Dodaj do ulubionych

dobić wdowe, za dobrze sobie radzi

13.09.07, 21:10
Odwiedziła mnie kuzynka męża, opowiedziała mi jakie słuchy chodzą po rodzinie na temat Marcina. Na wieść, że wszyscy obwiniają, go o to, że jeździł motocyklem byłm gotowa, jednak dowiedziałam się większych rewelacji. Rodzina męża uważa, że wcale mi nie żal po Jego śmierci. Na jakiej podstawie wygadują o mnie takie bzdury? Za dobrze sobie radzę? Bo nie płaczę przy ludziach? Bo zajmuję się dziećmi? Bo jednak buduję dom? A może dlatego, że nie chodzę ubrana na czarno? A może dlatego, że nie chodzę na msze za Niego - jestem ateistką nie potrafiątego uszanować. Jakim prawem tak mnie osądzają? Robię wszystko tak, żeby dzieci nie cierpiały i żeby jakoś to wszystko przeżyć, robię tak jak On by chciał. I jak mnie ludzie widzą? To tak jakby opowiadali, że Go nie kochałam. Brak mi słów, żeby opisać jaka jestem wścekła i zraniona. To co? Powinnam usiąść i się załamać, żeby wszyscy widzieli jak bardzo cierpię. Nikt nie wie jak bardzo przeżyłam stratę ukochanego męża, przyjaciela, kochanka...
Obserwuj wątek
    • magdatysz Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 13.09.07, 21:49
      nieststy wiem jak się czujesz - też nie ryczałam przy wszystkich,
      tez nie chodziłam na czarno, radzę sobie i umiem podejmować wyzwania
      stawiane mi przez los. Często to się komuś nie podoba. U mnie akurat
      też wiele osób posądzało mnie o to że nie przeżyłam, nie załamałam
      się itp.. A tylko ja wiem ile łez wylałam. Na szczęscie tak o mnie
      nie myśli rodzina choć trochę uszczypliwych uwag też usłyszałam. A
      reszta mnie nie obchodzi.
      Nie zamartwiaj się bo ty sama wiesz jak jest na prawdę i dobrze
      robisz dbając o to żeby dzieci były szczęśliwe. One są najważniejsze
      a nie to, co ktoś tam sobie myśli. Patrz na świat przez pryzmat
      szczęścia swojego i szczęścia dzieci. NIKT nie ma prawa cię oceniać.
      Nikt nie ma prawa powiedzieć i żądać od ciebie ogólnie przyjętych,
      stereotypowych zachowań - czarnych ubrań, publicznego płaczu,
      chodzenia na msze.... A jeśli tak ktoś robi to po porostu jest
      idiotą... Więc nie zwracaj na niego uwagi.
      Twoje życie jest w Twoich rękach i Ty je kształtujesz - tak jak
      chcesz. I tak trzymaj. Powodzenia
      Magda
      • aneri59 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 13.09.07, 22:20
        "magdatysz napisała: Twoje życie jest w Twoich rękach i Ty je kształtujesz - tak jak chcesz. I tak trzymaj. Powodzenia"
        i ja podpisuje się pod tymi słowami. Ja też nie płaczę przy ludziach, nie użalam się na swój los. Na komentarze jakie dotarły do mnie po pogrzebie męża, że płakałam a nie szlochałam pomijam milczeniem. Jeden z lepszych komenmtarzy to było obwinianie mnie za śmierć męża, że ja jestem tak pazerna, że wysłałam męza do pracy za granicę.To jest moja żałoba i przeżywam ją tak jak ja potrzebuję, a nie jak ludzie tego oczekują. Robię remont mieszkania tak jak zaplanowaliśmy z mężem. Ubieram się tak jak uważam za stosowne i jak potrzebuje tego moja psychika. Nie będę pokazywać na zewnątrz to co odczuwam w środku, staram się być silna dla swoich dzieci, żeby mogły normalnie dalej żyć, przecież zostałam im tylko ja, więc nie mogą mnie oglądać przygnębionej a jak mam potrzebę smutku to "wyję w poduszkę" a nie na pokaz. Gdy słyszę pytanie jak sobie radzę zastanawiam się jakiej odpowiedzi ten ktoś oczekuje i odpowiadam, że dobrze i w ten sposób uniemożliwiam dalsze komentarze.
        Tak więc nie przejmuj się takim niemiłym gadaniem i rób swoje, bo nikt z nich nie przyjdzie ci pomóc. A ludzie zawsze muszą o czymś poplotkować, ale to ich problem nie mój.
        Pozdrawiam
    • inseg Re: chcieliby nas widzieć 14.09.07, 15:28
      W wiecznej udręce ... zaniedbane... upłakane... użalające się nad losem .
      Niedawno zastukała do mnie sąsiadka, chciała zobaczyć jak przebiega remont domu
      . I tu w oczach zobaczyłam jej rozczarowanie, oczy były duże a usta szeroko
      otwarte kiedy weszła i zobaczyła ,że wcale dom nie podupada a wręcz
      przeciwnie, kwitnie bardziej niż wcześniej Czego się spodziewała ? Ja wiem
      ... dobrze ,że juz więcej nie przyszła :)
      • kate371 Re: chcieliby nas widzieć 15.09.07, 09:28
        Podłość ludzka nie zna granic. Szkoda twojej energii chociaż to boli. Ja
        zostałam z niedokończoną budową domu. Utrzymuję się z prowadzenia tartaku.
        Wcześniej nic o tej pracy nie wiedziałam bo rodziłam i wychowywałam dzieci. Mój
        mąż był bardzo zaradnym człowiekiem. I ten komentarz kiedy okazało się że sobie
        radzę A MYśLELIśMY żE SOBIE NIE PORADZISZ. Ci ludzie już dawno wypadli mi z
        serca. Nie wiedzą jaki ich czeka los. Kiedy umarł mój mąż i patrzyłam na te
        biedne osierocone dzieci zdałam sobie sprawę że straciły ojca i na pewien czas
        także powykręcaną z bólu matkę. I chciałam aby odzyskały matkę normalną. Radosną
        czasem smutną, ale nigdy zgorzkniałą. Starając się do tego dążyć robimy dla nich
        najlepiej.Trzymaj sie i nie poddawaj. j. Kasia.
    • olaah Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 21.09.07, 19:41
      Witam ciebie doskonale wiem jak to jest. Ja również słyszałam teksty
      typu nie płacze, szybko wróciła do pracy, kolorowe stroje, do
      kościoła nie chodzi, na cmentarz nie chodzi a skandalem był fakt iż
      poleciałam na wczasy z synkiem. Nie przejmuj się (wiem boli) żyj tak
      jak uważasz. Ja twierdzę ze twarde z nas sztuki i tyle. Płaczemy ale
      po cichu nie obnosimy się z żalem, chcemy by po mimo tragedii nasze
      dzieci miały namiastkę szczęśliwego dzieciństwa i dlatego staramy
      się tak bardzo, bo czyż nie byłoby łatwiej wpaść w szpony nałogu i
      mieć wszystko w d....
    • ewa231 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 14.03.08, 15:50
      witam, wiem, ze duzo czasu upłynęło od momentu kiedy to napisałaś, ale faktycznie nie jesteś sama... od śmierci Mjego męża minęło 10 miesięcy, od teściów słysze same pretensje i żale, zaczęło się zaraz po śmierci... ze bylam zla zona, ze Go nie kochalam, ze pomnik jest brzydki, ze znajde faceta, że byłam bardzo nieszczesliwa jak dowiedzialam sie ze zostalo malo czasu (to najbardziej zabolalo) mówię wam do momentu chroby bylo wszystko w porzadku, moi tescie byli kochanymi ludzmi, traktowali mnie jak swoja córke ktorej nie mieli, teraz traktuja mnie jak wroga, nie poznaje ich...dokladnie staram sie nie plakac wsrod ludzi, chodze do pracy, bo wiem że Mój maż nie chciał zebym plakała, chciał zebym pracowala, myslal o mnie, caly czas myslal o mnie...w sumie, myślę , że tak jak u Ciebie, i pewnie większości kobiet, trzyma mnie to że On w jakiś sposób czuwa nade mną...ps. w wiekszosci tych opowiadanw niektorych momentach jakbym czytała o swoich relacjach z teściami, jak chciałybuscie pogadac, moj mail eb81@op.pl
      • binka19 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 14.03.08, 21:18
        ewa231 napisała:

        > witam, wiem, ze duzo czasu upłynęło od momentu kiedy to napisałaś, ale faktyczn
        > ie nie jesteś sama... od śmierci Mjego męża minęło 10 miesięcy, od teściów słys
        > ze same pretensje i żale, zaczęło się zaraz po śmierci... ze bylam zla zona, z
        > e Go nie kochalam, ze pomnik jest brzydki, ze znajde faceta, że byłam bardzo ni
        > eszczesliwa jak dowiedzialam sie ze zostalo malo czasu (to najbardziej zabolalo
        > ) mówię wam do momentu chroby bylo wszystko w porzadku, moi tescie byli kochany
        > mi ludzmi, traktowali mnie jak swoja córke ktorej nie mieli, teraz traktuja mni
        > e jak wroga, nie poznaje ich...dokladnie staram sie nie plakac wsrod ludzi, cho
        > dze do pracy, bo wiem że Mój maż nie chciał zebym plakała, chciał zebym pracowa
        > la, myslal o mnie, caly czas myslal o mnie...w sumie, myślę , że tak jak u Cieb
        > ie, i pewnie większości kobiet, trzyma mnie to że On w jakiś sposób czuwa nade
        > mną...ps. w wiekszosci tych opowiadanw niektorych momentach jakbym czytała o sw
        > oich relacjach z teściami, jak chciałybuscie pogadac, moj mail eb81@op.pl

        kaszanka nie wędlina, teściowa nie rodzina...!!!!!i nie przejmuj się tesciami...
        • i_buch Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 18.12.08, 23:51
          Starszy wątek ale jary
          gdybyśmy chodziły rozczochrane,obszrpane,z obłedem w
          oczach,mamroczące do siebie,a dzieci przymierały głodem wtedy byłoby
          widać cierpienie moje drogie,bo kto to widział żeby wdowa mogła
          sobie radzić w dalszym życiu (jakbyśmy miały inne wyjście)
          Pozdrawiam Was dzielne kobiety!
          • karnivora Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 19.12.08, 00:13
            Wzajemnie z uznaniem!

            już od miesięcy nie trafia mi
            zakładać 2 różnych butów nie odpary!!!!
            Lux.
            • jucha32 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 19.12.08, 10:32
              Asiamars przeczytałam to co napisałaś. I przeczytałam wszystko o sobie. Mnie
              zarzucają zwłaszcza teściowie dokładnie to samo.

              Ostatnio teść powiedział, że zapomniałam o Adamie ponieważ nie dałam na
              wypominki. On dał na cały rok i zapłacił 120 zł. I nie wiem co ważniejsze -
              modlitwa czy te pieniądze.

              Teściowa, nie zaglądając na naszą klasę, oskarżyła mnie,
              że umieszczam wpisy świadczące o tym, że nie kochałam męża.
              A dowiedziała się o tym... w sklepie na wsi. Ludzie jej o tym powiedzieli.

              Już jakiś czas temu uodporniłam się na te komentarze. Olewam to co inni o mnie
              myślą. Dla mnie najważniejsze są tylko dzieci. Ja wiem co myślę i co czuję.Nie
              zamierzam nikomu się z tego tłumaczyć i nie żyję na pokaz, ale dla moich dzieci.
              • gosiula74 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 19.12.08, 11:19
                Ja na szczęscie nie mam problemu z teściami .
                Ale za to jakis czas temu przyszła do mnie sąsiadka .No i od słowa do słowa
                pyta mnie ile dostałam pieniędzy z ubezpieczenia.
                powiedziałam jej ,ze wystarczająco dużo i skończyłam temat .
                Za dwa dni moja niania mówi ,ze sąsiadka zaczepiła ja i pytała i le ja w końcu
                tych pieniędzy dostałam .A że niania nie chciała jej powiedzieć ,to stwierdziła
                ,ze zapyta moja mamę .
                • kasik-1974 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 19.12.08, 12:54
                  Qrde, ale niektórzy są porypani....normalnie słów brak... masakra... nawet śmiać
                  mi sie już nie chce z tych idiotów...mam to samo....więc wiem jak to jest...
                  • monhann2 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 19.12.08, 14:29
                    Wszystkie te pytania o pieniadze, ubezpieczenie, to zwyczajne
                    chamstwo i brak klasy!!! Przeszlam przez to sama, takich ludzi po
                    prostu zbywalam. Zamiast pomodlic sie o dusze zmarlego wszystkie te
                    dewoty interesuja sie czy my, wdowy przypadkiem na TYM sie nie
                    wzbogacimy. Zenada!!!
                    • an.go Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 19.12.08, 21:41
                      jakos latem spotkalam dawna kolezanke z dziecinstwa,lezymy ,plotkujemy. Temat
                      potoczyl sie ciekawie:widzisz tam nad brzegiem piekny domek,toz to ta tutaj
                      teraz mieszka(ktorej maz sie powiesil)Rozwiazal tylko dla niej rece, znalazla
                      sobie chlopa przy forsie na wszystkim gotowym siedzi...doslownie zamurowalo.
                      • corka.bossa tak samo.. 19.12.08, 23:26
                        I u mnie tak!Zadziwione miny,pełne niedowierzania spojrzenia,kręcenie głową...Jak ty sobie z tym wszystkim dajesz radę?! A co mam k**** innego zrobić?Czasem myślę że dla wszystkich powinnam być wiecznie smutna i zapłakana.Mogli by mnie pocieszać i obiecywać że będzie dobrze(kiedyś)i spełnieni w wykonaniu dobrego uczynku iść do domu..A tak?
                        • i_buch Re: relanium albo setka! 23.12.08, 00:11
                          od rana same "komplementy":
                          pani w sklepie - ja na pani miejscu to pewnie bym się zabiła,a pani
                          taka dzielna,
                          Teściowa-widziałam cie w mieście-nie powinnaś się malować bo w
                          twojej sytuacji to nieprzyzwoicie wygląda,co ludzie powiedzą,
                          Tzw."koleżanka"-widzę,że wdowieństwo ci służy jak zapytałam w czym,
                          to stwierdziła,że jak na wdowę nieźle wyglądam.
                          W związku z tym,że jestem nieprzyzwoicie nieźle wygladającą
                          wdową,która nie chce się zabić zamiast relanium piję drineczka.Wasze
                          zdrowie dziewczyny.
                          • azsx.az Re: relanium albo setka! 26.12.08, 08:57
                            Ja chyba też sobie dziś wieczorem zrobię, lubiliśmy z mężem usiąść
                            przy kominku z drinkiem i gadać gadać...
                            Wracając do głównego wątku , to ja akurat od kolegi z pracy ( 10 lat
                            młodszy ha, ha ) usłyszałam coś zupełnie innego. To dobrze , że mimo
                            wszysto dobrze wyglądam , że dobrze się ubieram , dbam o siebie ,
                            inwestuję w swoje wykształcenie.
                            Tych złośliwych staram się nie dostrzegać. Mam zamiar być jeszcze
                            szczęśliwa, w końcu minęły już trzy lata , a nie nie mogę do końca
                            życia myśleć i żyć tylko przeszłością i sprawami dziecka. Podrawiam
                            AA
                          • sysia29 Re: relanium albo setka! 28.12.08, 20:47
                            A JA NA ZMIANĘ RAZ RELANIUM RAZ DRINECZKA I NIGDY NIE ŁĄCZĘ.DLATEGO
                            ŻYJĘ POZDRAWIAM
                    • sysia29 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 28.12.08, 20:45
                      Witam czytam waszE wypowiedzi dzielne kobiety i normalnie widzę
                      wszystko jak by to dotyczyło mnie.A w sprawie pieniędzy to już nie
                      wspomnę.Jeszcze nie pochowałam męża a mój teść był u mnie po akt
                      zgonu ,bo chciał odebrać odszkodowanie za syna.Dodam żeby przepić.A
                      cała reszta tylko pyta z kąd i ile dostałam.Otóż odpowiadam że nic i
                      z niką.A co ich to obchodzi sępy jedne.Ja po śmierci mojego męża
                      miałąm masakrycznego doła,chociaż starałam się jakoś funkcjonować
                      dla dzieci.u mnie dramat był o tyle większy że dzień po pogrzebie
                      miałam komunię naszej córeczki.Podsumowując dla innych my ,dzielne
                      kobiety jesteśmy tanią sensacją.Im bardzej pozwalamy się nad sobą
                      użalać tym bardzej ludzie będą nas męczyć.TRZYMAJCIE SIĘ POZDRAWIAM
                      • i_buch Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 28.12.08, 22:02
                        cherdave.wrzuta.pl/audio/m6OdUpwjCI/krystyna_pronko_-_zlosc
                        polecam na chwile "wnerwienia"
                    • sysia29 Re: dobić wdowe, za dobrze sobie radzi 28.12.08, 20:45
                      Witam czytam waszE wypowiedzi dzielne kobiety i normalnie widzę
                      wszystko jak by to dotyczyło mnie.A w sprawie pieniędzy to już nie
                      wspomnę.Jeszcze nie pochowałam męża a mój teść był u mnie po akt
                      zgonu ,bo chciał odebrać odszkodowanie za syna.Dodam żeby przepić.A
                      cała reszta tylko pyta z kąd i ile dostałam.Otóż odpowiadam że nic i
                      z niką.A co ich to obchodzi sępy jedne.Ja po śmierci mojego męża
                      miałąm masakrycznego doła,chociaż starałam się jakoś funkcjonować
                      dla dzieci.u mnie dramat był o tyle większy że dzień po pogrzebie
                      miałam komunię naszej córeczki.Podsumowując dla innych my ,dzielne
                      kobiety jesteśmy tanią sensacją.Im bardzej pozwalamy się nad sobą
                      użalać tym bardzej ludzie będą nas męczyć.TRZYMAJCIE SIĘ POZDRAWIAM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka