcza że
        wieczór dzieciaki nie chcą spać , rozrabiają i nie słuchają.
        • agnieszkaw19 Re: mam dosyć! 29.08.07, 16:11
          Jest na to bardzo prosty sposób kochane poprostu idzcie też do
          pracy! Jeśli nie odpowiada wam siedzenia z dziecmi w domu i to was
          wkurza to zobaczycie jak to fajnie jest iść do pracy, a potem wrócić
          i zajmować się dziecmi i domem. Ja pracuje, mąż pracuje, w domu
          dzielimy sie obowiązkami po równo, on mi pomaga przy synku. No, ale
          jak równouprawnienie to także chodzę do pracy z czego jestem
          zadowolona, bo spotykam się z ludzmi i mam czas żeby zatęsknić za
          dzieckiem i mężem:) Nieraz myślę, że chciałabym sobie siedzieć w
          domu z małym, ale myślę, że nie jestem do tego stworzona, bo wtedy
          byłabym taka sfrustrowana i znerwicowana jak wy! Niestety mąż
          zarabia kase, a wy się zajmujecie domem, jakiś podział musi być! Ale
          jeśli chcecie gdzieś wyjsć to poproście np. babcie żeby zajęła się
          domem!
          • bea53 Re: mam dosyć! 30.08.07, 11:47
            Wiesz Agnieszka zycie nie jest tak proste ze powiedzenie idz do pracy wyleczy
            kogoś kto jest przemęczony..nie zawsze opłaca sie rpacowac bo niania kosztuje
            tyle samo..nie ma to jak jedna kobieta dosrywa drugiej...siedzenie w domu jest
            wyczerpujące..na pewno i dlatego ja pracuję! od razu odzylam, ja sama wychowuję
            mała od urodzenia i jest mi ciezko ale nie uwazam ze gdybym siedziala w domu
            byłoby mi lzej, wprost przeciwnie masę codziennej roboty przybija, warto wlasnie
            wziac jakąs pomoc do domu czy umówic sie z męzem ze raz w tygoniu to ja wychodzę
            sobie z kolezankami, to ze mąz pracuje nie zwalnia go z opeiki nad dziecmi a tak
            mysli wieszkość facetów i dziwne ze niektore kobiety tez tak myślą...
    • tara34 Re: mam dosyć! 29.08.07, 18:46
      nie jesteś złą matką lecz przemęczoną,potrzebujesz
      odpoczynku.Myślę ,że każdy z nas ma okresowo wszystkiego
      dosyc,jednak trzeba nabrać dystansu by nie wpaść w depresję.A jesli
      taki stan będzie utrzymywał się dłużej będziesz musiała skorzystać z
      pomocy specjalisty ,póki co spróbuj więcej uśmiechać się i myśleć
      pozytywnie.
      • agap1512 Re: mam dosyć! 30.08.07, 14:53
        jestem w podobnej sytuaci nie wiem co robic wszystko mnie przytlacza i boje sie
        z mezem nie mam juz kontaktu nie potrafimy rozmawiac nic razem nie robimy a
        frustracje wylewam na dziecko krzycze zabraniam. to naprawde ciezka sytuacja nie
        wiem co robic i wiem co wy czujecie jak taka bezradnosc morze bolec i
        wykanczac.i zastanawia mnie gdzie sie podzialai prawdziwi mezczyzni szarmanccy
        mili opiekunczy pomocniczy nie oni mysla ze to teraz siedziec pod pantoflem i
        bronia sie jak djabel wody swieconej
        • blubka Re: mam dosyć! 31.08.07, 17:19
          Szukamy szarmanckich mężczyzn bo wychowałyśmy się na bajkach o pięknym
          królewiczu, który kocha do końca życia a w rzeczywistości życie to nie bajka.
          Oglądałam ostatnio świetny film "Sztuka zrywania"- wszystko na ten temat. Swiat
          kobiety i faceta jest zupełnie inny i często ranią się nawzajem wcale tego nie
          chcąc. Ja też miałam taki czas: trójka małych dzieci, moja praca zawodowa a mąż
          wracał późno i oczywiście musiał wypocząć. Wkurzałam się nie raz, czasami
          beczałam ale on twierdził że to ja niczego nie rozumiem. Przetrwałam
          niejednąburzę i dziś jesteśmy dwadzieścia lat poślubie, mamy wspaniałych synów i
          każdy z nas jakoś znalazł swoje miejsce w tym małżeństie. Nie jesteśmy
          małżonkami patrzącymi sobie w oczy, odczytującymi w lot swoje potrzeby ale się
          kochamy
Pełna wersja