onyx515
15.10.07, 22:32
witam! jestem mama coreczki 3-letniej, wychowuje ja sama, zawsze
była niesmiała, ale podczas mojej nieobecnosci zostawała razem z
babcia bez zadnego ale, w tamtym roku uczyłam sie popołudniami,
teraz w tym roku tez tak jest, posłałam mała od wrzesnia do
przedszkola myslałam, ze moze tam sie jakos rozkreci , nawet jest
ok, ale za to jak ja mam wychodzic do szkoły jest straszny płacz,
pyta sie cały czas czy wroce, zawsze podczas mojej nieobecnosci
chodziła z babcia na spacery do parku teraz nawet nie chce o tym
słyszec zeby z babcia wyjsc, ja rozumiem ze małej moze mnie troche
brakowac bo rano idzie do przedszkola odbieram ja ok 12.30 a ja o 14
wychodze do szkoły i wracam ok 20-21, ale tak jest tylko 3 razy w
tygodniu, tłumacze jej ale to nic nie pomaga, prosze doradzcie co
mam robic, czy to minie, bo ja juz niewiem rece opadaja, jutro znowu
szkoła juz widze moja mała, ach co mam robic bo ja juz niewiem :(