13.12.07, 12:45
jak poradzić sobie ze śmiercią męża, którego kochało się ponad
wszystko. Nie ma go już 18 dni. Mam córeczkę 13 m-cy. Dla niej muszę
żyć, a nie umiem .
Obserwuj wątek
    • tula22 Re: śmierć 13.12.07, 15:03
      Z utratą ukochanej osoby nie da się pogodzić, trzeba to jakoś
      przeżyć. Z czasem będzie boleć coraz mniej, ale z pewnością będzie tej ukochanej osoby brakować nadal. Jakiś czas temu w
      mojej rodzinie była podobna tragedia i do tej pory matka, żona,
      syn zmarłego nie potrafią tego zrozumieć. Lekarstwem jest czas
      i wiara w to, że przecież tamto życie jest o wiele dłuższe i
      szczęśliwsze. W końcu kiedyś się znowu połączycie. Napewno mąż
      by chciał żebyś jak najlepiej wychowała Waszą córeczkę, więc
      włóż w to całe serce, ale nie zapominając o swoich potrzebach.
      Nie chce dawać rad zbolałej duszy, życzę Ci tylko żebyś miała
      dużo siły i odnalazła sens życia w dziecku, które jest cząstką
      Twojego męża. Pozdrawiam Cię serdecznie i jeśli masz potrzebę,
      żeby wylać swoje żale, smutki to polecam się serdecznie. Czasami
      obcej osobie jest łatwiej się wyżalić. Możesz pisać na priv.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: śmierć 16.12.07, 21:14
      Osiemnaście dni od śmierci bliskij osoby to bardzo krótki okres.
      Wszytkie uczucia są żywe, wymieszane ze sobą, a do tego codzienność
      trzeba sobie ułożyć na nowo. I jak to zrobić kiedy każda rzecz
      przypomina o poprzednim etapie życia. Domyślam się, że wraz ze
      śmiercią męża umarły też plany, nadzeje i marzenia. To przykre,
      szczególnie, że jak się domyślam , jest Pani młodą osobą.Nie
      pocieszę Pani. Żałoba musi trwać. Jest to tak intensywne przeżycie,
      że nie da się go przeżycć w kilka dni. Ma swoje etapy, przez które
      trzeba przejść. Jest w tym i smutek i złość i rozczarowanie i
      godzenie się z rzewczywistością i płacz. Na wszsytko musi znaleźć
      się miejsce. Z czasem także i na budowanie nowego życia.
      Może niech przez jakiś czas ktoś bliski Pani pomoże w opiece nad
      córką, aby nie czuła się Pani przymuszona do dobrego humoru lub
      ukrywania swojego samopoczucia. Jeśli to jest niemożliwe, mimo
      wszystko proszę sobie pozwalać na smutej nawet przy córce. Po prostu
      przez jakiś czas będzie mniej szalonej zabawy. Może czytjcie coś
      razem co ładnie brzmi, albo słuchajcie muzyki. Można chodzić na
      długie spacery. Ruch i pewna jednostajność oraz kontakt z naturą
      pomagają. Ale proszę się nie dziwić i nie złość na córkę, że będzie
      często radosna i roześmiana lub nazbyt energiczna w zupełnym
      kontraście do Pani. Proszę pamietać, że wszelkie uczucia jakie się
      w Pani pojawią są uprawnione. Pozdrawiam Panią serdecznie. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
      • kasik2222 Re: śmierć 17.12.07, 08:38
        wiem, że to bardzo krótko, że będę jeszcze długo rozpaczać, mam 33
        lata i całe zycie przede mną. Staram się wszystko dla córeczki
        poukładać, skoro nie ma ojca, musi mieć najlepszą mamę. Ale tak
        przykro patrzeć, jak mała garnie się do innych mężczyzn, albo jak
        pokazuje paluszkiem zdjęcie taty i mówi z uśmiechem tata. Jeszcze go
        pamięta ale pewnie niedługo zapomni i przestanie czekać. i jeszcze
        święta przed mani, pewnie najgorsze w moim zyciu.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: śmierć 18.12.07, 22:07
          Proszę nie brać na siebie rzeczy nie do wykonania. Jako mama nie
          musi Pani swoim zachowaniem pretendować do roli najlepszej mamy, w
          przeświadczeniu, że powinna Pani wypełnić córce brak ojca. Ma Pani
          być wystarczającą dobrą mamą. Normalną, z własnymi słabościami.
          Wystarczy, że bedzie Pani rozumiała i uwzględniała uczucia córki,
          również w związku z brakiem ojca. Życzę Pani i córce Dobrego Czasu,
          adekwatnego do Waszych uczuć. Agnieszka Iwaszkiewicz
          • czarnybasiula Re: śmierć 19.12.07, 07:52
            Wiem co czujesz bo mąj mąż zmarł gdy dziecko zdążylo wyjść po
            porodzie ze szpitala.Miało zaledwie 3 dni.Od tego czasu minęło pare
            miesięcy ale jeszcze o pare za mało bo do dziś jest
            pytanie ...dlaczego... i tak jeszcze bedzie długo. Trzeba uwierzyć w
            siebie i w to że jest jeszcze dla kogo żyća a czas sam zrobi swoje.
            Pozdrawiam :-(
            • kasik2222 Re: śmierć 19.12.07, 09:05
              a jak dużo czasu było ci potrzeba żeby się pozbierać? Bo ja mam
              wrażenie zę już nigdy nie będę normalnie żyć.
              • czarnybasiula Re: śmierć 19.12.07, 09:53
                Słonko, przykro mi ja jeszcze się nie pozbierałam a mija już rok.
                Najgożej jest gdy mieszkasz w tym samym domu w którym każdy
                kont,szafa,szczoteczka do zębów przypomina Ci o stracie kochanej
                osoby. Wychodzisz na miasto a każdy sklep,autobus i wzrok sąsiadów
                też Cię nie oszczedzają bo bez przerwy o tym myślisz i odwiedzasz
                cmentarz kilka razy dziennie prosząc o jakiś znak czy on gdzieś jest
                i patrzy na nas. Bedzie Ci (nam) cieżko jeszcze bardzo długo bo
                każde jego urodziny,urodziny dziecka święta i rocznice bedą
                przypominały ze kogoś brak. Gdy jest mi ciężko a mam okazje
                najczęściej w nocy lub gdy nikogo nie ma-płacze i romawiam z nim.
                Pamiętaj,ze masz dla kogo żyć. Wiem że łatwo jest to powiedzieć
                komuś kto nie zna zapachu śmierci a pewnie często słyszysz to od
                przyjaciół i rodziny. Oni też są lekarstwem dla nas. Staraj się
                teraz spedzać z nimi jak najwięcej czasu i jesli masz tylko ochote
                rozmawiaj o mężu i wspominaj najwspanialsze chwile jakie
                przeżyliście. Jak napisałaś jesteś jeszcze młoda ja jestem w
                podobnym wieku wiec jeszcze uda nam sie ułożyć życie. Jeśli bedziesz
                chciała porozmawiać z kims daj znać. Pozdrawiam.
                • kasik2222 Re: śmierć 19.12.07, 11:07
                  dziś są jego imieniny
                  • mummy6 Re: śmierć 19.12.07, 16:39
                    przepraszam ze tylko tyle moge pomoc

                    polecam Ci forum
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36576
                    moze Ci troszke pomoze...
                    • kasik2222 Re: śmierć 20.12.07, 09:57
                      dzięki, znalazłam to forum, troche pomaga, bo nie jestem sama w tej
                      strasznej sytuacji, a trochę katuje, jak czytam, ale i tak tam
                      zaglądam, ciągnie mnie tam cały czas.
    • asia101dm Re: śmierć 21.12.07, 12:35
      kasik trzymaj się moja mama umarła w maju a ja dalej nie wiem co się
      dzieje kochaj go mocno on jest z tobą i będzie ci pomagać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka